Artykuły z GW o Maiden to przedruki zachodnich artykułów, lub przynajmniej na takie wyglądają, bo nie wnoszą nic nowego. Są bezpłciowe, nie widać w nich próby analizy, czy opinii autora.
Twoja opinia. Nie chcesz, nie czytaj. Natomiast chodzi mi nie o poziom tych artykułów, a o to że takowe artykuły się pojawiają, w przeciwieństwie do tego co pan Zychowicz próbuje wmawiać.
Jakiekolwiek te tezy by nie były. Dla mnie tematyka artykułów GW, zwłaszcza komentarzy i felietonów, jest bzdurna, ale właśnie dobierają argumenty do bzdurnej tezy. I nikt im tego nie zabroni. Mimo iż ich nie znoszę i moim zdaniem są tajnymi agentami międzynarodówki komunistycznej.
Mam nadzieję, że druga część ostatniego zdania to ironia
Nie wiem, czy to przemawia do tak zwanego 'mainstreamowego słuchacza'
Ale czy w przypadku takiego zespołu jak Maiden, który ma masę fanów, trzeba dalej szukać kolejnych, mainstreamowych słuchaczy? Pomijając już fakt, że mainstreamowego słuchacza znaczna większość utworów Iron Maiden nie zainteresuje.
I Maideni wpisują się w tę pierwszą grupę, a dodatkowo autor przedstawia ich jako prześladowanych przez największe media, lecz mimo to posiadających mnóstwo wiernych fanów.
Nie wiem po co to tłumaczysz, rozumiem to. Wyraziłem tylko swoją opinię, że takie przedstawianie sprawy to bardzo duże nadużycie. Tyle.
, niż to, że gra gitarzystów IM stanowi inspirację dla młodych kapel metalowych i budzi podziw.
A ja bym wolał poczytać o czymś takim, bo byłoby to zgodne z prawdą, w przeciwieństwie do bajek o złych mediach. I zapewniam Cię, raczej nie jestem odosobniony w swojej opinii.
Może dzięki temu artykułowi ktoś sięgnie po ich płytę, bo kapel grających świetną muzykę jest masa, i artykuł koncentrujący się tylko i wyłącznie na brzmieniu i umiejętnościach to już raczej działka prasy branżowej.
Niekoniecznie tylko i wyłącznie. Ale jeśli głównym tematem jest delikatnie mówiąc mocno przesadzona historia to coś tu jest nie tak.
Po trzech miesiącach pobytu na tym forum zacząłem się przyzwyczajać, że młodsze pokolenie fanów Iron Maiden w ogóle nie wie za wiele na jakikolwiek temat.
Jak rozumiem kolega krusejder jest nostradamusem i wie z jakiego pokolenia jestem
Zatem wyjaśnię Ci, że w pokoleniu nieco starszym był to JAKIŚ powód do dumy.
Jeśli nie ma innych, to trzeba szukać wydumanych powodów do dumy. Przykre. Co za różnica czy Janick jest po części Polakiem? Byłby innym Janickiem gdyby miał Rosyjskie korzenie? Albo nigeryjskie/amerykańskie/portugalskie/niemieckie? Co za różnica?
. Jakbyś zbadał w 1990 r.
Jest tylko pewna kwestia. Mamy rok 2010. I nie mów mi, że popularność Maiden w Polsce to sprawa korzeni Janicka
Właśnie z tego drugorzędnego powodu
Ok, tyle że jest to reakcja na konkretny bodziec (dołączenie Janicka do zespołu). Nie zaś trzon popularności Iron Maiden