10 i 11/12/2009 - Laibach & Juno Reactor - Wawa/Wrocław
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
10 i 11/12/2009 - Laibach & Juno Reactor - Wawa/Wrocław
LAIBACH
Juno Reactor
10/12/2009 czwartek
Warszawa, Palladium
85 zł w przedsprzedaży / 99 zł w dniu koncertu
11/12/2009 piątek
Wrocław, Wytwórnia Filmów Fabularnych
69 zł w przedsprzedaży / 80 zł w dniu koncertu
http://www.reactorleak.com/
Juno Reactor
10/12/2009 czwartek
Warszawa, Palladium
85 zł w przedsprzedaży / 99 zł w dniu koncertu
11/12/2009 piątek
Wrocław, Wytwórnia Filmów Fabularnych
69 zł w przedsprzedaży / 80 zł w dniu koncertu
http://www.reactorleak.com/
Ostatnio zmieniony czw paź 08, 2009 10:20 pm przez yankes, łącznie zmieniany 1 raz.
- Mike Patton
- -#Trooper

- Posty: 483
- Rejestracja: czw sie 14, 2008 6:54 am
- Skąd: Zakopane
Re: 10 i 11/12/2009 - Laibach & Juno Reactor - Wawa/Wrocław
Ciekawe po ile bilety?
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: 10 i 11/12/2009 - Laibach & Juno Reactor - Wawa/Wrocław
o kurde laibach we wrocku ? może będę 
Re: 10 i 11/12/2009 - Laibach & Juno Reactor - Wawa/Wrocław
tanz mit laibach! zdałoby się myślę 
-
Zapalnik
Re: 10 i 11/12/2009 - Laibach & Juno Reactor - Wawa/Wrocław
Do Warszawy jechać nie będę na pewno(kto to widział, do Warszawy jeździć... ) ale do Wrocławia, czemu by nie 
Re: 10 i 11/12/2009 - Laibach & Juno Reactor - Wawa/Wrocław
i to jeszcze z Juno , teraz to już będę na maxa. nie można dawać tyle razy dupy bo spuchnie 
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: 10 i 11/12/2009 - Laibach & Juno Reactor - Wawa/Wrocław
Sleja mi powiedział. Nie ma przebacz. Idziem 
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: 10 i 11/12/2009 - Laibach & Juno Reactor - Wawa/Wrocław
coś się boję że ceny będą ... wysokie xD
Re: 10 i 11/12/2009 - Laibach & Juno Reactor - Wawa/Wrocław
stówki nie przekroczą
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: 10 i 11/12/2009 - Laibach & Juno Reactor - Wawa/Wrocław
Są już znane ceny biletów:
Wrocław - 69 zł w przedsprzedaży / 80 zł w dniu koncertu
Warszawa - 85 zł w przedsprzedaży / 99 zł w dniu koncertu
Wrocław - 69 zł w przedsprzedaży / 80 zł w dniu koncertu
Warszawa - 85 zł w przedsprzedaży / 99 zł w dniu koncertu
Re: 10 i 11/12/2009 - Laibach & Juno Reactor - Wawa/Wrocław
Czym Warszawa sobie zasłużyła, ze droższa od Wrocka i gdzie się podział mój post dotyczący Arcany w Pradze?
Re: 10 i 11/12/2009 - Laibach & Juno Reactor - Wawa/Wrocław
Stolica - proste, ludzie więcej zarabiają, wynajem klubów jest droższy.mazi pisze:Czym Warszawa sobie zasłużyła, ze droższa od Wrocka
Poczytaj temat:mazi pisze:i gdzie się podział mój post dotyczący Arcany w Pradze?
viewtopic.php?t=8624
potem zakładaj tematy
Re: 10 i 11/12/2009 - Laibach & Juno Reactor - Wawa/Wrocław
No Wrocław ma piękniej, ale w Wawce też daje radę. Będę na bank:)
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: 10 i 11/12/2009 - Laibach & Juno Reactor - Wawa/Wrocław
kiedy będą bilety w sprzedaży? czy może już są?
Re: 10 i 11/12/2009 - Laibach & Juno Reactor - Wawa/Wrocław
Wrocloveshe-wolf pisze:kiedy będą bilety w sprzedaży? czy może już są?
Re: 10 i 11/12/2009 - Laibach & Juno Reactor - Wawa/Wrocław
wataha uderza na pewno we wrocław \m/
Re: 10 i 11/12/2009 - Laibach & Juno Reactor - Wawa/Wrocław
uhuhuhu
Laibach jest wielki:)
O dziwo zaczęli bez ceregieli jako pierwsi, zagrali przekrojowy set (pierwsze 4,5 kawałków to ciekawie zaaranżowane starocie, potem trochę wałków z Volk, no i zakończyli dyskoteką z WAT + narodowy bisik) Całośc ok. 1,5 godziny.
Standardowo wszystko udekorowane wizualizacjami i panienką z megafonem co jakiś czas (NICE!) W ogóle jeśli chodzi o obrazki, to przy starych numerach, był to INDUSTRIAL w swojej najsurowszej formie, idealne objawienie młotów, metalu i blow joba
Mimo, że może jakoś nie szaleli specjalnie, że trochę spłaszczyli Slovanie (zcasiowali ją mocno, plus tam pomyłka w tekście się pojawiła;)) to i tak koncert - rekord świata.
Juno Reactor zagrał jako drugi, ale wbrew pozorom sala nadal była mocno zapełniona,a ludzie chyba czekali na taką pigułę energii. Nie wiedziałem czego się spodziewac, znam ich ostatni album, a także klasyczny Bible of Dreams. Ale występ - to było zupełnie coś innego. Po miejskiej podróży Słoweńców, nagle przenieśli Palladium do dżungli
Na scenie istny burtonowski show - 3 niggas , z bongosami, gośc ,który wyglądał jak połączenie Roberta Smitha z Jokerem, babeczka przerobiona na najstraszniejsze oblicze Heleny Bonham Carter i japończyk/japonka(w końcu co to było???:D:D:D) z gitarą niemalże wyjętą z BORIS. Ale jednak, już pierwszy numer dał znac, że rzadkiej sraczki od tego miksu nie dostaniemy. Porwali całą salę i najgroźniejszych neofolkowych die hardów;))
Może całośc była z lekka nużąca, ale ze 3, 4 numery były na prawdę rewelacyjne. I nie ważne, że znali tam ledwo parę słów (Juno, Reaktor, Open, Your, Mind, No, Pain, No Game
)
pozdro dla herkiego i Swarożyca, były wolne bileciki gapy!!!!
Laibach jest wielki:)
O dziwo zaczęli bez ceregieli jako pierwsi, zagrali przekrojowy set (pierwsze 4,5 kawałków to ciekawie zaaranżowane starocie, potem trochę wałków z Volk, no i zakończyli dyskoteką z WAT + narodowy bisik) Całośc ok. 1,5 godziny.
Standardowo wszystko udekorowane wizualizacjami i panienką z megafonem co jakiś czas (NICE!) W ogóle jeśli chodzi o obrazki, to przy starych numerach, był to INDUSTRIAL w swojej najsurowszej formie, idealne objawienie młotów, metalu i blow joba
Mimo, że może jakoś nie szaleli specjalnie, że trochę spłaszczyli Slovanie (zcasiowali ją mocno, plus tam pomyłka w tekście się pojawiła;)) to i tak koncert - rekord świata.
Juno Reactor zagrał jako drugi, ale wbrew pozorom sala nadal była mocno zapełniona,a ludzie chyba czekali na taką pigułę energii. Nie wiedziałem czego się spodziewac, znam ich ostatni album, a także klasyczny Bible of Dreams. Ale występ - to było zupełnie coś innego. Po miejskiej podróży Słoweńców, nagle przenieśli Palladium do dżungli
Może całośc była z lekka nużąca, ale ze 3, 4 numery były na prawdę rewelacyjne. I nie ważne, że znali tam ledwo parę słów (Juno, Reaktor, Open, Your, Mind, No, Pain, No Game
pozdro dla herkiego i Swarożyca, były wolne bileciki gapy!!!!
Ostatnio zmieniony sob gru 12, 2009 9:17 pm przez slayer, łącznie zmieniany 1 raz.
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: 10 i 11/12/2009 - Laibach & Juno Reactor - Wawa/Wrocław
Też byłem, rewelacyjny koncert, zresztą wszystko już napisane wyżej 
reaktywacja

