Strona 1 z 3
Syd Barrett
: sob gru 23, 2006 9:09 pm
autor: BeBe
Bo lubimy czasem porozmawiać o tym panie w różnorakich tematach.
[z wikipedia.pl]

Syd Barrett, właściwie Roger Keith Barrett (ur. 6 stycznia 1946 w Cambridge w Anglii - zm. 7 lipca 2006) - brytyjski muzyk rockowy, wokalista i gitarzysta, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli psychodelicznego rocka.
W wieku 15 lat grał w amatorskim zespole rockowym Geoff Mott and The Mottoes. Wkrótce zaprzyjaźnił się z Rogerem Watersem i Davidem Gilmourem, z których drugi uczył go gry na gitarze. Poza gitarą Syda pasjonowała również gra na banjo. Był on autorem nazwy Pink Floyd, która pochodzi od imion dwóch bluesmanów: Pinka Andersona i Floyda Councila.
------------------------------------
Liki, gdzie jesteś,żeby powiedzieć o solowej dyskografii tego pana. Ja mogę tylko pochwalić się wiedzą Pipera.
Re: Syd Barrett
: sob gru 23, 2006 9:11 pm
autor: Phantom22
Sobie przed chwilą go słuchałem

Re: Syd Barrett
: sob gru 23, 2006 9:14 pm
autor: The Burczax
Ja bym zaczął słuchać Syda Barretta solowo, gdyby Phantom zauploadował na sendspace jego album

.
Re: Syd Barrett
: sob gru 23, 2006 9:16 pm
autor: BeBe
Angus pisze:Ja bym zaczął słuchać Syda Barretta solowo, gdyby Phantom zauploadował na sendspace jego album

.
To jest dość trudna muzyka podoba do odbioru, różni się bardzo od dokonań Syda we Floydach (Piper też nie jest najłatwiejszą płytą w dorobku PF). Podobno jego płyty są bardzo niespójne i opierają się głównie na gitarze akustycznej i jego głosie.
Re: Syd Barrett
: sob gru 23, 2006 9:17 pm
autor: The Burczax
Ale są psychodeliczne??
Re: Syd Barrett
: sob gru 23, 2006 9:19 pm
autor: BeBe
Angus pisze:Ale są psychodeliczne??
A to jakiś obowiązek ?

Re: Syd Barrett
: sob gru 23, 2006 9:22 pm
autor: The Burczax
Jeśli mam się tym zainteresować to musi być psychodeliczne

.
Re: Syd Barrett
: sob gru 23, 2006 9:23 pm
autor: BeBe
Angus pisze:Jeśli mam się tym zainteresować to musi być psychodeliczne

.
Jeżeli chcesz psychodeliki typowej to posłuchaj sobie Hendrixa, Doorsów albo the Greatful Death.
Bo Syd psychodeliczny jest owszem, ale to jest baaardzo niespójne (Liki, gdzie ty jesteś?! Trudno mi gadać o tym,jak nawet tego nie słyszałem

).
Re: Syd Barrett
: sob gru 23, 2006 9:24 pm
autor: Phantom22
BeBe pisze:opierają się głównie na gitarze akustycznej i jego głosie.
właśnie
troche mam mieszane uczucia po przesuchaniu jego płyt, bym musiał raz porządnie do tego usiąść i w spokoju tego posłuchać
Re: Syd Barrett
: sob gru 23, 2006 9:26 pm
autor: The Burczax
Ale chciałem posłuchać psychodeliki w wykonaniu Syda. On mi się właśnie jakoś tak psychodelicznie kojarzy. Zobaczcie ten mega-psychodeliczny teledysk Pink Floyd
http://www.youtube.com/watch?v=F94vHO7okZQ.
Re: Syd Barrett
: sob gru 23, 2006 9:33 pm
autor: Phantom22
Tak jak BeBe napisał jego albumy są niespójne> Jedne kawałek jest zajebiście psychodeliczny, ma klimat, jest taki dołujący, a następny to już takie wesołe jakby bluesowe granie, ale z odrobina psychodelii. Mimo wszystko warto się z nim zapoznać bo to w końcu jeden z założycieli PF, a na swoich solowych płytach prezentuje swój geniusz
Re: Syd Barrett
: sob gru 23, 2006 9:34 pm
autor: Artur
BeBe pisze:Greatful Death
Grateful Dead

Re: Syd Barrett
: sob gru 23, 2006 9:36 pm
autor: BeBe
Artur pisze:BeBe pisze:Greatful Death
Grateful Dead

Czepialski
http://www.fan.pl/shopping/pe.php?id=11 ... nrt=112558
Widział ktoś to ?
Re: Syd Barrett
: sob gru 23, 2006 9:37 pm
autor: The Burczax
O kurde. Ale rare materiał to musi być.
Re: Syd Barrett
: sob gru 23, 2006 9:39 pm
autor: Phantom22
Re: Syd Barrett
: sob gru 23, 2006 9:41 pm
autor: Artur
BeBe pisze:Czepialski
Aj tam, tak mi się tylko w oczka rzuciło

Re: Syd Barrett
: sob gru 23, 2006 9:41 pm
autor: The Burczax
A to może nie rare

. Ale dziwny to materiał.
Re: Syd Barrett
: ndz gru 24, 2006 1:43 am
autor: BeBe
No i jestem już po Barrett.
Płyta jest....świetna. Głos Syda i Gitara to rzeczywiście, jedyne tak naprawdę co potrzeba tutaj. Zalatuje miejscami Piperem. Bardzo, bardzo mi się podobało.
Bonus tracki, zamieszone, nieraz brzmią tragicznie, ale np. Dominoes Take 1 banana u mnie spowodował

.
Angus, jak Piper Ci się podobał, to warto słuchać dalej Syda, bo widać,że ma jeszcze dużo do powiedzenia. Aż szkoda, że tak szybko się wypalił.
Edytka:
No i jestem po Madcap.
Album nie zawiódł, chociaż jest chyba mniej dopracowany niż Barrett. Te If It`s all in you jest tragicznie, jak Syd wyciąga to jest jeden wielki jeęęęęęęęęeeęęęk <brzmi to podobnie

>. Ale i tak, mimo wszystko, jako całość wypadło naprawdę genialnie.
Re: Syd Barrett
: ndz gru 24, 2006 12:56 pm
autor: The Burczax
Wrzuciłbyś na sendspace??

Taki prezent pod choinkę.

Re: Syd Barrett
: ndz gru 24, 2006 1:10 pm
autor: BeBe
Niestety, teraz czasu nie mam. Zaraz do babci się na wigilię wybieram
