Gary Moore vs. Carlos Santana
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Gary Moore vs. Carlos Santana
2 genilanych gitarzystow uwazanych za jedych z najlepszych w historii. Gary mniej znany, smiem twierdzic ze nie kazdy z was go zna, ale niektorzy napewno tak. moj glos oddaje jednak na garego moora, z kilku powodow: od jego plyty back on the streets byla moja pierwsza plyta rockowa(mialem wtedy 7 lat) z santana mnie tyle nie laczy wiec...glos na garego;) glosujcie;)
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Gary Moore vs. Carlos Santana
pewnie że Carlos
moja wielka trójca solówkowa to właśnie hendrix, hammet i santana. uwielbiam jego styl.
Re: Gary Moore vs. Carlos Santana
A mi Santana nie podchodzi, to nie jest moja stylistyka. Za to Gary Moore jak najbardziej.
Re: Gary Moore vs. Carlos Santana
pewnieMatek pisze:pewnie że Carlos
niepowtarzalny styl i takie emocje. zreszta lubie go od dziecka, wiec rozwiazanie ankiety dla mnie banalne
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Gary Moore vs. Carlos Santana
Gary Moore. Carlosa też lubię, ale jednak bardzej Moore`a.
Re: Gary Moore vs. Carlos Santana
Oddałem głos na Santane. To jest jeden z gitarzystów którego słyszysz i wiesz że to on gra. Garego nie słucham i miałem okazje pojehać na jego koncert do Ścięgny czy tam Karpacza ale nie chciało mi się. Uważam że Santana ma swój bardzo rozpoznawalny styl i każdy wie że to on gra gdy się go słyszy . Co innego Vai czy Satriani trzeba godzinami słuchać ich stylu by ich potem rozpoznać. Santana ma coś w sobie 
Re: Gary Moore vs. Carlos Santana
tu soie zgadzam w 100% ale garrego jak posluchasz 2-3 razy tez rozpoznaszHAMMERS pisze:To jest jeden z gitarzystów którego słyszysz i wiesz że to on gra[...] Uważam że Santana ma swój bardzo rozpoznawalny styl i każdy wie że to on gra gdy się go słyszy
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Gary Moore vs. Carlos Santana
Szajba pisze:tu soie zgadzam w 100% ale garrego jak posluchasz 2-3 razy tez rozpoznasz
Może kiedyś posłucham na razie mi się nie chce. Ale może masz racje ale napewno nie przebije Santany jak dla mnie orzywiście
Re: Gary Moore vs. Carlos Santana
powiem tak: Moore gra troche ciezej;) on gra klasycznego rocka lat 80
sanatana tez ale ten jego unikalny styl jest ciut lzejszy~.
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Gary Moore vs. Carlos Santana
Każdy ma swój gust 
Re: Gary Moore vs. Carlos Santana
Mi tam się zawsze Moore podbał.
Santany oglądałem koncert ale wymiękłem po 20min , niby fajne te solówki i wogule ale tak jakby za duuuużo ich a jak wszyscy wiemy "co za dużo to nie zdrowo" A cała muzyka Santany jakaś takaś...nie w moim guście
Santany oglądałem koncert ale wymiękłem po 20min , niby fajne te solówki i wogule ale tak jakby za duuuużo ich a jak wszyscy wiemy "co za dużo to nie zdrowo" A cała muzyka Santany jakaś takaś...nie w moim guście
Re: Gary Moore vs. Carlos Santana
Gary, zdecydowanie! Jakos tak bardziej mi to wszystko wchodzi. Santana... nie wiem czemu ale mnei straszliwie nudzi po 10 minutach sluchania ;d.
Re: Gary Moore vs. Carlos Santana
Bo wszystkie jego solówki są takie same. Nie lubię ani jednego, ani drugiego ale z dwojga złego głos na Garego.HAMMERS pisze:Oddałem głos na Santane. To jest jeden z gitarzystów którego słyszysz i wiesz że to on gra.
Re: Gary Moore vs. Carlos Santana
Tak Ci się zdaje taki styl sobie wypracowałherki pisze:HAMMERS napisał:
Oddałem głos na Santane. To jest jeden z gitarzystów którego słyszysz i wiesz że to on gra.
Bo wszystkie jego solówki są takie same. Nie lubię ani jednego, ani drugiego ale z dwojga złego głos na Garego.
Re: Gary Moore vs. Carlos Santana
Dla mnie ideałem gitarzysty są raczej tacy ludzie jak np. Adrian Smith,Glenn Tipton, Tony Iomni czy Ritchie Blackmore ...ale jak z tych dwóch wybrałem Garego Moora...
Ostatnio zmieniony wt lip 18, 2006 1:12 pm przez Nomad, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Deleted User 622
Re: Gary Moore vs. Carlos Santana
BlackmoreNomad pisze:Ritchie Blackmowe
Wiec Moor'a powinienes wybrac bez mrugniecia okiem ;]
Re: Gary Moore vs. Carlos Santana
Gary Moore
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Gary Moore vs. Carlos Santana
Gary Moore w sumie popełnił duży błąd z tą woltą stylistyczną na Still got Blues. Gdyby wytrwał w hard-rocku to myślę, że dla kolejnych pokoleń heavy-metalowców byłby kimś na miarę Adriana Smitha, Randego Rhoadsa i Glenna Tiptona. Tak trochę jednak dla wielu ludzi stał się mniej znany bo sukces Still got the Blues troszkę komercyjnie nakrył czapką jego dokonania z lat 80. Z kolei dla typowych fanów bluesa nigdy nie był do końca ich, jednak był w ich wyobraźni autorem "banalnych" piosenek z lat 80. W sumie się zastanawiam czemu te płyty z lat 80 nie są stawiane na równi z klasykami heavy-metal. Wydaje mi się, że może to kwestia wokalu? Sam nie wiem, ale fakt, że Garemu udało się nagrać naprawdę fantastyczne utwory jak np. Victim of the Future, Murder in the Skies, Out in the Fields, Out of My System, Run for the Cove, Wild Frontier, Thunder Rising, Blood of the Emerald czy chyba mój ulubiony Running from the Storm.


