co w nim jest takiego śmiesznego :>Thorwald pisze:Chyba większość fanów podziela Twoje zdanie, m.in. jadeadly_sin pisze:No i "Gangland". Nie wiem, ale ja uważam, że to jest taki głupawy utwór.
Mnie chce się śmiać gdy widzę śpiewającego Bruce'adeadly_sin pisze:Kiedy słyszę śpiewającego Bruce'a , to śmiać mi się chce!
Utwory nie nadające się na koncert
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- journeyman
- -#Wrathchild

- Posty: 57
- Rejestracja: śr lut 16, 2005 10:01 pm
- Skąd: moving in circles
Re: Utwory nie nadające się na koncert
Moments wasted, isolated, time escaping, endless sacrifice.
Re: Utwory nie nadające się na koncert
drzewiej, to wszyscy ironi na scenie wyglądali dość pociesznie
a gangland jakoś mi nie przeszkadza...
a co do tematu, to prawie każdy kawałek irons mógłby zostać zagrany
a gangland jakoś mi nie przeszkadza...
a co do tematu, to prawie każdy kawałek irons mógłby zostać zagrany
- Dave Murray
- -#Charlotte

- Posty: 8
- Rejestracja: wt lut 22, 2005 9:30 pm
Re: Utwory nie nadające się na koncert
bo Nicko tak naprawde nauczyl sie grac na bebnach dopiero od plyty Brave New Worldtobink pisze:Jaka piosenka Maiden jest nie do zagrania podczas koncertu??
Dla mnie to Face In The Sandna dwie stopki Nicko nie nawidzi grac
Re: Utwory nie nadające się na koncert
Moim zdaniem na koncerty sie nie nadaje np. "The thin line between love & hate" chociaz lubie ten kawalek. Ma jakis taki dziwny klimat.. I tez dlatego go chyba nie grali nie?
Re: Utwory nie nadające się na koncert
Utwor ktory nie nadaje sie na koncert.Trudne pytanie ale zaraz pomysle...hmm mysle ze np.The apparition
6.06.2007-Iron Maiden Ostrava,Stadion Bazaly
19.06.2007-Heaven and hell,Warszawa Torwar
Re: Utwory nie nadające się na koncert
Każdy utwór zagrany przez Ironów Live ma swój urok i nie ma chyba takiej piosenki której bym nie chciał usłyszeć na żywo
Re: Utwory nie nadające się na koncert
ja jak słysze Angel and the gambler to mnie skręca....gniot totalny....
-
Brand
- ZASŁUŻONY SANATORIANIN
- Posty: 1703
- Rejestracja: czw cze 30, 2005 11:30 am
- Skąd: Łańcut / Kraków
Re: Utwory nie nadające się na koncert
Ech, żeby tylko takie gnioty na świecie były :soloScorpien pisze:ja jak słysze Angel and the gambler to mnie skręca....gniot totalny....
Przy każdej piosence bym sie bawił.
-
Pogromca Debilnych Blogów
- -#Wrathchild

- Posty: 77
- Rejestracja: pn cze 27, 2005 5:12 pm
Re: Utwory nie nadające się na koncert
Nie wyobrażam sobie Deja-Vu na kocercie. Wspaniała kompozycja, ale jakoś na żywo to po prostu mi nie pasuje, albo jeszce Weekend Warrior
Re: Utwory nie nadające się na koncert
zgrzeszyłes stary
Dejavu daje rade hehhe nie jest może mega wypas ale te harmonie gitarowe pewnie świetnie by brzmiały na koncercie a gitarzyści by sie bawili
w sumie mnie troche another life znurzyło w chorzowie....
Re: Utwory nie nadające się na koncert
The Angel And The Gambler - wg mnie koncert powinny rozpoczynać krótkie i szybkie kawałki (powiedzmy pierwsze dwa, trzy numery). Zawsze jak słucham bootlegów z Virtual XI Tour to omijam TAATG bo beznadziejnie im wychodzi (zresztą w studiu i tak jest beznadziejne)
Re: Utwory nie nadające się na koncert
Jak dla mnie to Virus nie pasuje=/
Re: Utwory nie nadające się na koncert
no początek jest troche zamulasty..ale później spoxRodzynAa pisze:Jak dla mnie to Virus nie pasuje=/
Re: Utwory nie nadające się na koncert
no początek jest troche zamulasty..ale później spoxRodzynAa pisze:Jak dla mnie to Virus nie pasuje=/
Re: Utwory nie nadające się na koncert
posluchajcie sobie koncertowki Blaze'a "As live as it gets" - wlasnie w wersji live Virus jest fajny, studyjna to nuuda.
Re: Utwory nie nadające się na koncert
Ja uważam, iż cały Virus jest fajny...łatwo go zagraćScorpien pisze:no początek jest troche zamulasty..ale później spoxRodzynAa pisze:Jak dla mnie to Virus nie pasuje=/
Re: Utwory nie nadające się na koncert
Taa jest fajny, ale ten poczatek... przeciez polowa ludzi by przy tym pozasypiala na tym koncercieBlood Brother pisze:Ja uważam, iż cały Virus jest fajny...łatwo go zagraćScorpien pisze:no początek jest troche zamulasty..ale później spoxRodzynAa pisze:Jak dla mnie to Virus nie pasuje=/
Re: Utwory nie nadające się na koncert
To że kawałek jest wolny znaczy od razu, że ludzie by zasypiali? :> Ten początek Virusa jest świetny, taki mroczny, niepokojący ;]
Re: Utwory nie nadające się na koncert
No właśnie - przecież swego czasu na FOTD Tour grali Wasting love i nikt nie krzyczał ;].Yaaqb pisze:To że kawałek jest wolny znaczy od razu, że ludzie by zasypiali? :>
A utworek wybitnie nie nadający się na koncert to Unbeliever. Nie wiem na czym był zagrany akustyczny wstęp i zakończenie (trójkąt? ;>), ale beznadziejnie by to wyszło.
Re: Utwory nie nadające się na koncert
Jak dla mnie - Weekend Warrior- już słyszę jak bruce by to schrzanił recytując tekst...... Ten utwór nie jest genialny ale jak dla mnie jest atrakcyjny głównie ze względu na wokal- raz cudownie zadziorny raz do rany przyłóż
"What you gonna do... on Monday...?"
A z Face In the sand byłby problem raczej z orkiestrowym wstępem bo nicko potrafi grać na jednej stopce tak szybko jak na dwóch
Montsegur pewnie też by im nie wyszedł za fajnie...
"What you gonna do... on Monday...?"
A z Face In the sand byłby problem raczej z orkiestrowym wstępem bo nicko potrafi grać na jednej stopce tak szybko jak na dwóch
Montsegur pewnie też by im nie wyszedł za fajnie...

