heh. Boston, Kansas i inne tego typu amerykanskie zespoly, to jest dopiero muza :rocx
a co do tematu. Powiedzmy, ze slusznej muzyki zaczalem sluchac juz jako 7-latek. Pamietam jak z kolegami przy Metallice skakalismy. i wlasnie ja raczej zaczynalem od Mety, bo wydaje mi sie, ze na pewno w tamtych czasach to byl zespol od ktorego wszyscy zaczynali swoja przygode z brudem [

]. Pozniej po drodze byla nawet przygoda z Britney Spears i Spice Girls, ale rownoczesnie nadal sluchalem Mety, jakiegos Offspringa, Korna czy tez troche klasyki jak Deep Purple, Led Zeppelin itd. Ale na zupelnego brudasa zaczalem sie robic w wieku 13-14 lat. Po Maidenow siegnalem w maju 2001 roku, takze to juz bedzie jakies 7 lat. Oczywiscie zaczalem od BNW i sie zakochalem. Zaczalem zbierac wszelkie inne plyty, poznawac ich tworczosc, zachwycac sie, inspirowac [pare wypracowan z polskiego napisalem opierajac sie na tworczosci IM]. W okresie gimnazjum i liceum Maideni byli na okraglo w moim odtwarzaczu. W gim. kilka kaset zajechalem sluchajac w drodze do szkoly, w czasie lekcji, w drodze do domu, wszedzie praktycznie.
Ale pod koniec liceum jakos tak coraz mniej Maidenow, wiecej jakiegos satrianiego, vaia, beckera, malmsteena, jakis slayer, pantera i na calkiem serio Republika. czyli to co wczesniej zajmowalo jakies pare % czasu przeznaczonego na muzyke. Nie wiem czy mi sie znudzili Ironi, ale teraz slucham ich na prawde rzadko. Czesciej juz slucahm solowych dokonan Dickinsona. Nawet nie kupilem sobie teraz Live After Death, bo jakos szkoda mi kasy bylo. Ale na koncert ide. Bilet kupilem sobie kiedy tylko wszedl do sprzedazy.
Dlatego mysle, ze pod pewnym wzgledem z Maidenow sie wyrasta, ale fanem sie pozostaje i lata na koncerty, jak sa jakies informacje o nowej plycie, czy trasie, to serce zawsze mocniej zabije. I mysle, ze fanem Maidenow zostane do konca i bede starac sie byc na przynajmniej jednym koncercie na kazdej przyszlej trasie. A jak juz zawiesza swoja dzialalnosc, to od czasu do czasu bede sluchac ich plyt, ogladac koncerty na dvd i mysle, ze moze wtedy tez bede ich czesciej sluchac, bo nostalgia i inne takie bzdury