Rush

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7656
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: Rush

Post autor: Sardi »

Zajzajer pisze: pn sie 10, 2026 3:13 am no właśnie, śledzę setliste na setlistfm, to 3 koncerty to pełno wałków usłyszysz, będzie niezła relacja potem,a w przyszłym roku prócz Krk coś jeszcze planujesz?
na pewno Amsterdam, bo stojący, ale chyba bede chcial cos jeszcze dorzucić, zobaczymy w praniu
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
Max323
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 4681
Rejestracja: sob maja 26, 2018 8:58 pm

Re: Rush

Post autor: Max323 »

Będzie Twój ryjec na DVD?
A
B
C
D
E
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7656
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: Rush

Post autor: Sardi »

Max323 pisze: wt sie 11, 2026 4:08 pm Będzie Twój ryjec na DVD?
jeszcze 2 szanse, ale w niedzielę kamera mnie lubiła, bo się wyróżniałem pośród statycznych lokalsów :D co zostalo docenione przez techników setlistą, takze z pustymi rękami z wojaży na pewno nie wroce
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9827
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Rush

Post autor: Zajzajer »

a rzucali jakies kostki, albo koszulki?
Zajzajer on the Road 2026:
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7656
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: Rush

Post autor: Sardi »

Zajzajer pisze: wt sie 11, 2026 9:14 pm a rzucali jakies kostki, albo koszulki?
koszulek nie, kostki rzucali (Ged z napisem "Geddy Lee does not use this pick"). Pałek Anika nie rzucała
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7656
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: Rush

Post autor: Sardi »

Spoiler
L A V I L L A S T R A N G I A T O WOOOOOOOOOW
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11501
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Rush

Post autor: krusejder »

Jaki jest sens oznaczania spojlerów w przypadku tej trasy Rush? Darujmy sobie to i cieszmy się wykopkami ;)
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7656
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: Rush

Post autor: Sardi »

krusejder pisze: śr sie 12, 2026 6:30 am Jaki jest sens oznaczania spojlerów w przypadku tej trasy Rush? Darujmy sobie to i cieszmy się wykopkami ;)
znam co najmniej jedną osobę, która odobserwowala wszystkie social media związane w jakikolwiek sposób z Rush żeby uniknąć spojlerów do europejskiego legu - także sensem czyste koleżeństwo ;)
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7656
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: Rush

Post autor: Sardi »

Poniższy tekst zawiera mnóstwo spoilerów, dlatego jeżeli ktoś jeszcze czeka do europejskiej trasy to ostrzegam ;)


Wróciłem, coś tam pospałem, można skrobnąć parę słów dla drogich kuracjuszy.

Pewnie wszyscy tutaj wiedzą jak ważnym zespołem jest dla mnie Rush i czym dla mnie było ogłoszenie trasy Fifty Something, gdzie wizja zobaczenia Żyda i Zjaranego Serba wydawała się być marzeniem z gatunku tych niespełnialnych. 4 października wracając z Tatą z IQ z Zabrza rzekłem mu, że w zasadzie to koncertowo zostały mi dwa marzenia - jakby Geddy i Alex się zeszli na jakiś jeden koncert tribute dla Neila (pewnie w Toronto) i David Bowie - ale znając historię to zmartwychwstanie tego drugiego wydawało się bardziej prawdopodobne. Dwa dni później ogłosili pierwsze 7 miast. Oficjalnie ogłaszam, Rush wrócili i są znacznie silniejsi niż przed zakończeniem działalności.

Panowie na trasę przygotowali 37 różnych numerów (2112 w różnych konfiguracjach liczę jako 1), z czego komplet wybrzmiewał na czterodniowych mini rezydencjach, które swój finał miały w ubiegłym tygodniu w rodzinnym mieście zespołu, w Toronto, które w dodatku było rejestrowane pod przyszłe wydawnictwo audio/video.


09/08/2026
Wsiadając do samolotu miałem bilety na dwie ostatnie noce, ale pierwszy oficer Jerzy Leń mimo początkowego godzinnego opóźnienia przycisnął stery i wylądował przed planowaną godziną - toteż zostawiłem bagaż pozaforumowemu kumplowi Matiemu, a ja zrobiłem rurę na Scotiabank Arenę prosto z YYZ. W pociągu kupiłem całkiem przyzwoite miejsca w 10 rzędzie po stronie Geddy'ego, dobiegłem na halę, wydałem krocie na hot doga i wodę, które mi uratowały dupsko po 8h locie i zasiadłem w oczekiwaniu na Mistrzów i Mistrzynię. Na otwarcie komediowy filmik rodem z dawnych tras, migawki z przeszłości i dym, mgła i dwa double necki wyłaniające się spod ekrano-kurtyny. Organizm na 3 godzinny moment zapomniał, że jest wydupiony z jakichkolwiek sił i przeżył jedną z większych ekscytacji w życiu. Xanadu, co za genialny pomysł na otwarcie. Anika Nilles to topowe pałki współczesnej perkusji i widzę w niej trochę case Richiego Faulknera w Priest - niby jej nie było w klasycznym składzie, ale widok jej uśmiechniętej, wycinającej legendarne partie Najlepszego Perkusisty Wszechczasów naprawdę cieszy mordę i nie wyobrażam sobie nikogo innego na jej miejscu. Druga noc (sety co do zasady na czterodniówkach były zbliżone) miała aż 5 wyjątkowych utworów. Analog Kid, na które najbardziej czekałem, LEAVE THAT THING ALONE, które było highlightem wieczoru (boże, co za klimat), Animate, Caravan i Passage to Bangkok, przed którym Alex opowiedział co nieco o swojej ulubionej używce, którą rzucił niedawno po 60 ciu latach, do czego się przyznał w ostatnim wywiadzie dla Rolling Stone Canada. Mimo że całość suity 2112 mnie trochę nie grzeje to debilnym byłoby stwierdzenie, że to mała rzecz - oni grali to tylko na 20 lecie płyty w latach 96-97, nawet w latach 70tych nie grali całości. Wyszła fenomenalnie, zwłaszcza z odliczanym intrem na ekrano-kurtynie. Innym rarytasem tego wieczoru były genialne Anthem (to i suita to jedyne kawałki w całym repertuarze grane cały ton w dół - wszystko inne leci w oryginalnych tonacjach) i Finding My Way - poza medleyami w całości grane poprzednio w latach siedemdziesiątych. Biorąc pod uwagę ekskluzywność Rush nie ma czegoś takiego jak kotlety, ale samograje pokroju Toma Sawyera czy Spirit of Radio to jest rzecz, którą każdemu życzę usłyszeć na żywo.

O Anikę i Alexa (mimo jego problemów zdrowotnych) się nie bałem, za to głos Geda to była wielka niewiadoma, zwłaszcza po tym jak położył R40 i straszliwie jodłował. Tymczasem chłop przez ostatnie półtora roku (i w trakcie trasy robi to wciąż) pracuje z vocal coachem i naprawdę brzmi najlepiej od trasy Time Machine, a może i wcześniej. Przed trasą chłopcy gadali, że przez wiek nie będą już grać 3h jak kiedyś, raczej bliżej 2 godzin tymczasem każdy koncert (z przerwą w środku) trwa 3 godziny 5-10 min i w zasadzie się nic nie zmieniło pod względem długości show.

11/08/2026

Tutaj nauczony przygodami Shedao z Toma Jonesa obczaiłem sobie na mapce wolne miejsca i skończyłem dokładnie tam gdzie w niedzielę, mając oryginalnie zakupione miejsca trochę z tyłu płyty. Och, co to był za koncert. Całe Moving Pictures (VITAL SIGNS!!!), Dreamline, LA VILLA STRANGIATO, Red Sector A, By-Tor. Szkoda tylko, że Aimee Mann wpadła tylko na pierwszy koncert, na wszystkich pozostałych chórki w Time Stand Still leciały z taśmy. No właśnie, Time Stand Still. Co za piękny hołd dla Neila. Na ekranach pusty zestaw perkusyjny z Time Machine, motocykl bez kierowcy, walające się kartki z rękopisami starych tekstów...bardzo wzruszający moment, podobnie Bravado. Neil jest obecny na tych koncertach w każdym jego momencie, na ekranach, w konferansjerce Geda i Ala, no i oczywiście w tekstach i partiach, które gra Anika. Czuć, że to wszystko jest zrobione z wielkim szacunkiem dla jego postaci, sam fakt, że technicznym Aniki jest Gump, który pracował z Neilem od trasy Test for Echo do końca. Sama Anika odbyła parę rozmów z rodziną Neila przed trasą i to wszystko wydaje się być takie szczere od strony zespołu, mimo oczywiście cen, które wskazują poniekąd na cashgrab, ale no to już głównie działka zjebanego managementu i organizatorów. Funfact - Kanadyjczyk siedzący koło mnie w przerwie zapytał czy jestem prawdziwym perkusistą, bo mój air-drumming wygląda jak prawdziwy. No i z gadki wyszło, że był święcie przekonany, że dziś grają całą suitę i po przemyśleniu uznał, że w takim razie musi dokupić bilety na czwartek xD

Kilka słów o Lorenie - w zasadzie to mało go słychać i widać (poza ślicznym nowym intrem do Camera Eye), ale widać jego obecność w zachowaniu Geda i Ala. Nie grają już do backing tracków co mieli w zwyczaju robić zawsze, więc mają na scenie więcej luzu, Geddy więcej gra na basie (na klawiszach i tak gra praktycznie wszędzie tam gdzie grał, poza YYZ) - overall jego obecność jest tam potrzebna.

13/08/2026

Manewr Shedao się już nie udał, bo 5 minut przed startem dwóch lokalsów kupiło miejsca, ale to nic, byli tak wyczilowani, że byli święcie przekonani, że kupili je ode mnie :lol: Zanim nas stamtąd wygonili obczaiłem, że Kanadyjka koło nas ogląda finał Igi odbywający się dwie ulice dalej, więc coś tam pogadaliśmy, nie dość że wiedziała co to Polska, to jeszcze popytała mnie o Riverside i była w szoku, że rozstali się z Mariuszem, słusznie stwierdzając, że No Duda - No Riverside. Przesiadłem się do siebie na trybunkę i tam już stary Kanadyjczyk jeżdzący na Rush od trasy Fly by Night zrobił mi wykład dlaczego Trump to skurwysyn i że my w Polsce też powinniśmy się go bać a nie lizać mu psiochę jak prezydent Nawrocki. I że nie dość, że Trump to jeszcze sprzątanie po debilu Trudeau. (wtręt polityczny będący cytatem z rozmowy, proszę się nim za bardzo nie emocjonować ;)) Po lekcji lokalnej polityki zaczęliśmy last ride in YYZ, na Subdivisions podbił do mnie kamerzysta i kazał "keep doin what ya doin and look straight to the stage" i calutkie Subdivisions nagrał jak napierdalam (wrócił jeszcze na YYZ i Working Man), także dużo wskazuje na to, że na DVD się pojawię :D Ostatni koncert to dla mnie przede wszystkim śliczne The Pass, The Garden i odkopane po 47 latach A Farewell to Kings. Na pytanie czemu to teraz grają Geddy odpowiedział w wywiadzie krótko - dla fanów i dlatego że zanim zaczął brać lekcje wokalne nie był w stanie tego zaśpiewać. A zaśpiewał fenomenalnie. To samo trzecią zwrotkę w Freewill. Chłop jest nie do zdarcia i życzę mu zdrowia i takiej formy już do końca trasy. Na Working Man Anika wyciągneła The Bag (dla niewtajemniczonych: https://www.youtube.com/watch?v=ykGIq_fBa3U) i chyba już ostatecznie kupiła tych niekupionych zacietrzewionych fanów Rush. W stosunku do klasycznej setlisty Delta wyleciało Distant Early Warning (smutno, ale i tak ten koncert był najdłuższy z tych trzech), a Finding My Way zostało zastąpione By-Torem (zmiana in plus).

Najfajniejsze w tych koncertach jest to, że już za pół roku powtórka w Europie, choć może już nie będzie aż takich rotacji, to na pewno będą to wielkie wydarzenia. Co dalej po trasie to Panowie i Pani jeszcze pewnie nie wiedzą (mówi się niestety o rezydencji w The Sphere), nowych rzeczy raczej nagrywać nie chcą, ale życzę sobie, im i wszystkim, żeby jeszcze z jedną/dwie traski zagrali, jeśli zdrowie pozwoli. Bo nowa inkarnacja Rush jest naprawdę warta ciągnięcia.

Wizuale na tej trasie, co się bardzo rzadko zdarza, są świetne. Może trochę lekko żenowało dansemacabre na Red Sector A biorąc pod uwagę powagę tego utworu, ale to o matce Geda, więc jak jemu to nie przeszkadza to chyba spoko XD

Nic nie złapałem (bo w sumie nie było jak XD), ale dostałem od realizatora setlistę z 9 sierpnia, czyli mojego pierwszego koncertu Rush w historii, cudowna rzecz i relikwia.

Jeżeli się jeszcze ktoś waha nad biletem na Kraków, albo inne europejskie miasto to niech przestanie, bo jest na co wydawać pieniądze i gwarantuję że wyjdziecie zachwyceni.

Samo Toronto i okolice (piękna Niagara) to bardzo fajna rzecz. Czyste, bezpieczne, z dobrą (tańszą niż w Krakowie) komunikacją miejską, niedrogim żarciem i produktami w sklepach. Polecam i pozdrawiam, Moderator Sardi.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
Shin
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 145
Rejestracja: pt lip 24, 2026 8:49 am
Skąd: Łódź

Re: Rush

Post autor: Shin »

Piękna relacja. Oczekiwania na Kraków podsycone :D
Awatar użytkownika
Kevin18
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1992
Rejestracja: sob mar 27, 2010 4:17 pm

Re: Rush

Post autor: Kevin18 »

Wspaniała relacja. Wierzę że to musiałabyc kapitalna przygoda i pozostaje zazdrościć. Czekam na Kraków z wypiekami :)
www.last.fm/user/darkfuneral18
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12410
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Rush

Post autor: Bon Dzosef »

Bardzo zaluje z perspektywy czasu tego Toronto, ale wygrał rozsądek i z Rush widzę się za dwa tygodnie. Piękna relacja, mam nadzieje ze tak samo mnie oczaruje na zywo, bo ciagle mam spory zal do zespołu o forme ogłoszenia tej trasy.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
tomeqq
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 99
Rejestracja: pn lip 28, 2025 3:10 pm
Skąd: Warszawa

Re: Rush

Post autor: tomeqq »

Świetna relacja. Mam bilet na Sztokholm, ale po przeczytaniu tej relki, zaczynam szukać min. jeszcze jednego gigu w Europie.
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9562
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Rush

Post autor: johnny_o »

Super relka, bardzo fajnie się czytało mimo że nadal nie planuję żadnego Rusha ;)
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12410
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Rush

Post autor: Bon Dzosef »

johnny_o pisze: pn sie 17, 2026 2:10 pm Super relka, bardzo fajnie się czytało mimo że nadal nie planuję żadnego Rusha ;)
Bardzo zle robisz
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
manichean
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1211
Rejestracja: sob kwie 23, 2022 4:35 pm

Re: Rush

Post autor: manichean »

Piękna relka. Z biegiem czasu człowiek żałuje, że się z planu obskoczenia tych 2-3 dat w Toronto wycofał. Trasa wygląda o niebo lepiej niż zakładałem wtedy. Nic tylko pozazdrościć doświadczeń :D koncert DVD/BD jeszcze bardziej wynagrodzi tą przygodę.
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9562
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Rush

Post autor: johnny_o »

Bon Dzosef pisze: pn sie 17, 2026 2:29 pm
johnny_o pisze: pn sie 17, 2026 2:10 pm Super relka, bardzo fajnie się czytało mimo że nadal nie planuję żadnego Rusha ;)
Bardzo zle robisz
Zapewne, ale mam jeszcze ponad pół roku na zmianę zdania ;)
Awatar użytkownika
manichean
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1211
Rejestracja: sob kwie 23, 2022 4:35 pm

Re: Rush

Post autor: manichean »

johnny_o pisze: pn sie 17, 2026 3:03 pm
Bon Dzosef pisze: pn sie 17, 2026 2:29 pm
johnny_o pisze: pn sie 17, 2026 2:10 pm Super relka, bardzo fajnie się czytało mimo że nadal nie planuję żadnego Rusha ;)
Bardzo zle robisz
Zapewne, ale mam jeszcze ponad pół roku na zmianę zdania ;)
To zmieniasz teraz. Nic lepszego już w tej dekadzie nie będzie ;)
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9562
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Rush

Post autor: johnny_o »

Obiektywnie być może, ale ja za Rush po prostu nie przepadam - mam z nim podobny problem co z Judas Priest i King Diamond/Mercyful Fate, czyli wokal mi nie leży. JP udało się odhaczyć w Krakowie i podobało mi się na tyle że żałuję Łodzi i Warszawy, na Króla już raczej nie mam szans, a Rush... się zobaczy ;)
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12410
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Rush

Post autor: Bon Dzosef »

Króla w odsłonie MF masz za rok na Mysticu i w Jaromerze. Takze masz szanse dwa razy zrobic to co trzeba
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
ODPOWIEDZ