No spoko, wiadomo, że w Tool sekcja jest wyżej stawiana, ale też go dałem, może dlatego, że dla mnie Tool jest przereklamowany jako całość, jeszcze dopisałbym do listy Gary'ego Moore'a. Petrucci o tyle co wymiata, to jak dla mnie ma połączenie shredding z feelingiem, co mało gitarzystów potrafi zgrabnie zgrać, np partie z Awake takie solówki jak Scarred, Voices, Lie czy z pierwszej solowej - Wishful Thinking. Moim zdaniem ma pełno takich partii, choć np zdarzają się takie płyty jak Terminal Velocity, gdzie mnie mało co rusza, trochę takich nowszych płyt popełnił, ale dla mnie dalej top 1Caracalized pisze: ↑pt maja 01, 2026 7:11 am Wiltona nigdy bym nie nazwał przereklamowanym gitarzystą. Jonesa zresztą też, z samego Toola sekcja rytmiczna zazwyczaj jest bardziej wychwalana od niego akurat i ja go osobiście zawsze będę stawiał wyżej od Malmsteenów czy innych Wylde'ów albo Petruccich, ale już tu pisałem, że nie jestem fanem gitarowej onanizacji, więc raczej dziwić to nie powinno.
U mnie też sporo takich wymiataczy straciło, jak np Vai, Gilbert, ale tacy co grają z feelingiem jak Latimer również. Ale to po prostu ich muzyka mi się mniej podoba jak całość, niż same ich zagrywki.

