Metalophil pisze:jest na wszystkich aż do "NPFTD" włacznie - potem okładki projektował już kto inny więc możecie sobie szukać jesłi bardzo lubicie tę czynność
aha, to nie wiedziałam, że na Prayerze też jest. Słyszałam że sam tego nie projektował, stąd wydawało mi się, ze moze nie umieścił swojego znaczka.
A dalej na innych okładkach to już widać, że nie Derek, chociaż "A real Live One" i "..Dead One" też są utrzymane w tym podobnym guście.
Sadek pisze:Nie wiem czy zauważyliście, ale w lewej dolnej części okładki jest taka dziwna twarz, która jakby wisi nad wodą. Czy to coś oznacza ?
Nie wiem czy mowisz o tym co mysle. Ale jest faktycznie na tych gorach lodowych taka jakby twarz ( nawet dwie twarze w jednym miejscu) Sadze, ze to jest poprostu przypadek.
Ale w zwiazku z tym znam pewna historie. Otoz podobno w okolicach wydania plyty 7son dwuch fanow Maiden zginelo - jeden w gorach, drugi utonal. I ta twarz w gorach to jeden z nich, a drugi ma byc pod postacia ktorejs kry na wodzie ( tu mi juz ciezko dostrzec jakas twarz) Moze na wersji vinyl by to bylo widac. Nie wiem na ile ta historia jest prawdziwa, ale slyszalem ja juz dawno.
Szymon pisze:Ale w zwiazku z tym znam pewna historie. Otoz podobno w okolicach wydania plyty 7son dwuch fanow Maiden zginelo - jeden w gorach, drugi utonal. I ta twarz w gorach to jeden z nich, a drugi ma byc pod postacia ktorejs kry na wodzie ( tu mi juz ciezko dostrzec jakas twarz) Moze na wersji vinyl by to bylo widac. Nie wiem na ile ta historia jest prawdziwa, ale slyszalem ja juz dawno.
To wokół tej płyty jakieś fatum ciążyło. Na jakimś ogromnym festiwalu na trasie Seventh Tour... chyba Reading to był, nie pamiętam, też dwóch fanów zigneło - zostało 'zdeptanych' podczas koncertu (deszczowy dzień, błoto, poślizgneli się i koniec...
Sroki za offtopa ale tak mnie naszły smutne "wspomnienia".
To bylo na Donington w 88 roku. Moze byc tez tak, ze to chodzi o tych fanow co zgineli na Donington (byc moze ktorys lubil gory, drugi plywanie) Ja ta historie uslyszalem w 98 roku, ze niby dotyczy jakis polskich fanow. Ale przez 10 lat mogla sie rozniesc po swiecie w roznych wersjach, kazdy dopowiadal cos swojego i tak to teraz wyglada. Ktos dopatrzyl sie czegos na okladce, dopasowal to do jakiejs znanej sobie, albo wymyslonej sytuacji i mamy urban legend
Aha, sprawdziląm to po moim poście ale jużzmienić nie zdążyłam (bo to były jakby dwa konkurencyjne i ogromne festiwale więc się pomyliłam.
Szymon pisze:Moze byc tez tak, ze to chodzi o tych fanow co zgineli na Donington (byc moze ktorys lubil gory, drugi plywanie) Ja ta historie uslyszalem w 98 roku, ze niby dotyczy jakis polskich fanow. Ale przez 10 lat mogla sie rozniesc po swiecie w roznych wersjach, kazdy dopowiadal cos swojego i tak to teraz wyglada. Ktos dopatrzyl sie czegos na okladce, dopasowal to do jakiejs znanej sobie, albo wymyslonej sytuacji i mamy urban legend
Na okładce przed remasterem też są te twarze? Jeśli ich nie ma to napewno chodzi o tych z Donington, ale jeżeli chodzi o góry i pływanie to chyba minimalny szczegół, nie sądze by był odzwierciedlony na okłądce.
Plyta wyszła przed festiwalem, więc jeśli by nie było tych twarzy na pierwotnej wersji (np. Prayera zmienili diametralnie moim zdaniem, więc czemu nie SSOTSS), a na remasterze tak to odpowiedź jest prosta.
Aha, sprawdziląm to po moim poście ale jużzmienić nie zdążyłam (bo to były jakby dwa konkurencyjne i ogromne festiwale więc się pomyliłam.
Szymon pisze:Moze byc tez tak, ze to chodzi o tych fanow co zgineli na Donington (byc moze ktorys lubil gory, drugi plywanie) Ja ta historie uslyszalem w 98 roku, ze niby dotyczy jakis polskich fanow. Ale przez 10 lat mogla sie rozniesc po swiecie w roznych wersjach, kazdy dopowiadal cos swojego i tak to teraz wyglada. Ktos dopatrzyl sie czegos na okladce, dopasowal to do jakiejs znanej sobie, albo wymyslonej sytuacji i mamy urban legend
Na okładce przed remasterem też są te twarze? Jeśli ich nie ma to napewno chodzi o tych z Donington, ale jeżeli chodzi o góry i pływanie to chyba minimalny szczegół, nie sądze by był odzwierciedlony na okłądce.
.
Nie nie, tu nie chodzi o to, ze ktos z zespolu chcial uczcic czyjas smierc i narysowali dwie ukryte twarze. To sa sprawy zupelnie niezalezne!! Po prostu ktos zupelnie z zewnatrz sie dopatrzyl jakis twarzy i dorobil sobie taka teorie
Szymon pisze:Nie nie, tu nie chodzi o to, ze ktos z zespolu chcial uczcic czyjas smierc i narysowali dwie ukryte twarze. To sa sprawy zupelnie niezalezne!! Po prostu ktos zupelnie z zewnatrz sie dopatrzyl jakis twarzy i dorobil sobie taka teorie
Tak działa symbol
Mieli do tego prawo. Ja nie mam duszy estety więc jakieś szczególnej wagi do tego nie przywiązuje, ale skoro zaczęto to tutaj rozgrzebywać