Tym tematem mogę zamknąć swoje dyskusje o Maiden ,do czasu nowego albumu i już spokojnie czekac na album, wiadomo solówki są ważne, w nowym utworze jest kiepska solówka i to dużo psuje, to jakie będą będzie miało duży wpływ na jakoś albumu.
Tak więc warto sobie przypomnieć solówki z płyt Maiden.
Jeśli chodzi o ogólną jakość wg.mnie najlepszy poziom gitarowych pojedynków jest na płytach
Ogólnie na płytach z okresu 1982-1988, bliźniacze brzmienie pary Smith-Murray to jedna z tych rzeczy,dzięki której ten zespół został moim ulubionym, wcześniej słuchając AC/DC, Black Sabbath czy Deep Purple,nie słyszałem takiego rodzaju gitar, i byłem zdziwiony,dopiero potem zrozumiałem że tak sie grało w latach '80. Właśnie podczas solówek panowie Smith i Murray osiągali swoje apogeum, w szybkich solach wolałem pędzącego Murraya, za to w wolnych najlepszy jest Smith, one też są z pewnością piękniejsze.
Co do Janicka to myśle że jego specjalnością są ballady ,weźmy choćby solówki z Wasting Love czy Blood Brothers, tam naprawde gra świetne partie.
Ale podzielmy to na albumy. Jeden album,jedna solówki lub pojedynki gitarowe.
Aha-jeden utwór-jedna solówka
Iron Maiden-tutaj cięzki wybór, ale powstawie na Prowlera,mocne szybkie wejśćie Dave'a naprawde masakruje.
Killers-tutaj zdecydowanie postawie na Killers, czas ,szaleństwo, ostrośc, to były te wspaniałe stare czasy...
The Number of the Beast-tu równieź cięzki wybór,ale postawie na The Prisoner, coś wspaniałego, moc, bezkompromisowość, do tego Clive uderzający w perkusje..mocna rzecz
Piece of Mind-potęznych solówek nie brakuje...postawie na solówki z Die With Your Boots On,zawsze mnie zachwycały solówki z tego utworu,istne wymiatanie
Powerslave-najlepsza płta jeśli chodzi o sola,tu panowie Dave i Adrian doprowadzili ,swą współprace do perfekcji, postawie na solówki z Powerslave, są cudowne, zarówna ta wolna jak i ta szybka ,poprostu niesamowita rzecz, solówki z Rime'a równie cudne,ale można tylko dać głos na jedną...
Somewhere in Time-tutaj nie mam cienia wątpliwości..Adrian i jego przepiękna solówka z Stranger in the Strange Land..poprostu mistrz.
Seventh Son of a Seventh Son-cała masa genialnych solówek,postawie na. The Clairvoyant.., jedna z moich ulubionych solówek, jak pierwszy raz ją usłyszałem to długo nie mogłem dojść do siebie
No Prayer for the Dying-tutaj już jak mówiłem,troche słabiej..postawie na Fates Warning
Fear of the Dark-również wybór dużo mniejszy..mój głos na Childhood's End
X Factor-bez cienia wątpliwości solo z Sign of the Cross...a raczej pojedynek gitarowy, najlepsze solo z całych lat '90, przypomina stare czasy,jak to Ironi kiedyś wymiatali...
Virtual XI-głos na Clansmana ....
Brave New World-znowu poziom solówek sie podwyższył i to znacznie, doszedł Mistrz Adrian ,ale tutaj mało akurat grał, jednak poziom ich znacznie sie podwyższył..bo praktycznie każdy utwór ma świetne solówki..ja postawie na sola z Brave New World takie ,w starm stylu lat '80
Dance of Death- i znów cała masa mocnych,dobrych solówek ..niech będzie pojedynek z Dance of Deathzrobił na mnie najlepsze wrażenia na początku
Aha,podkreślamy ulubioną solówke, fajniej to wygląda.



