Fatal Portrait - 7,5/10
Abigail - 10/10
Them - 8/10
Conspiracy - 9/10
The Eye - 7/10
The Spider's Lullabye - 7/10
The Graveyard - 4/10
Voodoo - 6,5/10
House Of God - 6/10
Abigail II: The Revenge - 6,5/10
The Puppet Master - 7/10
Give Me Your Soul... Please - 6/10
Fatal Portrait - 6/10
Abigail - 7/10
Them - 8/10
Conspiracy - 9/10
The Eye - 6/10
The Spider's Lullabye - 5/10
The Graveyard - 8/10
Voodoo - 4/10
House Of God - 5/10
Abigail II: The Revenge - 6/10
The Puppet Master - 2/10
Give Me Your Soul... Please - 2/10
Fatal Portrait - 8,5/10
Abigail - 10/10
Them - 9/10
Conspiracy - 8/10
The Eye - 7/10
The Spider's Lullabye - 7/10
The Graveyard - 5/10
Voodoo - 6,5/10
House Of God - 6/10
Abigail II: The Revenge - 5/10
The Puppet Master - 5,5/10
Give Me Your Soul... Please - 4/10
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Na razie cisza, ale jak będzie to na 666% jedziemy. Ostatnio w Hali Koło był ogień, diabeł i orgazm. Jeden z najlepszych koncertów jakie widziałem... ścisk niemiłosierny!
Skandaliczne zachowanie gitarzysty Pete Blakka na koncercie w Madrycie podczas trasy Conspiracy. Parę miesięcy później, niedługo po nagraniu The Eye został usunięty z zespołu.
Fatal Portrait - 8/10
Abigail - 10/10
Them - 10/10
Conspiracy - 10/10
The Eye - 9/10
The Spider's Lullabye - 7/10
The Graveyard - 8/10
Voodoo - 9/10
House Of God - 7/10
Abigail II: The Revenge - 9/10
The Puppet Master - 8/10
Give Me Your Soul... Please - 7/10
Koncert(y) super. Dobrze to brzmi, Król w formie. Generalnie nie ma się do czego przyczepić, ale żałuję, że padło na trasę Abigail, bo to jednak bardzo przewidywalny materiał. Wykonania koncertowe są bardzo zbliżone do studyjnych, więc słucha się tego bez jakichkolwiek zaskoczeń...A trochę szkoda. Ogólnie rzecz warta polecenia, chociaż nie za cenę, którą życzy sobie za to Mystic.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Fani Kinga Diamonda czekali na tę informację ponad dekadę, ale w końcu możemy ją potwierdzić – w przyszłym roku swoją premierę będzie miał studyjny album artysty.
Poznaliśmy pierwsze szczegóły studyjnego wydawnictwa Kinga Diamonda, które będzie pierwszym albumem artysty od 12 lat. Płyta zatytułowana została „The Institute”, a pierwszy zapowiadający ją singiel opublikowany zostanie jesienią tego roku. Wiadomo na razie, że wydawnictwo światło dzienne ujrzy w 2020 roku.
W związku z promocją wydawnictwa King Diamond zapowiedział już trasę koncertową po Ameryce Północnej, która odbędzie się w listopadzie i grudniu tego roku. Co prawda będzie to miało miejsce przed premierą płyty, ale należy zakładać, że amerykańscy fani muzyka zapoznają się z premierowym materiałem.