Szymon pisze:A z tym nagrywaniem nowych wersji starych kawalkow to w sumie mialo juz cos takiego miejsce - Np Prowler 88 i Charlotte 88

Ale to były 2 kawałki i Panowie nagrali je bodajże w czasie sesji SSOASS. Steve na pewno nie zgodziłby się na nagranie całej płyty ze starymi numerami. Kiedyś już mówił, że jest temu przeciwny. Choć pewnie jeśli już to nagrałby pierwszy album, bo nie lubi brzmienia oryginału.
Rainmaker. pisze:Szczerze wątpię żeby ten koncert z Dortmundu przebił "Live After Death" czy "Rock In Rio" a to dlatego że nie jest on tam jakimś wyjątkowym live, zespół wypadł dość przeciętnie, tak jak i publika która i tak będzie dobrze zmiksowana

wspomniałeś o takich numerach jak "Paschendale" ale są również słabsze numery takie jak "Wildest Dreams" które kompletnie nie pasuje na openera a już w zestawienu z takimi otwieraczmi jak "Aces High", "The Wicker Man" czy "Be Quick Or Be Dead" wypada naprawdę blado. Cóż zobaczymy co z tego będzie, fajnie ze zostanie utrwalony "Lord Of The Flies" w wersji Bruca, bo to zawsze jakiś smaczek

Przypominam, że koncert tylko z nazwy będzie pochodził z Dortmundu. Tak naprawdę rejestrowano wiele występów na tej trasie (z wielu kamer Wrocław i Dortmund oraz chyba Londyn). Poza tym koncert będzie miał o wiele lepszą oprawę niż Rock In Rio (gdzie scenografia była bardziej uboga, a zespół nie miał pełnych możliwości zaprezentowania wszystkich świateł itp., gdyż był to festiwal). Będzie to zwykły koncert Maiden - nakręcony tak jak chciał Steve Harris. A to, że spędził kilkanaście miesięcy pracując nad DVD świadczy, że możemy spodziewać się czegoś naprawdę na poziomie. Zresztą jak do tej pory wszystkie DVD Maiden były naprawdę solidnie przygotowane, a z każdym wydawnictwem jest jeszcze lepiej. Dance Of Death Tour był wielkim show i to wspaniałe, że fani będą mogli oglądać go u siebie w domu.
Co do setlisty to oczywiście nie można każdemu dogodzić, ale mamy tu zarówno nowe kawałki (które na żywo brzmią znakomicie) - w tym epickie Paschendale i tytułowy oraz wyjątkowy Journeyman, wszystkie największe hity oraz "niespodzianki" w postaci Can I Play With Madness i Lord Of The Flies. Set na pewno nie jest gorszy od tego z Brave New World Tour.
