Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
Janek a co ;p
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
No, swój chłop :beerWICKER MAN pisze:Osobiście stawiam na Adriana... Jego niesamowicie ciężkie, ale też progresywne riffy są jednymi z najlepszych stworzonych przez Maiden, a solówki także wyróżniają się (jak zawsze ) najbardziej ze wszystkich trzech Amigos. Podoba mi się, że sporo eksperymentował na tym albumie (sola w For The Greater Good of God i Lord of Light). H jest odpowiedzialny za najlepsze kompozycje na płycie. Zdecydowanie przebił nawet swoją grę na Dance of Death i wniósł jeszcze więcej w ten album!
Stał się moim ulubionym kawałkiem na płycie. I oczywizmem jest, że głosuję na Adriana, tak jak oczywizmem jest, że np. freeforce zagłosuje na Janicka.
Na drugim miejscu widnieją wszyscy pozostali oprócz Dave`a. Bruce za wokal, bo w większości zaśpiewał super. Nicko za grę, bo pokazał, że jendak jeszcze na wózku inwalidzkim nie jeździ. Steve za świetne partie basu, wręcz przeszywające. Janick również wiele pokazał, The Pilgrim i The Legacy są świetne.
Na ostatnim miejscu jest Dave, niestety. Tak jakby go w ogóle nie było na tym albumie... Nic wartego uwagi. Chłopak wypalił się całkowicie i odstaje wyraźnie od 2 Amigos, Adriana i Janicka.
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
Po wynikach ankiety widać, że to jednak Dave wypadł najsłabiej i to słychać na płycie.
Ja mam dwóch faworytów - Bruce'a i Adriana. Pierwszy powala naprawdę fajnym wokalem, kiedy trzeba mocnym i agresywnym innym razem delikatnym i spokojnym. No a drugi pan to klasa sama w sobie. Adrian chyba wykonał najlepszą robotę jeżeli chodzi o gitarzystów Maiden. Świetne riffy i solówki. Palce lizać.
Reszta zespołu również wypadła dobrze ale na tle Dickinsona i Smitha jednak ciut gorzej. Taka jest moja opinia.
Aha. No a głos na Adriana
Ja mam dwóch faworytów - Bruce'a i Adriana. Pierwszy powala naprawdę fajnym wokalem, kiedy trzeba mocnym i agresywnym innym razem delikatnym i spokojnym. No a drugi pan to klasa sama w sobie. Adrian chyba wykonał najlepszą robotę jeżeli chodzi o gitarzystów Maiden. Świetne riffy i solówki. Palce lizać.
Reszta zespołu również wypadła dobrze ale na tle Dickinsona i Smitha jednak ciut gorzej. Taka jest moja opinia.
Aha. No a głos na Adriana
-
God Of Thunder
- -#Prodigal son

- Posty: 33
- Rejestracja: sob sie 12, 2006 5:46 pm
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
1. Nicko (wypad zaskakujaco dobrze, ciagle potrafi zaskoczyc!)
2. Janick (bo jest wspolautorem dwoch najlepszych kompozycji)
3. Steve (bo jego bas wgniata w fotel; ciagle ma nowe pomysly na kompozycje)
2. Janick (bo jest wspolautorem dwoch najlepszych kompozycji)
3. Steve (bo jego bas wgniata w fotel; ciagle ma nowe pomysly na kompozycje)
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
IMO Nicko :]
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
Nicko, Nicko i jeszcze raz Nicko. Najlepszy album tego zabawnego czlowieka i wysmienitego bebniarza
Jak slucham jego gry na tym albumie to chce zaczac grac na perce
Drugie miejsce daje dla Steve'a za to ze (w duzej mierze tez dzieki Kevinowi) udalo mu sie ustawic bas tak idealnie brzmiacy i za FTGGOG.
Najslabiej wypada Dave, juz po raz kolejny zauwazam ze stal sie on najslabszym z 3.
Drugie miejsce daje dla Steve'a za to ze (w duzej mierze tez dzieki Kevinowi) udalo mu sie ustawic bas tak idealnie brzmiacy i za FTGGOG.
Najslabiej wypada Dave, juz po raz kolejny zauwazam ze stal sie on najslabszym z 3.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
Dave pokazał się dobrze jedynie w Beniaminku (fajny riff, nawet ciekawe partie) i w solo z The Longest Day, które brzmi tak jak za jego starych dobrych lat. Szkoda, że niektóre solówki po prostu odwalił - jakby spieszył się, by wracać na Hawaje (Kevin wspominał, że najpierw nagrali jego partie, by szybciej mógł wracać do domu)... 
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
Szkoda że z Dave'a efektownego i efektywnego zrobił nam się tylko efektowny jeżeli chodzi o prędkość poruszania palcami po gryfie 
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
Nicko naprawdę odwalił kawał świetnej roboty byłem pod wielkim zaskoczeniem.
- Rainmaker.
- -#Ancient mariner

- Posty: 504
- Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
- Skąd: Będzin
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
Fakty mówią same za siebie, The Legacy :solo i The Pilgrim :rocx zresztą spójrzmy wstecz - Dance Of Death tytułowy numer najlepszy na płycie. Nikt nie zagłosował na Dave'a...FreEp pisze: 2. Janick (bo jest wspolautorem dwoch najlepszych kompozycji)
kompozycje)
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
Bo nie ma za co głosować na Dave`a. Tak jakby go w ogóle nie było na tym albumie.Rainmaker. pisze:Nikt nie zagłosował na Dave'a...
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
dokładnie...chociaż za swoich czasów był moim ulubionym gitarzystą Maidenów...w sumie dalej powalają mnie jego solówki na wcześniejszych płytach (obecnie najbardziej cenię Adriana
) , ale tym razem...no cóż...zawalił chłop sprawę
najdłuższy staż w zespole (pośród gitarmenów)i najbardziej wypalona głowa ;] ale cóż...l :/ a szkoda... bo chłop był mistrzem w tym co robił ...
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
dla mnie na 100% Janick, aczkolwiek Bruce i Nicko super sie udzielili rowniez
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
Dla mnie Janick najlepiej. Potem razem Adrian, Nicko, Bruce i Steve, a na końcu Dave. Niestety on nic nie pokazał na płycie 
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
Nick, na tym albumie bębni rewelacyjnie z pomysłem :rocx
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
Mimo że Dave'a lubie najbardziej z wszystkich Amigos [poprostu najbardziej podoba mi sie jego styl], to niestety musze sie zgodzić że on wiele tu nie pokazał :/ z małym wyjątkiem: Benjamin jest genialny
ale tak poza tym to lipa
i przy tym wcale nie podoba mi sie motyw z solówką graną pod wokalem, przeciez ledwie ją słychać ... a mój głos pójdzie hmm... na Nicko
należy mu sie, pokazał że po tylu latach potrafi bębnić na poziomie 
-
SebastianArcheo
- -#Ancient mariner

- Posty: 562
- Rejestracja: czw mar 17, 2005 9:34 pm
- Skąd: a skąd
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
Adrian i Steve!reszta na swoim poziomie!
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
Adrian, bo jego sola saą naprawdę dobre.
z najsłabszym zawodnikiem na boisku jest dickinson, który w moich oczach po prostu zabił ten album.
z najsłabszym zawodnikiem na boisku jest dickinson, który w moich oczach po prostu zabił ten album.
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
jak zawsze najbardziej lubiłem grę Dave`a, tak teraz podupadł całkowicie. Po prostu jakby "zatrzymał się w rozwoju" i "odrabiał pańszczyznę". Podejrzewam, że już nawet nie ćwiczy techniki gry. Za to ogromne uznanie dla Adriana -przede wszystkim za kompozycje i jedyną - jak dotąd - zapamiętywalną przeze mnie solówkę tego albumu w DW. Zauważyliście że wogóle jeśli chodzi o sola gitarowe to na tym albumie jest z tym strasznie cienko?(mam na myśli ich jakość)
-
obserwator
- -#Long distance runner

- Posty: 895
- Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
- Skąd: jelenia góra
Re: Man of the match - najlepszy muzyk na AMOLAD
dokładnie mam to samo wrażenie, pisałem o tym właśnie w swojej mini recenzjiMetalophil pisze:Zauważyliście że wogóle jeśli chodzi o sola gitarowe to na tym albumie jest z tym strasznie cienko?(mam na myśli ich jakość)
mtszły

