Strona 1 z 2

Slash

: pt cze 17, 2011 12:42 pm
autor: Iron Soldier
No cóż... Slash człowiek-ikona rock n' rolla, cylindrów, bandan i papierosów. Co uważacie o jego grze i o solowym albumie wydanym już rok temu? :)

Re: Slash

: czw cze 23, 2011 8:38 pm
autor: frostn
Slash to genialny gitarzysta, jeden z moich ulubionych. Jego solowy album jest bardzo dobry, zdecydowanie lepszy od Chinese Democracy nowych Gunsów. ;)

Re: Slash

: czw cze 23, 2011 8:46 pm
autor: Bardock24
5-6 lat temu miałem wielki Boom na Guns N' Roses, Slash to było bóstwo, później świetne dokonania w Slash's Snakepit i średniawe w Velvet Revolver...ale z czasem trochę się przejadł. Lubię go i szanuję bo dużo wniósł do współczesnego hard rocka, jest to z pewnością postać bardzo rozpoznawalna i poniekąd ikona muzyki i nadal lubię go od czasu do czasu posłuchać... ale osobiście uważam, że lepszym i ciekawszym wymiataczem na Les Paulu jest zdecydowanie Zakk Wylde.

A co do nowego (no już nie takiego nowego) albumu to tylko parę kawałków mi się naprawdę podobało, reszta jest taka nijaka. Jakoś niespecjalnie czekam na jego nowy album, ot jak będzie to go przesłucham - może doznam jakiegoś olśnienia.

Re: Slash

: pt cze 24, 2011 2:27 pm
autor: PanPrezes
Slash to gitarowy geniusz, który niestety utopił olbrzymią część swojego talentu w morzu alkoholu i prochów... Mógł osiągnąć artystycznie dużo więcej, gdyby umiał nad sobą panować, ale i tak jest prawdziwą legendą.

Re: Slash

: pt cze 24, 2011 4:11 pm
autor: frostn
Ale teraz już nawet papierosów nie pali. ;) Zresztą on chyba jeszcze kariery nie skończył...

Re: Slash

: pt cze 24, 2011 4:15 pm
autor: krusejder
jak dla mnie, gra Slasha na Apettite to mistrzostwo świata. Szkoda tylko, że nigdy się później do niej nie zbliżył

Re: Slash

: pt cze 24, 2011 4:29 pm
autor: frostn
Na solowym albumie lub w Velvet Revolver może i nie, ale na pozostałych płytach Gunsów na pewno się zbliżył. Chociażby w You Could Be Mine, November Rain czy Estranged. ;)

Re: Slash

: sob cze 25, 2011 11:24 am
autor: Siwy
Dla mnie przereklamowana gwiazdka, a ostatnia płyta tylko potwierdza, że jest przeciętnym muzykiem.

jedyne co jeszcze w miarę lubię, to właśnie Appetite For Destruction z jego i ogólnie Gunsów dokonań. cała reszta ssie paukie ;)

Re: Slash

: sob cze 25, 2011 11:43 am
autor: IgorW
W sensie gry na gitarze, jak dla mnie, Slash nie wychodzi poza przeciętność rockową. Ale nie jest najważniejsze przecież, by być wirtuozem. Pisze znakomite kawałki, nowy solowy album jest tego najlepszym przykładem. Kibicuję :)

Re: Slash

: sob cze 25, 2011 12:38 pm
autor: voivod
Nie lubie jego stylu gry. Ale image ma zajebisty.

Re: Slash

: sob cze 25, 2011 12:44 pm
autor: MrCrowley
voivod pisze:Nie lubie jego stylu gry. Ale image ma zajebisty.
Dokładnie tak samo myślę. A sentyment mam do Guns N' Roses i lubię Appetite for Destruction, ale nie faworyzuję Slasha.

Re: Slash

: sob cze 25, 2011 1:50 pm
autor: MetallicaTruFan^^
Też lubię Guns n Roses, ale slash jakimś wybitnym gitarzystą nie jest, ale niezaprzeczalnie ma/miał (niepotrzebne skreślić) swój styl, dobre pomysły i swoje dla hard rocka zrobił...

Re: Slash

: ndz cze 26, 2011 9:08 pm
autor: Bardock24
frostn pisze: Zresztą on chyba jeszcze kariery nie skończył...
no nie, bo tak po prawdzie to jedzie na tej samej od lat...kariery którą zrobił w Gn'R i tyle bo nie czarujmy się, potem jego dokonania były już bardzo różne.

Re: Slash

: ndz cze 26, 2011 9:11 pm
autor: michi
Ale przynajmniej były, w przeciwieństwie do takiego Rose'a. Jak dla mnie to Slash ostatnią płytą pokazał, że ciągle ma coś do powiedzenia :)

Re: Slash

: ndz cze 26, 2011 9:25 pm
autor: Bardock24
Wiesz o Axlu można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że jest pracowity...w przeciwieństwie jednak do takiego Slasha. Axl wypuszczając na świat Chinese Democracy kierował się w 85% chęcią zarobku bo pewnie fundusze mu ostro zaczęły topnieć. Sama promocja tej płyty wołała o pomstę do nieba, nie przypominam sobie nawet żeby pan Rose kiedykolwiek i gdziekolwiek wypowiadał się w ramach jej promocji o jej walorach. Raptem chyba na oficjalnym forum Gn'Ru pod jakimś śmiesznym nickiem parę słów zamienił z fanami...

Slash z kolei, gdyby teraz tylko znalazł godnego zastępcę Scotta Weilanda to z pewnością stworzyłby jeszcze coś tak solidnego jak Libertad (bo nie czarujmy się, Contraband trochę przynudzał) z Velvetami, a jemu jeszcze ewidentnie się chce. Niestety poszedł w kierunku solowej kariery podobnie jak Duff McKagan, właśnie z powodu braku kogoś konkretnego za mikrofonem i to trochę niestety (w moim odczuciu) nie był dobry pomysł.
Poczekamy, zobaczymy...może jeszcze coś się ruszy.
Napewno nie ma co liczyć na Guns N' Roses, czy też raczej solo Axla Rose.

Re: Slash

: ndz cze 26, 2011 10:21 pm
autor: michi
Ale czemu niestety ? Skoro solowo potrafił fajną płytę wydać, to nie widzę w tym nic złego :) zdaje się ma być kolejna jakoś niedługo, chyba z Kennedy'm na wokalu, ale głowy nie dam.

Re: Slash

: ndz cze 26, 2011 10:30 pm
autor: frostn
Tak, w 2012 roku ma wyjść drugi solowy album z Myles'em Kennedy'm na wokalu we wszystkich utworach. ;)

Re: Slash

: ndz cze 26, 2011 10:49 pm
autor: Bardock24
Dziwny wybór wokalisty...jego głos z jednej strony może naprawdę zachwycić (np. w Ties that bind Alter Bridge) a z drugiej pozostawić totalny niesmak, jak na tej solowej płycie Slasha. Ale jak pisałem, poczekamy zobaczymy ;-)

Re: Slash

: pt lip 22, 2011 10:42 am
autor: Pawcio
Jego ostatnia solowa płyta raczej przecietna. Chociaż kawałek z Lemmym na wokalu miażdzy i gniecie, ale to raczej zasługa lemma niz slasha ;)

Re: Slash

: wt lip 26, 2011 5:34 pm
autor: Pablo69
Bardock24 pisze:Dziwny wybór wokalisty...jego głos z jednej strony może naprawdę zachwycić (np. w Ties that bind Alter Bridge) a z drugiej pozostawić totalny niesmak, jak na tej solowej płycie Slasha.
Z jednej strony dobrze, że na następnej płycie będzie tylko jeden wokalista. Z drugiej - akurat kawałki Kennedym wypadły najsłabiej na debiucie. Dlatego też nie oczekuje wiele.
Ciekawszym pomysłem byłoby nagranie albumu z Fergie :twisted:

Z dotychczasowego dorobku Slasha najchętniej wracam do płyt Velvet Revolver. Oczywiście, Gunsi mają lepsze kawałki (na AFD i UYI), ale nie znoszę głosu Axla (wolę jego wokal z "Demokracji", ale tam muzycznie jest słabo).