Poszedł na składance "Best of the Beast"?
A potencjał tych numerów słychać na koncertówce Blaze. Mocne gitary i od razu jest lepiej.
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Poszedł na składance "Best of the Beast"?
Bo i w tym okresie powstał. Poszedł jako singiel w 1996 roku, pół roku po "Lord of the Flies" (który zamykał promo TXF), a miesiąc przed składanką. A VXI wyszedł w 1998 roku.

To jest bardzo ciekawe. Dickinson o wiele bardziej pasuje do utworów nagrywanych pod innego wokalistę niż do kawałków na ostatnich 3 a może i 4 płytach. To jest podsumowanie tego kto teraz siedzi za konsoletą w Iron Maiden i jak "wysoko" stoi zespół- kompozytorsko.
VXI to album dręczony przez kilka wad, a najgorsze, że tutaj WSZYSTKO było do uratowania.Timothy Dalton pisze: ↑śr lis 12, 2025 5:21 pmTo jest bardzo ciekawe. Dickinson o wiele bardziej pasuje do utworów nagrywanych pod innego wokalistę niż do kawałków na ostatnich 3 a może i 4 płytach. To jest podsumowanie tego kto teraz siedzi za konsoletą w Iron Maiden i jak "wysoko" stoi zespół- kompozytorsko.
Bo jest szereg rzeczy, które zespół i management robi i robił dobrze. Nie da się zaprzeczać temu, że ich obecna pozycja na rynku nie wzięła się znikąd. Dobra muzyka to jedno, ale bez odpowiedniego opakowania nie masz z niej milionów na koncie. Maideni to opakowanie mieli, więc udało im się osiągnąć szczyt.pz pisze: ↑czw lis 13, 2025 11:10 am Zawsze w różnych dyskusjach Maiden było stawiane jako wzór profesjonalnego podejścia i zarządzania (np. w kontrze do Priest), ale jak sobie dyskutujemy i wyciągane są takie "smaczki" jak powyższe czy proces nagrywania ostatnich płyt, to wychodzi, że to zwykły januszex jest![]()