Strona 1 z 3
Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: śr kwie 13, 2011 9:16 pm
autor: Rainmaker.
No właśnie

...trzeba szczerze przyznać że ostatnie dwie płyty Maidenów, mimo znakomitych pomysłów zawartych na albumach są jednak najsłabsze wokalnie w całej karierze Iron Maiden wliczając w to nawet ere z Blazem. Pytanie więc brzmi

które utwory z ostatniego "Satellite 15...The Final Frontier" wypadają w miarę dobrze, ja mimo wahań pomiędzy "Mother of mercy" a "When the Wild Wind Blows czy też nawet "The Man Who Would Be King" obstawiam to pierwsze
Mother of mercy
When the Wild Wind Blows
The Man Who Would Be King
Coming Home
Satellite 15...The Final Frontier
El Dorado
...dalej to już ciężko

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: śr kwie 13, 2011 9:21 pm
autor: MaidenFan
Jak dla mnie Starblind, pomimo tego, że Bruce na żywo by się chyba udusił

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: śr kwie 13, 2011 9:28 pm
autor: PanPrezes
Trudno powiedzieć, płyta jest pełna karkołomnych momentów i prawdziwej wokalnej ekwilibrystyki, ale najlepiej wyszedł chyba "When the Wild Wind Blows", Bronek niesamowicie wczuł się w klimat i zaśpiewał z niesamowitymi emocjami.
Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: śr kwie 13, 2011 9:33 pm
autor: Rainmaker.
PanPrezes pisze:Trudno powiedzieć, płyta jest pełna karkołomnych momentów i prawdziwej wokalnej ekwilibrystyki, ale najlepiej wyszedł chyba "When the Wild Wind Blows", Bronek niesamowicie wczuł się w klimat i zaśpiewał z niesamowitymi emocjami.
No coś w tym jest "When the Wild Wind Blows" fajnie wyszedł, może to i temu kawałkowi należy się pierwsze miejsce

chociaż Mother of mercy zabija początkiem, później troszke gorzej ale jednak jest ok

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: śr kwie 13, 2011 9:37 pm
autor: PanPrezes
Mother of mercy jest chyba najtrudniejsze wokalnie obok Starblinda, pełno tam tych rytmicznych łamańców.
Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: śr kwie 13, 2011 9:41 pm
autor: Rainmaker.
PanPrezes pisze:Mother of mercy jest chyba najtrudniejsze wokalnie obok Starblinda, pełno tam tych rytmicznych łamańców.
...ale właśnie Starblind świetny numer, ale niestety nie lubię go słuchać ze względu na jednak słaby wokal

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: śr kwie 13, 2011 9:44 pm
autor: PanPrezes
Inny wokal nie pasował by do tego kawałka, musi być zaśpiewany z pewnym pazurem i brudem. Jak dla mnie jeden z ich najlepszych utworów ever, ale o tym już dużo (może nawet za dużo) napisałem

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: śr kwie 13, 2011 9:48 pm
autor: Rainmaker.
PanPrezes pisze:Inny wokal nie pasował by do tego kawałka, musi być zaśpiewany z pewnym pazurem i brudem. Jak dla mnie jeden z ich najlepszych utworów ever, ale o tym już dużo (może nawet za dużo) napisałem

To jest usprawiedliwianie na siłę jednak, przynajmniej moim zdaniem

...bo wokalnie powinno być znacznie lepiej

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: śr kwie 13, 2011 9:54 pm
autor: PanPrezes
Jakby chcieli, żeby to pięknie brzmiało, to tak by to nagrali, nie wierzę żeby to był dla nich jakikolwiek problem. W bluesie zawsze były "brudne" dźwięki i mocno zawodzący wokal, wystarczy posłuchać Roberta Johnsona. To nie żadne usprawiedliwianie na siłę, tylko po prost całkiem inna estetyka, diametralnie różna od wypicowanych lat osiemdziesiątych.
Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: śr kwie 13, 2011 9:55 pm
autor: Dziku
Jak dla mnie Isle Of Avalon, Starblind i Coming Home.
Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: śr kwie 13, 2011 10:56 pm
autor: michalhusta
Witam wszystkich na forum jestem michalhusta i jest to mój pierwszy post ; ) A co do pytania to moim faworytem jest Isle of Avalon i Talisman. Ostatecznie postawiłem na Avalona

Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: śr kwie 13, 2011 11:07 pm
autor: Rainmaker.
PanPrezes pisze:Jakby chcieli, żeby to pięknie brzmiało, to tak by to nagrali, nie wierzę żeby to był dla nich jakikolwiek problem. W bluesie zawsze były "brudne" dźwięki i mocno zawodzący wokal, wystarczy posłuchać Roberta Johnsona. To nie żadne usprawiedliwianie na siłę, tylko po prost całkiem inna estetyka, diametralnie różna od wypicowanych lat osiemdziesiątych.
Ja natomiast mam trochę inne zdanie na ten temat, wydaje mi się jednak że Bruce troszkę już może nie dawać już rady, a Steve w nadmiar złego wpadł w samofascynacje, głosi te teorie o brzmieniu live itp. przez co zaprzestali znaczącym obróbkom w studio, a przecież kiedyś nawet "Live After Death" było dogrywane w studio, Kevin Shirley stał się tylko marionetką w rękach wielkiego zespołu, dziwić tylko może album "Brave New World" który jest świetnie nagrany ale z drugiej strony nie było takiej fascynacji Steva, bo nie wiedziano jak to będzie po powrocie... aa teraz wszystko na luz, bo jesteśmy gigantycznym zespołem...
Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: śr kwie 13, 2011 11:29 pm
autor: wojteq
MoM jest super, ale ostatnio CH przewyższył dla mnie wszystkie pozostałe....
Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: czw kwie 14, 2011 12:37 am
autor: Emilio
Najlepiej zaśpiewane jest Coming Home i When the Wild Wind Blows.
Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: czw kwie 14, 2011 4:27 am
autor: ZłapanyWCzasie
Rainmaker. pisze:PanPrezes pisze:Jakby chcieli, żeby to pięknie brzmiało, to tak by to nagrali, nie wierzę żeby to był dla nich jakikolwiek problem. W bluesie zawsze były "brudne" dźwięki i mocno zawodzący wokal, wystarczy posłuchać Roberta Johnsona. To nie żadne usprawiedliwianie na siłę, tylko po prost całkiem inna estetyka, diametralnie różna od wypicowanych lat osiemdziesiątych.
Ja natomiast mam trochę inne zdanie na ten temat, wydaje mi się jednak że Bruce troszkę już może nie dawać już rady, a Steve w nadmiar złego wpadł w samofascynacje, głosi te teorie o brzmieniu live itp. przez co zaprzestali znaczącym obróbkom w studio, a przecież kiedyś nawet "Live After Death" było dogrywane w studio, Kevin Shirley stał się tylko marionetką w rękach wielkiego zespołu, dziwić tylko może album "Brave New World" który jest świetnie nagrany ale z drugiej strony nie było takiej fascynacji Steva, bo nie wiedziano jak to będzie po powrocie... aa teraz wszystko na luz, bo jesteśmy gigantycznym zespołem...
sporo prawdy w tym jest
w temacie to Isle of Avalon i to zdecydowanie, na podium The Talisman i ...otwieracz
Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: czw kwie 14, 2011 10:16 am
autor: Mr. M
Rainmaker. pisze:
Ja natomiast mam trochę inne zdanie na ten temat, wydaje mi się jednak że Bruce troszkę już może nie dawać już rady, a Steve w nadmiar złego wpadł w samofascynacje, głosi te teorie o brzmieniu live itp. przez co zaprzestali znaczącym obróbkom w studio, a przecież kiedyś nawet "Live After Death" było dogrywane w studio, Kevin Shirley stał się tylko marionetką w rękach wielkiego zespołu, dziwić tylko może album "Brave New World" który jest świetnie nagrany ale z drugiej strony nie było takiej fascynacji Steva, bo nie wiedziano jak to będzie po powrocie... aa teraz wszystko na luz, bo jesteśmy gigantycznym zespołem...
Ale chyba właśnie dobrze, że obrali taką drogę? Podejrzewam, że mogliby tak "dopicować" wokal Bruce'a w studiu, że brzmiałby jak w latach 80-tych, ale live by to kiepsko wychodziło. Natomiast tak jak jest teraz, mi jak najbardziej pasuje...
Co do tematu: Wahałem się między Talismanem, The Alchemist i The Man Who Would Be King i ostatecznie wybrałem ten drugi.
Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: czw kwie 14, 2011 11:23 am
autor: Kai.
1. MoM
2. CH
3. WtWWB
.. reszta też b. fajnie!
Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: czw kwie 14, 2011 3:39 pm
autor: PanPrezes
Rainmaker. pisze:Ja natomiast mam trochę inne zdanie na ten temat, wydaje mi się jednak że Bruce troszkę już może nie dawać już rady, a Steve w nadmiar złego wpadł w samofascynacje, głosi te teorie o brzmieniu live itp. przez co zaprzestali znaczącym obróbkom w studio,
Oczywiście, że Bronek nie ma już tej pary w gardle co 20 lat temu, ale to nie zmienia faktu, że dalej świetnie śpiewa. W końcu Coming Home, czy WTWWB są zaśpiewane perfekcyjnie, więc jakim problemem byłoby zrobić takie wokale w pozostałych utworach, gdyby tylko tego chcieli? Możecie mówić, co chcecie, ale ja rozumiem tą wizję Steve'a, wystarczy posłuchać priestowego Painkillera i porównać go z formą Halforda na trasie promującej ten album. Momentami było to wręcz groteskowe.
Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: czw kwie 14, 2011 4:03 pm
autor: Rainmaker.
PanPrezes pisze:wystarczy posłuchać priestowego Painkillera i porównać go z formą Halforda na trasie promującej ten album. Momentami było to wręcz groteskowe.
...z tą różnicą że album na stałe zapisał się jako wielki, a o trasie nikt już nie pamięta, zresztą co to ma do rzeczy, Maideni i tak graja tylko 5 kawałków z nowej płyty, czyli bardzo malutko w porównaniu z innymi trasami.
Re: Najlepiej zaśpiewany numer na The Final Frontier to...?
: czw kwie 14, 2011 4:08 pm
autor: PanPrezes
Tylko to 5 kawałków trwa prawie tyle co taki np Number w całości.