Strona 1 z 6

Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: śr maja 16, 2007 12:10 am
autor: Gocha
Mój głos wędruje do okładki, której b. nie lubię - Virtual XI. :evil: Na drugim miejscu Dance Of Death, a na trzecim Iron Maiden z tym zmienionym Eddiem (ten pierwszy był moim zdaniem dużo lepszy :P )

Temat odwrotny do tego, który zrobił Saymon. Zapraszam do głosowania :) :)

Re: Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: śr maja 16, 2007 12:43 am
autor: Mr.Hankey
Live At Donington

Re: Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: śr maja 16, 2007 1:00 am
autor: Dziku
A gdzie AMOLAD? Glos na Virtuala.

Re: Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: śr maja 16, 2007 1:06 am
autor: Gocha
AMOLAD obawaim się, ze się nei zmieścił, bo lista była za długa. Dodałam, patrzę, a tu.... nie ma :( Ale jak komuś się ta okłada nie podoba to niech w poście zaznaczy! :)

Re: Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: śr maja 16, 2007 2:35 am
autor: Jack87
oczywiście Dance Of Death no a po niej Virtual

Re: Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: śr maja 16, 2007 7:53 am
autor: Abstract
Dla mnie The X Factor

Re: Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: śr maja 16, 2007 8:01 am
autor: Deleted User 2868
Zdecydowanie Virtual XI

Re: Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: śr maja 16, 2007 9:35 am
autor: Szajba
Death On The Road

Re: Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: śr maja 16, 2007 10:36 am
autor: Chudy
W sumie to nie wiem :B Albo DoD albo Live At Donington. Ale chyba taniec.

Re: Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: śr maja 16, 2007 11:16 am
autor: widman
Najgorsze okladki to Dance Of Death, Brave New World, Death On The Road (moj glos na te) i A Matter... Donington oryginalna byla cala biala z czarnym logiem wiec nei wiem o co wam chodzi... jak o tego skrzydlatego to on lepiej wyglada niz ten durny czolg z najnowszej albo kretynskie komputerowe maszkary z Tanca...

Re: Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: śr maja 16, 2007 11:25 am
autor: Ironkostek
Zdecydowanie Virtual. Brzydactwo pierwszej wody.
DoD był koszmarny w pierwotnej wersji.
Ostateczna wersja nie jest taka zła, choć do arcydzieł się nie zalicza ; :B
Nie jestem też fanem dwóch pierwszych okładek, ale od biedy ujdą w tłumie.

Re: Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: śr maja 16, 2007 11:56 am
autor: Tomek(JMM)
Brakuje mi opcji, że wszystkie ; )

Ale mając wybrać jedną, to chyba No Prayer.

Re: Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: czw maja 17, 2007 12:23 am
autor: jArO
Ironkostek pisze:DoD był koszmarny w pierwotnej wersji.
A to było kilka wersji? :)

DoD ma do kitu okładke głównie dlatego że jest komputerowa i w dodatku szpetna jak niewiadomo co.
widman pisze:durny czolg z najnowszej
No nie powiedziałbym że taki durny ;-)

Re: Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: czw maja 17, 2007 1:35 am
autor: Gocha
W ogóle ja mysle, ze te najnowsze okładki (mam na myśli DoD i AMOLAD) są jakieś dziwne... zupełnie inny klimat niż na okładkach albumów z lat 80-tych. Ale wtedy Eddiego projektował i rysował Derek Riggs, a teraz już sama nie wiem kto się tym zajmuje... Już nigdy nei będzie drugiej takiej okładki jak moja ukochana Somewhere In Time... :( Eech... lepsze jutro było wczoraj :/

________________
"I only dream in black and white, I only dream 'cause I'm alive..."

Re: Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: czw maja 17, 2007 10:51 am
autor: wojteq
DoD, po prostu ta okładka jest strasznie denna, poza tym reszta okładek raczej wporzo, wiadomo, że te z lat 80-tych najlepsze :rocx

Re: Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: czw maja 17, 2007 2:28 pm
autor: Journeyman666
Mój głos na pierwszą płytkę :B

Re: Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: czw maja 17, 2007 3:55 pm
autor: widman
Ha, Gocha ma racje i to w 100%... Okladki z lat 80 maja niesamowity klimat. Klimat tej muzyki, ktora siedzi w tym winylu czy plytce. Patrzysz na taki cover "Killers" i ciarki na plecach, wlaczasz, i nie zyjesz bo dopadl cie prawdziwy zabojca - kawalki "Killers", "Purgatory", "Murders On The Rue Morgue" czy "Another Life" (o "Drifter" nie wspominam) wywlekaja twoje flaki i zadaja ciosy prosto w ryj. Tak samo z "Somewhere in time" - przestrzen, czuc uplywajacy czas. Gwiazdy, i te syntezatorowe gitary, to brzmienie, glebokie, ulozone... miód. I kawalki - "Alexander..", "Heaven can wait" czy "Wasted years" to dokladnie obrazuja motywy okladki. Podroze w czasie, uplywajacy czas.

A co mozna powiedziec o nowych okladkach? Sa dziwne do zinterpretowania. Bo co ten czolg ma niby znaczyc? Co maja znaczyc te maszkary? Ze Śmierć tanczy? ale jak, z czym i co? Oczywiscie mozna podpisac teorie, ale bez przesady. Po prostu rysownicy, projektanci okladek Iron Maiden zagubili sie, tak samo jak zagubila sie muzyka tej kapeli. Ciezki bol serca, ale to 100% prawdy.

I smieszy mnie jak ktos mowi ze ktorakolwiek ze starych okladek jest slaba. Znowu jest motyw z "gustem" ale bez przesady ze komus sie Brave New World bardziej podoba niz okladka singla "Purgatory" albo LP "Seventh Son.." O_o

Re: Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: czw maja 17, 2007 4:06 pm
autor: Nomad
Najgorsze są X Factor i ta najnowsza, Dance of Death ma przynajmiej fajnego Eddiego.

Wiadomo że stare okładki były lepsze, tak samo jak płyty były lepsze, koncerty, brzmienie,wokal, solówki i tak można wymieniać .

Re: Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: czw maja 17, 2007 5:52 pm
autor: widman
Nie powiedziałbym ze X Factor jest slaba. Rowniez odzwierciedla muzyke zawarta na albumie.

Re: Najkoszmarniejsza okładka w historii IM

: czw maja 17, 2007 8:41 pm
autor: Dani Filth
Abstract pisze:Dla mnie The X Factor
Nomad pisze:Najgorsze są X Factor
Are you mad? ;-)