Rzuciłem okiem na rozpiskę na forumMichcio pisze:jakie 10 dni przerwy ?sekcjazwlok pisze:Jeszcze jutrzejszy koncert i 10 dni przerwy , może jak troche odpocznie to na tą końcówkę trasy jeszcze sie poprawi.
Panowie są już dość długo w trasie, setlista jest troche wyczerpująca więc nie ma się co dziwić że Bruce niedomaga.
przecież 14 i 16 są koncerty w Portugalii i Hiszpanii
The Final Frontier World Tour 2011
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 1499
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Ja słyszałem wyłącznie tą wersje z lotnictwem. Przecież i tak włosy ściał ~15 lat temu, a wtedy jeszcze do siwych włosów troche mu brakowało. A tak poza tym to i tak bardzo dobrze wygląda jak na swoje lata, abstrahujac od tych wlosów, do tego tak jak reszta chłopakow z Maiden ma wciąż niesamowitą kondycheDeJMIeN Wielki pisze:a tu się absolutnie nie zgadzam z kolegąttomasz pisze: Tylko Bruce zawsze beznadziejnie w długich wyglądał
ja jeszcze słyszałem wersję, że ściął włosy ponieważ nikt w lotnictwie nie brał go z długimi na poważnie
-
Deleted User 2259
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Dickinson ściął włosy w 1996 roku,z tego co pamiętam,to mówił,że mu się znudziły,i nie wyobraża siebie jako jezusa w takim wieku z długimi włosami.
-
Robercikk
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Cofam moje wcześniejsze słowa... Dziś oglądałem występy Ironów z Peterburskyego czy jakoś tak i Bruce wyraźnie nie daje rady. The Talisman i Hallowed skopane. Trasa go trochę jednak zmęczyła. Wolę, żeby Ironi mieli krótsze trasy i żeby się tak nie męczyli. Zobaczymy jak sobie Bruce poradzi w Portugalii i Hiszpanii... Na razie cienko, może zaczną dobierać mniej wymagające sety na następne, bez takich utworów gdzie są takie górki (The Talisman, Hallowed, El Dorado).
Katastrofa... już nawet Dance of Death jest dla Bruce'a nie lada wyzwaniem
Katastrofa... już nawet Dance of Death jest dla Bruce'a nie lada wyzwaniem
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Wyziębił gardło na koncertach w Skandynawii!!!
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Bez przesady , moim zdaniem w Petersburgu jest lepiej niż było jeszcze pare koncertów wczesniej ale faktycznie to jeszcze nie ten poziom wokalu co w I czesci trasy . Były koncerty choćby w Arnhem ( jeśli sie nie myle ) że miał taką chrypę ze nawet prostsze zwrotki strasznie go męczyły i brzmiało to fatalnie coś a'la Sheffield'86 r.Robercikk pisze:Cofam moje wcześniejsze słowa... Dziś oglądałem występy Ironów z Peterburskyego czy jakoś tak i Bruce wyraźnie nie daje rady. The Talisman i Hallowed skopane. Trasa go trochę jednak zmęczyła. Wolę, żeby Ironi mieli krótsze trasy i żeby się tak nie męczyli. Zobaczymy jak sobie Bruce poradzi w Portugalii i Hiszpanii... Na razie cienko, może zaczną dobierać mniej wymagające sety na następne, bez takich utworów gdzie są takie górki (The Talisman, Hallowed, El Dorado).
Katastrofa... już nawet Dance of Death jest dla Bruce'a nie lada wyzwaniem
Chyba po prostu złapał jakiś wirus i do dziś go trzyma choć już w mniejszym stopniu . Na trasie Death On The Road też miał taki kryzys po którym długo dochodził do formy wokalnej . Radziłbym nie panikować poczekajmy powinno być lepiej w UK
Who motivates the motivator
- Władysław_Warneńczyk
- -#Ancient mariner

- Posty: 505
- Rejestracja: śr sty 19, 2011 8:10 pm
Re: The Final Frontier World Tour 2011
dla mnie Death On The Road jest jak dla mnie jedną z najsłabszych wokalnie koncertówek, w porównaniu np. ze wcześniejszym genialnym RiR wypada bardzo słabo...
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Nie rozumiem dlaczego tylko patrzycie na występy przez pryzmat formy Bruce'a. Nikt chyba nawet nie próbował wsłuchać się jak wspaniałą pracę wykonuje reszta zespołu. Polecam wsłuchać się w grę Nicko z Helsinek, cud-miód. Bruce to nie jest całe Iron Maiden, ludzie. Zobaczcie jaką robotę odwala reszta zespołu, są wspaniali za każdym razem. A nie cały czas tylko biadolenie łeeee i łeeeee 
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Nikt o tym nie pisz bo każdy wie że wypada wszystko perfekcyjnie a Bruce ma tylko chwilowe załamanie formy
IRON MAIDEN
Re: The Final Frontier World Tour 2011
To prawda zespół jest zgrany, jak nigdy, doskonała forma - IM to perfekcja! Janic Gers w wywiadzie dla dziennika PETERSBURG TV potwierdził, iż pod koniec roku ukaże się DVD i koncertówka z Chile/Argentyny (...)
- Władysław_Warneńczyk
- -#Ancient mariner

- Posty: 505
- Rejestracja: śr sty 19, 2011 8:10 pm
Re: The Final Frontier World Tour 2011
to świetnie, bo już słyszałem, że ten projekt mieli przesunąć w czasie, a forma zespołu na tej części trasy była naprawdę świetna! już się nie mogę doczekać, zwłaszcza DVDRALF pisze:To prawda zespół jest zgrany, jak nigdy, doskonała forma - IM to perfekcja! Janic Gers w wywiadzie dla dziennika PETERSBURG TV potwierdził, iż pod koniec roku ukaże się DVD i koncertówka z Chile/Argentyny (...)
Re: The Final Frontier World Tour 2011
co Ty gadasz z czasów FOTD jak nie miał tej kretyńskiej grzywki wyglądał spokottomasz pisze:Ja Markowskiego bez włosów sobie nie wyobrażam, tak jak reszty IronówTylko Bruce zawsze beznadziejnie w długich wyglądał
jest skubaniec podobny do tatusiaWICKER MAN pisze:Nie trzeba mieć bujnej wyobraźni:
http://4.bp.blogspot.com/...2Bdickinson.jpg
http://userserve-ak.last....n+Dickinson.jpg
Re: The Final Frontier World Tour 2011
On jest dokładnie jak młody tatuś coś niewiarygodnego nawet z zachowania podobny do niegoBudziol pisze:jest skubaniec podobny do tatusia
Who motivates the motivator
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Ponoć wczoraj w Hiszpanii, Dickinson powiedział iż obecna trasa jest ostatnim światowym tournee Iron Maiden - ciekawe, czy tak ktoś usłyszał, Bruce żartował, czy ... poczuli się już wyczerpani a Bruce schorowany...
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Zauważyłem że Bruce często na koncertach wspomina że to ostatnia trasa Maiden a później z tego się śmieje np. Ullevi
IRON MAIDEN
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Jak to jest ostatnia trasa to ja zapuszczam dredy i wybieram sie na Jamajke 
Who motivates the motivator
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Inna sprawa, iż często media "oficjalne" zawsze myliły się na niekorzyść IM. Wszystkie możliwe serwery, dzienniki (TV - też) i inne źródła, wraz z organizatorem, podały ze na Getafe Sonisphere było na Maiden ponad 40,000 ludzi (70,000 w dwa dni) TYLKO centralna strona brytyjska napisała ze "30" - wiem, to może być błądzik nic nie znaczący, ale w przeszłości - często przy IM mylono się na "niżej", nie tylko jeśli chodzi o frekwencję...
Cóż, w końcu - będzie ta ostatnia trasa, ale sądzę że management grupy lojalnie uprzedzi fanów - to pewny zysk!
Cóż, w końcu - będzie ta ostatnia trasa, ale sądzę że management grupy lojalnie uprzedzi fanów - to pewny zysk!
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Mocno wątpię, aby to była "Ostatnia Wielka Trasa", bo by przed rozpoczęciem szumnie to zapowiadali, aby jak najwięcej fanów przyszło na koncerty (czyt. zarobić jak największą kasę).
Chociaż, z drugiej strony, 65 koncertów w 6 miesięcy to dość dużo, więc może rzeczywiście skupią się na graniu takich tras jak rok temu - ok. 35 gigów.
Chociaż, z drugiej strony, 65 koncertów w 6 miesięcy to dość dużo, więc może rzeczywiście skupią się na graniu takich tras jak rok temu - ok. 35 gigów.
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Każdy jeden wykonawca "szumnie zapowiada"... Przynajmniej uczciwie - pod warunkiem, że to na serio "farewell" tour. Chyba ze tak jak KISS.... Pajace.
- MetallicaTruFan^^
- -#Long distance runner

- Posty: 890
- Rejestracja: czw wrz 02, 2010 4:52 pm
Re: The Final Frontier World Tour 2011
Wyrzuca Steva i dopiero zrobią ostatnią trasę 




