Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
IronCezarek
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1175
Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
Skąd: Nowe Skalmierzyce

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: IronCezarek »

Emilio pisze:Troche nie na temat, ale dziś na gali KSW, Marcin Rózalski były bokser i kick-boxer a obecnie zawodnik MMA, wychodził do walki przy "Number of the Beast" Iron Maiden \m/ Jakby ktoś znalazł na yt, to niech wrzuci :twisted:
Wszystko polsat zablokował.
Awatar użytkownika
MrCrowley
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 472
Rejestracja: sob sie 14, 2010 5:33 pm
Skąd: Poręba

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: MrCrowley »

ttomasz pisze:Mam nadzieję, że wygrał :cool:
Wygrał, jego przeciwnik zrezygnował z walki, czy mu lekarz zabronił. Coś w tym stylu, bo naderwał sobie biceps.
Właśnie też zwróciłem uwagę na piosenkę na wejście, nawet się kumplowi sesemesem pochwaliłem, że to Maiden ;] i to odtworzyli dość długo, bo chyba od pierwszego refrenu do końca drugiej solówki, a po wygranej ten sam fragment ;]
http://www.youtube.com/watch?v=5OUG6xwJOhA od 4.00, już po walce.
Awatar użytkownika
Emilio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4071
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: Emilio »

Demon pisze:Wygrał, jego przeciwnik zrezygnował z walki, czy mu lekarz zabronił
Ale ta walka była tak beznadziejna, że aż śmiac sie chciało :lol: Same cepy bite z zza du*y, bez ładu i składu. Rózalskiego pamietam jeszcze z czasów jak dostawał lanie od Przemka Salety, żaden z niego wybitny zawodnik ;-) Ale + dla niego za Iron Maiden na wejście.

http://www.youtube.com/watch?v=dauXUCJghxg

Od 2 minuty.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Awatar użytkownika
MrCrowley
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 472
Rejestracja: sob sie 14, 2010 5:33 pm
Skąd: Poręba

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: MrCrowley »

Kończąc bezczelny offtop skomentuję, że walka Mameda moim zdaniem była na poziomie ;] Błachowicza niestety nie oglądałem na żywo, ale walka wieczoru byłą niczego sobie - imo.
Skończmy już ten wątek, bo on nie pasuje do tego tematu w żaden sposób ;]
voivod
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 819
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 12:36 pm

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: voivod »

Nigdy nie śnili mi sie Iron Maiden i raczej wolałbym żeby przyśniły mi sie Pussycat Dolls
Awatar użytkownika
DeJMIeN Wielki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4437
Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
Skąd: ze wsi warszawa

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: DeJMIeN Wielki »

ale gdyby ci się przyśniło że jesteś na koncercie IM i za kulisami spotykasz PD, to też byś nie pogardził, nie ? :lol:
MarcinIM
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 25
Rejestracja: sob cze 18, 2011 1:50 pm

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: MarcinIM »

Śniło mi się, że była sesja (koszmar...) a tu nagle Maideni zaczęli grać przed uczelnią Aces High :D
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4285
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: Geri666 »

Mnie ostatnio śnił się sen, w którym nastąpił jakiś wybuch i wszyscy Maideni byli w szpitalu. Był to skład z ery Blazea, sam zresztą długo z nim rozmawiałem, był cały w gipsie. Później rozmawiałem ze Stevem, który leżał na oddziale i pytał mnie czy nie chciałbym grać w Maiden (jestem gitarnikiem). Więcej nie pamiętam, ale sam sen mocno mnie zaintrygował ;)

Ze 2 lata temu, tuż przed urodzinami, kiedy wahałem się czy wybrać gitarę elektryczna czy basową, przyśnił mi się Steve, który uczył mnie grać na basie :P
Awatar użytkownika
Kamil Yugol
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 65
Rejestracja: czw cze 24, 2010 5:30 pm
Skąd: Wrocław / Sanctuary

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: Kamil Yugol »

A mi się ostatnio śniło, że Ajeni grali jeszcze jeden koncert w Polsce w ramach TFFWT i grali na nim...The Alchemist - tutaj Bruce dał zaśpiewać częściowo publice (coś jak na Judas Priest podczas Breaking The Law, 10 sierpnia w Spodku), mimo, że niewielu znało tekst :razz:
...i Heavy Metal \,,/ ;D
Awatar użytkownika
DeJMIeN Wielki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4437
Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
Skąd: ze wsi warszawa

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: DeJMIeN Wielki »

w ostatnią noc z czwartku na piątek przyśnił mi się Sonisphere z IM w roli głównej, odbywający się na warszawskim Podzamczu. Miałem świetną miejscówę, pierwszy rząd naprzeciw Janicka. W ogóle zapadła mi w pamięć niesamowita scenografia na tym koncercie, zapewne duża w tym zasługa jednej z ostatnio oblukanych tapet, trzeba przyznać że pomysł ktoś miał genialny https://lh4.googleusercontent.com/_bTZv ... /FFT2L.jpg Ale do rzeczy. Nagle w połowie 2 utworu, ni stąd ni zowąd, z jakiegoś nieuzasadnionego powodu musiałem... wyjść na chwilę z koncertu <sic> Wyszedłem i skierowałem się w jedną z bocznych uliczek wiodących na starówkę, po jakichś 5 minutach już wracałem, jednakże.. nie byłem w stanie znaleźć drogi powrotnej. Bez skutku, w moich uszach cały czas huczą kolejne kawałki, a Ja się błąkam po tym labiryncie z coraz większą paniką. Nagle sen się zmienił, teraz siedziałem w jakimś nocnym autobusie wkurzony na maksa że mój 3 koncert Iron Maiden należy spisać na straty. I wtedy obudziłem się, przez mniej więcej 1 minutę nic nie jarzyłem ( taki to był realistyczny sen ). W końcu jednak zaczęło do mnie docierać, że nie jestem w żadnym autobusie, tylko w swoim łóżku i co najważniejsze że sonisphere z Iron Maiden mam już dawno za sobą :mryellow: Poza tym, przenigdy, choćby dom mi się walił, przy zdrowych zmysłach nie wyszedłbym z koncertu Iron Maiden z miejscówą w 1 rzędzie :lol: Na zakończenie tego mojego horrorku mogę dodać, że setlista na owym koncercie poza małymi wyjątkami nie różniła się niczym od TFFWT. Wyjątkami były, zamiast BB... Prophecy :shock: , gdzieś tam się jeszcze zawinęło po drodze Only The Good Die Young, no i na miejscu RF, Sanctuary. Wiedziałem to ostatnie pomimo, że koncert mi się urwał jakoś ok. Fear'a.
Podejrzewam, źe właśnie takim snem ukarał mnie Pan Najwyższy, ponieważ w czwartek kompletnie olałem ważną naukę na następny dzień ( na szczęście tu też wszystko dobrze się skończyło :razz: )
vaktor
-#Invader
-#Invader
Posty: 235
Rejestracja: pt sie 12, 2011 5:04 pm
Skąd: Krapkowice

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: vaktor »

Jaaa a mi się śniło że byłem na koncercie Iron Maiden i jedyne co z niego pamiętam jak leciało "Fear of the dark" i wszyscy się darli jak to na każdym koncercie :D
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3399
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: Siwy »

nie spodziewałem się, że jeszcze mi się to kiedyś przytrafi, a tu proszę.

sen był dosyć pokrętny, bo były w nim elementy uciekania przed jakimiś zbirami w czymś na kształt magazynów itd., ale najbardziej zapamiętałem właśnie to, że miałem zastąpić na scenie Nicko, bo ten razem z Adrianem[którego miał chyba zastąpić jakiś mój kumpel] chyba zostali ranni w tych całych zamieszkach. Ja kompletnie nie umiem grać, ale kazali mi się tym nie przejmować, bo partie Nicko i Adriana polecą z taśmy, a my mamy się tylko za nich podszywać. Pamiętam podniecenie i ciarki jakie przeze mnie przechodziły przy intro i jak wbiegałem na scenę, żeby usiąść za perkusją. po wybiegnięciu zza kurtyny okazało się, że scena jest jakaś taka wąska i podłużna i generalnie mała, a perkusja stałą w lewym rogu. w sumie to nawet nie pamiętam co graliśmy, ale jakoś nie za wiele, bo się okazało, że my w ogóle w jakimś Afganistanie jesteśmy i że zaraz zaatakują naszą halę. Uznałem, że nie możemy tak po prostu uciec i rzuciłem wszystkie pałeczki i kostki jakie miałem[nie wiem czemu akurat kostki] w publikę i uciekłem za kulisy, za którymi jak się okazało były pomieszczenia na kształt baraku, albo takich domków letniskowych jakich mamy dużo na Mazurach. Okazało się, że mam jakoś tak strasznie dużo do pakowania, bo chłopakom nie chciało się już na mnie czekać i uciekli sami. ja byłem strasznie wkurzony na zaistniałą sytuację, bo liczyłem na jakieś pamiątki, albo autografy od nich. Później jeszcze też coś się działo, ale już tak dokładnie nie pamiętam.

ot taki sen
poetaJaskier
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 57
Rejestracja: śr sie 03, 2011 1:00 am

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: poetaJaskier »

Nie pamiętam konkretnie szczegółów, ale jestem pewien że obudziłem się napompowany zmysłami artystycznymi. Rzecz chyba się działa w przyszłości, włożyłem płytkę Piece of Mind do czegoś w rodzaju odtwarzacza, ale po odpaleniu z tego czegoś się wyświetliły dookoła mnie hologramy, normalnie jak w jakichś Star Wars'ach, ale stracznie wszystko realistycznie wyglądało, nawet się nie skapnąłem że to jest sen, co raczej rzadko mi się zdarza : :razz:
Wyświetlił się taki korytarz, ale z czerwonym dywanem, jakieś żyrandole, zielone ściany z takimi wzorkami, coś w rodzaju wejścia do teatru albo nie wiem, jakieś takie stare, eleganckie klimaty. Było tyle "drzwi" ile piosenek na płytce, a każde opatrzone grafiką do każdej piosenki, oczywiście tylko z Troopera zapamiętałem, i od razu tam podążyłem. Przeniosłem się na pole bitwy, ale w kolorkach i klimatach Maidenowych, nawet czołg z AMOLAD kojarzę. Wszystko przy dźwiękach solowek gitar i karabinów :jee: Obudziłem się gdy
Eddie do mnie podleciał z zamiarem zaznajomienia zaostrzonego masztu flagi z moimi wnetrznościami :neutral: Posrany sen jak nie wiem, ale nie mogę doczekać się następnego :twisted:
Awatar użytkownika
michalhusta
-#Invader
-#Invader
Posty: 188
Rejestracja: śr kwie 13, 2011 10:53 pm
Skąd: Warszawa

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: michalhusta »

Chyba z tydzień temu mi się śnił ale powiem tyle że był baaaaardzo zryty.

Szedłem z kolegą po mieście gdy dostałem SMS'a ,że niby dzisiaj koncert Ironów na bemowie. Ucieszony poleciałem wykrzyczeć się po całym osiedlu...[tutaj się sen urwał aż do wieczora]... dobra jest wieczór i jedziemy z kumplem najarani na Ironów autobusem do śródmieścia (przypominam żę akcja dzieje się w tak nielubianej przez was wawie :P ). Gdy z autobusu wyrzucił nas kierowca (nie wiem za co) byliśmy przed jakimś muzeum o tematyce Egipskiej i wpadłem na pomysł że może to tam grają Maideni. Uradowani weszliśmy do muzeum. Były tam różne zabytki, kolumny rzymskie, mumie lecz naszą uwagę zwrócił super złoty świetlisty i ogólnie boski dywan :shock: to dopiero był zachwyt ale mniejsza z tym obok dywanu był schowek i drzwi. Zainteresowany co tam robi schowek spróbowałem go otworzyć lecz przerwał mi to krzyk kolegi "STRAŻNIK" i urwał mi się film. Obudziłem się na jakiejś ławce w ciemnej uliczce, po znajomym nawet śladu nie było. Pomyślałem "dobra ale gdzie jest ten koncert?" gdy nagle z tylnych drzwi budynku do uliczki wpadł Steve Harris żeby zaprosić mnie na solowy występ Bruce'a Dickinsona, zgodziłem się i weszłem z nim do sali która właściwie byłą salą operową o wymiarach 10mx15m coś takiego. Ok usiadłem gdzieś w loży gdzie byli moi znajomi ze szkoły. Wyszedł Bruce przybiłem sam brawa (dziwnie to wyglądało :D) i powiedział że nie będzie sam grał bo mu się to nie opłaca bo musi oszczędzać na nowy ząb czy jakoś tak. Gdy wyszli pozostali członkowie zespołu zagrali Aces High, jakiś utwór o nazwie Stomach coś tam, Brave New World i na koniec The Brave blaze'a. Znów sam przybiłem brawa i... obudziłem się z taką miną - :neutral: po 2 minutach :shock: i po 30 minutach :-o a po godzinie :lol:
Maiden England!
Awatar użytkownika
Aayla_Secura
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 35
Rejestracja: wt gru 13, 2011 6:15 pm

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: Aayla_Secura »

Całkiem nie dawno śniło mi się, że byłam na koncercie IRONÓW z kuzynką(w Warszawie). Po koncercie jakimś cudem przekupiliśmy ochroniarzy(chyba wódką) i weszłyśmy do jednej z ich przyczep. Jak porobiłyśmy zdjęcia i już miałyśmy wychodzić, gdy nagle do przyczepy weszli IRONI (Steve, Janick, Adrian, Dave, Nicko i Bruce- taka kolejność). No to wpadka zaczęłyśmy się tłumaczyć a Bruce nam przerwał i spytał wprost, czy umiemy rysować. Powiedziałyśmy, że tak trochę, dali nam kartki, narysowałyśmy kilka obrazków Eddiego, a oni powiedzieli, że właśnie zostałyśmy ich nowymi grafikami. My byłyśmy tak zdziwione, że ledwo się na nogach trzymałyśmy. Zgodziłyśmy się i w dalszą trasę koncertową udałyśmy się z nimi :mrgreen:
W tym momencie zadzwonił budzik i oznajmił, że czas do szkoły, to był cios po takim śnie iść do szkoły. Ale przynajmniej przez chwilę mogłam być grafikiem komputerowym najlepszego metalowego zespołu na świecie :mryellow:
Dodam tylko, że w trasie obaliłyśmy z nimi skrzynkę flaszek, w tym ja niepełnoletnia :pijak:
Awatar użytkownika
Artemis
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 19
Rejestracja: wt gru 13, 2011 4:55 pm

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: Artemis »

Mnie się często śnią zryte sny. O Maidenach pamiętam kilka:D

1. Koncert Polska 2012.
Jakąś godzinkę lub dwie przed koncertem razem z siostrą przeszłyśmy potajemnie przez "ogrodzenie pod napięciem" jakie było z tyłu sceny (?/! :D) i w wyniku czego dostałśmy się za kulisy.
Z niewiadomych przyczyn miałam niebieskie włosy. Z tego powodu zauważył mnie Nicko.
Podszedł do nas, tak patrzy i śmiech. Ja tak spojrzałam i wypaliłam
-fajne kapcie :lol: (dodam ,że był w klapkach na basen)
On na to
- Wiem
Tak patrzy i mówi (po Ang.)
-Wy jesteście Polkami? Z czego wasz naród jest sławny?
- :twisted: hmmm :pijak:
*W tym momencie wyciągam 2 butelki wódki i idziemy się napic*
Po rozmowie okazało się ,że Nicko jest zainteresowany zdolnościami naszego narodu jeśli chodzi o kradzież. Aby mu pokazac jak świetnie sobie w tym fachu radzimy idę ukraśc Bruce'owi czapkę.
Po powrocie do Nicka dałam mu czapkę razem z dowodem osobistym Janicka
Gdy Steve przyszedł się napic zaczęło leciec Aces High i się obudziłam (Ale flaszka z Nickiem obalona jest :cool: )


2.Koncert na którym Janick złamał obojczyk
(Nie jestem pewna ale podobna sytuacja chyba serio miała miejsce)

Jest sobie koncert.
Jako przykładny fan stoję w pierwszym rzędzie.
Ochrona nie wytrzymała (barierki też nie) i cały tłum wpadł pod samą scenę.
Grają jakąś z szybszych melodii. Nagle słyszę huk i film mi się urywa.
Budzę się w szpitalu a Janick leży na łóżku obok.Wytłumaczył mi ,że na mnie spadł ze sceny i niechcący złamał mi nogę. Na co ja odpowiedziałam
- Gościu ale ty masz siłę uderzeniową! Spokojnie możesz schudąc ze 4 kilo :twisted:
Janick zaczął się śmiac i do sali wpadł Bruce.
I jak mi usiadł na złamanej nodze to się obudziłam.
Bierz ile możesz i nie oddawaj
Awatar użytkownika
Kenobi
-#Invader
-#Invader
Posty: 219
Rejestracja: pn paź 10, 2011 11:12 pm

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: Kenobi »

Mi się kiedyś sniło (z wizji kamery tak jakby) bodajże Live After Death i Harris z Murrayem byli i grali i widziałem tak jakby palce Harrisa jak napieprzają :D
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6215
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: Mr. M »

A mi (chyba, może i tak, ale nie pamiętam) nigdy nie śniło się coś związane z Iron Maiden. Jestem jeszcze "tró fanem"? :lol:
Awatar użytkownika
The Trooper
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 25
Rejestracja: ndz sty 01, 2012 12:59 pm
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: The Trooper »

No nie wiem, mi też się nic takiego nie śniło.Dziś mi się Koncert kultu śnił. :dance:
Awatar użytkownika
Aayla_Secura
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 35
Rejestracja: wt gru 13, 2011 6:15 pm

Re: Dziewica z grzechotką czyli sny o Iron Maiden

Post autor: Aayla_Secura »

Kolejne sny o Ironsach(to już chyba chore uzależnienie):

1.
Dzień po koncercie IRONÓW, idę ulicą Warszawy jak kulturalny człowiek. Słucham właśnie kawałka " Iron Maiden" i ktoś lub coś na mnie wpadło tak, że aż się odbiłam. Siedzę na ulicy, słuchawki mi wypadły i widzę przed sobą jakiegoś gościa, który przeprasza mnie po angielsku. Pomógł mi wstać, ale wyraźnie mu się spieszyło, zdjął na chwilę okulary i taka nastąpiła wymiana zdań:
-Kurwa to Ty Bruce?-zapytałam, gdy Go rozpoznałam :mrgreen:
-Tak, ale nie krzycz, przepraszam, że na Ciebie wpadłem.
-No nie wierze prawdziwy Bruce.
-Kupię Ci co chce, tylko nie krzycz.
-Czekaj chwilę, zapraszam Cię na ciacho chodźmy do tej kafejki to pogadamy, tak jak chcesz możesz mi się odpłacić :mryellow:
-Właśnie z niej wracam i tam nie pójdę
-Dobra to chodźmy do mnie do domu :mryellow:
-Ok, ale się pospieszmy
Gdy weszliśmy do domu, powiedziałam kuzynce, że mamy gościa. Jak przyszła to Bruce zdjął ciemne okulary i rozpuścił włosy(nie wiem czemu, ale znów miał je długie i związane w koński ogon).Rozpoznała Go i szczena jej opadła :mrgreen: Pogadaliśmy chwilę, pośmialiśmy się i obaliliśmy kilka flaszek(ja jako niepełnoletnia) :pijak: W końcu Bruce powiedział, że się zbiera, ale najpierw nas gdzieś zaprowadzi. Doszliśmy do hotelu, weszliśmy na piętro, pokój nr 7. Wchodzimy, a tam cały zespół siedzi przy stole. Wtedy Steve powiedział:
-A my już się martwiliśmy, że Cię fani w tej kafejce dopadli.
-Nie, przeczekałem ten czas u tych dziewczyn-odpowiedział Bruce
-Ale pamiętaj, że jesteś żonaty i dzieciaty :lol: -wtrącił ze śmiechem Janick
Niestety co się stało dalej się nie dowiedziałam, bo właśnie w tym momencie się obudziłam.

2.
Tuż po koncercie Ironów, pobiegłam z kuzynką i wpieprzyłyśmy się do Ich busa, którym mieli dojechać do hotelu. Właśnie miałyśmy wychodzić gdy weszli Ironsi, zaczęłyśmy się tłumaczyć i powoli zbliżałyśmy się do drzwi :oops: Gdy Steve wziął nas za szmaty i posadził na krzesła jak małe dzieci:
-Możemy się dogadać- zaproponował Steve
-Jak?
-Jesteśmy zainteresowani polskimi zdolnościami w sprawie kradzieży
-A dokładniej co mamy zrobić?
-Jeśli każdemu z Nas ukradniecie po 2 różne rzeczy w ciągu trzech dni, to nie dość, że nie wytłumaczymy Was co robiłyście w naszym busie, to jeszcze dostaniecie niespodziankę.
-No to umowa stoi.
Podaliśmy sobie wszyscy ręce na zgodę, za trzy dni mieli stawić się u nas w domu po odbiór rzeczy. Zaczęłyśmy od zaraz, przebrałyśmy się za sprzątaczki w tym hotelu(nie było trudno, bo nosiły dżinsy) i zaczęłyśmy robotę :twisted:
Każdego dnia chowałyśmy się u nich w szafie i jak wychodzili to zwijałyśmy różne rzeczy.
Po trzech dniach IRONSI przyszli po odbiór:
Bruce: czarne, poszarpane spodnie(te z koncertu) i czapkę;
Steve: strunę od basu i dowód osobisty;
Janick: plecak z którym chodzi na przechadzki i aparat fotograficzny;
Adrian: ciemne okulary i paszport;
Dave: kamizelkę (jedną z Jego kolekcji) i komórkę;
Nicko: pałeczki i zdjęcie rodziny.
-Ukradłyśmy Wam jeszcze książkę, należy ona chyba do Bruce'a, bo to "Przygody Lorda Ślizgacza" Jego autorstwa, ale nie mamy pewności, bo nie skończył dedykacji :twisted: , to Twoje Bruce?- spytałam
-Tak
-Nie zdążyłeś skończyć dedykacji?- Spytał Steve
-Nie
-Jesteśmy pod wrażeniem, Waszych zdolności w tej dziedzinie, w normalnych okolicznościach pewnie bym się wkurwił, ale mieliśmy umowę, niespodzianka jest taka, że spełnimy jedno Wasze życzenie- powiedział Steve
-No to może najpierw Wam poleje-uznała moja kuzynka
-Jasne lej-odparł Steve
Obaliliśmy kilka flaszek :pijak: i Bruce zapytał:
-No to jakie macie życzenie?
-Chcemy pojechać z Wami w Waszą trasę koncertową-wypaliłyśmy
-Załatwione-zgodził się Bruce
W tym momencie się obudziłam, we wszystkich moich snach o IRONSACH(to zaledwie ich mała część) obalam z Nimi flaszki i zawsze jestem niepełnoletnia. Zastanawiam się czy to dobrze, czy nie?
Ale jedno jest pewne zawsze budzę się w najlepszym momencie :mad: wkurza takie coś, ale przynajmniej śnie o Nich, a że są to bardzo chore sny to już nie moja wina :mrgreen:
ODPOWIEDZ