Dyskusje o innych zespołach i albumach
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
syzygy
-#Nomad
Posty: 5049 Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm
Post
autor: syzygy » sob sty 27, 2007 11:01 am
Artur pisze: BS z Ozzym > BS z Dio
że jak?
Ja tam Ozzego ogólnie nie za bardzo lubię, bez powrównania lepszy Dio.
slayer pisze: Dio ok, ale za cholere nie pasowal do BS. Live Evil to dobra koncertowka, ale kazdy jeden utwor Ozza splaszczal sie z klimatu.
dla mnie właśnie nabierał głębi, bo wokal Ozza jest strasznie płaski i nijaki.
Artur
-#Nomad
Posty: 5547 Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków
Post
autor: Artur » sob sty 27, 2007 12:19 pm
syzygy pisze: że jak?
Tak właśnie, Sabbath z DIO nie nagrał NICZEGO lepszego od "Sabbath Bloody Sabbath" na ten przykład.
Matek
-#Nomad
Posty: 5477 Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm
Post
autor: Matek » sob sty 27, 2007 12:36 pm
Artur pisze: Tak właśnie, Sabbath z DIO nie nagrał NICZEGO lepszego od "Sabbath Bloody Sabbath" na ten przykład.
Artur, może wróć do nauki
Artur
-#Nomad
Posty: 5547 Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków
Post
autor: Artur » sob sty 27, 2007 12:48 pm
Matek pisze: Artur, może wróć do nauki
Żarty na bok
Płyty z Ronniem są świetne, ale "SBS" to najlepsze Sabbath
Deleted User 622
Post
autor: Deleted User 622 » sob sty 27, 2007 1:26 pm
Artur pisze: Tak właśnie, Sabbath z DIO nie nagrał NICZEGO lepszego od "Sabbath Bloody Sabbath" na ten przykład.
Zgłupłeś zią. Na ten przykład Heaven and Hell zjada wszystko w czym Ozzy kiedykolwiek się udzielał.
syzygy
-#Nomad
Posty: 5049 Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm
Post
autor: syzygy » sob sty 27, 2007 1:35 pm
metal pisze: Na ten przykład Heaven and Hell zjada wszystko w czym Ozzy kiedykolwiek się udzielał.
:beer
Clayman
-#Invader
Posty: 157 Rejestracja: sob maja 27, 2006 6:10 pm
Post
autor: Clayman » sob sty 27, 2007 4:29 pm
metal pisze: Heaven and Hell zjada wszystko w czym Ozzy kiedykolwiek się udzielał.
Tak jest
Zygmunt
-#Trooper
Posty: 404 Rejestracja: sob lip 08, 2006 1:24 pm
Post
autor: Zygmunt » sob sty 27, 2007 6:49 pm
metal pisze:
Zgłupłeś zią. Na ten przykład Heaven and Hell zjada wszystko w czym Ozzy kiedykolwiek się udzielał.
Właściwie tak. No może z wyjątkiem Sabbath Bloody Sabbath, które jest równie dobre.
Artur
-#Nomad
Posty: 5547 Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków
Post
autor: Artur » sob sty 27, 2007 6:52 pm
No i o tym właśnie mówię, ale niektórzy zadziwiająco nie potrafią tego przyjąć... a sorry, ale jest to bodaj najwybitniejsze dzieło Black Sabbath.
Szajba
-#Lord of light
Posty: 9895 Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka
Post
autor: Szajba » sob sty 27, 2007 6:55 pm
Artur pisze: jest to bodaj najwybitniejsze dzieło Black Sabbath.
mowisz o H&H oczywiscie ...
już nie mam tu najwięcej postów
Artur
-#Nomad
Posty: 5547 Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków
Post
autor: Artur » sob sty 27, 2007 7:13 pm
K... nie !!
Mówię o "Sabbath Bloody Sabbath". Jasne ?
Ximinez
-#Trooper
Posty: 468 Rejestracja: pt kwie 14, 2006 11:05 am
Skąd: ze Frosłafia
Post
autor: Ximinez » sob sty 27, 2007 7:17 pm
No i o tym właśnie mówię, ale niektórzy zadziwiająco nie potrafią tego przyjąć... a sorry, ale jest to bodaj najwybitniejsze dzieło Black Sabbath.
No jeszcze obok Master Of Reality (który trzeba poczuć, bo to inna bajka jest)
Deleted User 622
Post
autor: Deleted User 622 » sob sty 27, 2007 7:25 pm
Artur pisze: K... nie !!
Mówię o "Sabbath Bloody Sabbath". Jasne ?
eeee że co?
Szajba
-#Lord of light
Posty: 9895 Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka
Post
autor: Szajba » sob sty 27, 2007 7:30 pm
Artur pisze: K... nie !!
Mówię o "Sabbath Bloody Sabbath". Jasne ?
aha..nie no bo mówiłeś o najwybitniejszym dziele BS, to raczej logiczne ze o H&H
już nie mam tu najwięcej postów
syzygy
-#Nomad
Posty: 5049 Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm
Post
autor: syzygy » sob sty 27, 2007 7:36 pm
Szajba pisze: to raczej logiczne ze o H&H
a Wy stale z tym H&H. Mob Rules też rulez. Takie Voodoo to jeden z lepszych kawałków z Dio na wokalu. A Sign Of The Southern Cross też mi się strasznie podoba. Świetna płyta, w cieniu H&H zawsze.
Ximinez
-#Trooper
Posty: 468 Rejestracja: pt kwie 14, 2006 11:05 am
Skąd: ze Frosłafia
Post
autor: Ximinez » sob sty 27, 2007 7:41 pm
syzygy pisze: Mob Rules też rulez. Takie Voodoo to jeden z lepszych kawałków z Dio na wokalu.
A tam 'też'. MR>>H&H.
(tylko mi nie zarzucajcie, że teraz się za Dio opowiadam - ja nigdy nie mówiłem , że Sabbat z nim ssie. Po prostu to inna muzyka. Jestem nawet gotów stwierdzić, że Dehumanizer zjada H&H)
Artur
-#Nomad
Posty: 5547 Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków
Post
autor: Artur » sob sty 27, 2007 7:44 pm
metal pisze: eeee że co?
Cicho bądź
Szajba pisze: aha..nie no bo mówiłeś o najwybitniejszym dziele BS, to raczej logiczne ze o H&H
Nie przypuszczałem, że tak u Ciebie ta logika kuleje
Szajba
-#Lord of light
Posty: 9895 Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka
Post
autor: Szajba » sob sty 27, 2007 7:50 pm
nie no ... ty wolisz SBS a ja H&H i tyle
już nie mam tu najwięcej postów
Deleted User 622
Post
autor: Deleted User 622 » sob sty 27, 2007 8:45 pm
syzygy pisze: Szajba pisze: to raczej logiczne ze o H&H
a Wy stale z tym H&H. Mob Rules też rulez. Takie Voodoo to jeden z lepszych kawałków z Dio na wokalu. A Sign Of The Southern Cross też mi się strasznie podoba. Świetna płyta, w cieniu H&H zawsze.
Pewno że bardzo dobra. Zreszta... słabe Sabbath można policzyć na palcach jednej reki
: Forbidden, Born Again, i kilka z Ozzem
BeBe
-#Long distance runner
Posty: 917 Rejestracja: pn mar 15, 2004 5:05 pm
Skąd: South Of Heaven.
Post
autor: BeBe » sob sty 27, 2007 8:56 pm
No nie wiem
Ja uważam, że na Mob tylko tytułowy trzyma poziom. Reszta jest raczej mierna