Saxon
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Frank Drebin
- -#Clansman

- Posty: 4093
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Valley Of The Kings
Re: Saxon
Zaczynałem przygodę z Saxon od najstarszych płyt i nijak nie mogłem zrozumieć "kultowego statusu" tej kapeli. Po czasie się to zmieniło, generalnie wczesne dokonania Saxon to płyty pojedynczych (czasem dosłownie), bardzo dobrych utworów, późniejsze LP lepiej się bronią jako całość.
FotD = TOP5 albumów Maiden
Re: Saxon
Ogólnie masz rację, Saxon wtedy nie stanowił żadnej realnej konkurencji dla innych kapel z heavy metalu, ale wydaje mi się, że częściowo było tak za sprawą brzmienia tych wczesnych płyt. Te kawałki mogą brzmieć masywnie i ciężko, ale ich klasyczny run z I poł. 80s jest dość luzacki w brzmieniu. Bez porównania z tym, co prezentują na nowszych wydawnictwach, czy nawet kiedy teraz grają te same numery live. I jakkolwiek normalnie pewnie nie postrzegałbym tego za wadę, tak tutaj to robię, bo wczesny Saxon sporo zyskuje na dociążeniu brzmienia. Miejscami to AC/DC na Powerage i Let There Be Rock brzmiało bardziej agresywnie niż Saxon (co jest dość zabawne, biorąc pod uwagę metrykę tych kapel i fakt, że Saxon było pod jakimś wpływem AC/DC).Recit The Thornographer pisze: ↑sob cze 20, 2026 11:42 am Mam podobnie. Mnie się wydaje, że te starsze tracą przez kontrast z Maiden i Priest, a nawet z Motorhead, bo przecież Saxon jest wrzucany do tego samego worka. Tymczasem to jest taki sobie fajny heavy rock dla ludzi w jeansach i na motorach, nic, co można postawić obok TNotB. Z tamtego czasu najbardziej lubię To Hell and Back Again, ale to nawet nie jest reprezentatywny kawałek.
Natomiast Saxon jest oczywiście potężny i wspaniały. Jak zostałem fanem Saxon (no, za duże słowo, ale zdecydowanym sympatykiem na pewno)? Zobaczyłem ich live w 2022. Grali przed Judasami na Mysticu. Znałem dyskografię w mniejszym niż większym stopniu, głównie starocie. Myślę sobie "fajnie, odhaczy się legendę", no zawsze dobrze jest taki koncert zobaczyć. Dziadki wbiły na scenę z impetem i tak mnie przeorały wykonem Battering Ram i innymi, że nie było czego zbierać
Od tamtego gigu widziałem Saxon łącznie 6 razy, co pod względem częstotliwości stanowi u mnie, poza Priest, jakiś rekord. Każdy koncert to tona funu. Biff pod względem władania publicznością po prostu nie ma sobie równych. Chodzi sobie po scenie w tym swoim oficerskim surducie, dyryguje fanami, rzuci "NAJNTIN EJTI!" i wszyscy wiedzą, o co chodzi. No przykład idealnej charyzmy. A kotlety to razem z Accept mają chyba najlepsze w branży. Niby wiesz, co zagrają, ale i tak będzie zajebista zabawa. A jak dorzucą jakieś perełki, to już nie ma czego zbierać.
No i w ogóle fakt, że zespół z takim stażem powydawał za ostatnie 15 lat krążki pokroju Sacrifice czy HFaD, to jest rzecz zjawiskowa. Na nowy krążek oczywiście czekam i przeczuwam, że będę ukontentowany
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Saxon
Kapitalnie napisane. Są na tych pierwszych płytach świetne strzały ale czasem więcej niż połowa płyty to jakieś dziwaczne pomp rockowe piosenki skrojone pod amerykańskiego słuchacza tamtych czasów. Taki Crusader ma wybitny utwór tytułowy ale reszta utworów to jest straszny cringe. Dlatego dla mnie Saxon zaczyna się od Solidnych Jaj Z Kamienia a wcześniejsze hity mam na koncertowkach albo na żywo.Frank Drebin pisze: ↑sob cze 20, 2026 12:20 pm Zaczynałem przygodę z Saxon od najstarszych płyt i nijak nie mogłem zrozumieć "kultowego statusu" tej kapeli. Po czasie się to zmieniło, generalnie wczesne dokonania Saxon to płyty pojedynczych (czasem dosłownie), bardzo dobrych utworów, późniejsze LP lepiej się bronią jako całość.
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Saxon
Wypełniacze to problem np płyty Crusader, ale przecież nie Denim & Leather czy Wheels of Steel lub Strong Arm ...
Denim to jedna z najlepszych płyt AD 1981 i spokojnie top 10 NWOBHM
Denim to jedna z najlepszych płyt AD 1981 i spokojnie top 10 NWOBHM
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Saxon
Strong Arm zgoda - najrówniejsza ze starych. Ale ja trochę się wymęczyłem na całym Wheels - poza kotletami Stand Up, Light, czy Machine Gun robią robotę, ale takie Freeway Mad i Street Fighting Gang to fillery
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Saxon
Ja miałem podobnie jak Sardi. Set WoS to akurat zrobiło mi w duuużej mierze Machine Gun, od zawsze jeden z moich faworytów. Ale faktycznie, sporo tam takich "no spoko" piosenek, które ani do dyskografii ani do gatunku nie wnoszą wiele... Pod względem grania płyty od deski do deski bardziej podobał mi się koncert Udo, w tym samym klubie, tylko kilka tygodni później. Mimo wszystko szkoda, że trasa nie doczekała się odpowiedniej dokumentacji, a zamiast tego wyszedł Hellfest, który nie dość, że przed premierą wisiał na YT od roku, to jeszcze jest po prostu kolejnym festiwalowym występem Saxon.
Z biegiem czasu utwierdzam się w przekonaniu, że na swoje wyżyny Saxon wspiął się wraz z wydaniem The Inner Sanctum i/lub Sacrifice. Aczkolwiek dla mnie w pierwszej kolejności jest to zespół wybitnie koncertowy i to właśnie w takich warunkach potrafi błyszczeć naprawdę mocno.
Z biegiem czasu utwierdzam się w przekonaniu, że na swoje wyżyny Saxon wspiął się wraz z wydaniem The Inner Sanctum i/lub Sacrifice. Aczkolwiek dla mnie w pierwszej kolejności jest to zespół wybitnie koncertowy i to właśnie w takich warunkach potrafi błyszczeć naprawdę mocno.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Saxon
No jest coś w tym że to jeden z tych zespołów które na festiwalu cisna setliste która składa się z praktycznie samych kotletow, ale micha się cieszy słysząc Heavy Metal Thunder, Crusader czy 747.Schizoid pisze: ↑ndz cze 21, 2026 7:16 pm Ja miałem podobnie jak Sardi. Set WoS to akurat zrobiło mi w duuużej mierze Machine Gun, od zawsze jeden z moich faworytów. Ale faktycznie, sporo tam takich "no spoko" piosenek, które ani do dyskografii ani do gatunku nie wnoszą wiele... Pod względem grania płyty od deski do deski bardziej podobał mi się koncert Udo, w tym samym klubie, tylko kilka tygodni później. Mimo wszystko szkoda, że trasa nie doczekała się odpowiedniej dokumentacji, a zamiast tego wyszedł Hellfest, który nie dość, że przed premierą wisiał na YT od roku, to jeszcze jest po prostu kolejnym festiwalowym występem Saxon.
Z biegiem czasu utwierdzam się w przekonaniu, że na swoje wyżyny Saxon wspiął się wraz z wydaniem The Inner Sanctum i/lub Sacrifice. Aczkolwiek dla mnie w pierwszej kolejności jest to zespół wybitnie koncertowy i to właśnie w takich warunkach potrafi błyszczeć naprawdę mocno.
Chociaż ile ja bym dał za takiego Atilla The Hun, Demon Sweeney Todd, Killing Ground czy Terminal Velocity.
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Saxon
Mają całe tony utworów, które przydałoby się odświeżyć. I ze starych płyt i z nowych. Ta trasa WoS to była akurat dobra okazja na posłuchanie rarytasów, ale przydałoby się więcej takich akcji.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Saxon
Ja w ogóle mam przejebane że Metalu zaczynałem słuchać w latach 2000 więc dziś sporo moich ukochanych płyt jest z tych lat. Tych środkowych, czyli olewanych, bo ani to nowe do promowania, ani to klasyki.
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Saxon
No ja te czasy od Forever Free w górę bardzo sobie cenię, także rozumiem. Tam jest kupa rzeczy, które zostały stworzone z myślą o graniu ich live, ale pozostają ignorowane. Od biedy wpadnie Dogs of War, The Thin Red Line, Lionheart, ale ogólnie jest bieda. Wydaje mi się, że z 10-15 lat temu grywali więcej takich numerów, stagnacja to zjawisko bardziej współczesne.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Saxon
wiek ... cóż począć ....
15 lat temu grywali ponad 2h, teraz bliżej 1h 40 min
Cieszmy się tym, co mamy
15 lat temu grywali ponad 2h, teraz bliżej 1h 40 min
Cieszmy się tym, co mamy
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12410
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Saxon
Taki zespol powinien, przy tak prostym materiale mocniej rotowac. Tam są poukrywane w dyskografii potezne sztosy, taki Killing Ground to przepotezny numer a grali go ostatnio 10 lat temu. Na tej płycie czy Inner Sanctum jest kilka sztosow i mocnych strzalow. A jak się je trochę pogra, to publika je załapie. Albo Call of the Wild mega feeling i coś innego.
Re: Saxon
Dokładnie. Wjeżdża ci taki riff z Hammer Of The Gods z Call To Arms czy Live To Rock ( NEVEEER STOOOP ) z Labiryntu i od razu kisiel w majtach. Tytułowy z Unleash The Beast albo Witchfinder Generał i Chyba by mnie popierdolilo pod sceną.Bon Dzosef pisze: ↑pn cze 22, 2026 12:14 am Taki zespol powinien, przy tak prostym materiale mocniej rotowac. Tam są poukrywane w dyskografii potezne sztosy, taki Killing Ground to przepotezny numer a grali go ostatnio 10 lat temu. Na tej płycie czy Inner Sanctum jest kilka sztosow i mocnych strzalow. A jak się je trochę pogra, to publika je załapie. Albo Call of the Wild mega feeling i coś innego.
To są relatywnie proste utwory i serio świat by się nie zawalił jakby wrzucili je zamiast przereklamowanych Motorcycle Man / Bands Played On.
Tak samo mam z Accept. Materiały z Tornillo to jest kopalnia genialnych numerów, praktycznie każda płyta ma potężne strzały, ale zamiast wrzucić do setu Stampede, Die By The Sword, Hellfire albo Beat The Bastards to lepiej tłuc w kółko Breakera czy Restless and Wild.
Ja wiem że wiek, ale że im się nie nudzą te numery
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Saxon
Tak, Accept też się okopał w kotletach, ale trzeba im oddać, że zdarza im się wyciągnąć coś z nowszych. W ostatnich latach było The Abyss, Dying Breed, HDaQ, na tej trasie symfonicznej grali Kill the Pain i Shades of Death. No i udało im się wylansować dwa numery nagrane z Markiem do rangi hitów. U Saxon coś nie widzę takich ambicji, a przecież takie I've Got to Rock to Stay Alive spokojnie mogło się znaleźć w ich panteonie klasyków pokroju Denim and Leather. No ale to wymaga grania takich utworów na żywo, bo samo z siebie nic się nie zrobi.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Saxon
Bands Played On to akurat mogę słuchać zawsze. Jeden z moich ulubionych numerów. Ale sporo z tych kotletów mogli by wymienić. Rozumiem, że nie do ruszenia są Demin (bo Biff zbiera kamizelki) oraz Wheels (bo Biff nagrywa publiczność i podpisuje kamizelki
), ale już Motorcycle Man, Power & Glory, Broken Heroes czy Crusader to można by czymś zastąpić. 
Accept podobnie. Numery z Markiem to killery. Mógłbym set czysto mareczkowy przyjąć.
Accept podobnie. Numery z Markiem to killery. Mógłbym set czysto mareczkowy przyjąć.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Saxon
Bilety na trasę lutową kupione 
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...


