No do ch***! Skumajcie co się dzieje w tym utworze, jaka to jest moc! Szczególnie od około 2:35, a końcówka to już istna apokalipsa, szkoda, że tak bezczelnie striggerowana
panzerschreck pisze:Morbid Angel- Formulas Fatal to the Flesh
Tak się składa, że dzisiejszą noc spędzam w pewnej katolickiej placówce i jakoś nie potrafię ukryć ironicznego uśmiechu kiedy słucham tu tej płyty
A swoją drogą, nie mam wątpliwości, że "Nothing is Not" to jeden z najlepszych utworów Morbid Angel.[/u]
I jeszcze jedna uwaga- wszyscy pretendujący do zabierania głosu w temacie "ulubieni gitarzyści" powinni przesłuchać tę płytę i pojąć co to znaczy wirtuozeria w ekstremalnym graniu. To co wyprawia tutaj Trey to jest jakiś kosmos, czasem wyciąga z tej gitary takie dźwięki, że pozostaje tylko zrobienie oczu jak pięć ojro i powtarzanie- "ale jak?! ale jak?!"
tak, na tej plycie trey osiagnal apogeum swojego gitarowego szalenstwa.
Rewelacyjny koncert, jeden z moich ulubionych. Świetna publika i fenomenalny ManOwaR, a to co wyprawia Adams przechodzi ludzkie pojęcie. By tak w końcu zechcieli ruszyć swoje zady do Polski!
Nooo Coś niesamowitego. Zyskuje u mnie z każdym dniem ta płyta, stawiam ją obok najlepszych Candlemass. Potężne brzemienie, riffy i idealnie dobrany wokal. Każdy kawałek już mi się podoba.
Tak w ogóle to doom ogólnie mnie nie rusza, oprócz wyjątków. Saint Vitus, Trouble, My Dying Bride, Solitude Atucośtam, Memento Mori, Isole - nie dla mnie.
Tak sobie od miesiąca czy dwóch słucham tej płyty i jest taka sobie jak dla mnie. Aczkolwiek i tak jest lepiej niż myślałem że będzie. Spodziewałem się kichy totalnej i dramatu jakiegoś a jest po prostu średnio. Mocno średnio
Ooo. To oni też w tym roku nowy album wydali! Dzięki za info, nieraz człowiek nie sprawdza i przeoczy jakąś ciekawą premierę. Póki co sporo klasycznych bandów w tym roku nowe krążki wydaje.