Faktycznie DoD dał Ironom nowych fanów ,często bardzo młodych,po tej płycie ,zespół stał sie popularniejszy w szkołach na ulicy łatwo spotkać 14-15 letnich chłopaków w koszulkach Iron Maiden. Zabrał też dużo starszych fanów ,rozmawiałem z wieloma ludźmi ,mówili ....eeee Iron Maiden ,oni sie już skończyli ,ta płyta to już ich koniec.Rainmaker. pisze:Osobiście nie uważam tego albumu za słaby. Inaczej nie znaczy przecież gorzej, własciwie bardzo spodobała mi się droga jąką zespół obrał na początku lat 90, ta dzika barwa Bruca, właściwie wszystko mocniej i lepiej wyszło dopiero na kolejnym albumie jakim jest "Fear Of The Dark" ale takie "No Prayer For The Dying" zmiata w mak przelewające się kiczem i tandetą "Dance Of Death".
Troche przesadzasz ,rzeczywiście takie utwory jak Dance of Death czy Journeyman ,to idealne utwory dla młodszych fanów Iron Maiden ,starszym one mniej pasują ,pierwszy jest co prawda dośc udany ,ale brakuje mu mocy , jest troche taki sztuczny ,drugi z kolei to wg.mnie jeden z 5-6 najgorszych w dyskografii. Ale z drugiej strony powinny ci sie podobać np.Gates of Tommorow albo New Frontier, które właśnie pokazują ,że Ironi potrafią przywalić mocnym riffem i fajną melodią .Te utwory mogły by sie znaleźc na płytach z okresu 1990-1992.





