taa..zamiótł na "blood on the world's hands"remi pisze:Factor tijaaa to byly czasy
Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
wole Cliffa... 
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Dobry, ale bez przesady. Pod względem technicznym wielu bije go na głowę, ale wypracował swój własny styl i jest rozpoznawalny co się chwali. Zdecydowanie jednak cenię go bardziej jako kompozytora.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
opcja numer 2.
A ten słynny klekot jest nieraz nie do zniesienia dla mnie, np. w taki live at donnington...druga sprawa, że nie tylko bas tam kijowo brzmi
A ten słynny klekot jest nieraz nie do zniesienia dla mnie, np. w taki live at donnington...druga sprawa, że nie tylko bas tam kijowo brzmi
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
nie jest zły, ale są lepsi. i Ty Szajba jako basista powinieneś wiedzieć.
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Odpowiedź druga.
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Wiadomo, że są lepsi od niego, zresztą, zawsze znajdzie sie ktoś lepszy
jednak nie można odmówić mu umiejętności, zarówno technicznych, jak i kompozytorskich, do tego wypracował swój styl, co też cenie u muzyków, no, i od niego to wszystko się zaczęło
odpowiedź nr 1
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Świetny, genialny basista. Czasami na prawdę potrafi szczęka opaść przy jego grze 
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
np. "krew na rękach świata" ;]Hallowed pisze:Czasami na prawdę potrafi szczęka opaść przy jego grze Razz
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
boże, myślałem że takie hasla to tylko na forum opetha można spotkaćSteve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
to tam tacy fanatycy siedzą?Matek pisze:boże, myślałem że takie hasla to tylko na forum opetha można spotkać
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
akurat ten wstęp wogóle mnie nie rusza.np. "krew na rękach świata" ;]
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
[a.m.] boś bucmiki pisze:akurat ten wstęp wogóle mnie nie rusza.
wstępy Maidenie mają oczywiscie lepsze neizadko, ale ten jest definitywnie najtrudniejszym i najbardziej rozbudowanym pod wzgledem basu .
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
ale chodzi mi o to, że on nic do samego utworu nie ma. taki wyrwany ze wszystkiego, nic fajnego jak dla mnie.
co to a.m?
co to a.m?
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Ascot mode chyba.miki pisze:co to a.m?
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Chudy, zajebisty podpis! Mało z krzesła ze śmiechu nie spadłem
:beer
A co do tematu to wybrałem opcję nr.1. Steve nie jest może basistą wybitnym, ale na pewno conajmniej bardzo dobrym. Osobiście szanuję go za stwożenie charakterystycznego stylu gry, po którym z łatwością można poznać, że to Maiden. No i to jeden z najwybitniejszych kompozytorów. A no i założył ten wspaniały zespół, którego muzyka sprawia mi radość już wiele lat
A co do tematu to wybrałem opcję nr.1. Steve nie jest może basistą wybitnym, ale na pewno conajmniej bardzo dobrym. Osobiście szanuję go za stwożenie charakterystycznego stylu gry, po którym z łatwością można poznać, że to Maiden. No i to jeden z najwybitniejszych kompozytorów. A no i założył ten wspaniały zespół, którego muzyka sprawia mi radość już wiele lat
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Dzieki, dziękiKratos pisze:Chudy, zajebisty podpis! Mało z krzesła ze śmiechu nie spadłem
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Pozory pewnosyzygy pisze:Myślałem, że Opeth zrzesza ludzi o innym zapatrywaniu na muzykę
A tak szczerze to trochę mnie bawią takie stereotypy, podobnie jak te, że fani DT to tacy wymagający fani skomplikowanej muzyki(notabene czasem sami siebie za takich uważają ----->
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
Steve'a to cenie szczerze mówiąc nawet nie za to ,że jest świetnym basistą ani nie za to ,że jest świetnym kompozytorem tylko za to jego walory charakteru, charakter, upór , zresztą o tym można sie dowiedzieć z każdej ,nawet najbardziej skromnej notce o zespole.
Steve Harris jest kimś takim dla Iron Maiden kim jest Tony Iomni dla Black Sabbath ,czyli że bez niego to byśmy nie pociągneli...
A jakim jest basistą, nie wiem ,szczerze to słabo sie znam na sprawach technicznej, ale fakt ,że obok Lemmego i Geezera Butlera najbardziej podoba mi się jego gra.
Steve Harris jest kimś takim dla Iron Maiden kim jest Tony Iomni dla Black Sabbath ,czyli że bez niego to byśmy nie pociągneli...
A jakim jest basistą, nie wiem ,szczerze to słabo sie znam na sprawach technicznej, ale fakt ,że obok Lemmego i Geezera Butlera najbardziej podoba mi się jego gra.
Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?
dobra bo już nie mogę. jeżeli steve nie jest wybitnym basistą to powiedz kto jest?Kratos pisze:Steve nie jest może basistą wybitnym


