Wywiady i newsy
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9342
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Wywiady i newsy
Ja się nie dziwię, że Bronek tak powiedział. Salon Sław w ostatnich latach nominuje dziwnych artystów, a wciąż jest mnóstwo mocno zasłużonych (i - co najważniejsze - wpływowych) wykonawców ze świata rocka, którzy powinni tam się znaleźć.
Nie jest to sprawa życia i śmierci, ale... na pewno dołączenie do RRHOF byłoby fajnym dodatkiem do przepięknej kariery. Takie wyróżnienie zawsze jest miłe przecież...
Nie jest to sprawa życia i śmierci, ale... na pewno dołączenie do RRHOF byłoby fajnym dodatkiem do przepięknej kariery. Takie wyróżnienie zawsze jest miłe przecież...
Re: Wywiady i newsy
Maideni zawsze wszystko robili na odrębnych zasadach. Może gdyby do swojej kariery podchodzili bardziej koniunkturalnie, z wyrachowaniem - pod względem komercyjnym byliby jeszcze więksi. Uważam, iż Dickinson ma rację.
Re: Wywiady i newsy
Dziś - 16 listopada 2018, ukazała się pierwsza partia zremasterowanych albumów studyjnych formacji. Pierwsze cztery albumy studyjne zostały wydane w formie digipaków.
https://666.ironmaiden.com/music
https://666.ironmaiden.com/music
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Wywiady i newsy
Skusiłem się na remastera TNOTB z figurą Eddiego i naszywką. Dziś dostałem paczkę. Całość dupy nie urywa, zremasterowaną dyskografię mam od trzech lat w wersji FLAC, ale czego nie robi się dla ukochanego zespołu. 
Re: Wywiady i newsy
A jak wygląda książeczka?
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Wywiady i newsy
To cienko, bardzo cienko 
Ja zamówiłem "Killers", będę mieć ja we wtorek. Mam nadzieję, że dźwięk będzie ok!
Ja zamówiłem "Killers", będę mieć ja we wtorek. Mam nadzieję, że dźwięk będzie ok!
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Wywiady i newsy
Oooo i o to mi chodzi, bo te remastery z 1998 to tragedia (we większości).
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Wywiady i newsy
Właśnie kupiłem ED-PH0N3S w super promocji (£50, wcześniej £200) na stronie HMV. Oby były warte tej ceny. 
Re: Wywiady i newsy
Za tą cenę, to już warto!
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Wywiady i newsy
Jak tylko dojdą to je przetestuję i podzielę się swoimi wrażeniami. Przejrzałem recenzje i generalnie wszyscy, od fanów, przez dziennikarzy po fachowców, oceniają te słuchawki bardzo wysoko.
Czy ktoś na forum posiada te słuchawki i może podzielić się swoją opinią?
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Wywiady i newsy
Sorki za posta po poście, ale właśnie zauważyłem, że dyskografia Maiden w wersji remaster 2015 jest dostępna na Spotify.
Re: Wywiady i newsy
Bardzo fajnie, że napisałeś o tym.
-
Deleted User 5800
Re: Wywiady i newsy
Dobrze wiedzieć. Właśnie słucham, ale przy tej jakości to w sumie wszystko jedno czy to 1998 czy 2015. No chyba, że jakiś album będzie mocno odstawiał to się rozważy zakup ponowny (bo oczywiście 1998 i te nowe na CD mam wszystko)dostoevsky pisze: ↑ndz lis 18, 2018 1:24 pm Sorki za posta po poście, ale właśnie zauważyłem, że dyskografia Maiden w wersji remaster 2015 jest dostępna na Spotify.
-
ChildOfTheDamned
- -#Charlotte

- Posty: 21
- Rejestracja: ndz lip 29, 2018 7:06 pm
Re: Wywiady i newsy
Rożnica jest zauważalna, ale moim zdaniem nie zawsze jest na plus, szczególnie jeśli chodzi o brzmienie gitar... Perkusja za to wypada znacznie lepiej, wyraźniej. Pewnie to kwestia przyzwyczajenia, jednak na razie chyba zostanę przy swoich starych wersjach z 1998 (tych nowszych jeszcze nie porównywałam).
Re: Wywiady i newsy
The Final Frontier 2015 na spotify brzmi jeszcze gorzej.
Re: Wywiady i newsy
Jestem po przesłuchaniach "Killers" i "Number...", CD w wersjach z 2015. No cóż, po pierwsze samo wydanie - bieda, nic ciekawego, jedynie dobra reprodukcja okładek... Jak za tą cenę, to bardzo słabo. Niestety, brzmienie mnie bardzo rozczarowało, mimo iż słucham tych płyt na dobrym sprzęcie hi - fi. Nic szczególnego, dominuje bas, nie ma tej ostrości, którą w heavy metalu tak lubię. Iron Maiden od lat robią wszystko po najmniejszej linii oporu, być może wydali to na CD ze względu na umowę kontraktową i tyle, podobnie mam z reedycjami oryginalnych tytułów na winylu, to już nie jest to brzmienie z lat '80tych. Odnoszę wrażenie, iż najlepiej Ajronom wychodzi promowanie głupawych gadżetów i gry, która infantylnością dorównuje propozycjom Nocnego Kochanka. Popatrzmy, jak się dzisiaj wydaje reedycje klasycznych albumów: Metallica, Pink Floyd, AC/DC, The Rolling Stones, Depeche Mode, Scorpions czy nawet mniej popularne grupy: Judas Priest czy Helloween - to świadczy o stosunku do fanów i swojej własnej twórczości. Ja już nic nowego od IM nie kupię, już reedycje z 1998 roku okazały się ciekawsze, zrobione lepiej w stosunku do ceny. Czytam opinie na rozmaitych forach, jak to miałem w zwyczaju, wiele osób wyraża swoje oburzenie. Z przykrością muszę stwierdzić, iż nie dziwię się takiemu stanowi rzeczy. Te reedycje kosztują po 50 PLN! Dla mnie to jest warte co najwyżej połowę, to powinno być sprzedawane jako wydania budżetowe. Kupiłem "Ride The Lightning" Mety (mój faworyt w ich dyskografii) w wersji podstawowej, i choć edytorsko to rzecz średnia, to jednak poprawa brzmieniowa jest znaczna, warta ceny. Sądzę, iż na tej podstawie można ocenić szacunek jakim Amerykanie darzą fanów i swoja własna twórczość, to jest kompletnie inny poziom. Nic dziwnego, iż właśnie Oni zaszli tak wysoko.
Popatrzmy na sprzedaż biletów w Ameryce Północnej - jest słabo, owszem do lipca przyszłego roku pozostaje sporo czasu, niemniej w NYC, gdzie zawsze było spore zainteresowanie ich koncertami (vide: 2017), tym razem jest ono słabiutkie. Zespół liczył na więcej, bowiem pozostawiono lukę czasową na kolejny wieczór, który tym razem jest zbędny. Zabukowali Toronto na dwa wieczory i jak na ten moment zainteresowanie jest słabe. Trudno mi oprzeć się wrażeniu, iż zespół ten przypomina w 2018 roku objazdowy skansen, który może być atrakcyjny jedynie dla wąskiego grona odbiorców, pamiętających pierwszą połowę lat '80tych XX wieku, lub adeptów, którzy chcą zobaczyć coś oldskulowego, wizualny i soniczny archaizm. Trudno tu mówić o ponadczasowości ich propozycji, z resztą tego typu uwagi wysuwano już wcześniej i z perspektywy czasu, okazują się one zasadne. W kontekście powyższego irytować mogą również wypowiedzi managementu, bez przesady - ani to, co dziś zespół prezentuje na koncertach nie powala oryginalnością, jest raczej rozwinięta formą tego, co już było, ani też ich 'sukcesy' z ostatnich 12 miesięcy nie są aż tak duże, spore - popatrzcie na Rammstein, AC/DC, Metę - to są dopiero sukcesy i niezwykle poważne podejście do tematu. Rod Smallwood jest człowiekiem z klapkami na oczach, już dawno przestał inwestować w zespół, organizację trasy, PR, nowe technologie, które są obecnie standardem.
Ja chcę zapamiętać ten zespół z najlepszych lat (1982 - 1988) na tamte czasy, było to nawet fajne, choć bardzo kiczowate, jak całe lata '80te. Nie miałbym nic do zespołu, gdyby kontynuowali ten styl z klasą i za ciężkie pieniądze dawali ludziom jakość, niestety - tak nie jest. Nie widzę sensu w dalszym wspieraniu czegoś, co jest już dzisiaj namiastką zespołu z najlepszych lat, lepiej zapamiętać ich takimi, jakimi byli dawno temu. Generalnie widzę przed nimi dwie drogi: 1. Ogłoszenie ostatniej trasy trwającej parę lat, plus całej serii pożegnalnych gadżetów, opcja 2. Kontynuowanie tego wszystkiego dla samej zabawy, aby za dwa - trzy lata skończyć na poziomie rozpoznawalności reliktów pokroju Uriah Heep czy (jak dawniej - Deep Purple. Sądzę, iż w grę wchodzi ta druga opcja, bo to jest wygodne.
Poczytałem sobie ostatnio wywody Dickinsona o: Korzyściach dla UK z Brexitu (sic!), RNRHOF, Metallice, Ameryce i paru innych rzeczach. Trudno mi jest oprzeć się wrażeniu, iż z Bruce'em dzieje się coś niedobrego, może to skutek choroby(?) trudno mi powiedzieć, niemniej - jeśli On Na Prawdę Tak Myśli - oznacza to, iż Dickinson zatracił kontakt z rzeczywistością i żyje w swoistej mentalnej bańce. Znajomy pracuje w UK i twierdzi, iż wielu Anglików z jego pokolenia tak myśli, niestety (...) Na wszystko przychodzi koniec, szkoda że w tak złym stylu, cóż nie od nas to zależy.
Popatrzmy na sprzedaż biletów w Ameryce Północnej - jest słabo, owszem do lipca przyszłego roku pozostaje sporo czasu, niemniej w NYC, gdzie zawsze było spore zainteresowanie ich koncertami (vide: 2017), tym razem jest ono słabiutkie. Zespół liczył na więcej, bowiem pozostawiono lukę czasową na kolejny wieczór, który tym razem jest zbędny. Zabukowali Toronto na dwa wieczory i jak na ten moment zainteresowanie jest słabe. Trudno mi oprzeć się wrażeniu, iż zespół ten przypomina w 2018 roku objazdowy skansen, który może być atrakcyjny jedynie dla wąskiego grona odbiorców, pamiętających pierwszą połowę lat '80tych XX wieku, lub adeptów, którzy chcą zobaczyć coś oldskulowego, wizualny i soniczny archaizm. Trudno tu mówić o ponadczasowości ich propozycji, z resztą tego typu uwagi wysuwano już wcześniej i z perspektywy czasu, okazują się one zasadne. W kontekście powyższego irytować mogą również wypowiedzi managementu, bez przesady - ani to, co dziś zespół prezentuje na koncertach nie powala oryginalnością, jest raczej rozwinięta formą tego, co już było, ani też ich 'sukcesy' z ostatnich 12 miesięcy nie są aż tak duże, spore - popatrzcie na Rammstein, AC/DC, Metę - to są dopiero sukcesy i niezwykle poważne podejście do tematu. Rod Smallwood jest człowiekiem z klapkami na oczach, już dawno przestał inwestować w zespół, organizację trasy, PR, nowe technologie, które są obecnie standardem.
Ja chcę zapamiętać ten zespół z najlepszych lat (1982 - 1988) na tamte czasy, było to nawet fajne, choć bardzo kiczowate, jak całe lata '80te. Nie miałbym nic do zespołu, gdyby kontynuowali ten styl z klasą i za ciężkie pieniądze dawali ludziom jakość, niestety - tak nie jest. Nie widzę sensu w dalszym wspieraniu czegoś, co jest już dzisiaj namiastką zespołu z najlepszych lat, lepiej zapamiętać ich takimi, jakimi byli dawno temu. Generalnie widzę przed nimi dwie drogi: 1. Ogłoszenie ostatniej trasy trwającej parę lat, plus całej serii pożegnalnych gadżetów, opcja 2. Kontynuowanie tego wszystkiego dla samej zabawy, aby za dwa - trzy lata skończyć na poziomie rozpoznawalności reliktów pokroju Uriah Heep czy (jak dawniej - Deep Purple. Sądzę, iż w grę wchodzi ta druga opcja, bo to jest wygodne.
Poczytałem sobie ostatnio wywody Dickinsona o: Korzyściach dla UK z Brexitu (sic!), RNRHOF, Metallice, Ameryce i paru innych rzeczach. Trudno mi jest oprzeć się wrażeniu, iż z Bruce'em dzieje się coś niedobrego, może to skutek choroby(?) trudno mi powiedzieć, niemniej - jeśli On Na Prawdę Tak Myśli - oznacza to, iż Dickinson zatracił kontakt z rzeczywistością i żyje w swoistej mentalnej bańce. Znajomy pracuje w UK i twierdzi, iż wielu Anglików z jego pokolenia tak myśli, niestety (...) Na wszystko przychodzi koniec, szkoda że w tak złym stylu, cóż nie od nas to zależy.
Re: Wywiady i newsy
Nie wierzę w to co czytam, ktoś się musiał włamać na konto Ralfa 
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Wywiady i newsy
Albo Exfan to Ralf, albo Exfan włamał się na konto Ralfa. 


