Strona 1 z 5
Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 2:52 pm
autor: syzygy
Sporo ostatnio marudzicie o tym w innych tematach więc dobrodusznie zakładam ten
Dla mnie najlepiej brzmi DoD, chociaż Brave też niewiele mu ustępuje, najgorzej oczywiście dwie pierwsze płytki, chociaż The Number też ma takie sobie brzmienie...wokal jest trochę za cicho według mnie... Somewhere ma nawet niezłe brzmienie, ale wokal też jest dziwny taki jakiś odległy mi się wydaje....No Prayer brzmi fajnie, o ile dobrze pamiętam to nagrywali go w .....stodole
z koncertówek absolutnie fatalnie brzmi LAD, najlepiej RiR i DOTR.
Re: Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 3:02 pm
autor: Wrath
Wg mnie najgorsze brzmienie ma Killers, pierwsza płytka nie jest taka zła znowu

Somewhere in time faktycznie trochę dziwne, Number of The Beast - dla mnie bomba, podobnie jak Piece of Mind i Powerslave, płyty z Blazem są dla mnie zbyt mroczne, ale jakoś ujdą, najlepiej brzmią faktycznie Brave i Dance, do reszty nie mam zastrzeżeń

(wogóle to podoba mi się to, że każda płyta brzmi inaczej

). Jeśli chodzi o koncertówki to cięzko mi powiedzieć, najlepiej chyba Rock in Rio

Re: Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 3:44 pm
autor: Fear
syzygy pisze:Sporo ostatnio marudzicie o tym w innych tematach więc dobrodusznie zakładam ten
Dla mnie najlepiej brzmi DoD, chociaż Brave też niewiele mu ustępuje, najgorzej oczywiście dwie pierwsze płytki, chociaż The Number też ma takie sobie brzmienie...wokal jest trochę za cicho według mnie... Somewhere ma nawet niezłe brzmienie, ale wokal też jest dziwny taki jakiś odległy mi się wydaje....No Prayer brzmi fajnie, o ile dobrze pamiętam to nagrywali go w .....stodole
z koncertówek absolutnie fatalnie brzmi LAD, najlepiej RiR i DOTR.
Brzmienia :
IM ---> Surowe, dobre...
Killers ---> Czegoś mi brakuje
TNOTB ----> Bardzo dobre, agresywne brzmienie
POM ----> Nic dodać nic ująć
Powerslave ----> Cudo... ( tylko perka brzmi troche "dziwnie" )
LAD ---> Jak dla mnie ta płyta koncertowa ma niepowtarzalny klimacik i bardzo mi sie podoba
SIT --> Syntezatory są, ale jakoś to ujdzie...
NPFTD --> Brzmienie... nie przepadam za takim...
FOTD ---> Bardzo ciekawe brzmienie... Tylko słuchać
Live at Donington
T X F ---> Słuchać , słuchac
Virtual XI ---> Troche gorsze niz poprzedniczka...
BNW ---> Geniusz...
RiR ---> Bardzo dobre...
DoD ---> Geniusz...
Re: Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 3:50 pm
autor: Kro
Pomineliscie SSOASS, ktory IMHO ma chyba jedno z najlepszych brzmien. Number tez jest swietny pod tym wzgledem. POM jest troche za cicho nagrany, nie ma takiej dynamiki. Pozatym bez zastrzezen
Re: Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 3:54 pm
autor: Fear
Kroczniok pisze:Pomineliscie SSOASS
A sądziłem, ze mam wszystko
Tak, jest to jedno z najlepszych brzmien zdecydowanie

Re: Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 3:54 pm
autor: Mirdaroh
7 syn dla mnie ma najlepsze brzmienie. Nie podoba mi się osobiście brzmienie z Virtuala.
Re: Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 4:14 pm
autor: Clans
Najlepiej brzmi wedlug mnie Somewhere In Time oraz Seventh Son Of A Seventh Son. Natomiast "slabo" brzmiace sa dla mnie No Prayer For The Dying i koncertowka z Donington. Reszta moze byc

Re: Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 4:53 pm
autor: speedrw
syzygy pisze:najgorzej oczywiście dwie pierwsze płytki
Jak dla mnie to najgorsze mają właśnie BNW i DoD - one mają już takie nie klasyczne, takie nowoczesne np. początek Brave New World (piosenka).
Pierwsze 2 płyty są cudowne, genialne, mistrzowskie. Dobra też jest Somewhere In Time, reszta jest taka sobie, może niektóre piosenki się wybijają ponad np. Holy Smoke czy The Trooper.
Re: Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 4:55 pm
autor: Artur

Iron Maiden - surowizna, ale ma swój urok, ogólnie bardzo lubię to "niedorobione" brzmienie

Killers - też dość surowe, ale jednak obiektywnie mówiąc lepsze niż "jedynka", też lubię

The Number Of The Beast - na brzmienie tej płyty nie ma co narzekać, według mnie "gada jak należy"

, jak na rok 1982 reqwelacja

Piece Of Mind - jak wyżej

Powerslave - takie trochę bardziej sterylne niż na 2-óch poprzednich, zawsze trochę kojarzyło mi sie z "...And Justice For All", bo tamta też miała takie dość "suche", ale ja właśnie takie lubie :rocx , wydaje mi się też że Powerslave brzmi trochę ostrzej od poprzedniczek

Live After Death - fatalne brzmienie??? Nie no bez przesady... Dla mnie rewelacja

Somewhere In Time - uwielbiam brzmienie tej płyty!!!! Mi ten pogłos na wokalu sie cholernie podoba!!!! I jeszcze te gitary. Miód

Seventh Son Of A Seventh Son - też uwielbiam brzmienie tej płyty, może zbyt ciężkie i potężne nie jest, ale też super

No Prayer For The Dying - dziwne troche, takie bardziej hardrockowe niż heavy, nigdy się nim nie zachwycałem

Fear Of The Dark - zawsze bardzo mi się podobało, tak jest do dziś, dosyć ciężkie nawet

The X Factor - może nie jest perfekcyjne , ale dla mnie Harris dobrze wykonał robotę, bo jest trochę takie mroczne, pasujące do charakteru muzyki

Virtual XI - nic szczególnego ale lubię

Brave New World - rewelacyjne jak dla mnie brzmienie tej płytki, może i 3 gitary nie są zbyt wyeksponowane, ale dla mnie to aż tak wielkiego znaczenia nie ma, w końcu po raz perwszy grali na 3

Rock In Rio - uwielbiam

Dance Of Death - totalnie wypasione, gitary po prostu miażdżą
Ogólnie uważam że produkcja płyt Maiden zawsze stała na wysokim poziomie, tak więc brawa dla Martina Bircha i Kevina Shirley'a!!!! Dla Harrisa(wraz z Green'em) też ale nieco mniejsze

Re: Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 5:41 pm
autor: Green Man
Seventh Son Of A Seventh Son, Somewhere In Time oraz Powerslave najlpeiej brzmią

Re: Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 5:57 pm
autor: hellrider
czytam niektóre posty i załamuje ręce... jeśli dla kogoś brzmienie death on the road jest lepsze niż LaD czy SiT to ja dziękuje. przestane odwiedzać to forum ;> świat się kończy... armageddon, a w tle aerosmith

wiem, ze bedziecie tesknic... najlepsze 3 plytki bezdyskusyjnie pod kazdym wzgledem - Powerslave, Somewhere In Time, Seventh Son of a Seventh Son... dziekuje.
Re: Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 6:02 pm
autor: zygfryd
Somwhere in time - wiadomo, gitarki i te sprawy. Dalej - 7th son, bo fajny ;>.
Najgorzej dla mnie brzmi Piece of mind - po prostu mnie się nie podoba, a te przechodzenia z ciszy do galopu w Revelation(s? nie pamiętam...) to już kaszan, którego nie mogę słuchać.
Re: Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 6:10 pm
autor: Fear
Artur pisze: 
Live After Death - fatalne brzmienie??? Nie no bez przesady... Dla mnie rewelacja
No chociaz jeden co "zna się na rzeczy"

Re: Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 7:17 pm
autor: Artur
the_trooper pisze:Pierwsze 2 płyty są cudowne, genialne, mistrzowskie. Dobra też jest Somewhere In Time, reszta jest taka sobie, może niektóre piosenki się wybijają ponad np. Holy Smoke czy The Trooper.
Taka sobie?????????????/ Ludzie to ja już nic nie będę mówił... Dodam tylko, że to własnie z Dickinson'em zespół stworzył swe największe Dzieła i tyle. A Ty w ogóle mówisz o brzmieniu?? Chyba raczej o poziomie albumów ogólnie a skoro tak to bardzo ciężko mi zrozumieć Twój osąd...
Fear pisze:No chociaz jeden co "zna się na rzeczy"
No chociaż drugi "co zna się na rzeczy"

Re: Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 7:24 pm
autor: Wrath
marudzicie...

każda płyta ma swój styl i każdy jest dobry...nic dodać nic ująć

Re: Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 9:48 pm
autor: Tomek(JMM)
Mi najbardzije się podobało brzmienie płyt z Blazem, było chyba najbardziej klarowne. Jeśli chodzi o albumy nagrane z Birchem, jest osiągnięte świetne brzmienie, chociaż wiadomo, że jak na tamte czasy nie mogło być żadnych fajerwerków. Zaś Kevin Shirley- muszę powiedzieć, że mam wątpliwości do brzmienia w niektórych kawałkach, ale ogólnie nie jest źle. I zawsze denerwowało mnie, że na początku "Where Eagles Dare" Bruce jest nieco za cicho.
Re: Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 10:18 pm
autor: syzygy
JMM pisze:I zawsze denerwowało mnie, że na początku "Where Eagles Dare" Bruce jest nieco za cicho.
Bruce na połowie albumów jest za cicho...
Re: Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 10:24 pm
autor: Tomek(JMM)
Być może, ale tylko w tym przypadku to po prostu przeszkadza.
Re: Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 10:44 pm
autor: Wrath
z koncertówek absolutnie fatalnie brzmi LAD, najlepiej RiR i DOTR.
LAD nie jest znowu takie złe a DOTR nie porównywałbym do RiR...ale zgadzam się, że RiR ma najlepsze brzmienie

Re: Brzmienie płytek Maiden
: ndz paź 02, 2005 10:48 pm
autor: syzygy
Wrathchild_88 pisze: DOTR nie porównywałbym do RiR
czemu

brzmienie jest IMO bardzo podobne...