Album Killers pytanie
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Mercenary155
- -#Invader

- Posty: 177
- Rejestracja: śr lis 24, 2010 9:30 pm
- Skąd: Szamotuły
Album Killers pytanie
Chciałbym zapytać czy gdzieś można znaleźć w necie album killers z wokalem Bronka?:D
Kiedyś miałem na MP3 i wiem, że był o wiele lepszy niż z Paulem.
Kiedyś miałem na MP3 i wiem, że był o wiele lepszy niż z Paulem.
Re: Album Killers pytanie
Pierwszy raz słyszę by album " Killers " był nagrany z Dickinsonem. Chyba że chodzi ci o piosenkę " Killers " live.
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Album Killers pytanie
Nieee - krąży w drugim obiegu taśma z demo jego wokali - sesja z listopada 1981 - kilka piosenek z Killers tam jest - nigdy nie było albumu z głosem Bronka, jako takiego...
Re: Album Killers pytanie
Kod: Zaznacz cały
http://blog.wfmu.org/freeform/2006/05/bruce_bruce_the.htmlRe: Album Killers pytanie
O ja cie Wrathchild z Brucem wywala z butów xD Nie żebym miał coś do Paula ale zupełnie inaczej ten utwór teraz brzmi. Pozostałe utwory zresztą też moim zdaniem dużo zyskują. Może gdyby B znaleźli szybciej Killers by był lepiej przyjęty przez opinię publiczną w tamtym okresie bo brzmi świetnie. No ale tego się nie dowiemy już.
-
Tożtoskandal
- -#Prodigal son

- Posty: 32
- Rejestracja: pt lut 25, 2011 2:16 pm
Re: Album Killers pytanie
Yhm, ale chyba w wymiarze parodystycznym? Jak dla mnie Bruce zdecydowanie nie daje rady i brzmi to mocno groteskowo...Zilian pisze:O ja cie Wrathchild z Brucem wywala z butów xD
Re: Album Killers pytanie
Zależy jak leży mi się cholernie podoba dużo bardziej od Paula.Tożtoskandal pisze:Yhm, ale chyba w wymiarze parodystycznym? Jak dla mnie Bruce zdecydowanie nie daje rady i brzmi to mocno groteskowo...Zilian pisze:O ja cie Wrathchild z Brucem wywala z butów xD
-
Tożtoskandal
- -#Prodigal son

- Posty: 32
- Rejestracja: pt lut 25, 2011 2:16 pm
Re: Album Killers pytanie
Ano, zależy. Ja bym np. chętniej usłyszał Paula nawet i na kolejnej płycie, o czym pisałem w wątku obok. Mi po prostu odpowiada bezpośredniość i energia z jaką wystrzeliwuje kolejne wersy Paul, w przeciwieństwie do takich dziwnych wokalnych glutów, jakie serwuje Bruce np. na zakończenie pierwszej zwrotki Wrathchild 
Re: Album Killers pytanie
Odkąd zacząłem słuchać IM (zacząłem od Powerslave) zawsze uważałem i uważam że Bruce jest dla nich stworzony. Nie mam nic przeciw Paulowi czy Blaez'owi. Ich płyty za IM są bardzo dobre. Każdy wniósł coś do zespołu i tworzył jego wspaniałą (kiedyś zapewne legendarną) historię. Nie jestem za Brucem bo jest lepszym wokalistą (niektórzy tak robią Paul i Blaze BE Bruce TAK) Dla mnie Bruce jest świetnym wokalistą to prawda ale on po prostu pasuje do tego zespołu. Jego głos, to jak śpiewa zachowuje się na scenie jak kontaktuje się z publicznością. Słyszałem Go w wykonaniu utworów DP, Ac/Dc i innych kapel i no naprawdę ma coś w sobie bo wykonanie tych utworów jest świetne. Wracając do tego materiału o którym dyskutujemy. Utwory z Brucem bardziej mi się podobają bo styl jego śpiewu, barwa głosu bardziej do mnie przemawia.
-
Tożtoskandal
- -#Prodigal son

- Posty: 32
- Rejestracja: pt lut 25, 2011 2:16 pm
Re: Album Killers pytanie
Coś jak pozycja Ozzy'ego w Black Sabbath, nie?Zilian pisze: Nie jestem za Brucem bo jest lepszym wokalistą (niektórzy tak robią Paul i Blaze BE Bruce TAK) Dla mnie Bruce jest świetnym wokalistą to prawda ale on po prostu pasuje do tego zespołu.
Zasadniczo zgadzam się - z tym, że w moim odczuciu jeszcze ta jedna płyta (TNOTB) powinna być nagrana z Paulem, tam jego wokal moim zdaniem miałby dużą szansę sprawdzić się lepiej, bo to jest płyta w dużej mierze kontynuująca wysokoenergetyczną linię stylistyczną poprzednich. Imaginuję sobie, że gdyby to Paul zaśpiewał np. Invaders, ten utwór nie denerwowałby tak wielu osób. Moja wyobraźnia nie jest natomiast tak głucha, bym miał twierdzić, że sprawdziłby się lepiej w epikach z Piece Of Mind czy dalszych płyt.
Tak, że w kwestii tych kawałków z Killers - Bruce IMEO wokalnie za bardzo to rozwadnia i przyozdabia, niepotrzebnie wyhamowując tym samym energię utworów.
Re: Album Killers pytanie
Tak z Invaders pewnie by sobie poradził ale z Hallowed, Run To The Hills ? Coś mi się wydaje że nie za bardzo. Znaczy zaśpiewać by zaśpiewał ale czy Hallowed wtedy by tak czarował fanów? Wydaje mi się że nie.
-
Tożtoskandal
- -#Prodigal son

- Posty: 32
- Rejestracja: pt lut 25, 2011 2:16 pm
Re: Album Killers pytanie
Do Run To The Hills zaprosiliby jakichś Indian, ot, choćby sami Cree to przecież muzykalni ludzie
http://www.youtube.com/watch?v=ZszR8RRyoQI
a z Halloweed Paul dalby radę, on czasem tak fajnie delikatnie śpiewał, trochę jak gość z Uriah Heep
http://www.youtube.com/watch?v=ZszR8RRyoQI
a z Halloweed Paul dalby radę, on czasem tak fajnie delikatnie śpiewał, trochę jak gość z Uriah Heep
- Mercenary155
- -#Invader

- Posty: 177
- Rejestracja: śr lis 24, 2010 9:30 pm
- Skąd: Szamotuły
Re: Album Killers pytanie
dzięki za linka 
Re: Album Killers pytanie
Świetna jest ta wersja "Killers" z Brucem. Bronek świetnie śpiewa, tak zadziornie, podobnie śpiewał potem na No Prayer i FOTD.
Co do Paula: mam do gościa ogromny szacun, ale nie oszukujmy się: wokalnie Paul do Bruce'a ma się tak jak polska ekstraklasa do premiere league
Nie ta sama liga.
Co do Paula: mam do gościa ogromny szacun, ale nie oszukujmy się: wokalnie Paul do Bruce'a ma się tak jak polska ekstraklasa do premiere league
Re: Album Killers pytanie
A do mnie się od wczoraj Twilight Zone przyczepiło z Bruce'm. Genialność! Lubię wykonania Paula na dwóch pierwszych albumach i szanuję gościa, bo ma swoją cegiełkę w początkowym sukcesie zespołu, ale o ile z utworami Bruce'a nie dałby sobie rady, o tyle Bruce miażdży nawet w utworach z dwóch pierwszych płyt. To jest właśnie ta różnica klas między tymi Panami. Bruce jest po prostu BOGIEM 
Re: Album Killers pytanie
Przecież jakby został DiAnno to NUMBER wyglądałby też inaczej. Jak można porównywać płytę nagraną z kimś innym. Harris wiedział, że Bruce ma lepszy głos, większe możliwości i inaczej pisał kawałki. Co nie zmienia faktu, że dla mnie pierwsze dwie płyty to największy ogień, a MAIDEN JAPAN to cementuje. Słuchać, że tam sekcja jest krwiożercza, że wióry idą z gitar. Amok i heavy metalowy szał a nie wyrachowane, pachnące dolarami koncerciki.


