Hunterfest IV

Archiwalny dział o koncertach, imprezach, zlotach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
balcerek
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 468
Rejestracja: czw lip 05, 2007 12:34 am
Skąd: Znienacka

Re: Hunterfest IV

Post autor: balcerek »

Zawsze jest tak, że parę biletów można kupić przed koncertem. Licz się z tym, że są one droższe zawsze. Czasem nawet o 50%
Awatar użytkownika
M@ti
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6375
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii

Re: Hunterfest IV

Post autor: M@ti »

balcerek pisze:Czasem nawet o 50%
O_o Sporo.
Awatar użytkownika
balcerek
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 468
Rejestracja: czw lip 05, 2007 12:34 am
Skąd: Znienacka

Re: Hunterfest IV

Post autor: balcerek »

M@ti pisze:balcerek napisał/a:
Czasem nawet o 50%

O_o Sporo.
Różnie to bywa. Ale raz właśnie się spotkałem z czymś takim. Na The Prodigy tak właśnie było.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16717
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Hunterfest IV

Post autor: gumbyy »

W tamtym roku pojechałem do Szczytna bez biletu i spokojnie kupiłem na miejscu w kasie ;)
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
M@ti
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6375
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii

Re: Hunterfest IV

Post autor: M@ti »

Dobra jak tam Kreator wypadł?? Szkoda kurde że mnie nie było. :/
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16717
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Hunterfest IV

Post autor: gumbyy »

M@ti pisze:Dobra jak tam Kreator wypadł?? Szkoda kurde że mnie nie było. :/
MASAKRYCZNIE!
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
M@ti
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6375
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii

Re: Hunterfest IV

Post autor: M@ti »

Fak! Szkoda, że mnie nie było. Następnym razem Kreatora nie przepuszczę.
Awatar użytkownika
Abstract
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4423
Rejestracja: pt cze 03, 2005 10:16 am
Skąd: Sosnowiec

Re: Hunterfest IV

Post autor: Abstract »

A Behemoth i Samael? :)
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16717
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Hunterfest IV

Post autor: gumbyy »

Napisałem więcej na naszym forum, tutaj wklejam:

Na Totem nie zdążyliśmy, ale to tylko nasza wina ;)

Virgin Snatch zagrali za krótko (nie więcej niż 4 utwory :roll: ), bo już była obsuwa i "cięcie setów" :roll: Dodatkowo mieli dosyć słaby dźwięk i ten występ nie sprawił mi przyjemności.

Hurt - tutaj powstaje pytanie, po co taka (muzycznie) kapela wystąpiła na tym festiwalu? Na plus gadki wokalisty między utworami. M.in. dedykacja kawałka "Jesteś mały" Ministrowi Edukacji :lol:

Acid Drinkers - od pewnego czasu ta kapela na koncertach nie robi na mnie większego wrażenia. Tym razem było podobnie...

Ektomorf - Węgierska kapela, która gra prawie ;) jak Sepultura... szał zrobił tylko dres (oryginalny!) wokalisty. Ogólnie ok.

Kat & Roman - pierwszy zespół z listy pana N. :twisted: Zagrali swoje... Roman na scenie to oryginał. Koncert na plus.

Hunter - chłopaki dali do pieca :) Wypadli znacznie lepiej niż rok temu. Z zespołem wystąpił chór, który dodawał smaczku. Ogólnie to było jakoś tak bardziej gitarowo. Znacznie na plus.

Samael - bardzo dobry występ. Szkoda, że ze staroci zagrali tylko 3 utwory. Magiczna sztuczka też dobra :lol: podczas utworu "Rain" zaczął... kropić deszcz :twisted: Świetny dźwięk!

Pierwszy dzień zakończyła Sepultura. Niedawno grali na Metalmanii i szału nie było. Teraz podobnie... chociaż ludzie z przodu bawili się świetnie. Ja po kilku utworach poszedłem zwiedzać Szczytno ;)

Dzień drugi rozpoczął (dla mnie ;)) Arakain. Czesi grali rok temu i byłem zachwycony... w tym roku było tylko dobrze. W jednym utworze gościnnie zaśpiewał Drakk z Huntera. Ogólnie na plus.

Frontside - nie moje dźwięki, ale pod sceną był niezły młyn. "Ściana śmierci" ---> :shock: robi wrażenie...

Sick of it All - także nie moja bajka... pod sceną ponownie ostro...

Kreator - to było coś genialnego. Zabawa na całej szerokości barierki, młyn wzbudzał respect. Ścisk niemiłosierny, a bariera trzeszczała w szwach. Pływających ludzi ochrona nie nadążała ściągać i kilka osób zaliczyło twarde lądowanie. Respect dla jednego z nich... przeleciał nade mną (a raczej mały nie jestem ;)) bez dotknięcia :shock: i wylądował w fosie z telemarkiem w stylu Małysza... i tyle go widzieli :lol: :lol:
Na scenie isty ogień. Rewelacyjny dźwięk, rewelacyjne światłą i Kreatorowe zasłony dymne. Utwory... no co jeden to perełka. Mille & Co. zachwyceni przyjęciem. Podczas gadki przed "Flag of Hate" Petrozza dwa razy przerywał swój "speech" i z uśmiechem patrzył w dziki tłum (mina Mille - "bezcenne"). A jakby było mało szaleństwa, to poprosił o jeszcze większy młyn. To co działo się później, nie sposób opisać... Jak dla mnie to był totalny KILL :!: :clap: :peace:
Kreatora widziałem kilka razy, ale ten występ pozamiatał wszystkie.

Behemoth - to nie moje dźwięki... ale powiem, że ten zespół to maszyna do zabijania. Rewelacyjny występ, który spokojnie obejrzałem od początku do końca :twisted: Fakt, że po 4-5 utworach wszystko mi brzmiało podobnie ;) Super światła! To druga kapela z czarnej listy pana N.

Rage - bardzo dobry występ i świetna setlista :!: Przy barierce ścisku nie było, ale już nikt nie miał siły na cokolwiek ;) Byłem zachwycony występem Rage, szkoda tylko, że zagrali dosyć krótko. No i po Kreatorze głos mi padł i tylko sobie chrypiałem ;) :D Szkoda, że nie zagrali od razu po Kreatorze, bo ludzi zostałoby więcej :) Po występi Rage zaczynało świtać :D

I tak wyglądał HunterFest IIII moimi oczami i uszami :)

Kreator i Rage :twisted:

Kilka słów o organizacji...

Zdecydowana poprawa z rokiem poprzednim :clap: powoli robi się festiwal na wysokim poziomie :)

Pozostał jeden wielki minus do poprawienia. Nie może być takiego bałaganu w rozpisce... za dużo opóźnień. Kapele później obcinają sety (bezsens grania 3-4 utworów) i to jest wkurzajace. Tego trzeba pilnować... zagraniczne gwiazdy dłuuugo się stroją i na to też trzeba brać poprawkę. No i jeszcze zmiany w rozkładzie jazdy... to jest niefajne :roll:

Reszta na duży plus... gastronomia, toalety ok. Dobrze, że zrezygnowano z 20 kapel dziennie :) Skromniej i lepiej :D

Wielkie podziękowania dla Ekipy Szczytno :!: :beer


ps.
no i wielkie pozdro dla... Pani Burmistrz, która pokazała że ma.. jaja ;) i nie przejęła się panem N.
Ostatnio zmieniony wt lip 10, 2007 11:22 pm przez gumbyy, łącznie zmieniany 1 raz.
www.MetalSide.pl
iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4000
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: Hunterfest IV

Post autor: iEvE »

to nowak nie odwołał :]
slyszalam ze chcial
Grom
-#Invader
-#Invader
Posty: 191
Rejestracja: czw lip 05, 2007 5:24 pm
Skąd: bezdomny

Re: Hunterfest IV

Post autor: Grom »

gumbyy pisze:Ektomorf - Węgierska kapela, która gra prawie ;) jak Sepultura... szał zrobił tylko dres (oryginalny!) wokalisty. Ogólnie ok.
chciałeś napisać Soulfy. ;) wokalista ma nawet gitarę sygnaturę Maxa Cavalery
Awatar użytkownika
vyrus
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3241
Rejestracja: śr gru 20, 2006 4:08 pm
Skąd: Bydgoszcz

Re: Hunterfest IV

Post autor: vyrus »

Jak wyglądała frekwencja ??
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Awatar użytkownika
M@ti
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6375
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii

Re: Hunterfest IV

Post autor: M@ti »

Kurde z tego co Gumbyy napisał to jest czego żałować. Mam nadzieję, że Kreatorek odwiedzi nas ponownie niedługo na jakimś halowym koncercie.
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Hunterfest IV

Post autor: slayer »

No wiec festiwal mysle, ze mozna uznac za bardzo udany. Mimo , ze frekwencja nie byla duza, ze troche wialo w naglosnienie, ze pogoda byla do bani, ale pare zespolow i miejscowy browar zapewnily naprawde niezle emocje.

7.07.2007 I dzien festiwalu

Zaczelo sie z duzym opoznieniem, od 2 zespolow konkursowych, szczerze mowiac nie pamietam nawet ich nazw, pilo sie piwo, byly do bani. potem jeszcze Self Respect (Butterfly Coma nie wystapil) tez nie pamietam.
Tak naprawde przyszlismy tam na Totem. I musze powiedziec, jak po plycie nie spodziewalem sie niczego ciekawego, tak koncertowo Wera i koledzy zagrali calkiem znosnie. Byla moc, pare fajnych zagrywek...na pewno jakas szanse zabawienia na naszym podworku maja. Virgin Snatch - grali bardzo krotko, poganiani przez organizatorow. Generalnie dobry koncert , ale widac , ze na pol gwizdka i wcale sie nie dziwie . Hurt przemilczmy :lol: Nastepnie Acid Drinkers mieli rewelacyjne wejscie z intrem z Króla Lwa, koncert dobry ale mogli zagrac wiecej starych utworow, Titus jest mistrzem, ale tez czegos brakowalo. Ektomorf - wegierska (?) kalka Soulfly , no kurwa nawet w takich samych dresach wyskoczyli :lol: .
Caliban nie wystapil z powodu choroby wokalisty. Kat dal czadu, to byl pierwszy koncert tego dnia , ktory naprawde mi sie podobal. Romek szalal jak w tancu z gwiazdami :lol: , zagrali : Płaszcz Skrytobójcy,Głos z Ciemnosci, Masz mnie wampirze, w Bezksztaltnej Bryle, Strzeż sie plucia pod wiatr, i mozliwe , ze cos jeszcze. Swietny koncert, tylko krotki strasznie :/ ale nie ma watpliwosci "Nie ma Kata bez Romana" . Hunter tez na szczescie gral krotko, widzialem tylko koncowke , w sumie ten zespol mogl pojsc w dobra strone gdyby chcial grac cokolwiek z dawnego Requiem.
Samael mial rewelacyjny wystep , mimo , ze naglosnienie na poczatku strasznie skakalo i ze grali ZA KRÓTKO! to prawie skandal, no i tylko jeden kawalek z Ceremonii... no, ale wykonanie i brzmienie juz wtedy rekompensowaly. Mocno promowali nowy album, tez troche szkoda. Mimo wszystko naprawde mi sie podobalo.Sepultura zagrala bardzo energiczny gig, nie mozna odmowic Derrickowi klasy i nawet stare kawalki , ktorych bylo calkiem sporo wykonywal nienagannie. Mimo to bylo juz bardzo pozno ,a grali dlugo i bylo troche meczace. Dla tych co lubia Sepe, jasnym moze byc , ze warto sie wybrac na klubowy koncert. Bo mimo, ze bez Cavalerow graja swietnie.

8.07.2007
Drugi dzien festiwalu zaczalem od Rootwater. Problemy z dzwiekiem, ale generalnie koncertowa moc. Co jak co zespol umie poderwac publike, a Taff swietnie zaspiewac. Mimo, ze nowa plyta mi sie nie podoba to koncert byl jak najbardziej udany. Potem poszlismy na pizze i nalesniki , wiec az do Sick Of It All nie wiem co sie dzialo. Doszlismy na amerykancow i kuuurwa mac. Dali czadu, az sie zmartwilem czy Kreator po tak rozbujanej publice da rade ;) Drugi koncert na fescie. Zwyczajnie rozjebali ;]
Potem zagral Kreator (behemoth zwyczajowo przestawil sobie kolejnosc) no i tak jak w zalozeniu nr 1. Zaczeli od Patriarch przeszli w Violent Revolution, polecaily jeszcze People of The Lie, Betrayer,Tormentor, Enemy Of God, Extreme Agression, Pleasure To Kill, Suicide Terrorist, Flag Of Hate,Phobia i jak cos mi ucieklo to tylko z naprawde mocnej i przejebanie silowej zabawy ;) Polecieli po hiciorach ze wzgledu na czas...no, ale widac , ze Mille lubi nasz kraj i o koncert po wydaniu nowej plyty nie musimy sie martwic ;]
Zagrali swietnie, a ludzie widac, ze docenili. Ciezej niz w Chorzowie bylo. No, ale dalej na klubowy wystep trzeba bedzie czekac...
Potem Behemoth - prawie tak samo jak na Mysticu, tylko ciszej. Rage nie widzialem, ale grali ponoc calkiem ok.
Jazz is not dead, it just smells funny.
Stormshield
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1908
Rejestracja: śr wrz 13, 2006 8:58 pm
Skąd: Tychy/Katowice

Re: Hunterfest IV

Post autor: Stormshield »

Coś mi się wydaje slejerku, że warny możesz dostać za ten tekst ;-) Wyedytuj lepiej.
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Hunterfest IV

Post autor: slayer »

pisalem go na innym forum i dalem kopiuj. walic ;)
Jazz is not dead, it just smells funny.
Awatar użytkownika
KaziorFukacz
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 295
Rejestracja: ndz maja 30, 2004 11:41 am
Skąd: Giżycko

Re: Hunterfest IV

Post autor: KaziorFukacz »

AAAA ale rzeźnia była !!!!! :D:D

I dzień:
Na Butterfly Coma wleciałem w Wall of Death :twisted: :twisted: , chociaż w porównaniu do następnego dnia był kiepaśny. Ektomorf spoko grał (kopia Soulfly'a troche, ale dobrze było) - mam ich pałeczkę :B. Szkoda, że nie zagrał Caliban, na który liczyłem :( .Z tego dnia to reszta mnie zbytnio nie interesowała, oczywiście oprócz Sepultury, na której byłem w 1 rzędzie i prawie złapałem kostkę do gitary :evil: ale głupi ochroniarz podniósł i dał komuś innemu. Na Roots była rzeź, potem żałowałem, że nie wskoczyłem w młyn.

II dzień:
Łoooo co to się działo. Na Walls of Jericho pod sceną była ogólnie rzeźnia :guns . Potem Frontside - znowu ściana śmierci !! :twisted: :mrgreen:, ale ogólnie niektóre ich wstawki były tandetne (typu "wszyscy ręce do góry" :???: ). Nareszcie Sick Of It All - po prostu masakra. Głównie dzięki nim następnego dnia wszystko mnie bolało. Z bratem oraz kumplami z Giżycka była robiona rzeźnia typu, kolega łapie drugiego i kładzie na karku i zaczynają się kręcić, albo dwóch kuca, trzeci się rozpędza, wbiega na nich i wskakuje na młyn. Oglądnąłem ze 4 kawałki Kreatora i pojechałem do domu spać.

Ogólnie extra.
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Hunterfest IV

Post autor: slayer »

jak byles w koszulce sanktuarium to gdzies tam sie przewinales mi ;)
Jazz is not dead, it just smells funny.
Szkieletor
-#Invader
-#Invader
Posty: 229
Rejestracja: pt lis 28, 2003 8:28 am
Skąd: Wielkopolska

Re: Hunterfest IV

Post autor: Szkieletor »

czy ktoś mógłby podać setliste Behemotha?
I'd rather die on my feet than keep living on my knees...
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Hunterfest IV

Post autor: slayer »

Demigod, Conquer All, Slaves Shall Serve, Prometherion, Decade ov Therion, Christians To The Lions, From The Pagan Vastlands, As Above So Below
Jazz is not dead, it just smells funny.
ODPOWIEDZ