Słowo co do "wypełniaczy"

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Nomad1985
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 267
Rejestracja: sob cze 08, 2013 3:06 pm

Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: Nomad1985 »

Ostatnio mam taką teorię i jestem ciekaw waszych opinii, że płyty Iron Maiden bez tzw "wypełniaczy" byłyby zwyczajnie niepełne. To się dzieje z dwóch przyczyn. Pierwsza to taka, że album nie może zawierać samych hitów i zapierających dech w piersiach epików. Druga natomiast, że wszystkie utwory nie mogą być grane na żywo a te grane (najczęsciej te wyżej wymienione) nudzą się o wiele szybciej. Potem by dać im odpocząć częściej słucha się tych starych zapomnianych.

Wg.mnie najlepszymi przykładami są tu Number of the Beast i Seventh Son of a Seventh Son.
Chodzi mi o utwory Invaders, Gangland, The Prophecy i Only the Good Die Young. Ileż mniej się słuchało tych utworów od reszty? Od Run to the Hills czy Can I Play with Madness !?,a czy są to słabsze utwory? Właśnie wg.mnie nie a mimo to wiele osób piszących recenzje stawia je od razu w roli wypełniaczy, a dlaczego, na zasadzie "bo tak". Sam jak kiedyś pisałem recenzje Numbera to Gangland potraktowałem jako jedynie utwór przed Hallowed Be thy Name. Podobnie w recenzji Piece of Mind postąpiłem z Quest for Fire i Sun and Steel.
Potem człowiek się łapie jakie są to świetne utwory, gdy ma się dosć na chwilkę tych wszystkich Trooperów, Aces High, Numberów i innych. To, że nie są one grane live, staje się ich atutem bo człowiek jeszcze coś w nich odkrywa, są nieograne.

Dotyczy to też w sumie utworów granych tylko na jednej trasie koncertowej jak Sea of Madness czy The Assasin. W ogóle No Prayer for Dying to taki dziwny przykład płyty dla mnie, bo akurat moje ulubione utwory z tej płyty to te najmniej znane.

Tak poza tym, to zauważyliście, że u Iron Maiden zdecydowanie fani najwięcej uwagi poświęcają typowym hitom oraz epikom, na 90% singiel, krótki hit czy epik będą grane live, a nawet jak nie są to fani jakoś bardziej je dostrzegają.
Awatar użytkownika
voivod'
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: voivod' »

Ja uważam że wszystkie te utwory ze starych albumów IM, na dzisiejszych byłby najmocniejszymi punktami, więc mówienie o wypełniaczach na The Number of the Beast, czy Piece of Mind to jakiś absurd.
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9594
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: Saimon1995 »

Ja też nie uważam, że można je uznawać za wypełniacze. Takie Invaders czy Only The Good Die Young to pełnowartościowe kompozycje. Ten drugi jest o wiele lepszy niż np. znienawidzony przeze mnie Can I Play... Te mniej "znane" utwory docenia się dopiero przy kilkunastu (?) przesłuchaniach danej płyty.

A to że fani uważają je za wypełniacze to nic dziwnego. Większość którzy poznają dopiero IM sądzą, że najlepsze są hity i tzw. epiki niż pozostałe.
Awatar użytkownika
vyrus
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3241
Rejestracja: śr gru 20, 2006 4:08 pm
Skąd: Bydgoszcz

Re: Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: vyrus »

Wypełniaczem to jest Weekend Warrior na ten przykład. Ja na Piece of Mind nie dostrzegam ani jednego wypełniacza, na SSOASS również. Wypełniacz to poprostu straszna kupa odstająca od reszty. Weźmy taki Killers który jest równym albumem, pytanie czy jest złożony z samych wypełniaczy? Chyba nie ;-)
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Nomad1985
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 267
Rejestracja: sob cze 08, 2013 3:06 pm

Re: Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: Nomad1985 »

Ale wiadomo np. jakie utwory są oceniane raczej wyżej,a które raczej niżej przez fanów na płytach.
Ja się często nie zgadzam z tymi opiniami. Weźmy Brave New World, dwa najpopularniejsze utwory na tej płycie ;Wicker Man i Blood Brothers to chyba moje 2 najmniej lubiane. Podobnie na Somewhere in Time gdzie od mega-popularnego Wasted Years wg.mnie dużo lepsze są Loneliness of Long Distance Runner czy Sea of Madness.
Czy No Prayer for Dying, Fates Warning czy Run Silent Run Deep-niedoceniane a bardzo dobre, dużo lepsze od wesołkowatych Holy Smoke czy Hooks in You .
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9594
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: Saimon1995 »

Tak samo jest z płytami. Wiadomo, że płyty z lat 80. są najwyżej oceniane przez fanów. Nie ma nic w tym dziwnego. Nie zmienia to jednak faktu, że chociażby takie The X Factor czy Fear of the Dark są uważane (podobnie jak utwory) za swego rodzaju wypełniacze dyskografii Iron Maiden. A w rzeczywiście tak nie jest (przynajmniej w moim przypadku).
Awatar użytkownika
vyrus
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3241
Rejestracja: śr gru 20, 2006 4:08 pm
Skąd: Bydgoszcz

Re: Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: vyrus »

Dla mnie to FOTD nie jest wypełniaczme, swoją drogą dziwna sprawa, że ludzie uważają go za cieńki materiał a koncertu bez utworu tytułowego nie są w stanie sobie wyobrazić.
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Awatar użytkownika
beaviso
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2054
Rejestracja: pn mar 31, 2003 4:15 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: beaviso »

Spostrzeżenia kompletnie chybione. I nie ma co dopasowywać teorii. Dla mnie niektóre z "wypełniaczy" biją na głowę kawałki, które zyskały popularność. Choćby Only The Good Die Young i The Prophecy - wolę zdecydowanie od CIPWM i TETMD. A słysząc na żywo The Duellists czy Deja Vu byłbym wniebowzięty...

M.
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11501
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: krusejder »

Nie widzę problemu wypełniaczy na płytach Iron Maiden. Natomiast od 1995 r. trwa dramatyczny problem numerów, które powinny się kończyć po 4,5 minuty a trwają dwa razy dłużej. Albumy Maiden powinny trwać 45-60 minut a czasem się nie mieszczą w 80 (X Factor ze znakomitymi bonusami, które nie weszły na CD)
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Awatar użytkownika
mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Falubazy

Re: Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: mimski »

Potwierdzam, że nie znajduję potwierdzenia dla teorii Krzycha. Wypełniacze są po prostu słabe, a nazywanie Only The Good Die Young wypełniaczem to HEREZJA. Doskonały utwór, jeden z moich ulubionych na POM. Idealnym przykładem płyty bez wypełniaczy jest 7 Syn. Z wyjątkiem Can I Play, który jest jednak przez wielu uwielbiany, to nie znajduję na tej płycie słabych momentów. Nie ma tam jednym słowem wypełniaczy. Podobnie nie znajduję takich na POM. Tak więc jeśli chcą to potrafią nagrać płytę bez "wypełniaczy" i nie ma w tym jakiegoś zabiegu celowego. Zwłaszcza, że wypełniacze właśnie niszczą obraz płyty, czego najlepszym, a wręcz koronnym, przykładem jest FOTD, który byłby świetnym albumem, na poziomie wcześniejszych dokonań, gdyby nie Weekend Warrior, The Apparition, Fear Is The Key oraz From Here To Eternity.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Awatar użytkownika
vyrus
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3241
Rejestracja: śr gru 20, 2006 4:08 pm
Skąd: Bydgoszcz

Re: Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: vyrus »

Ano ja z kolei uważam, że Fear Is The Key to bardzo dobry utwór ;-)
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Nomad1985
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 267
Rejestracja: sob cze 08, 2013 3:06 pm

Re: Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: Nomad1985 »

Przecież napisałem "wypełniacze" a nie wypełniacze, myślicie, że takie wspaniałe utwory jak Invaders, Prophecy, Quest for Fire czy Only the Good Die Young nazwałbym wypełniaczami?
W temacie chodzi o to, ze nieco trudniejsze utwory od hitów, singli, nie będące zarazem grane na koncertach fani uważają za wypełniacze.
I wg.mnie na niemal każdej płycie takie utwory się znajdują i są z reguły dużo ciekawszymi utworami niż dajmy na to Running Free, Run to the Hills, Holy Smoke, Fear of the Dark czy Wicker Man.
Awatar użytkownika
VeeKing
-#
-#
Posty: 1512
Rejestracja: ndz wrz 26, 2010 4:44 pm

Re: Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: VeeKing »

Najwiekszymi wypełniaczami twórczości Maiden są płyty Virtual XI i X Factor :)
Awatar użytkownika
mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Falubazy

Re: Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: mimski »

Nomad1985 pisze:fani uważają za wypełniacze.
Ale którzy fani? Bo ja nie znam żadnego, który miałby cokolwiek złego do powiedzenia na temat Only The Good Die Young, czy innych kawałków z POM, albo z 7 Syna. Faktem powszechnie znanym jest, że Weekend Warrior jest wypełniaczem, bo faktycznie jak się poczyta fora, recenzje albumów itd. to nie spotkałem się jeszcze, by komuś ten kawałek się podobał.

Wydaje mi się, że stawiasz absolutnie błędną tezę. Wynikałoby z niej, że już na etapie tworzenia płyty myślą, zrobimy parę wypełniaczy... moim zdaniem każdy utwór tworzą najlepiej jak się da, a potem w toku nagrywania i prób, stwierdzają, że jedne kawałki gra im sie przyjemniej niż inne i w ten sposób stają się utworami koncertowymi, ale nie sądzę, by na etapie komponowanie Harris wiedział, że Afraid będzie hitem, a Weekend Warrior nie.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Awatar użytkownika
VeeKing
-#
-#
Posty: 1512
Rejestracja: ndz wrz 26, 2010 4:44 pm

Re: Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: VeeKing »

mimski pisze:albo z 7 Syna.
Ja na przykład tytułowego kawałka nie lubie :) reszta z płyty spoko
Awatar użytkownika
Truskawa
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 313
Rejestracja: wt sie 07, 2012 11:57 pm
Skąd: Murowana Goślina

Re: Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: Truskawa »

mimski pisze:nazywanie Only The Good Die Young wypełniaczem to HEREZJA. Doskonały utwór, jeden z moich ulubionych na POM.
EGHEM. ;-)
Awatar użytkownika
vanyorick
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 785
Rejestracja: ndz wrz 12, 2010 1:45 pm
Skąd: Poznań

Re: Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: vanyorick »

mimski pisze:
Faktem powszechnie znanym jest, że Weekend Warrior jest wypełniaczem, bo faktycznie jak się poczyta fora, recenzje albumów itd. to nie spotkałem się jeszcze, by komuś ten kawałek się podobał.
No to jestem pierwszy :) Uwielbiam Weekend Warrior
Awatar użytkownika
mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Falubazy

Re: Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: mimski »

Są gusta i guściki. Niemniej jestem zaskoczony, że takie coś jak WW może się jakkolwiek podobać brrrr... :)

Viking -> o tym, że coś się komuś podoba nie znaczy, że Krzychu dany utwór uznaje bądź nie za wypełniacz, sam to napisał w pierwszym poście. Gdyby tak to oceniać to dojdziemy do wniosku, że stwierdzenie "nie podoba mi się" jest tożsame ze stwierdzeniem "jest wypełniaczem", a wydaje mi się, że nie to autor miał na myśli. W mojej ocenie nie ma wątpliwości, że tytułowy 7 Syn wypełniaczem nie może zostać nazwany, w szczególności w sytuacji, że to tytułowy utwór i najdłuższa kompozycja na płycie. :)

Truskawa -> oj tam... pisałem o OTGDY a myślami byłem przy Die With Your Boots On, tak czy inaczej uwielbiam oba kawałki.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Awatar użytkownika
vyrus
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3241
Rejestracja: śr gru 20, 2006 4:08 pm
Skąd: Bydgoszcz

Re: Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: vyrus »

Dobrym przykładem może być CIPWM, większość ludzi, w tym ja, nie znosi go za ten zniewieściały refren. Jednak nie nazwałbym tego kawałka słabym, gitarki chodzą jak trzeba, z całą pewnością nie jest to wypełniacz. Klasyczne wypełniacze mamy właśnie na FOTD o czym sami muzycy mówili i z czego byli niezadowoleni. Jak teraz analizuję resztę duskografii... może mi ktoś pomoże bo tak jaskrawych przypadków jak WW nie dostrzegam. W latach 80 za Dickinsona nie dostrzegam wypełniaczy wogóle, można by się pewnie sprzeczać o Powerslave ale poza tym pustka.
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6217
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: Słowo co do "wypełniaczy"

Post autor: Mr. M »

mimski pisze:Faktem powszechnie znanym jest, że Weekend Warrior jest wypełniaczem, bo faktycznie jak się poczyta fora, recenzje albumów itd. to nie spotkałem się jeszcze, by komuś ten kawałek się podobał.
No to ja jestem drugi, też bardzo lubię Weekend Warrior. ;)
mimski pisze: W mojej ocenie nie ma wątpliwości, że tytułowy 7 Syn wypełniaczem nie może zostać nazwany, w szczególności w sytuacji, że to tytułowy utwór i najdłuższa kompozycja na płycie. :)
Jak to mówią są gusta i guściki, w mojej ocenie takie When the Wild Wind Blows, mimo że trwa 11 minut, jest wypełniaczem na The Final Frontier.
ODPOWIEDZ