Tematu o tej zasłużonej kapeli nie znalazłem na forum, a niewątpliwie warto poświęcić im osobny temat.
Uwielbiam ekipę Moreno, przede wszystkim dwa ostatnie krążki - Diamond Eyes i Koi No Yokan.
Mam nadzieję, że niebawem przyjadę do Polski i w końcu wybiorę się na koncert. Dziwię się, że tylko raz byli w naszym kraju.
Nowy studyjny album "Gore" już na początku kwietnia: http://muzyka.onet.pl/rock/nowy-album-d ... sna/46qxcy, a dzisiaj panowie opublikowali - w końcu! - pierwszy utwór z nadchodzącego albumu - "Prayers/Triangles". Muszę przyznać, że jest kapitalny - już nie mogę doczekać się nowej płyty. Coś czuję, że to będzie mocny kandydat na płytę roku.
Też się dziwię. Ja bardzo kapelę Chino Moreno lubię.
U mnie oceny prezentują się następująco:
- Adrenaline 7/10
- Around the Fur 9/10
- White Pony 10/10
- Deftones 6/10
- Saturday Night Wrist 6/10
- Diamond Eyes 10/10
- Koi No Yokan 10/10
- Gore 9/10
Minęło już przeszło 10 lat odkąd mocniej słuchałem Deftonesów, ale od zeszłotygodniowego koncertu Crosses nabrałem na nich fazy i przypominam sobie dyskografię. Na razie klasyki, czyli Around the Fur i White Pony. Ależ to pięknie mi wchodzi.
Muszę też mocniej skupić się na ich albumach od Koi No Yokan w górę - przesłuchałem je wszystkie chyba raz i nigdy nie wróciłem, a widzę że Saimon chwali.
Saimon1995 pisze: ↑czw mar 12, 2015 3:29 pmMam nadzieję, że niebawem przyjadę do Polski i w końcu wybiorę się na koncert. Dziwię się, że tylko raz byli w naszym kraju.
Shedao Shai pisze: ↑pn lip 14, 2025 1:13 pm
Zapodałem sobie dziś dyskografię i zacząłem od White Pony, ależ to jest płyta - ani jednego słabego kawałka. Wchodzi pięknie.
Domino Tarczyński nam się ujawnił
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
Shedao Shai pisze: ↑pn lip 14, 2025 1:13 pm
Zapodałem sobie dziś dyskografię i zacząłem od White Pony, ależ to jest płyta - ani jednego słabego kawałka. Wchodzi pięknie.
Shedao Shai pisze: ↑pn lip 14, 2025 1:13 pm
Zapodałem sobie dziś dyskografię i zacząłem od White Pony, ależ to jest płyta - ani jednego słabego kawałka. Wchodzi pięknie.
Co prawda, to prawda. Też właśnie sobie odświeżam dyskografię Deftones. Obok "White Pony", najbardziej katuję "Koi No Yokan". Wchodzi jak złoto. Za każdym razem.
Jestem ciekawy tego nadchodzącego albumu, "Private Music". Pierwszy singiel - okej, ale gęsiej skórki na moim ciele nie wywołał.
Dotarlem do "Diamond Eyes" i powiem Wam, że to najbardziej "moja" płyta. Wyszła akurat gdy miałem srogą fazę na Deftones, katowałem ją do upadłego, to ją promował koncert (jedyny) na którym byłem. Uwielbiam ją.
Koi No Yokan za to wyszło, kiedy zupełnie zespół zszedł u mnie na boczny tor, w wyniku czego właściwie jej nie znam, nic nie jestem w stanie o niej powiedzieć xD przysiądę do niej niedługo i zobaczymy. Póki co niczym typowy Janusz, skupiam się na tym co już znam i lubię.
Powiem Wam, że nazwę Deftones oczywiście słyszałem, ale... chyba nigdy nie słyszałem żadnego numeru. Po prostu nie kojarzy mi się ta nazwa z żadnym fragmentem muzyki
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
pz pisze: ↑wt lip 15, 2025 8:07 pm
Powiem Wam, że nazwę Deftones oczywiście słyszałem, ale... chyba nigdy nie słyszałem żadnego numeru. Po prostu nie kojarzy mi się ta nazwa z żadnym fragmentem muzyki
Też tak miewam z niektórymi zespołami. Tu sprawa jest prosta - chcesz coś od nich poznać, włączasz White Pony. Albo siądzie, albo można odpuścić
pz pisze: ↑wt lip 15, 2025 8:07 pm
Powiem Wam, że nazwę Deftones oczywiście słyszałem, ale... chyba nigdy nie słyszałem żadnego numeru. Po prostu nie kojarzy mi się ta nazwa z żadnym fragmentem muzyki