krusejder pisze:
Generalnie rzecz biorąc, to jeden z najlepszych numerów na FF brzmi jak odrzut z sesji VXI. To pokazuje, jakim regresem jest ostatnia płyta Maiden.
Wtf? FF przebija VXI praktycznie we wszystkim. No oprócz tego, że nie ma tam takiego słabego kawałka jak When the Wild Wind Blows. Ale poza tym niuansem, to potrafię znaleźć argumenty tylko popierające FF. Mimo, że VXI to nie jest słaba płyta. Po prostu do FF się nie umywa.
a ja się zgadzam z krusejderem.
to znaczy może nagrania z TFF nie pasują do Virtuala, ale gdyby były nagrane w tamtych czasach, to wylądowałyby co najwyżej na b'sideach
Jeśli chodzi TYLKO o wokal Blaze'a to Aftermath, kawałek zaśpiewany z niesamowitym uczuciem,mocą,odpowiednio akcentowane frazy,moc!
A ze zdaniem Krusejdera zgadzam się po części,dlatego,że uważam,że ogólnie kawałki z dwóch ostatnich płyt to powielanie schematu,który Ironi zaczęli wcielać w życie od X Factor.
Nie wiem czy byłyby B-Side bo ciężko to stwierdzić,ale nie jest to zbytnie nowatorstwo.
Nowatorski to prędzej jest taki Journeyman,jak już.
Na pewno to tyczy sie takich utworów jak
-Out of the Shadows
-For the Greater Good of God
-Coming Home
-MAn Who Would Be a King
-When the Wild Wind Blows
Dodatkowo na A Matter of Life and Death jest za duża zmiana stylistyki znanej z solowego Dickinsona ,takiego "ciężaru", jakiejś psychodelii,głównie mam na myśli Brighter than a 1000 Suns czy Lord of Light,nie za bardzo mi się to podoba,dlatego A Matter of Life and Death to jedyna płyta Irons o której nie powiem,że ją uwielbiam,bo jednak na TFF czy VXI jest więcej takiego radosnego,skocznego Iron Maiden z melodyjnym brzmieniem i przestrzenią gitarową vide When Two World Collide czy Isle of Avalon.