A Matter Of Life And Death - opinie

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Rafaello
-#Invader
-#Invader
Posty: 221
Rejestracja: śr wrz 06, 2006 3:28 pm
Skąd: Opole

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Rafaello »

Jak dla mnie kolejna dobra płyta, jak większość. Rzeczywiście Out of the Shadows trochę przynudza, a Longest Day po obiecującym i agresywnym wstępie nagle... jakby ktoś balona przekłuł. Poza tym, jestem na tak. ;-)
micruss7
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 7
Rejestracja: śr lis 03, 2010 6:40 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: micruss7 »

Widze, że zdania są bardzo podzielone ;-) Ten album to napewno cos innego, piosenki są zdecydowanie dłuższe i bardiej rozbudowane. Jest w nich dużo więcej motywów.
Moim zdaniem to jedna z najlepszych płyt Dziewic :) a piosenka For The Greater Good Of God jest po prostu genialna :mryellow: :mryellow: ale to tylko moja opinia :)
Son after sin
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 132
Rejestracja: sob wrz 18, 2010 2:56 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Son after sin »

AMOLAD to ciekawa sprawa, bo tu naprawdę czuję długość i powtarzalność utworów, podczas gdy na podobnie długim Final Frontier wogóle.

Czasem się chyba trzeba pogodzić z tym, że zespół nie miał do końca na tyle dobrych pomysłów, żeby nie przynudzać ;)

Ogólnie jednak płytka moim zdaniem naprawdę niezła. Trochę gorsza wersja "X Factora" dla mnie. Ma jasne (tzn. dobre ;)) momenty, ale ma też i nudne oraz przydługie.

Ja ją po prostu traktuję jako naprawdę fajną i cudownie inną w stosunku do innych nagranych z Dickinsonem. Dalej uważam, że i taka płytka była imp otrzebna. Chociażby po to, żeby później nagrać tak świetny album jak Final Frontier :D
I don't give a fuck
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1836
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: erosinho »

Chociażby po to, żeby później nagrać tak świetny album jak Final Frontier :D[/quote]

No nie przesadzajmy...Final Frontier taka cudowna nie jest, a AMOLAD jak dla mnie jest sporo lepsza.
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: ttomasz »

micruss7 pisze:Widze, że zdania są bardzo podzielone ;-) Ten album to napewno cos innego, piosenki są zdecydowanie dłuższe i bardiej rozbudowane. Jest w nich dużo więcej motywów.
Moim zdaniem to jedna z najlepszych płyt Dziewic :) a piosenka For The Greater Good Of God jest po prostu genialna :mryellow: :mryellow: ale to tylko moja opinia :)
Dla mnie najlepszy, kwintesencja geniuszu Maiden!
Awatar użytkownika
Iron Soldier
-#Invader
-#Invader
Posty: 230
Rejestracja: ndz cze 06, 2010 12:59 pm
Skąd: Brzeszcze

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Iron Soldier »

Bardzo dobry album, jednakże te niektóre kawałki wydają mi się nie potrzebnie przedłużane, ale to tylko moje zdanie :)
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: PanPrezes »

Ja też uważam, że to jedna z najlepszych ich płyt, u mnie jest w pierwszej trójce po Sevetnh Sonie i TFF, choć na początku jej autentycznie nie znosiłem, dopiero po paru miesiącach mi siadła i bardzo mocno trzyma cała czas ;-)

Co do FTGGoG to naprawdę świetny kawałek, gitary brzmią w nim jak instrumenty smyczkowe, co wyszło naprawdę przezajebiście i dodaje mu to jeszcze więcej patosu ;-) Mimo to raczej nie jest jednym z najlepszych na płycie - jest bezsprzecznie trochę za długi, choć nie sądzę by na tym zbyt wiele tracił, ale mimo wszystko pozostawia wrażenie, że dało się go zrobić troszkę lepiej ;-)
Awatar użytkownika
Zilian
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 800
Rejestracja: wt cze 08, 2010 12:39 pm
Skąd: Głogów

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Zilian »

PanPrezes pisze:Ja też uważam, że to jedna z najlepszych ich płyt
Ja miałem tak na początku płyta mnie zachwycała i w ogóle wydawała się idealna jednak po pewnym czasie mi się znudziła. Teraz wydaje mi się taka hmm jakby szara mglista. Oczywiście znajdują się na niej dobre kawałki jednak całościowo hmm przestała na mnie działać w tak silny sposób :) Jednak dorwałem kiedyś koncert audio z trasy AMOLAD i powiem szczerze że w aranżacjach live płyta sprawuje się świetnie. Utwory brzmią o niebo lepiej niz na nagraniach studyjnych :D Tak więc doszło do tego że częściej słucham pirackiego mp3 od oryginalnej płyty hehe :)
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5390
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: MaidenFan »

Płyta dobra.
Ale Out of the Shadow, to porażka jak dla mnie totalna.
Najgorszy utwór Maiden.
Nie zmienia to faktu, iż płyta jedna z najlepszych :)
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: PanPrezes »

Nie wiem co wszyscy chcą od Out of the Shadows - utwór ma faktycznie trochę banalną strukturę, przynajmniej z pozoru, bo jego siłą są gitarowe harmonie. Z jednej strony mamy powtarzanie refrenu w kółko, ale to co się dzieje w tle na pewno nie jest banalne, aż roi się tam od ciekawych wstawek... No i jeszcze ta zabawa zespołu w małą improwizację w środku ;-)

A co do samej płyty to nie jest album do zbyt częstego słuchania, wtedy autentycznie może zamęczyć swoim patosem, ale w żaden sposób nie ujmuje to jego genialności.
To już nie jest po prostu muzyka lekka, łatwa i przyjemna jak w latach osiemdziesiątych, nawet TFF jest dużo bardziej przystępny.
Son after sin
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 132
Rejestracja: sob wrz 18, 2010 2:56 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Son after sin »

erosinho pisze:Chociażby po to, żeby później nagrać tak świetny album jak Final Frontier :D
No nie przesadzajmy...Final Frontier taka cudowna nie jest, a AMOLAD jak dla mnie jest sporo lepsza.[/quote]

No widzsz. A dla mnei zupełnie odwrotnie. Jak to fajnie, że można swoje zdanie mieć :)
I don't give a fuck
micruss7
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 7
Rejestracja: śr lis 03, 2010 6:40 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: micruss7 »

PanPrezes pisze:A co do samej płyty to nie jest album do zbyt częstego słuchania, wtedy autentycznie może zamęczyć swoim patosem
Ta płyta jest bardzo ciężka do sluchania. Można się nią znudzić ale po czasie z powrotem do niej wracać :mryellow: :mryellow:
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: PanPrezes »

I odkrywać coraz to nowe niuanse i jeszcze bardziej się nią cieszyć... Ale jak już mówiłem - najtrudniejsze pierwszych kilka przesłuchań ;-)
Awatar użytkownika
DARTH
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 378
Rejestracja: sob paź 02, 2010 10:23 pm
Skąd: KRAKÓW

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: DARTH »

ttomasz pisze:Dla mnie najlepszy, kwintesencja geniuszu Maiden!
hmmm.... zacząłem Cię uważnie czytać na forum i dzięki Tobie pewne klimaty w IM których nie doceniałem zaczęły do mnie docierać! Dziś sięgnąłem po AMOLAD chyba po roku zupełnego ignorowania tego albumu i chyba dzięki dwóm sesjom z TFF dziś ta płyta dotarła do mnie!!! Jest naprawdę świetna!!! Największego kopa dał mi nie wiem czemu utwór The Legacy :) A jeśli chodzi o Out Of The Shadow to wcale tak źle nie jest! Trąca wczesnym Dickinsonem solowym :P Najlepszy chyba jest The Longest Day ....
Ktoś gdzieś napisał że AMOLAD jest wstępem do TFF i chyba miał rację!
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: PanPrezes »

Kolejny się nawrócił :mryellow:
A co do Legacy, to z całą pewnością jeden z najlepszych utworów dziewicy. Ten akustyczny wstęp to przejaw największego muzycznego geniuszu - brzmi to jak cała orkiestra, a to tylko Janik. Pomyśleć, że niektórzy narzekają dalej, że on jest słabym gitarnikiem :lol:
Awatar użytkownika
panzerschreck
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3329
Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
Skąd: Gło/Wro

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: panzerschreck »

PanPrezes pisze:Kolejny się nawrócił :mryellow:
Ten akustyczny wstęp to przejaw największego muzycznego geniuszu - brzmi to jak cała orkiestra, a to tylko Janik.
Chyba jak orkiestra Ochotniczej Straży Pożarnej z Tulczyna.
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: PanPrezes »

Może i z Tulczyna, ale ciężko zagrać na gitarze tak, żeby był efekt że gra naraz kilku muzyków (chyba, że fingerstyle, ale słychać jak Jan gra kostką).
Awatar użytkownika
panzerschreck
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3329
Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
Skąd: Gło/Wro

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: panzerschreck »

Nie bardzo chyba masz pojęcie o czym piszesz ;) Nie jest to w ogóle jakiś skomplikowany motyw w kategoriach zagrywek akustycznych i nie wiem skąd ta podjara że nagle słychać tu całą orkiestrę- obawiam się, że Kolega mało słyszał po prostu ;). A poza tym Janick nie gra tego sam, bo jeszcze jest tam bas ;)
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: PanPrezes »

Chodzi mi o ten motyw od 1.50, wiadomo że nie jest to Tommy Emmanuel, ale w muzyce rockowej, a już szczególnie w metalu niezwykle rzadko, zdarza się coś na takim poziomie ;-)
Toltec7
-#Prowler
-#Prowler
Posty: 4
Rejestracja: pt paź 22, 2010 4:56 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Toltec7 »

Problem z OOTS jest po prostu taki, że jest jakimś potwornym mutantem - Zwrotka to echo ,,Children of the Damned'', A refren to po prostu ctr+c - ctr+v z ,,Tears of the Dragon'' Z solowej płyty Dickinsona.
Zaśpiew jest identyczny, przez co czuję po prostu niesmak kiedy tego słucham. Nie jeden ich kawałek ma podobne motywy z innych ich utworów, ale tylko ten naprawdę mnie razi pod tym względem.
Oczywiście płyta sama w sobie na wysokim poziomie, jak przystało na IM :)
ODPOWIEDZ