ale poniekąd poszedł na łatwiznę....ropuch pisze:a ja mysle, ze zdobylby sobie szersza publicznosc.
Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
mnie się nie wydaje, żeby ten temat był bez sensu bo zawsze można się pozastanawiać co by było gdyby...moim zdaniem płytki z Blaze'm są świetne. Gdyby nie to, że odszedł Bruce nie mielibyśmy okazji posłuchać czegoś tak dojrzałego i "nie Ironowego", co nie zmienia faktu, że jego powrót był fanstastyczną rzeczą. Wydaje mi się, że z blaze'm nie nagraliby już niczego ciekawego i dobrego-jedyne na co możnaby liczyć to poprawna płyta-żadna rewelacja. czy poszliby na dno? nie wiem ale nie sądzę, żeby ponownie wznieśli się na takie wyżyny jak teraz, kiedy są z bruce'm.
-
ropuch
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
tylko niestety nawala w nich produkcja, przynajmniej mnie sie bardzo srednio podobafranca pisze:moim zdaniem płytki z Blaze'm są świetne
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
oj racja racja...ropuch pisze:tylko niestety nawala w nich produkcja,
-
ropuch
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
no i nie jeden pismak juz Harrisowi napisal, zeby lepiej komponował i grał na 4 strunach niż zajmował się produkcją płyt 
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
może i produkcja nie jest rewelacyjna...nie we wszystkim w końcu można być idealnym ; D co nie zmienia faktu, że materiałowo te płyty są genialne-przynajmniej ja tak uwazam;]
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
mnie się nie wydaje, żeby ten temat był bez sensu
100 procent poparcia. To przecież dyskusja o kursie który maiden obrało na XF i V11. CW to płyta odjechana w kosmos, AOB też całkiem dobrze wypada. To, że Bruce swego czasu z kapeli odszedł to najlepsze co się mogło stać. Bez tego mielibyśmy kolejne feary i inne prayery, co przy całym szacunku do w/w nie byłoby korzystne. A tak był blaze i nowy klimat płyt. I dzięki temu jest ten temat, dzięki temu możemy mówić, że wolimy ironów z Brucem albo uwielbiamy Blaze. Gdyby nie odszedł to by też nie wrócił co po pierwsze oznaczałoby brak potężnego kambeku wielkiego zespołu i jednego z trójki Genialnych Albumów Ironów- BNW (dla mnie dwa pozostałe to SIT i SSOASS), a to byłaby wielka starata. DoD trzyma poziom a sam liczę , że będzie lepiej jeszcze. Po drugie Bruce to wymarzony wokalista na koncerty i to nie to samo szoł Blaze'a i Dickinsona. Na pewno Iron Maiden grałoby inaczej, nie wyobrażam sobie Wicker Mana czy dajmy na to Rainmkera, tudzież Fallen Angela z Blazem. Po trzecie zespól ma szanse grać dłużej i jak dla mnie to mimo wszystko ciekawiej. A Bruce z pewnością by się nie nudził, bo on już taki jest. Pewnie nagrałby jakieś płyty, latał by samolotem ...(następuje tu długa lista tego co Bruce robi + jeszcze dłuższa tego co by robił gdyby nie śpiewał w Maiden
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
To by Maideni stracili na popularnosci
ja osobiscie przestałbym ich tak lubic jak lubie
ale wrocil z czego sie bardzo ciesze
-
SebastianArcheo
- -#Ancient mariner

- Posty: 562
- Rejestracja: czw mar 17, 2005 9:34 pm
- Skąd: a skąd
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
zespól nagrałby trzecia plyte z BLAZEm..i zakonczyl z HUKIEM...działalnosc!
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
Podpisuje sie pod tym obiema rekami.Blaze byl fajny,ale tylko na dwie plyty,gdyby mialo sie okazac,ze Bruce odszedlby po raz drugi, tym razem to juz bylby chyba koniec DziewicySzymon pisze:Iron Maiden by sie raczej skonczylo. Bruce by swojej solowej kariery specjalnie nie pociagnal, moze by cos tam pogrywal od czasu do czasu, ale raczej by go to flustrowalo niz bawilo - On lubi byc na topie, a ze swoimi solowymi albumami by na pewno tam nie byl - ten typ tak ma
Jezeli Maiden znalazloby kogos po Balzie to i tak by dlugo nie pociagneli - to juz by nie bylo to.
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
zgadzam się, bruce na bank stworzył by znakomite solówkisyzygy pisze:A więc według mnie... Hmmmm... Możliwe że maiden by się rozpadło, ale za to Bruce zasypał by nas cudownymi albumami typu Chemical i Accident.... I czasem mam wrażenie że tak było by lepiej... Bardzo lubię BNW i DoD ale teraz mam wrażenie że on się tam marnuje... trasy retro i takie pierdoły... A on mógłby tyle wspaniałych rzeczy stworzyć...Dobra teraz możecie mnie ukamienować
wogóle bruce bardziej pasuje mi w swoich albumach niż razem z maiden(teraz tak jest bo do roku 1993 bardziej pasował do IM), ze swoimi muzykami robi ciekawsze żeczy niż z maidenami, bardziej ciężkie a zarazem porywające
gdyby nie wrócił mogło by być całkiem ciekawie
a co by było gdyby wrócił paul dianno?? heheheheh........
mtszły
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
Gdyby wrócił Paul to nie poradziłby sobie wokalnie z utworami śpiewanymi przez Brucea. Zgadzam się z tym, że gdyby po raz drugi odszedł Bruce Maideni by się rozpadli... Trudno sobie wyobrazić, że Steve szuka nowego wokalisty. 
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
...a zostałby Bayley w życiu nie polubiłbym Ironów.
...a z Di`Anno wyszło by im na dobre.Bo jest IMHO najlepszy jeżeli chodzi o klimaty Maidenowskie (szczególnie te z lat 80,wg. mnie niektóre kawałki z TNOTB świetnie pasują pod jego wokal).
...a z Di`Anno wyszło by im na dobre.Bo jest IMHO najlepszy jeżeli chodzi o klimaty Maidenowskie (szczególnie te z lat 80,wg. mnie niektóre kawałki z TNOTB świetnie pasują pod jego wokal).
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
ROTFL
- Ascot
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
Te many, jak coś ci się nie podoba, to podaj jakieś argumenty, a nie wyskakujesz z grypsem rodem z rozmów 12 latek z GG.Maiden_0209 pisze:ROTFL
Osobiście uważam tak, jak pisałem wyżej, a jeżeli ty masz inne zdanie wyciągnij argumenty, to poproawdzimy konwersację. Od tego są wkońcu fora , aby wymieniać swoje zdanie na dany temat, a nie pisać:"rotfl". I to do tego capsem. Jeeez.
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
...a z Di`Anno wyszło by im na dobre.Bo jest IMHO najlepszy jeżeli chodzi o klimaty Maidenowskie (szczególnie te z lat 80,wg. mnie niektóre kawałki z TNOTB świetnie pasują pod jego wokal).
no właśnie, gdyby dianno poleciał niektóre wałki maiden skalą głosu jaką dawał na killersie i na trasie world killer tour(no nie całej, ale na tych koncertach gdzie dobrze śpiewał) myśle, że mogło by być ciekawie i myśle że dałby sobie radę z kawałkami śpiewanymi przez dickinsona, z którymi on osobiście nie mógł sobie poradzić na koncertach od 1986 do 1988(przez trasy somewhere on tour i 7tou, nie ze wszystkimi, ale z częścią sobie nie dawał rady)
także mogło by byc ciekawie
no właśnie, gdyby dianno poleciał niektóre wałki maiden skalą głosu jaką dawał na killersie i na trasie world killer tour(no nie całej, ale na tych koncertach gdzie dobrze śpiewał) myśle, że mogło by być ciekawie i myśle że dałby sobie radę z kawałkami śpiewanymi przez dickinsona, z którymi on osobiście nie mógł sobie poradzić na koncertach od 1986 do 1988(przez trasy somewhere on tour i 7tou, nie ze wszystkimi, ale z częścią sobie nie dawał rady)
także mogło by byc ciekawie
mtszły
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
To nie jest ten sam Paul, który był w latach 80-tych. Nadal daje radę, ale to już nie to co było. Nie wyobrażam sobie innego wokalisty niż Bruce'a. Bruce i Iron Maiden to jedność, całość, bez niego to już nie to samo. Blaze był niezły na albumach, ale na trasach miał ogromne trudności ze śpiewaniem piosenek pisanych pod Bruce'a lub nawet Paula.
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
Gdyby Bruce nie wrócił, to Maiden nagrałoby jeszcze jedną płytę z Blazem, po czym wróciłby Bruce
A tak serio, to myślę, że szukaliby po prostu innego wokalu, słyszałem kiedyś, że rozmawiali przed przyjęciem Blaze'a, m.in. z Dougiem Whitem.
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
Świetny Maiden, świetny Bruce ale ani Maidenowi bez Bruca jak też Brucowi bez Maiden nie szło za dobrze. Z drugiej strony Bruce pokazał, że jest Wielki a Maiden, że dalej potrafi robić swoje. Panowie dużo sobie przez ten czas "udowodnili", odpoczęli od siebie i jest jak jest. Dużo wypisywano wcześniej ale z początku w temacie chodziło o - "co byłoby gdyby Dickin nie wrócił??? hmmmm...... nie było innej możliwości..........a oni o tym dobrze wiedzieli.........
-
Lomion
Re: Gdyby Bruce nie wrócił do Maiden.....
Gdyby Bruce nie wrócił do Iron Maiden, to nie byłoby go w Iron Maiden. Gdybanie...


