Bruce Dickinson

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

lolowiecki
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 124
Rejestracja: czw sie 12, 2010 1:47 am

Bruce Dickinson

Post autor: lolowiecki »

Nie wiecie czy on po odejściu z IM w 1992 roku brał jakieś lekcje śpiewu czy coś? Pytam ponieważ na płycie Fear Of the Dark i na trasie promującej tą płytę śpiewał dużo gorzej niż na Brave New World (2000) i na trasie z 2000 roku. Jakby odmłodniał. A tak wogóle. Wielki muzyk.
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3404
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: Bruce Dickinson

Post autor: Siwy »

W czasie nagrywania Fear Of The Dark trochę już męczyło go granie z Ironami i pewnie wtedy już myślał o odejściu. Na trasie, kiedy podjął tą decyzję, już mu się zwyczajnie nie chciało wysilać i śpiewał od niechcenia. Troszkę brzydko się zachował, ale cóż...
Awatar użytkownika
matik
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 752
Rejestracja: czw sie 12, 2010 9:17 pm

Re: Bruce Dickinson

Post autor: matik »

Kiedys powiedzial w wywiadzie ze odejscie w 1993 i nagranie zwłaszcza 2 pierwszych solowych płyt po odejsciu od IM a takze wspolpraca z innymi producentami , muzykami itd dala mu duzo nowych doswiadczen i troche zmienila jego styl spiewania , wzbogacila go.
Who motivates the motivator
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2082
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: Bruce Dickinson

Post autor: ttomasz »

W 1993 mruczał coś pod nosem i dobrze śpiewał tylko na dużych koncertach, a nwaet tam nie było energii. Pozatym imponował mu nowy śpiew z chrypą :roll:

Nic go nie wzbogaciło, tylko zatęsknił za dziewicą, wrócił i śpiewał normalnie.
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: Bruce Dickinson

Post autor: IM_Power »

Po pierwsze Bruce celowo zmienił niektóre partie wokalne na Fear of the Dark by brzmiały bardziej eksperymentalnie, po drugie na trasie płyty i przede wszystkim na ostatniej trasie z 1993 r. (dokumentane koncerty Real Live One/Real Dead One) w ogóle się nie starał.

Kwestia jego wokali z Brave New World myślę to kwestia ogromnej motywacji całego zespołu ,wiadomo reunion rządzi się zawsze swoimi prawami.
baxi100
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 69
Rejestracja: pn sie 16, 2010 6:09 pm
Skąd: Jelenia Góra

Re: Bruce Dickinson

Post autor: baxi100 »

och on jest idealny w każdym calu i wszędzie jeste jak dla mnie rewelacyjny :twisted: :twisted: :oops:
UP THE IRONS \m/
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 10081
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: Bruce Dickinson

Post autor: Budziol »

bezstronna ocena kobiety ;)
Awatar użytkownika
DaveM
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 474
Rejestracja: pn mar 22, 2010 7:21 pm
Skąd: Poznań

Re: Bruce Dickinson

Post autor: DaveM »

baxi100 pisze:och on jest idealny w każdym calu i wszędzie jeste jak dla mnie rewelacyjny
Och, tak i ma takie sexowne włosy na klacie <zakochany>. A tak na poważnie to jak na swój wiek wygląda całkiem nieźle a śpiewa jeszcze lepiej.
Awatar użytkownika
Stokrotka
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 372
Rejestracja: czw mar 25, 2010 5:37 pm

Re: Bruce Dickinson

Post autor: Stokrotka »

baxi100 pisze:och on jest idealny w każdym calu i wszędzie jeste jak dla mnie rewelacyjny
Budziol pisze:bezstronna ocena kobiety
Póki co nastolatki ;-) Jak byłam w wieku baxi myślałam podobnie :mryellow: Fakt faktem Bruce był wtedy młodszy. Ale muszę przyznać, że w dalszym ciągu Bruce coś w sobie ma.
molojuh pisze:śpiewa jeszcze lepiej

trafione w sedno ;-)
Awatar użytkownika
WICKER MAN
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6594
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
Skąd: Warszawa

Re: Bruce Dickinson

Post autor: WICKER MAN »

baxi100 pisze:och on jest idealny w każdym calu i wszędzie jeste jak dla mnie rewelacyjny :twisted: :twisted: :oops:
To tak, ciekawe w sumie ile ma tych cali skoro są tak idealne. :twisted:
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: Bruce Dickinson

Post autor: IM_Power »

Często się lansuję tezę, że w latach 1990-1993 Bruce miał kryzys śpiewania, a potem nastąpiło jego odrodzenie, sam się z tym zgadzałem ale

-polubiłem jego wokal na NPFD i FotD
-zauważyłem,że pewne niedociągniecia na tych płytach i przede wszystkim trasie FotD i pożegnalnej to kwestia nie utraty głosu co chęci ,których miał od cholery na AoB i CW
-gdy słucham DoD i przede wszystkim AMOLAD i TFF to raczej tutaj można bardziej mówić o kryzysie
-BNW to reunion a płyty reunion rządzą się swoimi prawami, zespół chcę wypaść jak najlepiej i gra na 120%
Awatar użytkownika
Rafaello
-#Invader
-#Invader
Posty: 221
Rejestracja: śr wrz 06, 2006 3:28 pm
Skąd: Opole

Re: Bruce Dickinson

Post autor: Rafaello »

Bruce nie miał kryzysu formy tylko brak chęci, co było słychać na koncertach z trasy FOTD. Jak teraz, po latach oglądam choćby Live Donington, czy słucham kompilacji Real Dead/Live One, gdzie jak zakładam wybrali lepsze wykonania, to słychać chyba bez większej analizy, że teraz śpiewa lepiej. wtedy coś tam mamrotał do mikrofonu od niechcenia. Poza tym, zmiany stylu śpiewania w tym okresie nie przeszkadzały mi. Ten bardziej rockowy wokal na NPFTD i FOTD pasował do całości stylu kapeli w tym czasie.
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: Bruce Dickinson

Post autor: IM_Power »

rockowy jak rockowy w Run Silent Run Deep wchodzi w takie górki ,że na ostatnich płytach to można o takich tylko pomarzyć

poza tym polecam posłuchać bootlegów np. z Holandii z 1990 czy z Meksyku z 1992 r. ,forma znakomita
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11183
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Bruce Dickinson

Post autor: krusejder »

wklejam tu, bo chyba pasuje

http://muzyka.onet.pl/publikacje/artyku ... omosc.html

Dlatego by zobaczyć prawdziwego rockmana, zamiast na Open'er lepiej się wybrać na koncert w rodzaju niedawnego Sonisphere Festival w Warszawie. Tam wciąż występują dinozaury. Tacy jak Bruce Dickinson z Iron Maiden, który chwalił się, że uprawiał seks z tysiącem kobiet, i Lemmy z Motörhead, którego twarz mówi wszystko o tym, co oznacza rockandrollowy styl życia. A nazwa jego zespołu była kiedyś slangowym określeniem człowieka zażywającego amfetaminę.

autorem wypowiedzi jest niejaki Michał Cieślik z Newsweek Polska. Gość konfabuluje jakby był z GWna :lol:
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5967
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: Bruce Dickinson

Post autor: Mr. M »

krusejder pisze:
autorem wypowiedzi jest niejaki Michał Cieślik z Newsweek Polska. Gość konfabuluje jakby był z GWna :lol:
I w Newsweeku również się to pojawiło... widać, jak wielu "znawców" mamy w tym kraju :facepalm:
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1714
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Bruce Dickinson

Post autor: PanPrezes »

RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10216
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Bruce Dickinson

Post autor: RALF »

Co do artykułu o przemianach rocka. Dla mnie U2 czy Coldplay to nie są już od dawna grupy rockowe. To pop wzmocniony gitarami, ugłaskany - poprawny politycznie, lansowany przez media, podłączony często pod politykierstwo (U2). Muzyka taka, tworzona jest przez konformistów, nie przez "rebeliantów".

Autor opisuje gwiazdy 'Open'era" - cóż, to zdecydowanie popowy festiwal, niech mi nikt nie mówi, że PRINCE to rock...

Jednym słowem - absolutne przeciwieństwo tego czym jest/był "ROCK" - a w konsekwencji Heavy Metal - apoteozą buntu, postaw non - konformistycznych, afirmacją indywidualizmu, nawet - jeśli dla jednostki oznaczałby on drogę do autodestrukcji ...

Dzisiejsi "rockmani" zachowują się tak, jak pokolenie przed-hippisowskie, którego nawyki i etos był przedmiotem ostrej krytyki pokolenia WOODSTOCK!!!

Dickinson programów w rodzaju "The Voice" nie potrzebuje. IM nigdy nie zabiegali o przypadkowych słuchaczy, zaś estetyka takich szopek w TV jest dalece dyskusyjna. Bruce ma dość sławy i pieniędzy grając w Maiden, od lat zawdzięcza wszystko fanom i muzyce. Szacunek się należy dla faceta, który publicznie tego wszystkiego odmówił i wykpił program będący skrajnym przykładem tandety. Jego koledzy po fachu zabijaliby się o miejsce w podobnym przedsięwzięciu, z Nergalem na czele...

Cóż - nigdy nie pytajcie o porównania typu IM vs Reszta Metalu, to wyjątkowy band i wyjątkowi ludzie (...)
Awatar użytkownika
Pawcio
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 940
Rejestracja: pn lip 11, 2011 11:16 am
Skąd: Śrem

Re: Bruce Dickinson

Post autor: Pawcio »

A mnie się wydaje ze to ze odmówił to nic wielkiego, pewnie wiele wiele innych osób także odmówiło, tyle tylko ze nie wszyscy o tym wiedzieli
Awatar użytkownika
Władysław_Warneńczyk
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 505
Rejestracja: śr sty 19, 2011 8:10 pm

Re: Bruce Dickinson

Post autor: Władysław_Warneńczyk »

Bruce przywraca mi wiarę w muzykę bez komercjalizacji, szkoda, że takie postawy jak jego to w dzisiejszych czasach rzadkość
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2082
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: Bruce Dickinson

Post autor: ttomasz »

Z Ironów to akurat Bruce ostatni mi tą wiarę przywraca :cool:
ODPOWIEDZ