Judas Priest

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12409
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Bon Dzosef »

Nie wiem czy jest na tym poziomie zespół z gorszym managementem i monetyzacją niż Priest. Tam w ogóle jest jakiś fanclub?
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13227
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Schizoid »

Nie, nic takiego nie ma. Zresztą nigdy chyba nie było żadnego fanclubu. Daaaawno temu chyba istniało jakieś oficjalne forum, ale ja tych czasów nie pamiętam, a jeśli już, to jakiś okres zupełnie schyłkowy. Halford miał też własne forum za czasów kariery solowej i podobno było fajne, bo nawet zdarzało mu się robić Q&A na Skype czy innym komunikatorze video.

Rok temu z eventówkami Ghosta z Amazon był chyba analogiczny problem.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
kalectwo
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 545
Rejestracja: czw mar 16, 2023 12:31 pm
Skąd: При́пʼять

Re: Judas Priest

Post autor: kalectwo »

Okazuje się, że z poprzednich tras też takie koszulki są XD Fajnie, że ktoś o tym wie, i fajnie że polską eventówkę można zamówić do Polski XD

https://a.co/d/0epmsmWP Łódź
https://a.co/d/0gb7GQWy Krk

No ale ostatecznie to jakieś gówno drukowane na zamówienie, znalazłem kilka sztuk z recenzjami, że nadruk odpada dosyć szybko.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13227
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Schizoid »

Wrzucili te teesy na niemieckiego Amazona, więc można już zamówić do Polski: https://www.amazon.de/stores/page/300BB ... f_=ast_bln

Ale jak to kurde jest, że ja o eventówkach sprzed 2 lat dowiaduję się teraz? XDDDD

Jeśli nadruk słaby, to szkoda. Może symbolicznie kupię zwykłą trasówkę na jesieni za 50 zł podczas którejś wyprzedaży ;) Ale tegoroczne wzory nie rozpieszczają.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9822
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Judas Priest

Post autor: Zajzajer »

Przesłuchałem ostatniego Priest, jest ok, ale Firepower mi się chyba bardziej podobał, za najlepsze kompozycje uważam: 1,2,6,7, w dwójce normalnie dalekie echa Alice in Chains (ale z tego co pamietam to Rob bardzo sobie ceni ten band, zresztą z wzajemnością bo chłopacy grali kiedyś cover living after midnight tylko, że ze zmienionym tekstem, więc może inspirował się w jakiś sposób trochę nimi przy tym wałku) najsłabsze uważam nr 9,10 (ten 10 to straszny imo wypełniacz, taki bezpłciowy) jest troche kwadratowego grania, Hilla słychać (w wersji mp3) praktycznie tylko w nr 9 i trochę 11, ale może ja głuchy jestem, ale nie sądzę, bo nawet wiatrak wyłączyłem specjalnie do słuchania. Za bardzo schowany w mixie wiec sie o nim nie moge wypowiedzieć, perkusista daje rade, ale są płyty na których lepiej gra. Gitarzyści wielki plus (tylko, że nie rozróżniam Tiptona od Faulknera xd, a znowu czytałem, że Tipton praktycznie nic tutaj nie gra, tylko dawał pomysły, wiec ja już nie wiem czy nie rozróżniam tych dwóch, czy samego Faulknera, który robi czasem pojedynki gitarowe, jak wymiana solówek dwóch gitarzystów, ale to pozostawiam bardziej obeznanym w ich twórczości) powiew świeżości, mają ciekawe pomysły, to duża siła Priest, zaryzykuje że nawet mają lepsze obecnie pomysły, niż sam John Petrucci i inni wyjadacze, a muzyka przecież mniej skomplikowana, czyli jak się chce to można? można. Rob Halford dobra forma, będzie sluchana jeszcze ta płyta (w ogóle jak skończę Kredki i Death) to założę odpowiedni temat i będę jechać z innymi zespołami po kolei (a raczej od końca ;) i właśnie pierwszymi kandydatami z zespołów które znam/słucham będą albo JP albo King Diamond właśnie, ale zanim skończę tamte zespoły to pewnie połowa września nastanie, muszę mieć wenę.

3 bonusowe kawałki, do dwóch pierwszych raczej nie wrócę (teraz problem czy kupić wersje z bonusami dla trzeciego kawałka, czy zwykłą jak coś xd) za to The Lodger jest zajebisty, szkoda, że normalnej edycji płyty się nie znalazł, jakby wskoczył zamiast pozycji nr 10, to byłoby o wiele lepiej.

To tyle, dzięki za uwagę.
Zajzajer on the Road 2026:
Awatar użytkownika
Shin
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 144
Rejestracja: pt lip 24, 2026 8:49 am
Skąd: Łódź

Re: Judas Priest

Post autor: Shin »

W moim rankingu Firepower też stoi trochę wyżej; to była bardzo "hiciarska" płyta, Invincible Shield jest mniej nośna i odrobinę mniej ciekawa, bardziej klasyczna.
Bangerów nie brakuje: Panic Attack(!!!), As God is my Witness, Trial by Fire(!), lubię Escape From Reality, z bonusów Fight of Your Life i Lodger są mocne.
Ulubiony moment całej płyty: solówki w Panic Attack. Myślałem że odlecę jak dali ten numer na singla - wzięli moje ulubione Traitors' Gate z poprzedniej płyty i nagrali sequel, jeszcze z tymi powermetalowymi harmonizacjami, cudo <3

Dziwi mnie, że Sons of Thunder nie grali na trasie, bo nieszczególnie wymagający wokalnie, a refren jest stworzony pod koncertowe call-and-response. Zamiast tego wyciągnęli miałkiego Węża - dziwny pomysł, strasznie mnie nudzi ten numer, chyba najgorszy na płycie (albo on, albo kiczowate, cukierkowe Giants in the Sky).
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11493
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Judas Priest

Post autor: nugz »

Tarcza jest Zwycięska, heavy-kurwa-metal, nie dziadowski grandpa-rock ;)
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13227
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Schizoid »

Ja po 2,5 roku od premiery wolę Tarczę. Firepower podobało mi się od początku, ale nigdy całościowo. To znaczy, to jest bardzo dobry album, bez dwóch zdań. Ale primo: do dziś nie do końca polubiłem się z Flamethrower (wypełniacz w stylu Roba solo) i Sea of Red, secundo: według mnie mógłby być trochę bardziej zróżnicowany, jak na taki czas trwania. To nie jest monotonny materiał, bo przecież tam znajduje się przebojowe No Surrender, wspomniane Sea of Red czy "kroczące" Lone Wolf i Children of the Sun, ale w tej materii IS wypada według mnie lepiej. Zwłaszcza, jeśli się weźmie pod uwagę bonusy. Przecież Fight of Your Life to jest rzecz wyjęta rodem z czasów Killing Machine, a The Lodger to w ogóle ciężko określić.

Za najsłabszy numer na IS uważam Trial By Fire, a on i tak jest niezły, po prostu... Gorszy od swego pierwowzoru, którym jest Sword of Damocles ;) Całość jest bardziej "przygodowa", przecież tam w tytułowym Rysiek mocno zajeżdża Rhoadsem, jest ten "hiszpański" wątek w przejściu w Giants in the Sky, jest BOSKI synth na start samej płyty, no w ogóle Panic Attack to jest jedno wielkie WOW. To, z czym poniekąd eksperymentowano na krążku z 2018, czyli te stonowane, gdzieś tam zahaczające o bardzo delikatny tradycyjny doom numery, tutaj wypada lepiej (Escape From Reality). Gates of Hell to w ogóle mój ulubiony kawałek Priest w XXI w. No jednak "wysokie wysokości" przemawiają za IS.

A, no i teksty są duuuużo lepsze na IS, w sumie najciekawsze od bardzo, bardzo dawna. Po 70s Halford zaczął wyśpiewywać o jakichś pierdołach, metalowych stworach i innych takich, tutaj jest jednak sporo refleksji, własnych przeżyć (God, Trial, Giants), komentarza społecznego (PA), miejscami jakichś przemyśleń religijnych, bo łysy w ostatnich latach mówi o wierze dość dużo. No jak usłyszałem to "if you only knew just how much you mean to me" w Giants, to się srogo zaskoczyłem.

Pod względem wykonawczym te albumy są do siebie podobne. Brzmieniowo niby też, ale IMO Tarcza brzmi lepiej. Nie umiem tego określić, ale jeśli Firepower to czysta stal, to Invincible Shield nie jest srebrne, tylko zamoczono tę stal w kolorach okładki, o. Chyba Rob jest też nieco bardziej wyeksponowany.

A, no i oczywiście Serpent klasa. Zawsze mówi się o tym numerze w kontekście Painkillera, ale IMO to jest błąd, bo polecam odpalić sobie płytkę Stained Class, a potem TSatK i pokminić, czy te linie wokalne nie są bliżej 1978, aniżeli 1990. Po mojemu są zdecydowanie, po prostu Rob od dawna nie śpiewa górek cleanem (a przynajmniej nie takim), tylko z wyraźnym distortion. No ale wjeżdża taki fragment "cast out of paradise" i od razu zapala mi się lampka z napisem "Exciter".

Mam tylko nadzieję, że tym razem okładka będzie spoko, bo ta IS to nadaje się na jakiegoś singla, kompilację czy boxa, jednak wolałbym powrót Anioła w kolejnym wydaniu. Zwłaszcza na podsumowanie dyskografii.

Nota bene, część numerów na IS to są odrzuty z Firepower. Oni wtedy nagrali 18 kompozycji, nie wszystkie zostały wykorzystane w 2018. Na pewno zostawili Sons of Thunder, Giants in the Sky oraz numer, którego albo nie wydali do tej pory, albo któremu zmienili tytuł - Commemoration. W przypadku IS chyba wydali wszystko, co powstało.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11493
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Judas Priest

Post autor: nugz »

Również preferuję Tarczę, jest większym według mnie monolitem niż. Fajapała. Ale też nie mogę jej nazwać AKNF. Trial świetny jest, od razu mi siadł. Chyba najbardziej bije mnie po ryju #2 - szokujący banger.
Gates wygrywa w kategorii Klasyczny Rocker, soooo good!
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16717
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Judas Priest

Post autor: gumbyy »

Obie płyty bdb. Można się rozejść 😆 ;)
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9548
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Judas Priest

Post autor: johnny_o »

gumbyy pisze: pt sie 07, 2026 7:36 am Obie płyty bdb. Można się rozejść 😆 ;)
Wyczerpująca recenzja, jak na Pana Redaktora przystało ;)
Awatar użytkownika
Shin
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 144
Rejestracja: pt lip 24, 2026 8:49 am
Skąd: Łódź

Re: Judas Priest

Post autor: Shin »

gumbyy pisze: pt sie 07, 2026 7:36 am Obie płyty bdb. Można się rozejść 😆 ;)
Amen!
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16717
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Judas Priest

Post autor: gumbyy »

johnny_o pisze: pt sie 07, 2026 8:00 am
gumbyy pisze: pt sie 07, 2026 7:36 am Obie płyty bdb. Można się rozejść 😆 ;)
Wyczerpująca recenzja, jak na Pana Redaktora przystało ;)
Dziękuję. Pozdrawiam.
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13227
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Schizoid »

Nowe SWoD w sprzedaży powszechnej od 9 października, w przeliczeniu z Euro za około 75 zł. Dobrze, że udało mi się załatwić temat tydzień temu.

https://townsendmusic.store/products/ar ... ce=Mailjet

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9548
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Judas Priest

Post autor: johnny_o »

Jeszcze w gównopaku, ble.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13227
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Schizoid »

No innej opcji nie było, Rocka Rolla została wydana tak samo.

Ciekawi mnie, czy na tym koniec tematu wznowień, czy pociągną go dalej. Generalnie sytuacja dotychczas rozbijała się o brak praw do 2 pierwszych krążków, więc w teorii to wydanie załatwia sprawę. Z drugiej strony spokojnie mogliby odświeżyć też Sin After Sin, album bardzo wyraźnie skrzywdzony przez będące w obiegu remastery, 1st press brzmi zupełnie inaczej.

Aczkolwiek mnie najbardziej ciekawi "Additional projects and archival releases are planned throughout the commemorative campaign, further exploring the legacy and evolution of one of heavy metal's most important recordings.", bo to sugeruje jakieś ciekawostki. Istnieją demówki z sesji SWoD, na ten moment w oficjalnym obiegu jest tylko Epitaph, ale na pewno mają coś jeszcze. No i nie zdziwię się, jeśli w archiwach zalega im całe Reading 1975, to też byłoby fajne.

Ostatnio ktoś gadał, że na potrzeby Sin After Sin zrobili rerecorda Island of Domination, ale nigdy wcześniej o tym nie słyszałem i nie znalazłem źródła tej informacji.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11493
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Judas Priest

Post autor: nugz »

johnny_o pisze: pn sie 10, 2026 8:22 pm Jeszcze w gównopaku, ble.
I tak nie przebijesz kondoma ;)
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9548
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Judas Priest

Post autor: johnny_o »

Niestety, coraz to powszechniejsze i można tylko kupić albo nie.

Wiadomo, ale do ręki zawsze milej wziąć jewel czy digi ;)
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1950
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Judas Priest

Post autor: Caracalized »

Ale digi to też niestety hit or miss jest. I to nowe Sad Wings of Destiny jeszcze do białej koperty jest włożone. No bieda wydanie, ale zawsze mogło być gorsze xD
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13227
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Judas Priest

Post autor: Schizoid »

W klasycznym digi irytujące jest to, jak pęknie plastik trzymający płytę. Parę razy zdarzyło mi się, że to kółko w środku było uszkodzone już "fabrycznie", t.j. po rozfoliowaniu digi te ząbki były upierdolone. No i baw się z czymś takim... Trzeba cały plastik po pierwsze dokupić, po drugie z chirurgiczną precyzją go podmieniać. W tych wsuwanych nie ma tego problemu, jest to jakiś plus.

Ogólnie uważam, że jak już się idzie w papierowe wydania, to wypada decydować się na digibooki, bo one nie sprawiają wrażenia budżetowych, a wręcz przeciwnie. Tylko fajnie, jeśli formatem nie odstają od innych płyt, a w przypadku Priest (deluxe FP i IS) to niestety ma miejsce. Z jakiegoś powodu w 2014 byli na tyle mądrzy, że digibook RoS formatem odpowiadał jewelom.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
ODPOWIEDZ