Adrian Smith, Roy Z., Janick Gers, Alex Dickson czy Pete Friesen?
Dla mnie jest to Adrian, jak widzę co wyprawia np grając solo w "The Magician" albo "Tears Of The Dragon" w Vosselaar, aż mi ciarki przechodzą
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
dokładnie tak samoS1MON pisze:Roy a potem Adrian
U mnie nie inaczej. Coż za zbieżnośćWrathchild_88 pisze:dokładnie tak samoS1MON pisze:Roy a potem Adrian
Trudno mi było się zdecydowac czy Roy czy Adrian. Zwycięzyło faktycznie to, ze wniósł wiele do Maiden. Trzeba przyznać, oceniałem po całości kariery, nie tylko u Bruce'a. Korcił mnie Roy, ale nie chcialo mi się dłuzej zastanawiać.Matek pisze:ale dlaczego Adrian?
Matek pisze:ale dlaczego Adrian? przecież patrząc na kapele Brucea to on nic do niej nie wniósł.... ze dwa kawałki fajne i tyle... dla mnie wśród tych wszystkich Adrian na ostatnim miejscu. nie wazne w tym momencie co zrobił z Maiden tylko z kapelą Dickinsona... a zrobił niewiele
co to w ogóle ma znaczyc że źle myśle?Hallowed pisze:Matek pisze:ale dlaczego Adrian? przecież patrząc na kapele Brucea to on nic do niej nie wniósł.... ze dwa kawałki fajne i tyle... dla mnie wśród tych wszystkich Adrian na ostatnim miejscu. nie wazne w tym momencie co zrobił z Maiden tylko z kapelą Dickinsona... a zrobił niewiele
I tutaj źle myślisz. Pytałem tylko o to którego z nich gra najbardziej Wam się podoba, a nie o to, kto więcej wniósł (chociaż to też bardzo ważne). I jeśli chodzi właśnie o grę - to Adrian wyprzedza wszystkich. Jest lepszy technicznie, dokładniejszy. Roy Z. pisał świetne utwory, ale czyje zagrywki bardziej wpadają w ucho? Otóż właśnie Adriana.
Wiesz co?? zagadaj do mnie na pm a w weekend podeślę Ci solo z Tears of The Dragon grane przez Adriana, jestem ciekaw co powiesz.
Ostatnia rzecz, to to że stwierdziłeś, że z wszystkich gitarzystów których wymieniłem Adrian jest ostatni - a powiedz mi - wolisz styl Janicka z wiecznie przesterowaną gitarą i nigdy nie zagraną do końca dokładnie solówką?? Wolisz też styl Alexa Dicksona? - szkoda słów, słyszałeś jakąś jego solówkę? Nie? Bo nie zagrał solówki. Zobacz na The Prisoner, wykonywany na Skunworks Tour - w momencie solówki stoi i uderza ręką w struny, tak jakby sam nie wiedział co chce zrobić, podczas gdy Adrian w tym momencie pokazuje (według mnie każdemu), że dreszcze przechodzące przy jego solówkach, to nie rzadkość.
O grze Pete`a Friesena nie wspominam, bo grał tylko na jednej trasie, ale też nie ma co go porównywać z Adrianem - GITAROWĄ BESTIĄ.
Matek pisze:co to w ogóle ma znaczyc że źle myśle? Rolling Eyes ja mam w nosie co Ty mialeś na myśli zakładając temat. dla mnie Adrian do zespołu Bruce'a nic wielkiego nie wniósł. że tam solo lepsze zagrał... ble. ja wypowiedziałem sie pod kątem wkładu do zespołu a nie na temat Adrian vs Roy vs Janick vs Alex... a pytasz czy wole Janicka... tak wole Janicka, już sie wypowiadałem o tym w odpowiednim temacie, dla mnie to najlepszy gitarzysta Maiden. a co do Alexa to cenie go za wkład w Skunkworks którą lubię, nawet bardziej niż Tattooed. i jeszcze raz przypomne, ja nie oceniam ich umiejętności tylko wkład w kapele Bruce'a
ja akurat uważam się za kogoś kto ma jakieś tam pojęcie o gitarach i trochę też gram. a Janicka lubię za to że napisał moje ulubione utwory maiden (zwłaszcza chodzi mi o Ghost of Navirator i Dream Of Mirrors). oczywiście cenię bardzo Adriana (zwłaszca jego solówki) ale nie jestem fanem jego kompozycji (w zasadzie tak baardzo lubie tylko wicker mana i pashendale). poprostu nie jestem fanem starego maiden tak bardzo jak tego nowego z okresu po x factor. wiem że to brzmi śmiesznie takie dzielenie ich twórczości ale tak jest. i proszę Cię nie zarzucaj mi takich banalnych kryteriów oceny jak ruszanie sie na scenie itp. bo Adrian ma swój styl który ja potrafie zauważyć ale nie ubóstwiam. i mam do tego prawo. i źle Ci się wydaje że to ejst takie proste, tzn ten kto się zna to woli Adriana a laicy wolą Janicka. trochę bez sensu podejście.BartSmith pisze:Hallowed nie kłóć się, i tak nie wygrasz. Ja też kiedyś robiłem debatę na temat Adriana i Janicka. Ci co się znają na gitarach, grają na nich itp. wiedzą kto jaki jest. Fani Janicka najczęściej wybierają nie to jak gra ale to jak się porusza po scenie, to że ma polskie korzenie. Taka debata jest dobra tylko wtedy kiedy ktoś się zna na tym wszystkim
no widzisz, tu mamy podobne zdanieBartSmith pisze:Ludzie np. uwielbiają Malmsteena, a ja uważam go za kretyńskiego popisywacza, który grając swoje solówki powoduje u mnie bóle głowy.
Hmmm... ale na Alive in Studio\At The Marquee kto gra solówki? Bruce?Hallowed pisze: Wolisz też styl Alexa Dicksona? - szkoda słów, słyszałeś jakąś jego solówkę? Nie? Bo nie zagrał solówki.
syzygy pisze:Hmmm... ale na Alive in Studio\At The Marquee kto gra solówki? Bruce?Hallowed pisze: Wolisz też styl Alexa Dicksona? - szkoda słów, słyszałeś jakąś jego solówkę? Nie? Bo nie zagrał solówki.Wprawdzie wysokich lotów one nie są, ale są