Judas Priest

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Metalophil
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1138
Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
Skąd: Lublin

Re: Judas Priest

Postautor: Metalophil » pn kwie 15, 2019 4:41 pm

Przecież Breaking the Law to czysta opera.
W czym przypomina operę? Nie mówiąc już o tej "czystości"
W sumie to tekst idealnie pasuje na libretto :D

Awatar użytkownika
Djuk_416
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1088
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Djuk_416 » śr kwie 17, 2019 12:33 pm

Na serio ktoś ma jeszcze ciśnienie na Judasów kiedy w składzie nie ma juz ani Downinga ani Tiptona ? Jakby z Maiden odeszli teraz Smith i Murray to raczej bym sie juz na nich nie wybrał

Awatar użytkownika
Mikojaski
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1000
Rejestracja: ndz paź 02, 2011 3:55 pm
Skąd: Dublin

Re: Judas Priest

Postautor: Mikojaski » śr kwie 17, 2019 2:42 pm

Wiesz, tipton bierze udzial w tworzeniu muzyki, de facto nie opuscil zespolu
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight

Awatar użytkownika
Djuk_416
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1088
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Djuk_416 » śr kwie 17, 2019 3:43 pm

Wiesz, tipton bierze udzial w tworzeniu muzyki, de facto nie opuscil zespolu
No dobra, ale mi własnie chodzi o koncerty. Brak Downinga jeszcze byłem w stanie przezyc na żywo. Ale teraz kiedy juz nie ma jeszcze Tiptona to koncertu Judasów sobie nie wyobrażam

Awatar użytkownika
Dzosef
-#nomad
-#nomad
Posty: 4405
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Dzosef » śr kwie 17, 2019 3:49 pm

Maideni bez Smitha i Murray'a dalej zapełnialiby spore obiekty.

Wiekszosc ludzi na koncercie Priest nie wie kto to jest Tipton, a przyszło posłuchać BTL i Painkillera. Dokładnie tak jak na Maiden, poznałem w tym roku goscia, który chodzi na wszystkie koncerty Maiden od 2000 roku i zupełnie nie ogarnia składu zespołu poza Stefanem i Brusem.
Vorgel napisał:
Niedobre bo nowe. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia.
2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona

Awatar użytkownika
Schizoid
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3346
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Schizoid » śr kwie 17, 2019 5:49 pm

Wiesz, tipton bierze udzial w tworzeniu muzyki, de facto nie opuscil zespolu
No dobra, ale mi własnie chodzi o koncerty. Brak Downinga jeszcze byłem w stanie przezyc na żywo. Ale teraz kiedy juz nie ma jeszcze Tiptona to koncertu Judasów sobie nie wyobrażam
Mnie dalej ciśnie, a koncertu bez Tiptona nie muszę sobie wyobrażać, bo widziałem dwa. I przykro mówić, ale były lepsze od tych z Glennem na pokładzie. Jeśli więc mam okazję iść na koncert uwielbianego przez siebie zespołu, którego wokalista prezentuje najlepszą od lat formę wokalną i robi to w przykładowym Saints In Hell czy Night Comes Down, to oczywistym dla mnie jest, że na niego pójdę. Rzecz jasna, że ubolewam nad nieobecnością Tiptona (dla mnie to on był tym ważniejszym z dwójki gitarzystów), ale nie będę przez to bojkotował wydarzeń, które tak czy inaczej uważam za muzyczne święto.
OSTATNIO UBIL MNIE SASIAD 70 LETNI WKURWIL SIE BO SLUCHALEM DREAMOW Z GLOSNICZKA KOMORKOWEGO NA CALA GLOSNOSC A ON MOWI TY CHUJU ZJEBANY TAKIEJ MUZYKI POWINNO SIE SLUCHAC NA ANALOGACH A NIE Z JAKIEGOS CHINSKIEGO GOWNA . CZY TO MOZNA UZNAC ZA BOKS?

Awatar użytkownika
Sardi
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1484
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Sardi » śr kwie 17, 2019 5:49 pm

Wiesz, tipton bierze udzial w tworzeniu muzyki, de facto nie opuscil zespolu
No dobra, ale mi własnie chodzi o koncerty. Brak Downinga jeszcze byłem w stanie przezyc na żywo. Ale teraz kiedy juz nie ma jeszcze Tiptona to koncertu Judasów sobie nie wyobrażam
Ludzie chodzą na koncerty głównie dla muzyki. Jasne, fajnie zobaczyć twórców danego materiału, czy innych legendarnych członków, ale jednak to dźwięk jest priorytetem. Może to nie jest najlepszy przykład, bo Kostrzewski jest otaczany pewnym specyficznym kultem w Polsce, ale myślałem że po pożegnaniu Lotha frekwencja na koncertach spadnie. Myliłem się grubo, pełny Kwadrat, czy prawie cała Progresja mówią same za siebie.
raz jadlem z miesem w zakopanym kurwa takie chujowe ze ja pierdole okazalo sie ze byly z watrobka a ja nienawidze watrobki

Awatar użytkownika
Emilio
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2992
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: Judas Priest

Postautor: Emilio » czw kwie 18, 2019 2:04 pm

Ja z JP na żywo definitywnie pożegnałem się dwoma koncertami na zeszłorocznej trasie. Teraz już dla mnie nie ma tematu, no chyba, że by w Poznaniu zagrali i miałbym pod nosem :P ;)
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."

Ludwig Wittgenstein

Awatar użytkownika
Invader
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 13671
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Judas Priest

Postautor: Invader » śr kwie 24, 2019 4:46 am

Which TIM 'RIPPER' OWENS-Era JUDAS PRIEST Song Would He Like To See ROB HALFORD Sing?

http://www.blabbermouth.net/news/which- ... ToRoeNJlA0
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Schizoid
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3346
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Schizoid » śr kwie 24, 2019 7:20 am

Burn In Hell faktycznie mogłoby wypaść dobrze. Ale osobiście wolałbym, by JP grało same numery nagrane z Robem.
OSTATNIO UBIL MNIE SASIAD 70 LETNI WKURWIL SIE BO SLUCHALEM DREAMOW Z GLOSNICZKA KOMORKOWEGO NA CALA GLOSNOSC A ON MOWI TY CHUJU ZJEBANY TAKIEJ MUZYKI POWINNO SIE SLUCHAC NA ANALOGACH A NIE Z JAKIEGOS CHINSKIEGO GOWNA . CZY TO MOZNA UZNAC ZA BOKS?

Awatar użytkownika
MaidenFan
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1983
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Judas Priest

Postautor: MaidenFan » śr kwie 24, 2019 9:09 am

Czemu tak wolisz? :D

Awatar użytkownika
Schizoid
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3346
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Schizoid » śr kwie 24, 2019 9:16 am

Bo powiedzmy sobie szczerze: z Timem nagrali naprawdę fajne numery, ale jeśli mam ich zobaczyć jeszcze kilka razy, to wolę usłyszeć rzeczy z płyt, na których to Rob śpiewał. Skoro już wyciągają Out In The Cold, to niech pójdą za ciosem i w końcu pokuszą się na Ram It Down i Reckless. Jest cała masa numerów, które jeszcze nigdy nie były grane przez JP, jak i takich, które leżą zakurzone od dekad. A Owens gra swoje koncerty, na których zawsze prezentuje wiele kawałków z Jugulatora i Demolition. Nie miałem okazji widzieć go w akcji, ale jeśli takowa się nadarzy, to na pewno się przejdę.
OSTATNIO UBIL MNIE SASIAD 70 LETNI WKURWIL SIE BO SLUCHALEM DREAMOW Z GLOSNICZKA KOMORKOWEGO NA CALA GLOSNOSC A ON MOWI TY CHUJU ZJEBANY TAKIEJ MUZYKI POWINNO SIE SLUCHAC NA ANALOGACH A NIE Z JAKIEGOS CHINSKIEGO GOWNA . CZY TO MOZNA UZNAC ZA BOKS?

Awatar użytkownika
Vorgel
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3353
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Vorgel » śr kwie 24, 2019 9:46 am

Halford może występować z dowolnym składem i nazwać to Judas Priest. Co w zasadzie już ma miejsce. W końcu kogo obchodzi, że Ian Hill założył ten zespół i gra w nim nieprzerwanie od 50 lat. Jest niewidoczny.
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń
Invader napisał:
Słuchałem np od 9 rano do 24 :) a kiedyś robiłem maratony po 30 godzin, ale musiałem jechać na prochach wtedy.

Awatar użytkownika
Dzosef
-#nomad
-#nomad
Posty: 4405
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Dzosef » śr kwie 24, 2019 10:17 am

Skoro nie pisze muzyki, to trudno żeby był widoczny.
Vorgel napisał:
Niedobre bo nowe. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia.
2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona

Awatar użytkownika
pucha
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 766
Rejestracja: śr sie 24, 2011 4:21 pm
Skąd: Lublin, Polska

Re: Judas Priest

Postautor: pucha » czw kwie 25, 2019 1:55 pm

Halford może występować z dowolnym składem i nazwać to Judas Priest. Co w zasadzie już ma miejsce. W końcu kogo obchodzi, że Ian Hill założył ten zespół i gra w nim nieprzerwanie od 50 lat. Jest niewidoczny.
Tak, a Travis to dołączył razem z Faulknerem podczas Epitaph tour 8)
Nie wchodząc już głębiej w to beznadziejne biadolenie, to powiem że ja to byłbym najszczęśliwszy jakby Halford zrobił solo trasę opartą na repertuarze z "Live Insurrection" :P
A Judas Priest to wciaż Judas Priest, równie dobrze można by powiedzieć że Maiden to nie Maiden bo aktualnie gra tylko dwóch członków z oryginalnego składu z pierwszej płyty :D

Awatar użytkownika
Dzosef
-#nomad
-#nomad
Posty: 4405
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Dzosef » czw kwie 25, 2019 6:10 pm

Akurat to porównanie nie ma sensu, bo Bruce jest dużo ważniejszy dla historii zespołu niż Di Anno, a Nicko od Clive'a.

Faktem jest, że to już nie jest Judas Priest, ale bardzo dobry coverband z gościnnym udzialem Glenna.
Vorgel napisał:
Niedobre bo nowe. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia.
2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona

Awatar użytkownika
Sardi
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1484
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Sardi » czw kwie 25, 2019 7:14 pm

Akurat to porównanie nie ma sensu, bo Bruce jest dużo ważniejszy dla historii zespołu niż Di Anno, a Nicko od Clive'a.

Faktem jest, że to już nie jest Judas Priest, ale bardzo dobry coverband z gościnnym udzialem Glenna.
3/5 składu z Painkiller + gitarzysta, który uratował ten zespół to kiepska definicja coverbandu ;)
raz jadlem z miesem w zakopanym kurwa takie chujowe ze ja pierdole okazalo sie ze byly z watrobka a ja nienawidze watrobki

Awatar użytkownika
Dzosef
-#nomad
-#nomad
Posty: 4405
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Dzosef » czw kwie 25, 2019 9:25 pm

Niezły strzał, ale Painkiller to nie jest chyba najważniejsza płyta Priest ;)

Hill jest bo jest, liczą się KK, Glenn, Halford. Został jeden. Z całym szacunkiem do Travisa i Faulknera, obu cenię, ale no jednak to coverband.
Vorgel napisał:
Niedobre bo nowe. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia.
2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona

Awatar użytkownika
Schizoid
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3346
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Schizoid » czw kwie 25, 2019 9:35 pm

Jest za to najlepszą i zdecydowanie ważną. To na niej doprowadzono do perfekcji wszystko to, co robili przez wcześniejsze lata. Nie da się wskazać najważniejszego albumu Priest.

Glenn dalej jest w zespole, podobno już pracuje nad nowym materiałem. Travis i Hill faktycznie nie mają większego wpływu na kształt muzyki, ale jeden to założyciel, a drugi bdb perkusista (czy najlepszy w historii JP to przedmiot różnych dyskusji), który jest tam od 29 lat. No sorry, 29 lat to 29 lat. Nie przyszedł do niego wczoraj.

Tak więc studyjnie mamy 4/5 składu z Painkillera, koncertowo 3/5. Czy Maiden w czasach Blaze'a było coverbandem Maiden? A może Motorhead w składzie z Dee i Campbellem nim było?
OSTATNIO UBIL MNIE SASIAD 70 LETNI WKURWIL SIE BO SLUCHALEM DREAMOW Z GLOSNICZKA KOMORKOWEGO NA CALA GLOSNOSC A ON MOWI TY CHUJU ZJEBANY TAKIEJ MUZYKI POWINNO SIE SLUCHAC NA ANALOGACH A NIE Z JAKIEGOS CHINSKIEGO GOWNA . CZY TO MOZNA UZNAC ZA BOKS?

Awatar użytkownika
Dzosef
-#nomad
-#nomad
Posty: 4405
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Judas Priest

Postautor: Dzosef » czw kwie 25, 2019 10:40 pm

Maiden i Motorhead to zespoły, gdzie jedna osoba jest zespołem, a reszta to ważni, bardzo ważni i mniej ważni, ale jednak członkowie zespołu. Lider jest tylko jeden.

Travis to bardzo dobry perkusista, Hill to wspołzałożyciel i spoko, ale za muzykę odpowiadało trio. Wkład Glenna jest niewiadomy, na koncertach jest go mało albo wcale, bo położyła go choroba. Halford & Friends, bardzo dobry coverband, ale już nie Priest.
Vorgel napisał:
Niedobre bo nowe. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia.
2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona


Wróć do „Zespoły i Albumy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości