Black Sabbath - Europa 2013
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Black Sabbath - Europa 2013
Ktoś wie o której BS na scenę wychodzi?
-
Deleted User 4876
Re: Black Sabbath - Europa 2013
Hm, ja się zastanawiam aby lecieć na barieryw kurtce, a najwyzej jak juz złapie metal to kurtałe na barierze powiesze - jest to jakis pomysł - co prawda Ozzy i tak wyleje milion wiader wody wiec suchy człowiek z hali nie wyjdzie - oby tylko autobus parkował blisko :-)
- Mike Patton
- -#Trooper

- Posty: 483
- Rejestracja: czw sie 14, 2008 6:54 am
- Skąd: Zakopane
Re: Black Sabbath - Europa 2013
Mam do sprzedania 1 bilet na Black Sabbath do Pragi.
SEKTOR 121, Rząd 11, miejsce 9. Cena - 200zł Odbiór dziś albo w Krakowie albo w Pradze.
Nie pisać pw , bo nie odpowiadam na nie. Tu jest nr tel. 724-488-685.
SEKTOR 121, Rząd 11, miejsce 9. Cena - 200zł Odbiór dziś albo w Krakowie albo w Pradze.
Nie pisać pw , bo nie odpowiadam na nie. Tu jest nr tel. 724-488-685.
Re: Black Sabbath - Europa 2013
Ja chyba jednak oleję kurtkę i szatnie, biję w samej bluzie i katanie, może nie zamarznęthorgal_30 pisze:Hm, ja się zastanawiam aby lecieć na barieryw kurtce, a najwyzej jak juz złapie metal to kurtałe na barierze powiesze - jest to jakis pomysł - co prawda Ozzy i tak wyleje milion wiader wody wiec suchy człowiek z hali nie wyjdzie - oby tylko autobus parkował blisko :-)
Re: Black Sabbath - Europa 2013
Dzisiaj mi odpisali, że:Pablo1919 pisze:Wie ktoś jak jest z szatniami w O2 Arena w Pradze? Coś mi się kiedyś obiło że są darmowe. I na którym są poziomie?
"cloak room is available only for "standing" tickets and will cost 30 CZK"
Re: Black Sabbath - Europa 2013
Dzięki za odpowiedź! Ale chyba i tak postaram się obyć bez szatni, choć pogoda jest tragiczna. Żeby tylko Black Sabbath dotarło w tej wichurze do CzechBenson pisze:Dzisiaj mi odpisali, że:Pablo1919 pisze:Wie ktoś jak jest z szatniami w O2 Arena w Pradze? Coś mi się kiedyś obiło że są darmowe. I na którym są poziomie?
"cloak room is available only for "standing" tickets and will cost 30 CZK"
Re: Black Sabbath - Europa 2013
Orientujecie się w jakiej cenie mniej więcej sprzedają koszulki z trasy jeżeli oczywiście takie istnieją? Nie wiem ile pieniążków wymieniać...
Re: Black Sabbath - Europa 2013
Istnieją, myślę że skoro w oficjalnym merchu jest to z 17 dolców, to tutaj po doliczaniu nawet jakies tam dodatkowej marży zamkniesz sie w kwocie 450-550 CZKLaminat pisze:Orientujecie się w jakiej cenie mniej więcej sprzedają koszulki z trasy jeżeli oczywiście takie istnieją? Nie wiem ile pieniążków wymieniać...
W Czechach to się piwo nie koszulki kupuje
Support na Bandsitown napisał ze grają o 19, także Sabbaci jak na bilecie 20sta!Madril pisze:Ktoś wie o której BS na scenę wychodzi?
W ogóle co to za support?? Jakies Acid coś, obejrzałem fragment jednego kawałka i w ogóle nie podszedł
Re: Black Sabbath - Europa 2013
od 30 do 35 euro klamco kosztowaly w niemczech. wnioskuje o ostrzezenie za celowe wprowadzanie w blad dla tego uzytkownikajacob1 pisze:Istnieją, myślę że skoro w oficjalnym merchu jest to z 17 dolców, to tutaj po doliczaniu nawet jakies tam dodatkowej marży zamkniesz sie w kwocie 450-550 CZKLaminat pisze:Orientujecie się w jakiej cenie mniej więcej sprzedają koszulki z trasy jeżeli oczywiście takie istnieją? Nie wiem ile pieniążków wymieniać...
Re: Black Sabbath - Europa 2013
wnioskuje o kolejnego bana, sabbath zaczyna o 21. po co w ogole sie czlowieku odzywasz debilu, jak chcesz klamac to w rodzinie przy stole oszukuj rodzine ze masz dziewczyne a nie chlopaka, a nie wprowadzasz w blad ludzi ktorym zalezy na rzetelnej informacji na temat koncertujacob1 pisze: Support na Bandsitown napisał ze grają o 19, także Sabbaci jak na bilecie 20sta!
Re: Black Sabbath - Europa 2013
pomyśleć, że byłbym teraz w Pradze... nie pyknęło. Piszcie od razu po przyjeździe- jak było?
-
Deleted User 4876
Re: Black Sabbath - Europa 2013
Było przemega-whuj-zajebiście ( prosze o warna za słownictwo
) - Top Topów - Tony Iommi jest Bogiem Gitary -a kto twierdzi inaczej ten się nie zna i musi wrócić do szkoły
Koszulki tak jak pisałem były po 600 kcs - fajne - tylko szkoda ze po Gigu z taki fajnych żółtych zostały tylko S-ki - no ale inna została nabyta drogą kupna - :-) Set jak Set - wszyscy wiedzieli co będzie - nowe kawałki na żywo mają takiego kopa - eh - RZEŻNIA - 2 rząd - tylko kostki Iommiego brak ;-( buu
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19512
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Black Sabbath - Europa 2013
No nie wiem... Ja tam nie liczyłem już na "Dirty Women", ponieważ nie grali go od kilku gigów, po drugie - "Rat Salad"! krótko, bo krótko, przed drum solo, ale zawsze. Nie spodziewałbym się tego za **uja. Przewidywałem zabieg z ogranym na tej trasie "Symptom Of The Universe".thorgal_30 pisze:Set jak Set - wszyscy wiedzieli co będzie
Co do samego występu, to czapki z głów. Obawiałem się szczerze mówiąc o forme Ozzy'ego, ale chyba zaczął znowu ćpać, bo (jak na niego) bardzo dużo mówił i generalnie kondycja na 5. Nie było się do czego przyczepić. Co do pozostałych to nie mam pytań. Geezer zabił mnie już raz przy okazji występu u boku Dio, Appice i Iommiego na Torwarze w stolicy w 2007 roku, teraz tylko potwierdził moje zdanie, że jest mistrzem w tym co robi. Iommi - nie mam pytań. Perkusista tez zaskoczenie baaardzo pozytywne. Myślę, ze gdyby za garam zasiadł Bill Ward, wielu byłoby jeszcze bardziej podniecona, lecz wydaję mi się, ze Bill nie zagrał by już tego wszystkiego tak dynamicznie z takim zapałem, którego Tommy'emu odmówić nie można. I nie chodzi mi tu tylko o wspomniane drum solo, ale w ogóle o to, jak żywiołowo podchodził do kawałków, z jaką precyzją i polotem leciał jeden za drugim.
Występ przeszedł moje oczekiwania, każdy kawałek z wczorajszego występu był dla mnie magiczny i bardzo szczególny, bez wyjątku. Podejrzewam, ze w Łodzi TAKIEGO koncertu już nie zobaczymy. Na 666% wiem, że lepszy nie będzie, chciałbym jedynie, żeby był co najmniej tak samo udany, a nie gorszy.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Black Sabbath - Europa 2013
Brak słów, po prostu Bogowie, a Iommi to już jest arcy Bogiem Bogów i jedynym prawdziwym Iron Manem!
To była miazga, ścisk i szaleństwo jak nie u Pepików, a to pewnie dla tego że więcej było tam naszych co się chcą bawić niż Czechów którzy stoją i się gapią i jeszcze sapy mają że ktoś skacze i się drze za ich plecami. Support też był niezły, zapomniałem nazwy kapeli
ale zagrali świetnie, z masą fajnych riffów. No ale Black Sabbath totalnie zmiotło, najbardziej obawiałem się formy Ozzy'ego bo oglądając niektóre filmiki z tej trasy byłem przerażony jego formą wokalną, ale wczoraj zaśpiewał jakby był żywcem wyciągnięty z Reunion 98
wszystkie kawałki przerosły moje oczekiwania, co tu mogę pisać, po prostu widziałem Black Sabbath, teraz mogę umrzeć szczęśliwy 
To była miazga, ścisk i szaleństwo jak nie u Pepików, a to pewnie dla tego że więcej było tam naszych co się chcą bawić niż Czechów którzy stoją i się gapią i jeszcze sapy mają że ktoś skacze i się drze za ich plecami. Support też był niezły, zapomniałem nazwy kapeli
Re: Black Sabbath - Europa 2013
Ja powiem tak - czekam na Łódź, w Pradze nie byłem, ale dobrze, że takie pozytywne komentarze pojawiają się po Pradze.
Często ludzie psioczą na formę Ozzy'ego po tym, jak się naoglądają filmików na YT. Przed koncertem Ozzmana w 2011 roku w Ergo Arenie też był szum, że na filmikach słabo i w ogóle.
Prawda była taka, że wyszedł na scenę i pozamiatał. Bawiłem się świetnie i żałowałem, że tak krótko. Sabbs zagrają dłużej, więc teraz będę mógł się dłużej tym napawać.
Wiele osób narzeka również, że z Ozzy'ego jest słaby wokalista. Dla mnie to jest absolutna ścisła trójka z Bonem Scottem i Brianem Johnsonem. Tyczy się to tylko i wyłącznie moich preferencji muzycznych, ale dla mnie Ozzy to po prostu wielki świr, który świetnie się bawi śpiewaniem i tyle. Nie wymagam od niego głosu, który zdmuchuje wszystko sprzed sceny. Ma dobrze brzmieć, trafiać w mój gust i tyle;)
A poza tym mam sentyment, bo po koncercie w Gdańsku wysłałem list na jego domowy adres i dostałem od managementu zdjęcie z podpisem;)
Często ludzie psioczą na formę Ozzy'ego po tym, jak się naoglądają filmików na YT. Przed koncertem Ozzmana w 2011 roku w Ergo Arenie też był szum, że na filmikach słabo i w ogóle.
Prawda była taka, że wyszedł na scenę i pozamiatał. Bawiłem się świetnie i żałowałem, że tak krótko. Sabbs zagrają dłużej, więc teraz będę mógł się dłużej tym napawać.
Wiele osób narzeka również, że z Ozzy'ego jest słaby wokalista. Dla mnie to jest absolutna ścisła trójka z Bonem Scottem i Brianem Johnsonem. Tyczy się to tylko i wyłącznie moich preferencji muzycznych, ale dla mnie Ozzy to po prostu wielki świr, który świetnie się bawi śpiewaniem i tyle. Nie wymagam od niego głosu, który zdmuchuje wszystko sprzed sceny. Ma dobrze brzmieć, trafiać w mój gust i tyle;)
A poza tym mam sentyment, bo po koncercie w Gdańsku wysłałem list na jego domowy adres i dostałem od managementu zdjęcie z podpisem;)
Re: Black Sabbath - Europa 2013
Tez wrocilem wlasnie do domu.Chyba piękniejszego zakonczenia mojego sezonu wyjazdów koncertowych jak w tym roku nie moglem sobie wymarzyc.Bylo przezajebiscie
Miazga.Mega czad.Moc ze sceny.Naglosnienie bardzo dobre.Dobilem sie bez problemu w GC do trzeciego rzedu na wprost Iommiego.Wokol mnie sami Polacy w GC he he.Czulem sie jak na koncercie w PL gdzie ludzie dobrze sie bawia, spiewaja i szaleja.Ozzy dawal rade, widac ze chlopaki mieli dobra zabawe na scenie.Smiali sie do siebie.Iommi caly czas usmiechal sie do ludzi i kiwal glowa.Nie bede rozpisywal sie o poszczegolnych kwalkach ale przy Paranoid na koncu juz kazdy z tlumu dawal z siebie ile mogl wiedzac ze to koniec koncertu.Moment i ten widok jak Tony zaczyna grac ten slynny riff z Paranoid stojac z 4 metry odemnie naprzeciwko nie zapomne do konca zycia.Nie planowalem koncertu Sabbsow w Łodzi ale po tym co przezylem w Pradze chyba sie skusze.Pozdro dla ludzi z autobusu Nr 1 z Krakowa ze SmokTicket a szczegolnie Tomka, Darka i Damiana.Peace.
Ostatnio zmieniony ndz gru 08, 2013 2:27 pm przez G.R.E.G, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Black Sabbath - Europa 2013
oj, obyś się myliłLukaSieka pisze: Obawiałem się szczerze mówiąc o forme Ozzy'ego, ale chyba zaczął znowu ćpać,
Re: Black Sabbath - Europa 2013
Czyli wbrew opinii jednego napinacza sie dużo nie pomyliłem- jakieś 8złthorgal_30 pisze:Koszulki tak jak pisałem były po 600 kcs
Jak dla mnie Ozzy jak na Ozziego brzmiał rewelacyjnie, właściwie tlyko na Black Sabbath trochę mu się zdarzyło zafałszować
Bohater koncertu (co było do przewidzenia)- Tony Iommi, absolutny geniusz, mistrz nad mistrzami heavy- metalowych riffów
Zresztą Geezera postawiłbym zaraz obok niego, facet wygląda jakby calym ciałem grał na tym basie
A największym zaskoczeniem (oprócz pewnego wydarzenia w autobusie) był dla mnie Clufetos- może to nie Ward, ale nadrabia mocą, na prawdę szacun dla gościa
Zupełnie nie rozumiałem natomiast ludzi, którzy gdy chociażby BS 20-30m dalej grało Iron Mana, szli na 15min po piwo, albo do kibla??!!! Już nie mówiąc o tych co siedzili jak kołki
Re: Black Sabbath - Europa 2013
Jestem zaskoczony tym, na jakim wy koncercie byliście.
Tak jak zgadam się co do sfery muzycznej, tak Ozzy zarżnął jak dla mnie ten koncert. Na N.I.B. myślałem, że się popłaczę, bo kocham ten kawałek, a Ozzy go bezceremonialnie zniszczył wokalnie... Pierwsze 2-3 utwory dawał rade, ale im dalej w las, tym więcej pajacyków zamiast śpiewania, co jest smutne
No ale wiedziałem czego się spodziewać, dopóki było słychać instrumenty, to było cudownie, ja dla odmiany bardziej wyróżnie Butlera niż Iommiego, ten bas dalej siedzi mi na przeponie. Oczywiście Iron Man też dobrze, do tego dołączył się Clufetos, który był po prostu obłędny - dzięki takiemu zaangażowaniu nie mam żadnych żalów co do braku Warda
ot i tyle, rewelacyjny koncert z dobrą ekipą i było ok
Tak jak zgadam się co do sfery muzycznej, tak Ozzy zarżnął jak dla mnie ten koncert. Na N.I.B. myślałem, że się popłaczę, bo kocham ten kawałek, a Ozzy go bezceremonialnie zniszczył wokalnie... Pierwsze 2-3 utwory dawał rade, ale im dalej w las, tym więcej pajacyków zamiast śpiewania, co jest smutne
No ale wiedziałem czego się spodziewać, dopóki było słychać instrumenty, to było cudownie, ja dla odmiany bardziej wyróżnie Butlera niż Iommiego, ten bas dalej siedzi mi na przeponie. Oczywiście Iron Man też dobrze, do tego dołączył się Clufetos, który był po prostu obłędny - dzięki takiemu zaangażowaniu nie mam żadnych żalów co do braku Warda
ot i tyle, rewelacyjny koncert z dobrą ekipą i było ok


