Judas Priest

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Dzosef
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3243
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Dzosef » sob paź 13, 2018 2:17 pm

Jugulator jest lepszy od wszystkiego co nagrali po powrocie Roba z wyjatkiem Firepower.
2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona

pz
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3408
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am

Re: Judas Priest

Postautor: pz » sob paź 13, 2018 3:03 pm

Jugulator jest lepszy od wszystkiego co nagrali po powrocie Roba z wyjatkiem Firepower.
:lol: dobry żart
Najbliższe plany:
2018:
12: Internal Quiet (Łódź), Ray Wilson (Łódź?), Kreator (Warszawa), Venflon (Warszawa), White Highway (Warszawa), Helloween (Hamburg)

Awatar użytkownika
DeJMIeN Wielki
-#assassin
-#assassin
Posty: 2322
Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
Skąd: ze wsi warszawa

Re: Judas Priest

Postautor: DeJMIeN Wielki » sob paź 13, 2018 3:43 pm

A ja się zgodzę
There are more things in heaven and earth
Than are dreamt of in your philosophy

DeJMwhere On Tour:

29.05.2005 Stadion Śląski, Chorzów
07.08.2008 Stadion Gwardii, Warszawa
10.06.2011 Lotnisko Bemowo, Warszawa
03.07.2013 Atlas Arena, Łódź
04.07.2013 Ergo Arena, Gdańsk
24.06.2014 INEA Stadion, Poznań
03.07.2016 Stadion Wrocław, Wrocław
26.05.2018 Saku Arena, Tallin
20.06.2018 Letnany Airport, Praga
28.07.2018 Tauron Arena, Kraków

Awatar użytkownika
Vorgel
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 617
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Vorgel » ndz paź 14, 2018 1:26 pm

Jedynie od Nostradamusa jest lepszy, chociaż obu nie słucham.
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń

Awatar użytkownika
krusejder
-#nomad
-#nomad
Posty: 4813
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Judas Priest

Postautor: krusejder » ndz paź 14, 2018 6:41 pm

A od Demolition to nie??
\m/ TRASA 2018: 12.01 Hellhaim, 21.01 AccepT, 3-4.02 Nocny Kochanek, 18.02 Heartrockowanie, 24.02 White Highway, 3.03 Saxon, Diamond Head, 6.03 Rhapsody, 11.03 T. Zwijsen & co., 19.03 G3, 21.03 Ray Wilson, 23.03 Kult, 25.03 Sunnata, 8.04 Magnum, 9.04 Helloween, 14.04 Bracia, 20.04 Rainbow, 25.04 Neuronspoiler, 28.04 Metallica, 4.05 Turbo, 5.05 Bryan Adams, 17.05 Dio - King Rock N Roll, 18.05 Manilla Road, 26.05 Iron Maiden, 8.06 Pokolgep, 13.06 Judas Priest, Megadeth, 3.07 Pearl Jam, 10.07 Richie Kotzen, 17.07 Iced Earth, Chainsaw, 20.07 Kruk, Hensley, Kat & P. Luczyk, 27-28.07 Iron Maiden, 31.08 White Highway/ Lux Perpetua, 4.09 Night Demon, 7.09 Helicon Fest 10.09 Dead Lord, 15.09 Kult, 21.09 Zwijsen & Bakker, 5.10 Bracia, 10.10 Mårtensson/ Henriksson 11.10 Saxon 26.10 Non Iron 27.10 Within Temptation 29.10 Glenn Hughes 03.11 RusT 04.11 Bajm 08.11 Kult 10.11 Kult 13.11 MSG Fest 24.11 Night Mistress 25.11 Blaze 30.11 Turbo, Kruk, 1.12 Turbo, Wolf Spider \m/

pz
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3408
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am

Re: Judas Priest

Postautor: pz » ndz paź 14, 2018 7:29 pm

Też, ale on się nie liczy, bo Dzosef pisał o albumach z Robem. I zgadzam się z Vorgelem, pozostałe trzy są lepsze.
Najbliższe plany:
2018:
12: Internal Quiet (Łódź), Ray Wilson (Łódź?), Kreator (Warszawa), Venflon (Warszawa), White Highway (Warszawa), Helloween (Hamburg)

Metalophil
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 905
Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
Skąd: Lublin

Re: Judas Priest

Postautor: Metalophil » pn paź 15, 2018 2:00 pm

Ciężka sprawa tak porównywać. Tak naprawdę to Judasi z Owensem i Judasi z Halfordem to dwa różne zespoły, w sensie stylu kompozycji i brzmienia. Trudno zatem porównywać nie-do-końca porównywalne. Albumy po powrocie Halfiego (nie licząc Nostradamusa, bo to to w ogóle osobna kategoria) to jednak typowy styl Judas Priest. Jugulator i Demolka to praktycznie zupełnie inne granie (mimo że nazwa ta sama oraz "i to metal i to metal"). Jak ktoś jest ortodoksem i akceptuje tylko stary Priest to z ery Rippera spodobają mu się pewnie łącznie ze 2-3 kawałki (na czele z Katedrami). Ale patrząc na sprawę mniej ortodoksyjnie-priestowo, to te albumy się bronią. Konkludując: takie porównania są niepotrzebne, ale - co dość oczywiste - prowokuje do nich ten sam szyld i obecność większości składu.
BTW Ripper to geniusz. Jak Halford wysiądzie, to niech wraca do Priest i karuzela będzie się kręcić :D

Awatar użytkownika
Vorgel
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 617
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Vorgel » pn paź 15, 2018 5:17 pm

Z Cathedral Spires bronią się pierwsze dwie balladowe minuty. Już więcej się broni z Demolition, chociaż Jugulator to bardziej zwarty album. Jakoś nie pamiętam entuzjazmu fanów po ukazaniu się Jugulatora. Recki owszem były niezłe, ale one były raczej kierowane do fanów modnego wówczas nu metalu, groove metalu czy jak to g... się tam nazywało. Jeśli ktoś lubi te gatunki to Jugulator może mu się spodobać. Dla fanów heavy metalu to ciężkostrawna muzyka.
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń

Awatar użytkownika
Mr. M
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2759
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Mr. M » pn paź 15, 2018 5:55 pm

Recki owszem były niezłe, ale one były raczej kierowane do fanów modnego wówczas nu metalu, groove metalu czy jak to g... się tam nazywało.
:lol:
Jak ktoś nie słyszy różnicy między tym
https://www.youtube.com/watch?v=eVTXPUF4Oz4
a tym
https://www.youtube.com/watch?v=Qf0yWQzz0gM
to już chyba tylko siły nadprzyrodzone mogą tu pomóc.
Mam rozumieć, że fani Killers i Number of the Beast codziennie walą 0,7 do obiadu albo wręcz jabola czy tam dwa czteropaki Tatry. Natomiast fani Somewhere in Time i Seventh Sona to wykształceni i zamożni właściciele mieszkań z ogródkiem za miastem?
Bruce Dickinson-Kmicic bo tak jak on zdradził Polskę to Bruce Iron Maiden w 1993 r. ale w porę się opamiętał!
Gdybym kochał w jednej setnej jakąś dziewczynę tak jak kocham pojedynek gitarowy Adriana i Dave'a w Infinite Dreams to była by traktowana tak ,że Julia przy niej była traktowana przez Romea jak głupia dziwka

Awatar użytkownika
Vorgel
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 617
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Vorgel » pn paź 15, 2018 6:26 pm

Recki owszem były niezłe, ale one były raczej kierowane do fanów modnego wówczas nu metalu, groove metalu czy jak to g... się tam nazywało.
:lol:
Jak ktoś nie słyszy różnicy między tym
https://www.youtube.com/watch?v=eVTXPUF4Oz4
a tym
https://www.youtube.com/watch?v=Qf0yWQzz0gM
to już chyba tylko siły nadprzyrodzone mogą tu pomóc.
Nu metalem nazywano też Korn i tego typu rzeczy. Linkin Park to raczej nowsza historia. Nie będę się kłócił o etykietki, nu metal to było wówczas ciężkie, monotonne, niemelodyjne granie. Tak ja to pamiętam. Linkin Park to już nowa generacja rap metali czy czegoś takiego.
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń

Metalophil
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 905
Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
Skąd: Lublin

Re: Judas Priest

Postautor: Metalophil » wt paź 16, 2018 10:41 am

[...] nu metalu, groove metalu czy jak to g... się tam nazywało. Jeśli ktoś lubi te gatunki to Jugulator może mu się spodobać. Dla fanów heavy metalu to ciężkostrawna muzyka.
Ot, istota sprawy. Demolka, która jest jeszcze mniej klasycznie-heavy metalowa od Jugulatora wyszła już za mojego "metalowego życia", więc dość dobrze pamiętam, że głównym zarzutem była rzekoma "numetalowość" tego albumu, że nie przypomina klasycznego Priest i że powstał pod wpływem modnych wówczas Kornów i Limp Bizkitów. Przykładowym dowodem potwierdzającym tezę były choćby elementy rapowanego wokalu (np. zwrotki w "Metal Messiah") czy brzmienie. Tak to wówczas postrzegano. Ale niech ktoś teraz powie, czyż "Metal Messiah" albo "Hell is Home" to nie są wspaniałe kawałki? Nawiasem mówiąc, tekst Metalowego Mesjasza niektórzy postrzegali za proroctwo w kwestii powrotu Halfiego - tym bardziej, że był to ostatni utwór na płycie :)

Awatar użytkownika
WICKER MAN
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 6318
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
Skąd: Warszawa

Re: Judas Priest

Postautor: WICKER MAN » śr paź 17, 2018 9:08 am

"Demolition" to mega niedoceniany album - dla mnie o niebo lepszy od "Nostradamusa" czy "Redeemer of Souls". Najwiekszym jego mankamentem jest przekombinowana, przesterowana i "nowoczesna" produkcja, ktora sporo odbiera niektorym kawalkom. Tym niemniej numery pokroju "Hell is Home", "One on One", "Bloodsuckers" czy ballada "Lost And Found" to dla mnie priestowe klasyki i jedne z mocniejszych rzeczy nagranych przez nich po 2000 roku. Nie rozumiem czemu zespol wypiera sie teraz okresu Rippera i ignoruje ten dorobek. Pamietam, ze swego czasu Halford wspominal, ze chetnie wykona jakies numery z "Jugulator" czy "Demolition" na zywo, ale na deklaracjach sie skonczylo. Szkoda, bo mogli isc sladem Maiden i ozywic ten okres - obecnie takie "Sign of The Cross" czy "The Clansman" to przeciez absolutne "klasyki", a Maiden nie wstydzi i nie wypiera sie lat 1994-1998.
Legacy of the WICKER MAN Tour 2018:
26/05/2018 - Tallinn, EE @ Saku Suurhall
29/05/2018 - Helsinki, FI @ Hartwall Arena
05/06/2018 - Kopenhaga, DK @ Royal Arena
13/06/2018 - Berlin, DE @ Waldbühne
20/06/2018 - Praga, CZ @ Letiště Letňany
26/06/2018 - Genewa, CH @ SEG Geneva Arena
05/07/2018 - Paryż, FR @ AccorHotels Arena
13/07/2018 - Lizbona, PT @ Altice Arena
27-28/07/2018 - Kraków, PL @ TAURON Arena
10-11/08/2018 - Londyn, GB @ The O2 Arena

Beny82
-#invader
-#invader
Posty: 220
Rejestracja: sob maja 31, 2003 10:13 am
Skąd: Wawa

Re: Judas Priest

Postautor: Beny82 » śr paź 17, 2018 9:36 am

Maiden przez dobrych 15 lat utwory Blazowe omijało szerokim moczem. W tym roku dopiero zerknęli łaskawie na ten okres.
Beny:)

Bruce Dickinson : 1998 , 2002
Iron Maiden : Torwar 2000, Katowice 2003, Wrocław 2003, Chorzów 2005, Warszawa 2008, Sziget 2010, Warszawa 2011, Łódź 2013, Gdańsk 2013, Brno 2014, Poznań 2014, Kowno 2016, Wrocław 2016, Tallinn 2018, Triest 2018, Kraków 2018

Awatar użytkownika
Mikojaski
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 987
Rejestracja: ndz paź 02, 2011 3:55 pm
Skąd: Dublin

Re: Judas Priest

Postautor: Mikojaski » śr paź 17, 2018 9:51 am

Ale ogólnie nie zapomnieli o tym okresie, i mysle ze w porzadku sie Bruce zachował, ze nie robił dąsów by zaśpiewać cos Blaze'a
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight

Metalophil
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 905
Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
Skąd: Lublin

Re: Judas Priest

Postautor: Metalophil » śr paź 17, 2018 10:17 am

"Demolition" to mega niedoceniany album - dla mnie o niebo lepszy od "Nostradamusa" czy "Redeemer of Souls". Najwiekszym jego mankamentem jest przekombinowana, przesterowana i "nowoczesna" produkcja, ktora sporo odbiera niektorym kawalkom. Tym niemniej numery pokroju "Hell is Home", "One on One", "Bloodsuckers" czy ballada "Lost And Found" to dla mnie priestowe klasyki i jedne z mocniejszych rzeczy nagranych przez nich po 2000 roku. Nie rozumiem czemu zespol wypiera sie teraz okresu Rippera i ignoruje ten dorobek. Pamietam, ze swego czasu Halford wspominal, ze chetnie wykona jakies numery z "Jugulator" czy "Demolition" na zywo, ale na deklaracjach sie skonczylo. Szkoda, bo mogli isc sladem Maiden i ozywic ten okres - obecnie takie "Sign of The Cross" czy "The Clansman" to przeciez absolutne "klasyki", a Maiden nie wstydzi i nie wypiera sie lat 1994-1998.
+1

Ogólnie to ta sytuacja trochę przypomina casus Black Sabbath w oryginalnym składzie po kolejnych powrotach - też ciepłym moczem olewają wszystko co powstało w składach z innymi wokalistami. Chociaż może to jest bardziej oczywiste niż mi się wydaje - Oz nie jest w stanie zaśpiewać niczego, co nie było dla niego skomponowane. Kto wie, może i Halford by nie dał rady z niczym z Owensowego repertuaru, może poza balladami? Niemniej, dlaczego tak kompletnie wyrzekają się tego okresu, wręcz ukrywają wydanie tamtych albumów, nie rozumiem...

Awatar użytkownika
Vorgel
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 617
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Vorgel » śr paź 17, 2018 10:40 am

Płyt z Robem Judasi nagrali 16, koncert trwa maks 2 godziny, ciekawe po co Halford ma śpiewać kawałki Owensa, skoro ma wystarczająco dużo swoich. Nie śpiewa już nawet niektórych własnych klasyków, a ma sięgać po materiał z niższej półki?

Lepszym albumem od obu płyt JP z Owensem jest debiut Winter's Bane - Heart of a Killer, też z Ripperem na wokalu.
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń

Awatar użytkownika
LukaSieka
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 6558
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Judas Priest

Postautor: LukaSieka » śr paź 17, 2018 12:10 pm

Ogólnie to ta sytuacja trochę przypomina casus Black Sabbath w oryginalnym składzie po kolejnych powrotach - też ciepłym moczem olewają wszystko co powstało w składach z innymi wokalistami. Chociaż może to jest bardziej oczywiste niż mi się wydaje - Oz nie jest w stanie zaśpiewać niczego, co nie było dla niego skomponowane.
Jako fan wszystkich wcieleń Black Sabbath nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić Ozzy'ego śpiewającego jakikolwiek z utworów Dio albo Martina. Nawet teraz kiedy o tym piszę śmieję się sam do siebie keidy tylko o tym pomyślę :) . Po pierwsze Ozzy nie byłby w stanie tego zaśpiewać, po drugie te późniejsze utwory Black Sabbath do głosu Osbourne'a kompletnie by nie pasowały, a po trzecie sam Ozzy w ogóle nie lubi okresu pomiędzy 1978, a 1998.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.

Metalophil
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 905
Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
Skąd: Lublin

Re: Judas Priest

Postautor: Metalophil » śr paź 17, 2018 1:53 pm

Ogólnie to ta sytuacja trochę przypomina casus Black Sabbath w oryginalnym składzie po kolejnych powrotach - też ciepłym moczem olewają wszystko co powstało w składach z innymi wokalistami. Chociaż może to jest bardziej oczywiste niż mi się wydaje - Oz nie jest w stanie zaśpiewać niczego, co nie było dla niego skomponowane.
Jako fan wszystkich wcieleń Black Sabbath nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić Ozzy'ego śpiewającego jakikolwiek z utworów Dio albo Martina. Nawet teraz kiedy o tym piszę śmieję się sam do siebie keidy tylko o tym pomyślę :) . Po pierwsze Ozzy nie byłby w stanie tego zaśpiewać, po drugie te późniejsze utwory Black Sabbath do głosu Osbourne'a kompletnie by nie pasowały, a po trzecie sam Ozzy w ogóle nie lubi okresu pomiędzy 1978, a 1998.
Tu warto zaznaczyć, że Sabbaci również "wyrzekają się" płyt nagranych z innymi niż Ozzy wokalistami. Dowód na ich oficjalnej stronie, w dziale dyskografia: https://www.blacksabbath.com/discography.html

To Judasi aż tak daleko się nie posunęli, bo na oficjałce Timowe albumy niby są ;)

Awatar użytkownika
Dzosef
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3243
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Dzosef » śr paź 17, 2018 3:45 pm

To już jest chore.
2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona

Awatar użytkownika
gumbyy
-#nomad
-#nomad
Posty: 4115
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Judas Priest

Postautor: gumbyy » śr paź 17, 2018 4:47 pm

Obie płyty z Ripperem są out of print, widać nie ma specjalnie popytu na te albumy i całkiem słusznie bo są po prostu słabe.
"Jugulator" to świetny album :)

https://www.youtube.com/watch?v=lgZfgoZ9j7o


Wróć do „Zespoły i Albumy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Schizoid, Vorgel i 6 gości