It's a deal :beerslayer pisze: jutro
Slayer
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Slayer
Re: Slayer
pfffKea pisze:pewnie, ze tak :]slayer pisze:i tak Kea mnie przytuli za to
Re: Slayer
Ty!! Majewski!! 
Lol... drogą skojarzeń mi się brat Swarożyca przypomniał... 4 piwa i soczek
Lol... drogą skojarzeń mi się brat Swarożyca przypomniał... 4 piwa i soczek
Re: Slayer
Najlepsza płyta Slayera to South of Heaven, to conajmiej 40% dyskografii Slayera dla mnie, bezbłędna płyta, każdy utwór świetny, świetnie brzmienie i wgniatające riffy. Reign in Blood nigdy tak mi sie nie podobało jak SoH.
Re: Slayer
trzeba to powtorzyc!Ascot pisze:Lol... drogą skojarzeń mi się brat Swarożyca przypomniał... 4 piwa i soczek
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Slayer
:beer , tez tak mam- RIB nie podchodzi mi tak jak SOH, kuzwa wstyd sie przyznac ale przekonalem sie do tego zespolu jak uslyszalem CultNomad pisze:Najlepsza płyta Slayera to South of Heaven, to conajmiej 40% dyskografii Slayera dla mnie, bezbłędna płyta, każdy utwór świetny, świetnie brzmienie i wgniatające riffy. Reign in Blood nigdy tak mi sie nie podobało jak SoH.
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: Slayer
Nomad mi chyba też ale na south of heaven nie ma takiego utworu jakim jest angel Of Death.... ale Intro do south of heaven to mistrzostwo... 
Re: Slayer
Dla mnie ma właśnie więcej takich utworów
,albo i lepszych, South of Heaven napewno, Mandatory Suicide, Silent Scream, Ghost of War, Spill the Blood..i tak można wymieniać, a na RiB tak jakby wszystko jest w cieniu Angel of Death.
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: Slayer
mi sie nie wydaje żeby było wszystko wcieniu dla mnie RiB jest teraz tak samo dobry jak South ..ale 3 ost kawałki które wymieniłes są zajebiste.... zwłaszcza spill the blood.... a na RiB Reborn Criminally Insane , Necropohobic...no i świetny Jesus Saves..
Re: Slayer
Zapominacie o świetnym Season In The Abbys
Slayera słucham od niedawna i ten album jakoś najbardziej mi leży. Spirit in Black :rocx
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: Slayer
u mnie na 4 miejscu po Christ Illusion a po nim Hell Awaits 
Re: Slayer
od SITA zaczęła się moja przygoda ze Slayerem i ten album zawsze będzie dla mnie najlepszy.syzygy pisze:Zapominacie o świetnym Season In The Abbys:rocx
Moja lista najbardziej ulubionych albumów Slayera to:
1. SITA
2. SOH
3. RIB
4. Decade of Aggression
5. Christ Illussion
Re: Slayer
1 RiB (nie będę pisał bo ile o nim można)
2 SitA (Araya śpiewa. i to jak!)
3 GHUA (a tak! dużo słuchałem i lubię go)
4 DiM (lubię sporo kawałków z tego albumu. również ostro wałkowany)
5 SoH/HA (pierwszy za klimat, drugi za moc)
2 SitA (Araya śpiewa. i to jak!)
3 GHUA (a tak! dużo słuchałem i lubię go)
4 DiM (lubię sporo kawałków z tego albumu. również ostro wałkowany)
5 SoH/HA (pierwszy za klimat, drugi za moc)
Re: Slayer
Za pierwszą trójkę masz u mnie :beer :beer :rocxkevin pisze:Moja lista najbardziej ulubionych albumów Slayera to:
1. SITA
2. SOH
3. RIB
dodam tylko, że każdy z tych 3-ech to dla mnie bezapelacyjne 10/10, ale po prostu jakbym już miał wybrać jakąs kolejność, to byłaby taka jak Twoja
Czyli u mnie to tak:
1. "SITA"
2. "SOH"
3. "RIB"
4. "DI"
5. "HA"
6. "GHUA"
7. "DIM"
8. "UA"
Podejrzewam, że nowa mnie się spodoba, ale podejrzewam też, że jak już to przeskoczy tylko "GHUA" z tych lepszych.
Re: Slayer
Artur a gdzie Show No Mercy?
U mnie:
1.South of Heaven
2.Show No Mercy
3.Reign in Blood
4.Hell Awaits
5.Seasons in the Abbys
U mnie:
1.South of Heaven
2.Show No Mercy
3.Reign in Blood
4.Hell Awaits
5.Seasons in the Abbys
Re: Slayer
Ups, faktycznieNomad pisze:Artur a gdzie Show No Mercy?
Podejrzewam, że za "Hell Awaits", może na równi z "God Hates Us All"
Nomad, a Tobie to przecież chyba zawsze "Hell Awaits" się podobał bardziej niż "Reign In Blood" :> Tak przynajmniej myślałem
Re: Slayer
W sumie to między Reing on Blood ,Show No Mercy i Hell Awaits, są u mnie bardzo małe róznice, te płyty mają u mnie takie 2 miejsce, można powiedzieć że kolejnosc jest przypadkowa. Możliwe że chodziło mi to że Hell Awaits i Reign in Blood są równe, a niesłusznie tylko ta druga ma taką sławę, też może o to że jeśli chodzi o agresje, Hell Awaits RiB przewyższa, choćby utworem tytyłowym. NA SNM podoba mi się jeszcze taki wczesny styl, dużo nawiązać do NWOBHM, Motorheada..taki polot.
South of Heaven jest poza wszelką konkurencją, bo wg.mnie ta płyta to opus magnum Slayera, najlepsze utwory, najlepsze solówki ,dopracowanie tego co było na wcześniejszych płytach i jeszcze dodanei czegoś.
Natomiast Seasons in the Abbys, raczej tak lubie troszke mniej niż te cztery..brzmienie jest coraz cięższe, nie umiem tego tak dokładnie opisać, poza utworem tytułowym ,raczej nic mi sie tak strasznie niepodoba.
Inne płyty mi sie wogóle nie podobają, z pominięciem najnowszej, której jeszcze nie słyszałem.
South of Heaven jest poza wszelką konkurencją, bo wg.mnie ta płyta to opus magnum Slayera, najlepsze utwory, najlepsze solówki ,dopracowanie tego co było na wcześniejszych płytach i jeszcze dodanei czegoś.
Natomiast Seasons in the Abbys, raczej tak lubie troszke mniej niż te cztery..brzmienie jest coraz cięższe, nie umiem tego tak dokładnie opisać, poza utworem tytułowym ,raczej nic mi sie tak strasznie niepodoba.
Inne płyty mi sie wogóle nie podobają, z pominięciem najnowszej, której jeszcze nie słyszałem.
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: Slayer
mi sie podoba bo własnie słucham ... tytułowy jest swietny ale Spirit In Black i War Ensamble no i to Dead Skin Mask .... świetne ....
ale tak sądząc po twoich gustach nomad to wydaje mi sie że ci się nie spodoba
następny ... no co wyInne płyty mi sie wogóle nie podobają, z pominięciem najnowszej, której jeszcze nie słyszałem.



