Marillion
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Tomek(JMM)
- -#Clairvoyant

- Posty: 1435
- Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
- Skąd: Łódź
Re: Marillion
Tylko, że Fish odszedł dawno temu, więc po co wciąż o nim pisać? To się robi irytujące lekko... To tak jakby pisać o Iron Maiden i bez przerwy wspominać Paula Di'Anno ; )
-
Davenport
Re: Marillion
ot chociażby po to, że albumy z nim to klasykiTomek(JMM) pisze:Fish odszedł dawno temu, więc po co wciąż o nim pisać?
mnie wkurza twierdzenie typu: "Dżem bez Ryśka to nie to samo", "Queen bez Freddiego to nie to samo (no dobra, tu przyznam rację
to wbrew pozorom ma wiele sensuTomek(JMM) pisze:To tak jakby pisać o Iron Maiden i bez przerwy wspominać Paula Di'Anno
Re: Marillion
Brave i Afraid Of Sunlight są wspaniałe. Brave słuchałem już przed świętami, ale jakoś tak średnio mi wchodził, ostatnio jednak zacząłem słuchać Afraid i obie bardzo mi pasują, świetne granie. Za najnowszą się teraz wziąłem, nie wiem, czy dobrze, czy źle zrobiłem
Słyszałem dopiero 2 razy, podoba mi się też.
Re: Marillion
Nowa płyta plasuje się u mnie w pierwszej 5 płyt Marillion
- Tomek(JMM)
- -#Clairvoyant

- Posty: 1435
- Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
- Skąd: Łódź
Re: Marillion
Bardzo dobrze zrobiłeś. W zasadzie ta płyta nie podoba się przede wszystkim tym dla których lata 80te jeszcze trwają w najlepsze...syzygy pisze: najnowszą się teraz wziąłem, nie wiem, czy dobrze, czy źle zrobiłem Słyszałem dopiero 2 razy, podoba mi się też.
Re: Marillion
a która wersja Marbles jest "właściwsza"? Jedno, czy dwupłytowa? Dwu jest dla maniaków, czy dla normalnych słuchaczy?
Re: Marillion
Tzn ja mam dwupłytową bo jest po prostu wzbogacona o inne piosenki 
- Tomek(JMM)
- -#Clairvoyant

- Posty: 1435
- Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
- Skąd: Łódź
Re: Marillion
Dwupłytowej nie kupisz w żadnym sklepie, tylko bezpośrednio od zespołu, albo z drugiej ręki, i zawiera ona cztery dodatkowe utwory- "Genie", "The Only Unforgivable Thing", "Ocean Cloud" i "The Damage", poza tym jest inny układ utworów. Sam mam obie wersję, ale jakoże tą dwupłytową trudno dostać w polsce, to warto też się zainteresować tą zwykła występującą w sprzedaży detalicznej.
Re: Marillion
aleś pacnąłsyzygy pisze:Dwu jest dla maniaków, czy dla normalnych słuchaczy?
Ja "Marbles" słucham tylko 2-płytowej bo taką akurat mam na mp3
Jak dla mnie, to 2-płytową trzeba chociaż przesłuchać choćby z uwagi na fenomenalny "Ocean Cloud", a i "The Only Unforgivable Thing" jest wspaniały.
Re: Marillion
też mam, ale przerobiłem sobie na wersje 1CD, wczoraj :laughArtur pisze:Ja "Marbles" słucham tylko 2-płytowej bo taką akurat mam na mp3
Podoba mi się bardzo, tak jak zresztą pozostałe 3 płyty Marillion, które sobie słucham ostatnio.
Re: Marillion
a mi jest obojętne co by mieli grać i jak a i tak niestety płyta nie ujęła mnie nawet w połowie tak jak "Marbles", "Brave" tudzież "Season's End". Co nie zmienia faktu, że są tam na pewno świetne momenty.Tomek(JMM) pisze:W zasadzie ta płyta nie podoba się przede wszystkim tym dla których lata 80te jeszcze trwają w najlepsze...
no i błąd duży, z uwagi na "Ocean Cloud"syzygy pisze:też mam, ale przerobiłem sobie na wersje 1CD, wczoraj :laugh
jak już sie tak wkręcasz to teraz posłuchaj też najlepiej "Season's End". W sumie to chyba mój ulubiony album Marillion.
Re: Marillion
No bo Tomek tak mi doradziłArtur pisze:no i błąd duży, z uwagi na "Ocean Cloud"
ok, tak zrobię.Artur pisze:jak już sie tak wkręcasz to teraz posłuchaj też najlepiej "Season's End"
Re: Marillion
po czym, zapomniałem dodać
, padnij na kolana przed tytułowym 
- Tomek(JMM)
- -#Clairvoyant

- Posty: 1435
- Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
- Skąd: Łódź
Re: Marillion
To już "The Space..." jest lepsze. A jakoś tak z czasem "Season's End" coraz mniej mi się podoba, zbyt zachowawczy album, chociaż wtedy nie mogli nagrać innego. Zresztą wielkie ich płyty zaczynają się dopiero przy "Brave"- właściwie wszystkie ich płyty biją na głowę pierwsze ich albumy.Artur pisze: po czym, zapomniałem dodać , padnij na kolana przed tytułowym
Re: Marillion
Ciekawe w czymTomek(JMM) pisze:To już "The Space..." jest lepsze.
Ciekawe, bo najlepsze to "Misplaced Childhood" i "Clutching At Straws"Tomek(JMM) pisze:Zresztą wielkie ich płyty zaczynają się dopiero przy "Brave"- właściwie wszystkie ich płyty biją na głowę pierwsze ich albumy.
- Tomek(JMM)
- -#Clairvoyant

- Posty: 1435
- Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
- Skąd: Łódź
Re: Marillion
W tekście, nastroju i końcówce.Artur pisze:Ciekawe w czym
Są tacy którzy uznają "Fith" i "Pornogprahy" za najlepsze albumy The Cure. I są tacy którzy uznają pierwsze płyty Marillion za najlepsze. I oczywiście trzeba takie opinie szanować ; )Artur pisze:Ciekawe, bo najlepsze to "Misplaced Childhood" i "Clutching At Straws" No i "Season's End".
Re: Marillion
Season's End słyszałem dziś i wczoraj, oczywiście bardzo mi się podoba. Oprócz wymienionych przez Was 2 kawalków, wpadł mi w ucho Uninvited Guest
Oczywiście spróbuję jeszcze, teraz trochę inny stosunek mam do tego zespołu.
w ogóle to już 5 płytę poznaję i każda świetna. Może wreszcie coś większego, co wciągnie mnie na dłużej, niż komety w rodzaju Nine Inch Nails, z dwoma świetnymi albumami, błyszczącymi przez krótki okres czasu
końcówka The Space faktycznie świetna.Tomek(JMM) pisze:końcówce.
próbowałem od tego zacząć z Marillion, ale nie wciągnęło mnie. Jednym uchem wlatywało, drugim wylatywało. Dziwny jestem, nie? I wokal fisha mi nie leżał za bardzo, zresztą już chyba pisałem o tym.Artur pisze:Ciekawe, bo najlepsze to "Misplaced Childhood
Oczywiście spróbuję jeszcze, teraz trochę inny stosunek mam do tego zespołu.
w ogóle to już 5 płytę poznaję i każda świetna. Może wreszcie coś większego, co wciągnie mnie na dłużej, niż komety w rodzaju Nine Inch Nails, z dwoma świetnymi albumami, błyszczącymi przez krótki okres czasu
Re: Marillion
no w tym na pewno nie.Tomek(JMM) pisze:nastroju
jeszcze bardziej należy chyba szanować opinie jakoby takie "Somewhere Else", "This Strange Engine" czy nawet kurcze "Marbles" były lepsze od "Misplaced Childhood" na przykładTomek(JMM) pisze:I są tacy którzy uznają pierwsze płyty Marillion za najlepsze. I oczywiście trzeba takie opinie szanować ; )
nie wiem czy dziwny. Ja jakkolwiek płyty z Hogarthem bardzo lubie, a kilka mam za doskonałe, tak uważam, że z Fishem nagrali same zajebiste rzeczy, co w przypadku H. nie ma miejsca.syzygy pisze:próbowałem od tego zacząć z Marillion, ale nie wciągnęło mnie. Jednym uchem wlatywało, drugim wylatywało. Dziwny jestem, nie?I wokal fisha mi nie leżał za bardzo, zresztą już chyba pisałem o tym.
Oczywiście spróbuję jeszcze, teraz trochę inny stosunek mam do tego zespołu.
Re: Marillion
nawet marbles? Czyli marbles jest gorsze od SE dla Ciebie?Artur pisze: czy nawet kurcze "Marbles" były lepsze od "Misplaced Childhood" na przykład
no ale z fishem nagrali 4 albumy, a z H aż 10, więc trudniej utrzymać najwyższy poziom na tak imponującej liczbie płyt. A te 5 które słyszałem, trzyma bardzo wysoki poziom, SE również mnie wciąga bardzo.Artur pisze:że z Fishem nagrali same zajebiste rzeczy, co w przypadku H. nie ma miejsca.
Jak teraz tak na to patrzę, to Fish to rzeczywiście trochę taki di'anno Marillionu
fajnie, że marillion ma tak bogatą dyskografię. i jeszcze 5 płyt z Hogarthem mi zostało do poznania
a co to za wpis w wikipedii?
TBA - Working Title - 'M15' (2008)
studyjny album, w rok po premierze ostatniego?
