M@ti pisze:Lepiej żeby nagrywali takie rzeczy niż żeby nic nie robili.
Owszem, ale ja wolę jednak studyjniaka w chwili obecnej

Na dzień dzisiejszy "Live In London" zaspokoił mój apetyt na koncertowy TestAmenT i w tej chwili czekam na następce "The Gathering". Najlepiej jakby był w tradycji "Low" i "The Gathering", bo jednak raczej czegoś na modłę "The New Order" czy "Practice What You Preach" nie należy oczekiwać... Chociaż z drugiej strony - w skłądzie niby jest Alex Skolnick, jemu, jak sam powiedział, bardziej odpowiada takie bardziej melodyjne testamentowe granie, więc zobaczymy. I najlepiej żeby wyprodukował to Andy Sneap
slayer pisze:M@ti pisze:
no i z Davem za garami nareszcie.
...i Rubinem za konsoleta !
No teraz Rubin ma 2 zadania - wyciągnąć ze Slayera to co najlepsze(czyli, jak to chyba Szybrycht kiedyś w Mystic Art napisał, najgorsze

) i wyciągnąć Metallikę z dna... które zadanie łatwiejsze - oceńcie sami
Ja się muszę bardziej zagłębić w dyskografię Slayera - niby bardzo ich lubię, ale jednak nie słucham aż tak często, chociaż w gruncie rzeczy słyszałem większość albumów - opuściłem dotychczas tylko "Hell Awaits" i wspomniane "Divine Intervention"... Z tym, że moje pierwsze obcowanie z "Show No Mercy" wypadło na okres kiedy rozpoczynałem przygodę z metalem i wtedy jeszcze wydało mi się to zbyt ostre

Ale resztę już znam dobrze - swego czasu byłem zafascynowany "God Hates Us All", w sumie wezmę teraz trochę więcej Slayera posłucham. "Diabolus..." też, o dziwo i wbrew temu co wielu mówi o tej płycie, bardzo mi się podobał. A o tych 3-ech klasykach(wiadomo których

) mówić chyba nawet nie trzeba :solo