A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Oceń "A Matter of Life And Death" w skali 1-10 (1= tragedia, 10 = arcydzieło):

10
61
27%
9
56
25%
8
47
21%
7
21
9%
6
10
4%
5
11
5%
4
6
3%
3
7
3%
2
1
0%
1
7
3%
 
Liczba głosów: 227

Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Matek »

biedny Wicker, wywalił offtopownie to powstała nowa :laugh
a tak na serio to może niezbyt trafne było kasawanie tamtego tematu bo jednak, jak widać, potrzebny temat ogólny o amaload ;)
Filik10
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1237
Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Filik10 »

Temat ogólny o AMOLAD jest zdecydowanie potrzebny :)
Awatar użytkownika
Byku
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 86
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:42 am
Skąd: Siewierz

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Byku »

i ja sie podpisze pod tym, "zdecydowanie potrzebny"
UP THE IRONS ! ! !
Awatar użytkownika
Dziku
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 7:24 pm
Skąd: Żyrardów

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Dziku »

przywrocic stary temat !! :solo
Freeze
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 535
Rejestracja: śr lis 24, 2004 1:14 am
Skąd: Lublin

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Freeze »

Właśnie skończyłem słuchać i choć narazie nie mogę się wypowiedzieć dokładnie o poszczególnych utworach to jest to dla mnie najlepsza płyta, przebijająca nawet moje ukochane BNW. Zapewne wielu stwierdzi, że na pewno nie jest tak dobra, bo to zupełnie co innego niż to co grali 20 lat temu, ale wg mnie ta ewolucja wyszła zespołowi na dobre. Doskonałe brzmienie i produkcja, nowe, ciekawe rozwiązania (For The Greater Good.... Of God!), monumentalne brzmienie - to wszystko składa się na płyte doskonałą, przewyższająca moje oczekiwania. I mam w nosie to, że wyjdę na fanatyka - ta płyta jest genialna, i jak dotąd żadna nie wywarła na mnie takiego wrażenia. :solo
Awatar użytkownika
Dziku
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 7:24 pm
Skąd: Żyrardów

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Dziku »

Freeze pisze:Właśnie skończyłem słuchać i choć narazie nie mogę się wypowiedzieć dokładnie o poszczególnych utworach to jest to dla mnie najlepsza płyta, przebijająca nawet moje ukochane BNW

Skoro jak twierdzisz nie mzoesz sie dokladnie wypowiedziec o poszczegolnych uworach, czemu sadzisz ze jest to plyta najlepsza, nawet przebijajaca BNW ktore znasz doskonale. Poza tym ciezko jest ocenic brzmienie plyty po uslyszeniu zaledwie mp3, gratuluje ucha ;)
Freeze
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 535
Rejestracja: śr lis 24, 2004 1:14 am
Skąd: Lublin

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Freeze »

Bo żadna płyta nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, nawet BNW. Swoją drogą brzmienie jest wg mnie lepsze niż na poprzednich płytach i można to usłyszeć nawet w ten sposób. Zresztą to tylko moja opinia, nie narzucam jej nikomu.
Ximinez
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 468
Rejestracja: pt kwie 14, 2006 11:05 am
Skąd: ze Frosłafia

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Ximinez »

Ten album coś w sobie ma. Jak pierwszy raz słuchałem DOD to jakoś do mnie nie trafił. Potrzebowałem sporo czasu, żeby go przyswoić. Nawet BNW jako całość mi nie leżał od początku. Może ten AMOLAD odbieram w taki pozytywny sposób, bo poważnie nasłuchałem się starych albumów i chciałem w końcu coś nowego. Podczas wydawania DOD jeszcze słuchałem wszystkiego z wielkim namaszczeniem, więc pewnie dla tego podszedłem z dystansem. Mieszam ;) AMOLAD kopie tyłek. Oceniajcie sobie go jak chcecie - ja jestem usatysfakcjonowany.
ale i tak bym go pociął lol
Awatar użytkownika
Madril
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1568
Rejestracja: pn gru 01, 2003 5:28 pm
Skąd: Sochaczew

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Madril »

Dziku pisze:Poza tym ciezko jest ocenic brzmienie plyty po uslyszeniu zaledwie mp3, gratuluje ucha
Większość ludzi nie slyszy różnicy pomiędzy dobrą mp3, a CD... :P
obserwator
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 895
Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
Skąd: jelenia góra

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: obserwator »

ja mogę napisać, że jestem mile zaskoczony :D
płyta jak dla mnie o wiele lepsza od "brave new world" i "dance of death", pokusił bym się nawet o stwierdzenie, że to najlepszy album od czasów "7th son of a 7th son", nie przesadzam, dla mnie jest naprawdę bardzo dobry, z każdym przesłuchaniem zyskuje w moich oczach coraz więcej
wokal dickinsona niekiedy potrafi mnie "przygnębić", ale ogólnie jest z nim o wiele lepiej niż przypuszczałem, czasem nawet potrafi mnie "zaskoczyć"
brakuje mi troszkę dobrych solówek, gra nicko, po za małymi wyjątkami, (different world i reincarnation of benjamin breeg)naprawdę na poziomie
cały album brzmi dość "soczyście"
na płycie zdarzają się również momenty "de ja vu" (for the greater good of god, out of the shadows), ale w sumie takie odczucie można mieć przy każdym albumie, lecz może to troszkę jednak drażnić

u mnie zdecydowanymi liderami na płycie są "the legacy" (po prostu cudny utworek) i brighter than a thousand suns (również świetny, choć ciut gorszy od the legacy)
na wyróżnienie zasługują "these colours dont run", "the longest day" i "lord of light"
reszta też niezła, ale już nie tak dobra jak te wałeczki

ogólna ocena płyty 8/10 i raczej to już się nie zmieni
mtszły
Szymon
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2593
Rejestracja: pn mar 31, 2003 7:33 pm
Skąd: Lunteren, NL

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Szymon »

Zeby w pelni docenic zrecenzowac album, trzeba by jeszcze teksty przestudiowac :) Ma ktos?? :>
Awatar użytkownika
Levy
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 589
Rejestracja: czw maja 12, 2005 6:48 pm
Skąd: Częstochowa/Łódź

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Levy »

Na początek wielkie podziękowania za linki dla Grzędiego, Nomada i Deleted User 804a! :beer

Z pewnością nie będzie to recenzja obiektywna... :rocx

Different World (9/10)
Dałem temu utworowi 9pkt. ze względu na to, że jako otwieracz sprawdza się znakomicie. Krótki, energiczny kawałek, który na koncertach będzie jeszcze lepszym openerem niż "Wicker Man" lub "Wildest Dreams" (co nie znaczy, że jest od nich lepszy- po prostu jest w nim więcej pozytywnej energii). Bardzo cenię ten kawałek również za łatwo wpadający w ucho refren. Początek znakomity.

These Colours Don't Run (9,5/10)
Intro przypomina mi trochę "Don't Look To The Eyes Of A Stranger", później mamy trochę klimatów z The X Factor... Aż do refrenu, który rzeczywiścię kopie porządnie dupę! Mam tutaj na myśli zmianę tempa, za którą to zawsze ceniłem Ironów. Solówki również niczego sobie. Warto również zwrócić uwagę na "OooooOooooOoooOooo", które zawsze uwielbiałem i które na koncertach wychodziło wyśmienicie... Nie wiem jak wytrzymam do koncertu w Dortmundzie... :rocx

Brighter Than A Thousand Suns (9,5/10)
Z tym kawałkiem zdążyłem się już zapoznać dość dobrze, ale za każdym przesłuchaniem zyskuje on coraz więcej... Świetne intro na lekko przesterowanej gitarze Jana, później czysta gitara Dave'a... Po chwili mamy jeden z ciekawszych riffów jakie Mejdeni wymyślili... Refren też mi się bardzo podoba. Zarówno zwolnienie tempa jak i późniejsze galopujące gitary są chyba najmocniejszą stroną tego utworu. Jeden z najlepszych utworów na płycie IMHO... Aha chciałem jeszcze napisać o solówce Janicka, która moim zdaniem jest o wiele lepsza od tej Adriana... Kontrowersja?... 8)

The Pilgrim (9,5/10)
Najsłabszy utwór na płycie?? Co za pajac to napisał...? :D Kawałek niezwykle zróżnicowany... każdy jest w stanie znaleźć tu coś dla siebie. Popowe wejście na perkusji... typowa melodyja Janicka... Pała Metalowe... "Changing the water into wine" :lol: później orientalne klimaty... Jest to z pewnością kawałek, który nigdy mi się nie znudzi... 9,5pkt bo mam taki kaprys... :wink:

The Longest Day (9,5/10)
Znakomicie budujący się nastrój... Póżniej trochę nudna jak dla mnie zwrotka, żeby po chwili przejść w NAJLEPSZY refren na całej płycie... Mógłbym go słuchać godzinami... (przynajmniej na razie :lol:) Solówka Dave'a do dupy... cóż... widać, że chłop jest trochę zmęczony tym wszystkim. Outro również świetne (bo takie samo jak intro :D ).

Out Of The Shadows (8,5/10)
Utwór trochę inny niż wszystkie... Dostał tak mało puntków, bo to wszystko gdzieś już słyszałem... Wejście bardzo podobne do Revelations (prawie ten sam schemat)... jedynie zwrotki zasługują na uznanie... refren niemal identyczny jak "Tears Of The Dragon"... widać wpływy z solowej kariery Bruce'a. Solówka nawet ładna. Bardzo podoba mi się motyw z 3:30 minuty. Połączenie gitary akustycznej i elektryka. Kompletnie nie widzę podobieństwa z "Wasting Love". Może poza tym, że utwór jest balladowy. Zupełnie inny klimat...

The Reincarnation Of Benjamin Breeg (10/10)
Tak... to nie jest pomyłka. Sam się sobie dziwię dając mu 10pkt, ale nie dziwię się już 'Arremu, który wybrał ten kawałek na singiel. Kiedy przesłuchałem całą płytę jeszcze bardziej go doceniłem. Tu nawet nie chodzi o nutki, które panowie z Iron Maiden wymyślili... ten utwór ma duszę. Możliwe, że to niego będę z najwiekszym zniecierpliwieniem oczekiwał w Dortmundzie. Znakomite riffy, solówka Dave'a świetna, intro genialne... Jedynie rozwiązania rytmiczne nie ulegają zbyt często zmianie... Nicko prawie cały czas wałkuje to samo... Ale nie ma utworu doskonałego (no może poza "Paschendale" i "Phantom Of The Opera")... Tak, ten kawałek ma to "coś", czego w nim szukałem a znalazłem dopiero po drugim przesłuchaniu "A Matter Of Life And Death"... :!:

For The Greater Good Of God (9/10)
Bardzo lubię Sign Of The Cross i No More Lies, The Clansman kocham- więc Wicker, ten utwór również baaardzo mi się podoba... :wink: Wokal po wstępie jest niezwykle pozytywny i powoduje, że chce mi się żyć... motywy szkockie również jak najbardziej na miejscu...

Lord Of Light (9/10)
Bardzo podoba mi się w tym utworze wokal Dickinsona podczas intra i riff tuż po intrze. Reszta jakoś mnie nie zaskoczyła...

The Legacy (10/10)
Rodzynek... rarytasik... Tutaj nie ma co pisać... tu trzeba włączyć "play" i odlecieć... Chyba każdy się zgodzi, że 10pkt to w sam raz dla tego kawałka... Po prostu to jest to "coś" czego nawet Ironi nigdy nie wymyślili... Refren i solóweczki przecudne... zresztą co ja będę pisał... :rocx Miód...
Awatar użytkownika
bisqp
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 42
Rejestracja: sob maja 28, 2005 4:59 pm
Skąd: JaworznoCity

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: bisqp »

Szatanisci... cza było poczekac na orginał... :roll:


Ja nie ściagam tego zła, tego czarciego pomiotu, czekam.

:)
Awatar użytkownika
WICKER MAN
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6609
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
Skąd: Warszawa

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: WICKER MAN »

Hallowed
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1102
Rejestracja: pt gru 02, 2005 11:21 pm
Skąd: Skąd: Skąd:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Hallowed »

Levy pisze:Aha chciałem jeszcze napisać o solówce Janicka, która moim zdaniem jest o wiele lepsza od tej Adriana... Kontrowersja?...
Ech... a jak mówiłem, że niektórzy są bezkrytyczni w stosunku do Janicka to nikt nie wierzył. Bardzo przeciętne solo, nie dorównuje solu Adriana. No ale co ja będę się odzywał, przecież Janick to najlepszy solówkarz...
Super, jak wolicie napieprzanie po gryfie to Wasza sprawa, ja stawiam na jakość. Ale dziwi mnie ta bezkrytyczność... kiepskie solo tutaj Janicka.
Adrian nie postarał się w These Colours Don`t Run (co przyznaję, bo nie jestem bezkrytyczny w stosunku do niego), a Janick tutaj. No ale co tam, zaraz zlinczuje mnie fala mega-fanów "bałaganu na gryfie" w postaci solówek Janicka...


EOT.
Awatar użytkownika
Levy
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 589
Rejestracja: czw maja 12, 2005 6:48 pm
Skąd: Częstochowa/Łódź

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Levy »

Hallowed pisze:
Levy pisze:Aha chciałem jeszcze napisać o solówce Janicka, która moim zdaniem jest o wiele lepsza od tej Adriana... Kontrowersja?...
Ech... a jak mówiłem, że niektórzy są bezkrytyczni w stosunku do Janicka to nikt nie wierzył. Bardzo przeciętne solo, nie dorównuje solu Adriana. No ale co ja będę się odzywał, przecież Janick to najlepszy solówkarz...
Super, jak wolicie napieprzanie po gryfie to Wasza sprawa, ja stawiam na jakość. Ale dziwi mnie ta bezkrytyczność... kiepskie solo tutaj Janicka.
Adrian nie postarał się w These Colours Don`t Run (co przyznaję, bo nie jestem bezkrytyczny w stosunku do niego), a Janick tutaj. No ale co tam, zaraz zlinczuje mnie fala mega-fanów "bałaganu na gryfie" w postaci solówek Janicka...

EOT.
Hallowed... wyluzuj... po prostu bardziej podoba mi się w tym kawałku solo Janicka. To, że go najbardziej lubię nie ma tu nic do rzeczy :wink: . Fakt- Adrian jest najdokładniejszym i najbardziej wyrazistym gitarzystą Maiden za co bardzo go cenię... Nie jestem bezkrytyczny wobec Jana bo wiele jego solówek mnie drażni. Po prostu w tym utworze stawiam na solo, które zupełnie zmienia nastrój w utworze i wg. mnie pasuje. Pamiętaj, że to jest tylko opinia jednostki i nie musisz sie pultać i wyzywać mnie od mega fana bałaganu na gryfie... Tyle ode mnie... :P
Hallowed
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1102
Rejestracja: pt gru 02, 2005 11:21 pm
Skąd: Skąd: Skąd:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Hallowed »

Ja Ciebie ani nie wyzywam ani się do Ciebie nie pultam. I jestem wyluzowany, zapewniam Cię. Tak tylko nie mogłem uwierzyć, bo wszyscy psioczyli na to solo. No ale skoro Tobie się tak podoba, to spoko, przecież każdy lubi co innego, to normalne na tym świecie.
Awatar użytkownika
Dziku
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 7:24 pm
Skąd: Żyrardów

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Dziku »

Ja nie traktuje gitarzystow maiden jako przeciwnikow...gdyby tak bylo to z pewnoscia nie mielibysmy 6-cioosobowego skladu ! Kazdy z nich ma inny styl gry i o to chodzi ! a obrzucanie blotem ktoregos uwazam ze nie jest na miejscu....przeciez i tak wiadomo ze najlepszym muzykiem w zespole jest Steve Harris :D :twisted: :twisted: :twisted:
Hallowed
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1102
Rejestracja: pt gru 02, 2005 11:21 pm
Skąd: Skąd: Skąd:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Hallowed »

No spoko, ja też ich tak nie traktuję. Lubię wszystkich, najbardziej Adriana, wiadomo. A do Jana na prawdę mam szacunek, bo kompozytor z niego też przedni.
Awatar użytkownika
Szajba
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Szajba »

Dziku pisze:wiadomo ze najlepszym muzykiem w zespole jest Steve Harris
słuchajcie człowieka, madrze prawi :mrgreen:
już nie mam tu najwięcej postów :roll: :evil:
ODPOWIEDZ