Polecam album "Inheritance". Gitary brzmią po prostu niesamowicie! Tytuły numer, to komplacja death z solowymi popisami w stylu Sathra i..zagrywek bluesowych.
Płyty się ogólnie świetnie słucha, od razu wchodzi, pomimo ciężaru (co do niego zapewne macie umiarkowane zdanie). Wielu słuchaczy zarzuca im właśnie zbyt lekkie granie, zbyt wpadające motywy. Nie sposób się z nimi nie zgodzić, aczkolwiek numery, jak choćby Killing for killing time (świetna sekcja), czy cover Hendrixa na zamknięcie płyty, to naprawdę mocny materiał.
Jak Wasz odbiór?
Pozdrawiam.


