Inny garowy
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Inny garowy
jesli chodzi o bezduszne granie na perkusji to nikt nie przebije Dave Hollanda ,posłuchajcie Ram it Down , heh no i ten gostek ponoć nagrywał płyty z Methenym
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Inny garowy
A co do bezdusznego grania, to chciałbym tylko wspomnieć, że nieraz jest ono wręcz wskazane. Choćby w takim industrialu. Gdzie występują przede wszystkim mechaniczne rytmu. Tam nie ma miejsca na jakieś smaczki, eksperymenty i odloty perkusyjne. 
A skoro przy perkusistach jesteśmy, to jak nazywa się bębniarz Mars Volty?
A skoro przy perkusistach jesteśmy, to jak nazywa się bębniarz Mars Volty?
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: Inny garowy
Jon Theodore
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Inny garowy
Bardzo możliwe.Vlad Tepes pisze:"Gra jak automat. Tu garnek, tu talerz, jedziemy. W sumie byłbym nawet skłonny się zgodzić z tym twierdzeniem. "
Świniak. Po takiej wypowiedzi dochodzę do wniosku że jakiś mało muzykalny jesteś.
Swoją drogą, troszkę przesadziłem
Ale najzwyczajniej w świecie, to co pokazuje Portnoy w DT średnio mi podchodzi. Nie słyszę tu 'feelingu' jaki jest w wielu rozimprowizowanych swingujących jazzach, nie słyszę jakiegoś wariactwa, psychodelii, pozornego chaosu jaki mamy w nieokiełznanej grze perkusisty Mars Volty (Thoedoer
Oczywiście nie chcę mówić że jest marnym perkusistą! Po obejrzeniu Live At Budokan nigdy bym tak nie powiedział. Jest świetnie wyszkolony technicznie, prezentuje niebanalne zagrywki, ale ja nie tego od perkusji oczekuję. Choć fakt jest faktem, że na Budokan wypadł rewelacyjnie techncznie.
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: Inny garowy
Przeczytaj uważnie mój post i zauważ, że nie uważam Nicko za kogoś niesamowitego, wręcz odwrotnie.MiKi pisze:zaskoczył na Face In The Sand?
czym? sam fakt, że zagrał na tej podwójnej stopie nie robi od razu z niego kogoś niesamowitego, wcale nie błysnął na tym grając
puenta moja - po co Maidenom lepszy pałker tak naprawdę?
Co do Portnoya to feeling ma i to ogromny. Wystarczy posłuchać z SDOIT Glass Prison i Misunderstood. W pierwszym agresywne szybkie uderzenie, a w drugim delikatne spokojne, a w odpowiednich momentach przyśpieszające i wzmocnione. Najbardziej ciekawy jest zarzut, że gra jak maszynka tu talerz tu werbel i jazda. Rozumiem taki zarzut do perkusisty zespołu Brodequin, którego filmik był jakiś czas temu zamieszczony na forum, ale Portnoy? Naprawdę ciekawe...
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Inny garowy
Ech, to była przesada. Troszkę prowokacyjna, przyznam 
Generalnie chciałem powiedzieć, że choć Portnoy warsztat ma i gra z mózgiem, to jednak jego gra mnie nie rusza. Jest po prostu świetnym perkusistą. Tyle. A jak już powiedziałem, od perkusistów oczekuję czegoś więcej... magii

A co do tego filmiku... hm... To chyba nie trzeba go komentować. Bo jak dla mnie to typowy przykład antyperkusisty
A pamiętacie filmik z małym Bambuskiem?
On był świetny... On grał na perkusji 
Generalnie chciałem powiedzieć, że choć Portnoy warsztat ma i gra z mózgiem, to jednak jego gra mnie nie rusza. Jest po prostu świetnym perkusistą. Tyle. A jak już powiedziałem, od perkusistów oczekuję czegoś więcej... magii
A co do tego filmiku... hm... To chyba nie trzeba go komentować. Bo jak dla mnie to typowy przykład antyperkusisty
A pamiętacie filmik z małym Bambuskiem?
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: Inny garowy
Moim zdaniem Portnoy właśnie też gra na perkusji. Nie tylko wybija rytm, ale jednocześnie tworzy melodię i to robi w taki sposób, że perka tworzy całość z innymi instrumentami. On nie wybija tylko rytmu, by reszta kapeli się nie pogubiła. On muzykę tworzy razem z nimi, utwory stanowią całość. Nierozerwalną całość. Ale jedni lubią czekoladę, a inni jak im skarpetki śmierdzą, dlatego kończę tę dyskusję, bo kto widzi w Portnoy'u świetnego muzka tego przekonywać nie muszę, a kto nie, tego i tak nie przekonam.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: Inny garowy
Nicko to dla mnie bardzo ważny elelment klasycznego składu, w jakim Maideni grali w swoim złotym okresie. Dlatego ciężko byłoby mi pogodzić się z ewentualną wymianą tego "trybika" na inny. Z drugiej strony jednak - moja ulubiona płytka to "The number...", a na niej w gary walił przecież jeszcze Cliff. Mówiąc więc krótko: jeśli wymiana byłaby ptrzebna, to z ciężkim sercem - ale bym ją przeżył. Bo wolę jednak, żeby Maideni grali dalej np. bez Nicka, niż mieliby nie grać w ogóle.
P.S. Kilka dni temu wznowił koncertowanie Dżem. Najpierw stracili Ryśka, niedawno klawiszowca, zaangażowali nowych muzyków, grają... A "Z archiwum X" też po odejściu Duchownego oglądałem...
P.S. Kilka dni temu wznowił koncertowanie Dżem. Najpierw stracili Ryśka, niedawno klawiszowca, zaangażowali nowych muzyków, grają... A "Z archiwum X" też po odejściu Duchownego oglądałem...
Re: Inny garowy
taaa bez Smitha lepiej wychodził Halloweb By the namesekcjazwlok pisze:tak jak bez adriana smitha
bardziej energiczny, mocny
Re: Inny garowy
Simon DawsonDeleted User 1499 pisze: ↑czw maja 05, 2005 3:41 pm Ciekaw jestem jak by to było jak by nicko(nigdy bym tego nie chcial) nie mógl grac w ironkach lub gdyby odszedl do swojego projektu.kogo by steve zatrudnil i jak by wygladala dalsza przyszlosc z zespolem
- maniekmaiden
- -#Wrathchild

- Posty: 58
- Rejestracja: czw wrz 19, 2024 10:41 am
Re: Inny garowy
21 lat, nieźle
Re: Inny garowy
Nieźle, że już od 21 lat sanatorium wysyłało Nicko na emeryturę 
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Inny garowy
I wieszczyło koniec kariery, bo koncert w USA słabo się sprzedawał i kropki się nie zgadzały. Tak było.
www.MetalSide.pl
Re: Inny garowy
No właśnie, dlatego odkopałem.
starożytni sanotarianie 21 lat temu gadali o tym, że Nicko nie jest za bardzo ciekawym perkusistą, że może odejść, a najlepiej żeby zastąpił go Lombardo.
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6335
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12410
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Inny garowy
Starożytni to naprawde mieli mocne przemyśleniaBartdeath pisze: ↑pn maja 09, 2005 10:29 pm Nie wychwalajcie Nicko tak jeden przez drugiego .
Może jest dobry , ale nie wybitny ,z tą cudowną techniką to też przegięcie.Facet gra setki koncertów , lata praktyki robią swoje ,
ale nie jest jakimś wybitnym perkusistą , takich jak on są tysiące.
Gra w bardzo znanej kapeli i tyle , poszczęściło mu się .
Nie tworzy repertuaru poza jednym wyjątkiem z DOD,
jest prawie jak muzyk sesyjny. :solo
Re: Inny garowy
Kilka zdań tego wpisu wcale nie jest takich bez sensu, nie ujmując Nicko. Ma swój styl, więc to bzdura z tym, że jest takich tysiące, ale też jest w jakiś sposób gloryfikowany za grę w Maiden. I też bym go raczej nie nazwał wybitnym. No i praktycznie brak creditsów w twórczości, więc tekst z sesyjnym wcale nie jest taki chybiony 



