Strona 1 z 4
Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
: pt lip 01, 2005 3:38 pm
autor: Deleted User 804
Chciaż miał nikt nic nie pisać ja jednak napisze. Pytanie jest beznadziejnie i chamsko sformułowane. Tylko ten kto ma wszystkie studyjne jest fanem??? A może byś się Vlad zastanowił że nie każdy jest w stanie je mieć. Nie chodzi mi akurat o brak kasy na oryginały i kupno piratów. Odkąd zacząłem słuchać Ironów kupuje ich wszyskie płyty na bieżąco(łącznie z singlami) ale wszystkich studyjnych w oryginale nie mam. Po prostu nie mam kasy zeby pojechać i je wszystkie kupić. Ciągle uzupełniam swoją kolekcje. Jak mam trochę kasy na płyty jadę kupić sobie jakąś płyte Ironów. I nie to że do kupna wybieram najbardziej ulubione. Po prostu patrze na ceny płyt których nie mam i wybieram najtańszą. I według ciebie nie jestem fanem???
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
: pt lip 01, 2005 4:01 pm
autor: iEvE
A ja tylko mam takie małe zastrzeżenie do opcji w ankiecie.
powinno być na 13 lp mam 1-5 oryginałow, 6-8, 9-11, 12-13 czy coś w tym guście
Nie glosuję bo jeszcze nie zdążyląm skompletować wszystkiego a staram się jak mogę.
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
: pt lip 01, 2005 4:21 pm
autor: slayer
nie posiadam wszystkich oryginalow.
kiedys mialem w glowie by skompletowac wszystko, ale juz dawno to wybilem, uznajac ,ze mam jeszcze troche innych wydatkow. Moze kiedys... wiec nie jestem, super-prawdziwym fanem, moge sie do tego przyznac przynajmniej narazie
narazie brakuje mi 2 plyt jeszcze by byc usatysfakcjonowanym w tym co z Maiden oryginalnego mam. (Siodmy i LAD )
a aktualnie mam 4 plyty +dvd.
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
: pt lip 01, 2005 4:38 pm
autor: zygfryd
Niesprawiedliwa ta ankieta troszku. Ja osobiście nie posiadam jedynie dwóch płyt Maiden i czy to znaczy, że nie jestem fanem? Tym bardziej, że nie samymi studyjnymi człowiek żyje (kto ma np. Rock in rio z okładką 3D? A?). Nie głosuje, bo uważam się za fana, ale nie mam wsyztskich studyjnych - co według autora automatycznie nie pozwala być prawdziwym fanem.
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
: pt lip 01, 2005 4:45 pm
autor: juras
dowiedziałem się, że nie jestem uczciwy wobec samego siebie, nie mam płyt z blazem
i co ja teraz zrobię?

Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
: pt lip 01, 2005 7:43 pm
autor: IM
Tez nie mam orginalnych płyt z Blazem
Ale Rock In Rio moge sie pochwalić że mam z okładką 3D ale co z wiązku z tym ??
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
: pt lip 01, 2005 7:45 pm
autor: Mirdaroh
Tez nie mam wszytskiego, a co gorsza sprzedaje angielskie wydania EMI zeby sobie sprawic japonskie

.
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
: pt lip 01, 2005 8:07 pm
autor: poison-girl
coz ja jestem pseudo, totalnie nieprawdziwy fan bo nie mam orginalnych plyt
heh okradam zespol i wogole...
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy
: pt lip 01, 2005 8:15 pm
autor: El Dorado
Ludzie czy wy jestescie na prawde tacy głupi czy tylko mi sie wydaje?!
Vlad Tepes pisze:
Tylko głosujemy. I bez komentarzy. Anonimowo. Nie liczą się drogie dzieci jakieś bzdurne usprawiedliwienia, ideologiczne wykręty itd. Suche fakty, bez durnego postowania(to już przerabialiśmy).
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
: pt lip 01, 2005 8:52 pm
autor: Misio
poison-girl pisze:coz ja jestem pseudo, totalnie nieprawdziwy fan bo nie mam orginalnych plyt
heh okradam zespol i wogole...
No takie już z nas złodziejaszki, w końcu prawdziwy fan to taki, który wyda każdy możliwy grosz na płyte czy gadżet związany z zespołem, nieważne że będzie siedział zamknięty w czterech ścianach w brudnych portach na tyłku, myjąc zęby czteroletnią szczoteczką do zębów. Grunt, że jest fanem i tylko wtedy będzie fanem.

Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
: pt lip 01, 2005 9:17 pm
autor: S1MON
wszystkie studyjna mam orginały
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
: pt lip 01, 2005 9:54 pm
autor: edii
Wszystko w orginale

Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy
: pt lip 01, 2005 10:44 pm
autor: Yaaqb
tobink pisze:Ludzie czy wy jestescie na prawde tacy głupi czy tylko mi sie wydaje?!
Vlad Tepes pisze:
Tylko głosujemy. I bez komentarzy. Anonimowo. Nie liczą się drogie dzieci jakieś bzdurne usprawiedliwienia, ideologiczne wykręty itd. Suche fakty, bez durnego postowania(to już przerabialiśmy).
nadal nie widac?

Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
: pt lip 01, 2005 11:49 pm
autor: slayer
kto powiedzial,ze ja sie czuje prawdziwym fanem?
to,ze napisalem,ze mam te 4 plyty i chce jeszcze kupic dwie to to jest oznaka chwalenia sie swym fanatyzmem?
zwyczajnie tak jak sporo ludzi na tym swiecie, albo niestety juz mniejszosc, lubie oryginaly,a ze nie samych Iron slucham to wydatki mam podzielone :] tyle, bardzo lubie Iron Maiden, tak . Wszystkich oryginalow do szczescia miec nie musze. zwyczajnie
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
: sob lip 02, 2005 12:13 am
autor: Misio
Moim zdaniem każdy chce jakoś żyć na określonym poziomie, jeśli miałbym sobie odbierać pewne przyjemności (a i tak nie starcza mi na tyle co bym chciał) z powodu dofinansowania wytwórni czy nawet zespołu to nie byłbym sobą. Ale, ale! Nie można na tym zakończyć. Ja biorę sprawę w taki sposób, że przecież teraz nie zarabiam, utrzymują mnie rodzice, nie mogę siedzieć cały czas w domu, mam mnóstwo innych zainteresowań (kolejne koszta), ALE kiedyś będę zarabiał i wtedy nie omieszkam kupić sobie oryginałów ile tylko wlezie. Dlatego nie czuję się źle z tym, że jade na piratach czy plikach mp3. Uwielbiam oryginalne wydawnictwa, zawsze czuję tą nutkę emocji gdy do kolekcji dochodzi kolejny okaz... ale nie będę sobie odbierał za młodu pewnych innych rzeczy (nie tylko przyjemności) z powodu kilku zespołów. Jeśli mam luźną forsę, okazuje się, że mogę sobie pozwolić ją wydać na cedeki, to czym prędzej lecę do MM po płyty. Uwielbiam to, choć (niestety) tak rzadko się to zdarza. Reasumując - łatwo jest komuś starszemu, kto ma ułożone życie, pracę, rodzinę, zarzucać młokosowi, że jest złodziejem bo nie słucha oryginału... przecież tak nie można. Skrajna postawa 'piracka' i 'antypiracka' jest absurdalna.
Vlad -> to był tylko Twój wybór (chodzi o ten akademik), ale przecież mogłeś ''nie żreć byle czego'', a oryginały i tak byś dziś miał tak jak masz, za zarobioną kase i tyle.
PS. Dyskusja (choć fakt, że to nie ten temat) i tak nie będzie miała wpływu na ankietę.
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
: sob lip 02, 2005 1:18 am
autor: Deleted User 804
Wiesz co Vlad??? Z tą ankietą to pocałuj się w rowek. Tylko psujesz innym chumor. A twój pogląd na bycie prawdziwym fanem jest inny niż chociażby pogląd samego zespołu który wydaje płyty typu the best żeby "nowi FANI" nie musieli kupować wszystkich studyjnych, by poznać nagrania z różnych epok zespołu, ale do ciebie chyba to nie dociera. Widać że jesteś beznadziejnym przypadkiem. Może to żarcie byle czego ci zaszkodziło?

Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
: sob lip 02, 2005 11:03 am
autor: iEvE
Vlad ale co napiszesz na temat tego co Greddo napisał?
Ja całym ciałem się pod nim podpisuję. Jak zacznę zarabiać a zacznę być może po skończeniu liceum, to po opłaceniu meiszkania, pomocy mamie w domu, kasa będzie szła na płyty [o ile będę zarabiać na tyle, że mi zostanie, bo chyba meiszkanie jest ważniejsze i z tym się nie możesz nie zgodzić].
Nie uważasz, że taki zamiar jest fair wobec zespołu i samego siebie? Sam fakt checi posiadania tego, ale za WŁASNE pieniadze, a nie wyludzone po raz kolejny od rodziców. Mi został tylko rok, żeby kupić swoje WŁASNE oryginały. Bo ta 10 orignalnych LP co w domu jest, nie wiem czy mogę napisać, ze są moje. Aczkowliek nie kupię 2 egzemplarzy, to chyba logiczne. Dopiero jak bede na tzw. "swoim".
Ja się źle nie czuję z tym co mam oryginalne bo uważam to za bardzo dobry wynik, jak na 18latka, którego utrzymuje tylko ciężko pracująca mama, a Internet to jej rzaędzie pracy (bo nei chce czytać tekstu, że biedni nie maja internetu, tylko ja nie jestem mega biedna, średnio na jerzyka).
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
: sob lip 02, 2005 11:03 am
autor: Misio
No właśnie rzecz w tym, że każdy ma swoją prywatną definicję słowa ''fan'' i w tym momencie następuje pewien konflikt. Ja wyraziłem wcześniej moją ''teorię'' na temat piractwa ogólnie, a jeśli chodzi o to czy uważam się za fana... jakoś nie sądzę, nie w definicji Vlada, a zwisa mi to i powiewa. Nie wiem co tam niektórym zależy by strasznie zwać siebie fanami i oburzacie się, że ktoś Was zań nie uważa...
Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
: sob lip 02, 2005 1:30 pm
autor: Swarożyc
Problem polega na tym, że niektórzy ładują w tą dysksuję dużo pary, ale nie od tej strony co trzeba. Wydaje mi się, że rozumiem założenie tematu. I nie jest to raczej tekst "nie masz wszystkich płyt, nie jesteś fanem". Raczej "chcesz być fanem, a lecisz po piratach". Dużo takich ludzi.
Jest oddzielny topic o cenach płyt Ironów, ale sypnę coś i tu. W Media Markt w Lublinie płyty Maidenów kosztują 34-36 złotych jakoś. Podwójny CD "Live after death" kosztuje właśnie jakoś 34,99. Czy to tak dużo. Ja wczoraj tyle puściłem na picie, a wielu z Was pewnie puszcza więcej. Tylko, że ja już tą płytę mam. Jakbym nie miał, to bym nie pił

Re: Pomiar uczciwości wobec samego siebie. Jestem fanem czy nie?
: sob lip 02, 2005 2:00 pm
autor: Guitar_85
Według mnie nie powinno się oceniać człowieka po tym czy ma wszystkie studyjne longplay'e więc temat ankiety sam w sobie trochę nie pasuje.Ja zwracam uwagę na to czy ktoś chce mieć jak najwięcej albumów (oczywiscie oryginalnych), a nie czy je ma, ponieważ jak widac nie wszyscy mają wystarczającą ilość kasy aby pozwolić sobie na kupno takowych płyt.Nie chwaląc się ja mam już dawno całą kolekcję (oprócz wersji live ktore cały czas chcę zakupić) a nazywam siebie fanem nie ze względu na płyty (chociaż jest to okazanie zespołowi szacunku za ich robotę) ale dlatego że żyję zespołem i interesuję się również nim...Tak więc popieram to że Vlad przypomina nam o tym szacunku dla zespołu, ale ankieta sama w sobie jest troche niepotrzebna...