Stefan: Właściwie, to nie my. Jest o nas, ale nie przez nas. To jest różnica. Przyszli z pomysłem, który chcieli zrealizować i zmienił się nieco w stosunku do pierwotnego pomysłu. Chcieli zrobić więcej o fanach i nadal tak jest, do pewnego stopnia. Chcieli wykorzystać naszą sztukę i wszystko, i wygląda na to, że to nasz dokument... Ale tak nie jest. [...] Myślę, że powinni byli jasno powiedzieć, że jest to dokument o Iron Maiden, a nie nakręcony przez Iron Maiden. Współpracowaliśmy, udzielaliśmy wywiadów, robiliśmy to, o co nas poproszono.[...] Nie mieliśmy kontroli, którą normalnie mielibyśmy, gdybyśmy to zrobili. [...] Myślę, że zrobilibyśmy to trochę inaczej... i nic więcej nie powiem”.
Stefan najwyraźniej "niezadowolony", że nie miał końcowego zdania i decyzyjności, co ma tam być




