mam nadzieje, że ładną pogodę mieliście bo trochę w Czechach padało.
Koncert w Ostrawie - RELACJE!
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
dupa dupa dupa, czemu ja jestem taki głupi
mam nadzieje, że ładną pogodę mieliście bo trochę w Czechach padało.
mam nadzieje, że ładną pogodę mieliście bo trochę w Czechach padało.
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
czemu głupi?
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3853
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
No więc wróciłem z koncertu siadam i krótkie wrażenia:
na + koncert się odbył, deszcz prawie nie padał, dość dużo ludzi ale dobra organizacja, nawet nieźli Ci czscy gare trashers czy jakoś tak..... no i mimo wszystko CHOTD...
na - córka Stefana - kolejne jej podejście i kolejna kompromitacja, ona NIE POTRAFI śpiewać.... owszem i ładna jest i figurę ma ale śpiew nei ejst jej najmocniejszą stroną; długość koncertu.....
nagłośnienie zwłaszcza gitar
sola w nowszych kawałkach praktycznie nie słyszalne wszystko się zlewało; forma vocalna Bruce'a...
Najsłabszy na koncercie Fear... niestety no i Benek a szkoda....
Pozdr... i tak superowo było i na następny koncert na nowej trasie znów pojadę - bedzie 15...
UP THE IRONS!!!
na + koncert się odbył, deszcz prawie nie padał, dość dużo ludzi ale dobra organizacja, nawet nieźli Ci czscy gare trashers czy jakoś tak..... no i mimo wszystko CHOTD...
na - córka Stefana - kolejne jej podejście i kolejna kompromitacja, ona NIE POTRAFI śpiewać.... owszem i ładna jest i figurę ma ale śpiew nei ejst jej najmocniejszą stroną; długość koncertu.....
Najsłabszy na koncercie Fear... niestety no i Benek a szkoda....
Pozdr... i tak superowo było i na następny koncert na nowej trasie znów pojadę - bedzie 15...
UP THE IRONS!!!
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
Pogoda: Super
Stadion: Uwielbiam duuuuze koncerty wiec okej...ale wejscia/wyjscia do dupy rozwiazane
Supporty: Do bani (pierwszy raz mi sie nie podobaly tak bardzo). Jedynie od biedy na Lauren mozna bylo popatrzec
, ze sluchaniem gorzej
Koncert:
Setlista - ratuja ja tylko nowe kawalki + "CotD"
Nowe kawalki...maja swoj klimat, moze nie sa to typowo maidenowe-koncertowe 'skakacze', ale malo bylo tak cudnych momentow jak np wstep do Benka
Set zbyt krotki
Atmosfera: Dziekujemy Polakom, ze przyjechali
Edek: Z tych koncertow na ktorych bylem, to na rowni z Edkiem z trasy promujacej "Brave new world" najlepszy
Naglosnienie: Nie bylo najgorsze (przewaznie w Polsce sa najgorsze), ale jak na koncert za taka kase to kaszanka. Najlepiej brzmial Gate Crusher, wszystko selektywnie brzmiace cacy
3 gitary w jednym zespole - to chyba przerasta mozliwosci wiekszosci dzwiekowcow
Ogolnie: Od Masters of rock fest. 2006 nie wybawilem sie tak dobrze jak dzisiaj, ale kiedys grywali lepsze koncerty
Stadion: Uwielbiam duuuuze koncerty wiec okej...ale wejscia/wyjscia do dupy rozwiazane
Supporty: Do bani (pierwszy raz mi sie nie podobaly tak bardzo). Jedynie od biedy na Lauren mozna bylo popatrzec
Koncert:
Setlista - ratuja ja tylko nowe kawalki + "CotD"
Nowe kawalki...maja swoj klimat, moze nie sa to typowo maidenowe-koncertowe 'skakacze', ale malo bylo tak cudnych momentow jak np wstep do Benka
Set zbyt krotki
Atmosfera: Dziekujemy Polakom, ze przyjechali
Edek: Z tych koncertow na ktorych bylem, to na rowni z Edkiem z trasy promujacej "Brave new world" najlepszy
Naglosnienie: Nie bylo najgorsze (przewaznie w Polsce sa najgorsze), ale jak na koncert za taka kase to kaszanka. Najlepiej brzmial Gate Crusher, wszystko selektywnie brzmiace cacy
3 gitary w jednym zespole - to chyba przerasta mozliwosci wiekszosci dzwiekowcow
Ogolnie: Od Masters of rock fest. 2006 nie wybawilem sie tak dobrze jak dzisiaj, ale kiedys grywali lepsze koncerty
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
wrocilem
koncert bardzo udany, Czesi to w wiekszosc sztywniacy i tylko Polacy ratowali sytuacje, swoja żywiołowościa. Byly telebimy i to wielki plus, dobra praca kamer, ogole zespol w dobrej formie, Bruce daje rade.
Z tym, ze IM mi sie juz na koncertach troche przejadlo, na pewno wybiore sie na trase historyczna w przyszlym roku, ale poza tym czas na przerwe
koncert bardzo udany, Czesi to w wiekszosc sztywniacy i tylko Polacy ratowali sytuacje, swoja żywiołowościa. Byly telebimy i to wielki plus, dobra praca kamer, ogole zespol w dobrej formie, Bruce daje rade.
Z tym, ze IM mi sie juz na koncertach troche przejadlo, na pewno wybiore sie na trase historyczna w przyszlym roku, ale poza tym czas na przerwe
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
no ja nie wiem gdzie Ty miales rozum jak wyjezdzales do CZR??Wrath pisze:dupa dupa dupa, czemu ja jestem taki głupi
mam nadzieje, że ładną pogodę mieliście bo trochę w Czechach padało.
A co do koncertu to wmiare mysle udany, set jaki byl kazdy wie, naglosnienie calkiem przyzwoite jak na miejsce prawie pod barierka (pierwszy raz taki scisk w czechach - no ale wiadomo kogos bylo sporo pod scena
Pierwszy raz sie spotkalem zeby tak obficie sypali gadzetami ze sceny, glownie dave kostkami - no wyrzycil chyba wszystko co mial
Po tylu koncertach Maidn to juz rutyna, bardziej jade dla samego wyjazdu niz dla Maiden - szkoda ze tym razem nie udalo sie polansowac w wiekszej ekipie i zagrac w WOJNE!!!
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
to nie tak. oni stoja jak kolki i nie pozwalaja sie przepychac, ale nadrabiaja np spiewaniem, naprawde bardzo duzo kawalkow ciagna, znaja teksty - u nas tak dobrze chyba nie ma.....Bonzo pisze:Czesi to w wiekszosc sztywniacy i tylko Polacy ratowali sytuacje
aha SzacuN dla Argentynczykow co byli na koncercie, jak jeszcze jechali specjalnie taki szmat drogi to tym bardziej szacuN. Myslalem, ze tylko ja moge miec takie pomysly:) Cale szczescie poki co nie bylo mnie stac na realizacje tego
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
widzialem ich, ale oni chyba cos mowili ze sa z HiszpaniiSzymon pisze:aha SzacuN dla Argentynczykow co byli na koncercie, jak jeszcze jechali specjalnie taki szmat drogi to tym bardziej szacuN. Myslalem, ze tylko ja moge miec takie pomysly:) Cale szczescie poki co nie bylo mnie stac na realizacje tego
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
pojechalem, flage Bruce`owi przekazalem, obejrzelem, wrocilem i ide spac 
UP THE IRONS ! ! !
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
Koncert zajebisty! Zagrali świetnie, Bruce w super formie. Poza tym mogę śmiało powiedzieć, że Polacy zdominowali Ostrawę.
Pozdro dla całej ekipy z Shortcuta i dzięki za udany wyjazd! :beer
Teraz idę spać, później napiszę więcej.
Pozdro dla całej ekipy z Shortcuta i dzięki za udany wyjazd! :beer
Teraz idę spać, później napiszę więcej.
-
Dani Filth
- -#Long distance runner

- Posty: 863
- Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
Rewelacja! Jak dojdę do siebie to więcej napiszę!
:rocx
Nemesis...as one we stand!!
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
Jol.. dzieki wielkie za udanykoncert.. bylem z Wami duchem pijac wodke ze znajomymi xDD
jeszcze mi sie kreci w glowie wiec ide spac
szkoda ze nie pojechalem ale skoro bylo bez rewelacji (czego sie spodziewalem) to moze lepiej.. zawsze pare zloty wiecej na wakacje..
tylko to children of the damned..
jeszcze mi sie kreci w glowie wiec ide spac
szkoda ze nie pojechalem ale skoro bylo bez rewelacji (czego sie spodziewalem) to moze lepiej.. zawsze pare zloty wiecej na wakacje..
tylko to children of the damned..
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
nienawidze studiowania
Was też nienawidze
Was też nienawidze
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
Byłem i w sumie spoko, ale bez rewelacji. Bardzo mi się podobało to, że wszedłem za darmochę na stani u podia razem z Korzeniem (dzięki Wickerowi oczywiście
).
Mistrzem ceremonii dla mnie był Janick - stałem na przeciwko niego i naprawdę niezły z niego showman, a niektóre zagrywki jakie wykonywał też zwalały mnie z nóg (tu muszę powiedzieć o jego solo z Hallowda - zagrane cudownie).
Ogólnie w ogóle picuś glancuś, maaaaasę ludzi z sanktuarium poznałem, ale to w przeciągu obu dni (czyli na Mysticu też). Muszę napisać kiedy jakąś relację, bo jest co opisywać
Mistrzem ceremonii dla mnie był Janick - stałem na przeciwko niego i naprawdę niezły z niego showman, a niektóre zagrywki jakie wykonywał też zwalały mnie z nóg (tu muszę powiedzieć o jego solo z Hallowda - zagrane cudownie).
Ogólnie w ogóle picuś glancuś, maaaaasę ludzi z sanktuarium poznałem, ale to w przeciągu obu dni (czyli na Mysticu też). Muszę napisać kiedy jakąś relację, bo jest co opisywać
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
Dobra jako ze nie chce mi sie spac napisze kilka slow.
-Czesi nie potrafia sie bawic tylko pchac, wylewac piwo i stroic glupie miny. [Chociaz spotkalem jednego goscia, fana maiden ktory byl calkiem spoko, nawet sobie pogadalismy]
- brak 22 Acacia Avenue (lub dowolnego jeszcze jednego utworu z TNOTB)
- zbyt krotki set (wlasnie brakowalo tego jednego utworu...)
- Bruce nie wysilil sie w przemowach
- poki nie dostalem sie na srodek plyty slyszalem tylko jednego gitarzyste (ogolnie naglosnienie na nienajwyzszym poziomie)
-skrajne zmeczenie i wycienczenie
+ swietna dyspozycja wokalna Bruce'a (ten kto uwaza inaczej to byl na innym koncercie) choc nie zaprzecze ze na poczatku ograniczal bieganie i skakanie po scenie, ale dzieki temu cieszylem sie jego wokalem az do ostatniego utworu
+ muzycy tez wydawali mi sie rozluznieni, poza wpadka w Brighterze (ktorys sie zgubil
) to nie wylapalem jakiejs innej wpadki
+ Polacy pokazali jak sie bawic (po raz kolejny)
+ setlista mimo ze krotka mimo ze jak to wszyscy mowia "ograne utwory" byla super, swietnie bylo posluchac przede wszystkim COTD i innych klasykow obok utworow z AMOLAD
+widac bylo luz w ich scenicznym zachowaniu, bylo troche smiechu i w ogole
+zyczenia dla Nicko
Poza tym moim kumplom udalo sie wejsc (dzieki wejsciowka do autokaru Strefy Biletow
:D) na backstage i zobaczyc przez chwile czlonkow zespolu, jednak byli zbyt zmieszani zeby cos zagadac, ale wrzuce foty jak bede mial (pokazywali mi zdj z telefonu i nie klamali ! )
Moj trzeci koncert Maiden, nieco lepszy od tego w Chorzowie 2005, ale slabszy od Dortmundu pol roku temu.
Czekam spokojnie na trase Golden Years, byle tylko kondycja ich nie opuscila.
-Czesi nie potrafia sie bawic tylko pchac, wylewac piwo i stroic glupie miny. [Chociaz spotkalem jednego goscia, fana maiden ktory byl calkiem spoko, nawet sobie pogadalismy]
- brak 22 Acacia Avenue (lub dowolnego jeszcze jednego utworu z TNOTB)
- zbyt krotki set (wlasnie brakowalo tego jednego utworu...)
- Bruce nie wysilil sie w przemowach
- poki nie dostalem sie na srodek plyty slyszalem tylko jednego gitarzyste (ogolnie naglosnienie na nienajwyzszym poziomie)
-skrajne zmeczenie i wycienczenie
+ swietna dyspozycja wokalna Bruce'a (ten kto uwaza inaczej to byl na innym koncercie) choc nie zaprzecze ze na poczatku ograniczal bieganie i skakanie po scenie, ale dzieki temu cieszylem sie jego wokalem az do ostatniego utworu
+ muzycy tez wydawali mi sie rozluznieni, poza wpadka w Brighterze (ktorys sie zgubil
+ Polacy pokazali jak sie bawic (po raz kolejny)
+ setlista mimo ze krotka mimo ze jak to wszyscy mowia "ograne utwory" byla super, swietnie bylo posluchac przede wszystkim COTD i innych klasykow obok utworow z AMOLAD
+widac bylo luz w ich scenicznym zachowaniu, bylo troche smiechu i w ogole
+zyczenia dla Nicko
Poza tym moim kumplom udalo sie wejsc (dzieki wejsciowka do autokaru Strefy Biletow
Moj trzeci koncert Maiden, nieco lepszy od tego w Chorzowie 2005, ale slabszy od Dortmundu pol roku temu.
Czekam spokojnie na trase Golden Years, byle tylko kondycja ich nie opuscila.
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3853
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
Widziałem jak zespół schodził ze sceny i odjeżdżał ze stadionu i raczej nie rokuje to dobrze na przyszłość co do długości setów; panowie byli zajechani i ledo szli a Nicko o mało by się wywalił i schodził podtrzymywany a wrecz niesiony przez menago.....
Ot starsi panowie...
A co do formy wokalnej Bruce'a to że wrzeszzy w górnych rejestrach wcale nie świadczy o dobrej formie wokalnej...
Ot starsi panowie...
A co do formy wokalnej Bruce'a to że wrzeszzy w górnych rejestrach wcale nie świadczy o dobrej formie wokalnej...
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
... a zatem kolejny koncert IRON MAIDEN zaliczony
po koszmarnej podróży - nienawidzę takiego "skwaru" jadąc samochodem [i tak wyruszyliśmy dosyć późno bo na stadion weszliśmy na ok.20 minut przed wystepem IRON MAIDEN] dobrze że na stadionie nie było takiej patelni jak np: na śłąskim w Chorzowie podczas Mystic festival w 2005 ... ale do rzeczy - wrażenia jak najbardziej pozytywne choć bez rewelacji - rutyna w setliscie mogła się niektórym nie podobać ale i tak zabawa była przednia ... na Dickinsona można psioczyć że jego forma wokalna jest niezbyt równa ale tutaj było naprawdę O.K. aczkolwiek przyczepiłbym sie do nagłośnienia "żelaznej dziewicy" które było kiepskawe - fakt ten w moim odczuciu wynika także z niezbyt fortunnego miejsca /stadionu gdzie koncert się odbył - oczywiście byłem na wielu koncertach "stadionowych" ale osobiście twierdzę że tym razem było kiepskawo [nawet w sektorze w którym miałem miejsce]. W 100% zgodzę się z Szymonem że Czesi choć są sztywnymi kompanami do zabawy to gardła mają mocne - no i w mordę śpiewanie z zespołem w tak licznym tłumie wychodzi im rewelacyjnie
faktycznie sporo rodaków można było zauważyć na koncercie jednak w większości dominowali oni raczej na płycie bo w sektorach nie spotkałem nikogo.
... tymczasem czekam na przyszłoroczne koncerty z kolejnej trasy "historycznej" Golden Years :rocx
... tymczasem czekam na przyszłoroczne koncerty z kolejnej trasy "historycznej" Golden Years :rocx
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
Koncert zajebisty... Ale wole rodzimą widownie. Moim zdaniem jest bardziej zgrana i lepiej potrafi sie bawić. Co mi tam, że niby Czesi lepiej śpiewają, skoro i tak ich nie słyszałem, bo wydzierałem sie tak, ze teraz moge tylko charczeć
Aha, i czy tylko mnie sie zdaje, że nasi południowi sądziedzi nie podnoszą tych co upadną w czasie młynu pod sceną? Mam dziwne wrażenie, że uratowałem życie jakies lasce, co sie wypierdzieliła i nie miała siły wstać. Ręke chyba złamała, bo nie wyglądało to za dobrze (inna sprawa, że waży to 40kg i sie pcha ile wlezie).
Jesli to co piszecie powyżej, ze potem muszą ich znosic ze sceny to prawda, to chyba mamy poważny problem. Bedzie jak ze stonsami, gdzie podobno w czasie solówek, Dżager dostaje tlen z butli... Może powinni odpuścić na chwile koncertowanie, odpocząć...?
I podobało mi się, że sie mylą w czasie koncertu, że sie potykają i śmieją. To jest zajebiste.
Do zobaczenia na następnym koncercie. W Polsce.
edit:Ps. Czy tylko ja uważam, że pan Harris ma szwarną córuchnę?
Jesli to co piszecie powyżej, ze potem muszą ich znosic ze sceny to prawda, to chyba mamy poważny problem. Bedzie jak ze stonsami, gdzie podobno w czasie solówek, Dżager dostaje tlen z butli... Może powinni odpuścić na chwile koncertowanie, odpocząć...?
I podobało mi się, że sie mylą w czasie koncertu, że sie potykają i śmieją. To jest zajebiste.
Do zobaczenia na następnym koncercie. W Polsce.
edit:Ps. Czy tylko ja uważam, że pan Harris ma szwarną córuchnę?
Ostatnio zmieniony czw cze 07, 2007 10:34 am przez bisqp, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
Też się odmeldowuje.
Koncert, klimat - rewelacja. W momencie kiedy wychodza na scenie cale narzekania na setliste czy wszystko inne idzie w zapomnienie. Ich wystep to magia. Zlecial doslownie w sekunde ten gig, a ja ich podziwiam bo sa w wieku moich rodzicow i jakos nie widze mojego ojca dajacego z siebie wszystko przez 1,5h na scenie
Supportow nie widzialem po w tym czasie pod hotelem IMPERIAL robilismy sobie po kolei foto z Jannickiem, Adrianem, Davem i Nicko :beer :guns
Byl tez obowiazkowy vyprazany syr, hranolky z tatarska omacka i litry piwa czeskiego oraz rumik
Do nastepnego razu, czekam na nastepne ich wystepy. Moze za rok w wakacje juz u nas w kraju
Do nastepnego!
Koncert, klimat - rewelacja. W momencie kiedy wychodza na scenie cale narzekania na setliste czy wszystko inne idzie w zapomnienie. Ich wystep to magia. Zlecial doslownie w sekunde ten gig, a ja ich podziwiam bo sa w wieku moich rodzicow i jakos nie widze mojego ojca dajacego z siebie wszystko przez 1,5h na scenie
Supportow nie widzialem po w tym czasie pod hotelem IMPERIAL robilismy sobie po kolei foto z Jannickiem, Adrianem, Davem i Nicko :beer :guns
Byl tez obowiazkowy vyprazany syr, hranolky z tatarska omacka i litry piwa czeskiego oraz rumik
Do nastepnego razu, czekam na nastepne ich wystepy. Moze za rok w wakacje juz u nas w kraju
Do nastepnego!
- KaziorFukacz
- -#Trooper

- Posty: 295
- Rejestracja: ndz maja 30, 2004 11:41 am
- Skąd: Giżycko
Re: Koncert w Ostrawie - RELACJE!
Mnie wkurzyło kilku dziadków Czechów 'u podia' którzy stali jakieś 2m od barierki i uważali się za nietykalnych, a jak ktoś ich dotknął, to się z łapami rzucali... Mieli szczęście, że Maideni zaczęli grać i jakoś się rozeszło, bo wiele osób już chciało im wp***lić -.-
A sam koncert świetny
nie chce mi się rozpisywać.
A sam koncert świetny


