Ulubieni Gitarzyści
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Ulubieni Gitarzyści
ja nie mogę.... kolejny debil na tym forum. strach normalnie się do ludzi odzywać.
Re: Ulubieni Gitarzyści
ta.Jacu pisze:Złę dzieciństwo ?
to nie mój problem.Jacu pisze:Zrozum że ja nie słucham tylko MonstruM ale i innych zespołów.
eee?Jacu pisze:A z tymi wrzodami żałosne myslisz ze mnie to rusza ?
nie wiem, bo nie słucham. znaczy się.. już wiem.Jacu pisze:Sadze że dobrze wiesz co to za trójka
mój podpis? rusza? mnie może rusza, pa.Jacu pisze:Do Żelaznego: Jego podpis mnie nie rusza. Szczerze mówiąc mam to w dupie. A swoja droga nie lubie niedorozwiniętych umysłowo. Moze z tego jeszcze wyrośnie. Tak czy inaczej ja sie nie bede odgrażał bo po co ?
Re: Ulubieni Gitarzyści
kolejny, który czepia się wszystkiego ;] ja się już wolę nie kłócić, po co nerwy sobie psuć ;]
Re: Ulubieni Gitarzyści
nerwy? gdzie.
Re: Ulubieni Gitarzyści
A ja jeszcze o kimś zapomniałem
Pat Metheny
Nie słucham jego płyt studyjnych, ale byłem w zeszłym roku na jego koncercie w Zabrzu z Tatą - trudno się tym nie zachwycać.... Ale cóż - jazzman, więc to mówi wszystko :rocx
Pat Metheny
Re: Ulubieni Gitarzyści
przynajmniej mówi nudziarzAle cóż - jazzman, więc to mówi wszystko
Re: Ulubieni Gitarzyści
Akurat na koncercie ani chwili nudy nie było, więc znaczy, że faktycznie utalentowany nudziarz z niegoMatek pisze:przynajmniej mówi nudziarz choć Metheny to bardzo utalentowany nudziarz
Re: Ulubieni Gitarzyści
Matek, weź Ty się nakryj kocem, a na głowę nałóż kubeł na śmieciMatek pisze:przynajmniej mówi nudziarzAle cóż - jazzman, więc to mówi wszystkochoć Metheny to bardzo utalentowany nudziarz
Re: Ulubieni Gitarzyści
no wiem
też doceniam
bo metal moze grać każdy a do jezzu trzeba mieć wielki talent jednak
tylko że sam jazz jako gatunek muzyczny dla mnie jest nie do strawienia na dłuższą metę 
Re: Ulubieni Gitarzyści
No właśnie o talent tu chodzi
A co do jazzu -to jedna z miłości mojego zycia
Ale lubić przecież nie musisz 
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: Ulubieni Gitarzyści
w sumie wszyscy za całokształt(kolejnosć przypadkowa):
*angus young
*ritchie blackmore
*dave murray
*adrian smith
*tony lommi
*carlos santana
*marty friedman
*dave mustanie
*slash
*angus young
*ritchie blackmore
*dave murray
*adrian smith
*tony lommi
*carlos santana
*marty friedman
*dave mustanie
*slash
-
Lomion
Re: Ulubieni Gitarzyści
Kolejność o niczym nie świadczy.
1. Adrian Smith
2. Tony Iommi
3. Ritchie Blackmore
4. David Gilmour
5. Robert Fripp
6. May
7. Antymos Apostolis
8. Rhoads
9. Jimmy Page
ale jest ich jeszcze troche...
1. Adrian Smith
2. Tony Iommi
3. Ritchie Blackmore
4. David Gilmour
5. Robert Fripp
6. May
7. Antymos Apostolis
8. Rhoads
9. Jimmy Page
ale jest ich jeszcze troche...
Re: Ulubieni Gitarzyści
A mi się wydaje, że w metalu talent jednak też mieć trzeba, może mniejszy niż w jazzie, ale musisz się tak samo wykazywać inwencją, wyczuciem.... Tak jak publiczność jazzowa jest bardzo wymagająca, tak metalowa również, może w mniejszym stopniu, ale na pewno bardziej doceniani są ci, którzy naprawdę mają talent, i w większości wypadków właśnie te zespoły osiągają jakiś sukces, uznanie, szacunek, a nie ci, którzy walą ile wlezie.... A talent to też nie tylko technika...Matek pisze:bo metal moze grać każdy a do jezzu trzeba mieć wielki talent jednak
Re: Ulubieni Gitarzyści
Ale przecież nikt nie twierdzi, że gitarzyści heavy nie mają talentu, bo mają go dużo. Zresztą nie wiem czy jest sens porwnywać, bo to dwa skrajnie rożne gatunki. Ale wydaje mi sie, że Matkowi chdziło o to , że jak jakiś dzieciak chce grac to chwyta za gitare, nauczy się trzech akordw i i już gra pwiedzmy "metal" a z jazzem jednak trchę bardziej skmplikwane i dlatego nie każdy go gra. A po drugie giarzysta, czy perkusista z wykształceniem jazzwym świenie się wkompnuje w inny rdzaj muzyki, a na odwrot już nie koniecznie. Chdzi chyba o elastyczność i nie bycie graniczonym wewnątrz konkretnych schematow.
Re: Ulubieni Gitarzyści
No możliwe, że źle odczytałem intencje Matka, ale tak czy siak - uważam, że po jazzie i może muzyce klasycznej metal i rock są najbardziej wymagające pod względem umiejętności muzycznych, bo o ile możesz napieprzać jak nakręcony to wątpię, że zostanie to docenione i nawet jeśli nazwać tę "muzykę" tworzoną przez amatorów metalem, to jednak będzie to okrelenie raczej żartobliweCopycat pisze:Ale przecież nikt nie twierdzi, że gitarzyści heavy nie mają talentu, bo mają go dużo. Zresztą nie wiem czy jest sens porwnywać, bo to dwa skrajnie rożne gatunki. Ale wydaje mi sie, że Matkowi chdziło o to , że jak jakiś dzieciak chce grac to chwyta za gitare, nauczy się trzech akordw i i już gra pwiedzmy "metal" a z jazzem jednak trchę bardziej skmplikwane i dlatego nie każdy go gra. A po drugie giarzysta, czy perkusista z wykształceniem jazzwym świenie się wkompnuje w inny rdzaj muzyki, a na odwrot już nie koniecznie. Chdzi chyba o elastyczność i nie bycie graniczonym wewnątrz konkretnych schematow.
No owszem, owa elastyczność jest bardzo ważna. Na całe szczęście znajdą się muzycy metalowi, którzy potrafią się odnaleźć w jazzie
Zresztą - metal nie leży od jazzu tak daleko... gdzieś czytałem bardzo ciekawy artykuł, że do słuchania jazzu często "dochodzi się" przez metal właśnie, gdyż również umiejętności są bardzo ważne, różne harmonie itd. itp. I to chyba prawda... Kolejnym potwierdzeniem jest to, że wiele zespołów metalowych, w tym bardzo często deathmetalowych wplata w swoją muzykę elementy jazzu, czego przykładem może być "Focus" zespołu Cynic... albo twórczość Death, która też wcale nie ma tak daleko do jazzu... Ale to tak na marginesie
Re: Ulubieni Gitarzyści
No cóż.... zgadzam się
Tym bardziej więc plus dla jazzu że nawet death potrafi z niego czerpac..
Dodam jeszcze tylko że w miarę blisko do jazzu ma muzyka progresywna. A bardzo dobrym przykładem wszechstronnego muzyka jest Jordan Rudess. Wykształcenie typowo klasyczne na codzień gra w prog-metalowej kapeli a solówki jazzowe ma takie że szczęka opada..
wystarczy posłuchac jego solowyh dokonań 
Dodam jeszcze tylko że w miarę blisko do jazzu ma muzyka progresywna. A bardzo dobrym przykładem wszechstronnego muzyka jest Jordan Rudess. Wykształcenie typowo klasyczne na codzień gra w prog-metalowej kapeli a solówki jazzowe ma takie że szczęka opada..
wystarczy posłuchac jego solowyh dokonań Re: Ulubieni Gitarzyści
No to jak najbardziej :rocx Pink Floyd, Dream Theater, Riverside w jakimś stopniu również....Copycat pisze:Dodam jeszcze tylko że w miarę blisko do jazzu ma muzyka progresywna
Prog to w ogóle niewyczerpane możliwości oferuje. Pewnie jak będę starszy to, wzorem Taty, więcej czasu poświęce takiej muzie
Re: Ulubieni Gitarzyści
A to już zalezy od kapeli i jaki ona poziom reprezentuje;]Copycat pisze:a z jazzem jednak trchę bardziej skmplikwane i dlatego nie każdy go gra.
Dokładnie. Wielu muzyków, grających w zespołach prog. często również ma do czynienia z jazzem, czy pochodnymi tego stylu ;] I to czyni muzyke piekną.Wszystko praktycznie o siebie zahaczaCopycat pisze:Dodam jeszcze tylko że w miarę blisko do jazzu ma muzyka progresywna
Re: Ulubieni Gitarzyści
Ostatnio spodabała mi się gra Toma Morello z Rage Against The Machine.
Re: Ulubieni Gitarzyści
Fear i Artur - > Ja już tu nic nie pisze żeby nie śmiecić 

