Okładka The Final Frontier - opinie
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Okładka The Final Frontier - opinie
To ja sobie wczoraj w hamburskim Musik - Stadt zakupiłem specjalny Rock Hard, w całości poświęcony Maiden, reklamują ten zeszyt na stronie magazynu. Obłęd - tyle radoch za 7 Euro, do gazety dołączano reklamę albumu w formacie A4 
Re: Okładka The Final Frontier - opinie
Nie wiem czy ktoś o tym wspominał tutaj, ale ponoć Riggs dla magazynu New Noise namalował szigetowską okadkę:


Re: Okładka The Final Frontier - opinie
okładka według mnie najgorsza w historii zespołu ten Eddy to już nie Eddy ;(
UP THE IRONS \m/
Re: Okładka The Final Frontier - opinie
Eddie z TFF jest podobny do tego z okładki singla Purgatory
Re: Okładka The Final Frontier - opinie
A ja się do niej przekonałem, gdy zobaczyłem ja na żywo wydała mi się bardzo ciekawa. Zupełnie inne odczucia niż gdy widziałem ją w internecie
Fakt odbiega od wizerunku Ediego ale nie jest źle xD . W sumie w ogóle go nie przypomina ale jest ciekawa
. Najgorszy Eddi moim zdaniem był na okładce Live At Donington xD
Re: Okładka The Final Frontier - opinie
Nie bardzo mi się podoba, Eddie jako Obcy, niby pomysł fajny, ale wykonanie zbyt komiksowe...A już w ogóle nie pasuje do muzyki zawartej na płycie.
Re: Okładka The Final Frontier - opinie
A okładka do np. do The number of the beast" to pasuje do muzyki? :]erosinho pisze:Nie bardzo mi się podoba, Eddie jako Obcy, niby pomysł fajny, ale wykonanie zbyt komiksowe...A już w ogóle nie pasuje do muzyki zawartej na płycie.
jest bardzo... ymm, infantylna.
Do starych okładek się juz wszyscy przyzwyczaili :] więc, ludzie inaczej jakoś patrzą na nowe rzeczy, a że edek nie wygląda jak edek, to co w tym złego? Fani to czasem niezłe więzienie dla zespołu, bo stworzą coś troche innego i od razu krytyka i obraza. Potem się zaczyna gadka że jakiś zespół to jest nie jest ten zespół, tak jak wszyscy np. mówili o metallice
A wracajac do okładek, to np. Riggs, aż takim geniuszem znow nie jest, nie wszystkie jego okladki mi sie podobaja. Najmniej chyba do somwhere in time... To juz 100 razy wole okladke do Virtual XI M.Granta. A tak w ogole, widzielscie strone Riggsa? Jego inne artworki? aż się dziwie, że do Ironów stworzył to, co stworzył... większa cześć galerii to straszny kicz, strona też trąci myszką(albo nawet szczurem), zupełnie jakby to tworzył jakiś amator, nie mający pojęcia o kompozycji, estetyce itd, itp... hehe tak troche się rozpisalem :]
Re: Okładka The Final Frontier - opinie
wg mnie idealnie, już chyba bardziej nie może okładka pasować do tytułu płytymistrzu pisze:A okładka do np. do The number of the beast" to pasuje do muzyki? :]
Re: Okładka The Final Frontier - opinie
No dla mnie np okładka SIT bardzo pasuje do płyty, jest na niej cala masa rzeczy odnoszących się do czasu (głównego wątku płyty). Tak samo Powerslave. Okładką SIW najbardziej odwzorowuje album i mówi o jego głównej tematyce a Powerslave po prostu pasuje do płyty 
Re: Okładka The Final Frontier - opinie
Zgadzam się, okładka SIT pasuje do muzy, nie chodzi tylko o teksty, ale i o to "kosmiczne", bardzo nowoczesne jak na rok 86 brzmienie.
A co do TFF...Muzyka progresywna, dojrzała, a okładka jak z komiksu dla nastolatków. O to mi chodziło gdy pisałem, że okładka nie pasuje do muzyki.
A co do TFF...Muzyka progresywna, dojrzała, a okładka jak z komiksu dla nastolatków. O to mi chodziło gdy pisałem, że okładka nie pasuje do muzyki.
Re: Okładka The Final Frontier - opinie
Czy nie wydaje się wam, że gdyby okładka albumu była bardziej panoramiczna (jak powyżej) wszystko prezentowałoby się duuuużooo lepiej.
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Okładka The Final Frontier - opinie
Wydaje nam się, że prezentuje się równie beznadziejnie 
Re: Okładka The Final Frontier - opinie
Nie zabierałem wcześniej głosu w tym temacie, bo okładka wydaje mi się sprawą drugorzędną ale coś mi się w końcu zebrało. Faktem jest, że okładki z okresu "klasycznego" miały w sobie to coś. Jak się spojrzy na "Killers", "Powerslave", "Live after Death"czy "Somewhere in Time", to oprócz klimatu jest dbałość o szczegóły. "Piece of Mind" - genialna w swej prostocie. Nie wyobrażam sobie tych okładek inaczej. Każda okładka czymś zaskakiwała i można było znaleźć na niej jakiś wczesniej nie zauważony szczegół. Do tych mam po prostu duży sentyment. Od wydania "Np Prayer for The Dying" w ogóle przestałem zwracać uwagę na ich okładki. No a Melvyn Grant już zupełnie mi nie podszedł. Okładka TFF wydaje mi się kompletnie od czapy i bez powiązania z klimatem płyty. Jedyna okładka Granta, która, moim zdaniem, się nadaje to FOTD.
Re: Okładka The Final Frontier - opinie
Sam narysuję lepszą od - powiedzmy sobie "VXI" (1998). DNO i kpina....
W oryginale strasznie zyskuje TFF, popatrzcie na kły i paszczękę Edda - Aliena, zdarte z tego od A Real Live One
W oryginale strasznie zyskuje TFF, popatrzcie na kły i paszczękę Edda - Aliena, zdarte z tego od A Real Live One
Re: Okładka The Final Frontier - opinie
Eddie jest całkiem niezły (trochę nierówne zęby mi przeszkadzają), a kolorystcznie wszystko wygląda super, ale jakoś do końca się do niej nie przekonałem.




